Jump to content
Dogomania

zula131

Members
  • Posts

    2109
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zula131

  1. Też proszę o dopisanie: Jadwiga Staszewska Krupski Młyn
  2. Pewnie wiele razy to już powtarzałam, ale powtórzę jeszcze raz - Dino jest niesamowity. Na spacerze bardzo się pilnuje, co chwilę sprawdza, czy jestem blisko. A gdy wracamy, bez żadnych komend, bez smyczy sam się ustawia i idzie przy nodze. Jestem z niego dumna :loveu: Foty są bylejakie, bo robione w ruchu. W niedzielę dostał ostatnią tabletkę i robimy pauzę (jednak nie jest to rimadyl tylko jakiś inny niesterydowy przeciwzapalny. Nie znam nazwy, ale kondycja Dinka dużo się poprawiła). Apto-fleks i nasercowe będziemy podawać dożywotnio.
  3. Podesłałam mu wątek z zapytaniem o miejsce
  4. Od jamora Ares poszedł do domu (podczytuję ten wątek ;)), może znalazłoby się miejsce. Jamor robi cuda z tymi psiakami.
  5. Tak pomyślałam...:angryy::angryy::angryy: Przepraszam, ale w tej chwili cisną mi się tylko niecenzuralne słowa, więc lepiej nie napiszę nic więcej
  6. Boziu, jaki umęczony bidusiek :-(. Chyba pierwszy raz w życiu wyleguje się na piernatach, chyba jeszcze nie wierzy, że to wszystko prawda, że ktoś go kocha, karmi i dba o niego :-(. A te kolanka - co z nimi, że trzeba operować?
  7. Może powinno się wpisać tych ludzi na cz.k.? Bo chyba odpowiedzialni to oni nie są :shake:
  8. [quote name='OlaLola'] Ach, żeby każda ucieczka tak się skończyła.[/QUOTE] Amen :lol:
  9. Uffff!!! Jesteście wielkie :loveu::loveu::loveu: A Charly teraz pewnie zna TG lepiej, niż niejeden stary mieszkaniec :evil_lol:
  10. Już nie uciekaj, Tapuniu, daj się złapać dziewczynom, maleńka :modla:
  11. Charly, wielki szacun za Twoje ogromne zaangażowanie w szukaniu Tapi. Mam nadzieję, że jej właściciele równie gorliwie starają się ją odnaleźć...
  12. Dino jest ubrany połowicznie. Taks zmiksowała jeszcze drugą część, podtrzymującą zad, którą się dopina do szelek i mocuje uchwyt. Niestety, Dino, jak każdy facet, nie lubi przymiarek ;). Muszę wyczaić odpowiedni moment. Prędzej czy później dopadnę go :lol:. Taks :loveu::loveu::loveu: wielkie, wielkie dzięki :loveu::loveu::loveu:
  13. Nie potrafię tego skomentować, nie ma takich słów... Przelałam 30 zł
  14. Wszystkie Ruperty na świecie mogą się schować :p Dziewczyny, Taks jest niesamowita !!! :loveu::loveu::loveu: Już szyje, a to, co wymyśliła, powinna opatentować :loveu:
  15. Jasne, że pamiętam, następnego dnia język miałam jak kołek :evil_lol:. A Ty twardziel jesteś. Ja nawet nie próbuję rzucać i na wszelki wypadek żadnych takich obietnic nie składam.
  16. Pamiętam te wpisy. Hmmm.... ktoś tam miał rzucić palenie :cool3: W porównaniu z tym brykającym kolegą Dino jest rzeczywiście za gruby :oops: (chociaż wetka twierdzi, że jest w sam raz)[SIZE=2]. Masz rację, poczekamy na Taks .
  17. Nuuuudno nez piłeczki [url]http://www.youtube.com/watch?v=1jkEJVV8dEs[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=jDClESO0qQY[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=rZDdz6UqXoI[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=ELiWPkduWF4[/url]
  18. Agatko, Brązowa, dziękuję. Już się doprowadziłam do pionu. Po prostu w ostatnich czasach skumulowały się choroby, cierpienia i odejścia bliskich ludzi i zwierząt a choroba Dino jeszcze to przypieczętowała. Jakieś cholerne fatum. Na razie jest nieźle. Dzisiejszy spacerek był nieco dłuższy, z przerwami na odpoczynek. W necie wypatrzyłam coś takiego: http://www.firma-admiral.pl/upraz__kamizelkowa.html Tylko nie wiem, jak ze środkiem ciężkości, czy na schodach spełniłoby to rolę. Teraz jeszcze nie potrzebujemy, ale wolałabym na wszelki wypadek (tfu, tfu!) mieć coś podobnego pod ręką. Ciekawe, co w tych żwaczach jest oprócz smrodu, że one tak za tym przepadają :roll:
  19. Acana jest be, nie lubimy. Dzisiaj dostaliśmy od wetki w prezencie wór próbek rc - trochę lepsze, ale też dziamiemy bez entuzjazmu. Preferujemy gotowane :p. A ponad wszystko są żwaczyki po wieczornym (a właściwie nocnym) spacerze. I ukochana szafka, w której mieszkają. Pilnujemy jej jak oka w głowie. Żaden kot nie ma prawa zbliżyć się do niej. Jutro kurier ma przywieźć chodniki. Funkcjonujemy, tak łatwo się nie damy.
  20. Zamówiłam na allegro kilka metrów podgumowanego chodnika. Porozkładam, gdzie tylko to możliwe. Dawno temu polikwidowałam wszystkie dywany (nie chciało mi się walczyć z sierścią, a poza tym mój chory na SUK Maks uwielbiał je zraszać). Takie sztukowanie, jak w tej chwili, nie ma sensu, bo Dino i tak wybiera gołą podłogę. Wczoraj rano serce mi popękało na milion kawałków - ciężko mu było wstać i po kilku nieudanych próbach spojrzał na mnie wzrokiem z pierwszych stron wątku :-(. Teraz na razie jest ciut lepiej, wychodzimy, drepczemy na spacerkach i wydaje się, że psychicznie z nas dwojga Dino jest w lepszej formie. Wiem, że teraz powinnam być silna i rozsądna, ale emocje, niestety, biorą górę. Bardzo go kocham, a nie powinnam. Byłoby łatwiej. Agatko - po. Na jednym z filmików widać, jak się zatacza.
  21. Napisałam do Taks, obiecała coś zmiksować, ale dopiero po 15-tym września, bo teraz jest okrutnie zabiegana. Dzięki serdeczne za namiary
  22. Ten rimadyl niewiele pomaga. Dino chodzi coraz słabiej :-(. I ogon mu trochę opadł. Przy siusianiu czasem podnosi nogę, a czasem już nie. Pewnie wetka niebawem wdroży nivalin. Chodzę po różnych forach i zastanawiam się, czy nie zasugerować wetce alternatywy: http://www.forum.**********/showthread.php?t=5824&page=2 post 25 i 26 http://zdrowestawy.com.pl/index.php?p53,canine-inflamex-473ml Powoli zaczyna mi się robić mętlik w głowie... Dziś w Biedronce kupiłam matę antypoślizgową i żałuję, że tylko jedną. W mieszkaniu porozkładałam koce i kupiłam na allegro dwa takie niziutkie posłania dla Dino - służą mu do leżenia i łatwiej mu wstawać, ale on i tak woli płytki :mad:, pewnie z powodu gorąca. W bazarkach na wątku "usługowym" wpisałam prośbę (na razie bez odzewu), może i głupią, ale niczego innego nie potrafię wymyślić: [quote name='zula131']Może znacie kogoś, kto szyje psie kubraczki? U mojego Dino zaczyna się choroba zwyrodnieniowa, jest leczony, ale coraz trudniej jest mu chodzić po schodach :-(. Mieszkamy na pierwszym piętrze, nie dam rady go unieść (33 kg). A boję się, że nadejdzie ten moment... Historia lubi się powtarzać, moja Saba miała to samo. Podtrzymywałam jej zad szerokim pasem i tak szła po schodach. Ale ona miała mocne przednie łapki i dawała jakoś radę. Dino natomiast przednie łapki też ma słabe :-(. I tak sobie wymyśliłam, żeby uszyć jakiś taki wzmocniony i miękki pod brzuchem kubraczek, z mocnym zapięciem, trochę go usztywnić a od góry zrobić jakiś uchwyt jak u walizki. Może to jest głupi pomysł, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Nie potrafię szyć, jestem totalnym antytalentem, mam natomiast jakieś kurtki ocieplane, z których można byłoby coś wykroić. To nie musi być piękne, byle było mocne.
  23. Może znacie kogoś, kto szyje psie kubraczki? U mojego Dino zaczyna się choroba zwyrodnieniowa, jest leczony, ale coraz trudniej jest mu chodzić po schodach :-(. Mieszkamy na pierwszym piętrze, nie dam rady go unieść (33 kg). A boję się, że nadejdzie ten moment... Historia lubi się powtarzać, moja Saba miała to samo. Podtrzymywałam jej zad szerokim pasem i tak szła po schodach. Ale ona miała mocne przednie łapki i dawała jakoś radę. Dino natomiast przednie łapki też ma słabe :-(. I tak sobie wymyśliłam, żeby uszyć jakiś taki wzmocniony i miękki pod brzuchem kubraczek, z mocnym zapięciem, trochę go usztywnić a od góry zrobić jakiś uchwyt jak u walizki. Może to jest głupi pomysł, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Nie potrafię szyć, jestem totalnym antytalentem, mam natomiast jakieś kurtki ocieplane, z których można byłoby coś wykroić. To nie musi być piękne, byle było mocne.
×
×
  • Create New...