-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Eee tam..:oops: Są tacy, którzy poradziliby sobie lepiej:roll: Kupa zdrowa i śliczna (o ile można tak to określić:diabloti:), śmierdzi też niezwykle uroczo:evil_lol: [B]Dzisiaj nabyłam: 1) Gentamycyna inj. 0,04 g, 5 ampułek- 3,43 zł; 2) Portagen (proszek, do roztworów, do stosowania przy zaburzeniach trawienia i wchłaniania tłuszczów oraz w niedożywieniu i wyniszczeniu organizmu): 44,88 zł. Razem: 48,31 zł.[/B] Podobno po Portagenie tyje się bardzo szybko, nawet wet mi mówił, że mam uważać, żeby się kluską nie zrobił:razz: Ale skurczybyka znalazłam dopiero w 6 aptece, i to w Centrum Wrocławia! Troszkę zwiększyłam mu dawki żywieniowe.. No i myślę o tym srebrze.. Czy ja nie jestem rozrzutna..?:roll: Powiedzcie mi jak przesadzam.. -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
NaamahsChild replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Moja siostra ma do sprzedania duży kojec metalowy dla psów, największy jaki można było kupić. Jest nowy i prawie nieużywany, ma około 6 m-cy. Kupa kasy na niego poszła, a tylko stoi. Myślę, że na dogo przyda się znacznie bardziej. -
cierpiąca ONka ma cudowny DOM u Gosi17 /BYTOM
NaamahsChild replied to AleksandraJ's topic in Już w nowym domu
Oluś, kochanie, postaram się załatwić najtaniej jak będę mogła, a przynajmniej spróbuję partycypować w kosztach - jak np. ja wykonam zastrzyk, to będzie płatność tylko za lek, bez robocizny:roll: -
[MA DOM] Bytomski Bernardyn - z dominującym usposobieniem
NaamahsChild replied to AleksandraJ's topic in Już w nowym domu
Kasiu, ja mogę zrobić. Nie wiem czy tak dobre jak Isadora, ale robiłam dla Soni i Stokrotki. -
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
NaamahsChild replied to paros's topic in Już w nowym domu
E, nie no, za mało zjadła, żeby ją miało przeczyścić:eviltong: -
cierpiąca ONka ma cudowny DOM u Gosi17 /BYTOM
NaamahsChild replied to AleksandraJ's topic in Już w nowym domu
[B]Oluś:loveu:, Zbójini:loveu: [/B]No, piękna, to teraz tylko hooop po domek:cool3: Zobacz ilu ludzi Cię kocha! Ja, póki co, nie mogę się niestety dołożyć, sama tymczasuje:oops: Ale obiecuję pomóc w przypadku jakiś problemów zdrowotnych. -
Bardzo chora kotka Majeczka. Maja odeszła [*]
NaamahsChild replied to BIANKA1's topic in Kotki już w nowych domach
Dzięki. Wybacz mi moją ciekawość:oops: Po prostu w przyszłości będę mieć do czynienia z podobnymi przypadkami, także z kolegami po fachu o różnych poglądach na świat zwierząt (mam np. takich, którzy uważają, że jedynie koń jest wart uwagi, kot na polu ma myszy łapać, a pies.. po co szczepić? sterylizować? broń boże! jak zachoruje, to umrze i będzie następny.. Tak, tak, oni za jakiś czas będą weterynarzami:angryy:). Takie tematy, szczególnie u kotów są bardzo trudne i zawiłe, dlatego chciałabym nauczyć się jak najwięcej, by móc pomóc. -
Z prawdziwą przyjemnością bym z Tobą pojechała, zakręcona dziewczyno:cool3: Musimy tylko jakiś wspólny termin ustalić o voila:diabloti:
-
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[B]mafik[/B] - dzięki za radę:razz: Po konsultacji z weterynarzem możliwe, że się skuszę i na srebro. Ale rana goi się pięknie:loveu: Coraz mniej ropki, zapach powoli znika, dziura się zmniejsza.. A Dedal zaczyna wracać do formy i się rządzić:diabloti: Jak jadł kość to dzisiaj na mnie zawarczał, ale zaraz go do pionu postawiłam, co mi tu będzie chłopak fikał:cool3: Generalnie kość jest jego punktem zapalnym, pilnuje jej i odpędza koty oraz Blanche. Od wczoraj zaczęliśmy to, co robię zawsze z dobermanami, czyli pokazywanie parteru. Zaczynam oficjalnie dominować i podkreślać to na każdym kroku. Potyczki na oczy co kilka chwil to standard, ale bardzo skuteczny ([I]mama mówi, że mnie prawdziwy agresor kiedyś zaatakuje, bo nie wytrzyma wyzywającego spojrzenia, ale uważam, że tak zwana mowa ciała potrafi odnosić zaskakujące efekty, bo przecież, tu nie tylko o oczy chodzi[/I]). Mały sukcesik z rana: nie było, póki co, żadnej awantury - Blanche załapała i przestała pokazywać kły. Jeśli ktoś mamrocze, to właśnie Dedal. A jak się w łóżku rozwala:-o Obudziłam się w nocy, a on jak szczeniak - spał na grzbiecie z bezwstydnie rozchylonymi łapami:roll: Wcześniej przeoczyłam dziwnie wyglądające jądro - nie oglądałam go - [I]mea culpa[/I]:oops: Po dzisiejszym obmacywaniu na najądrzu jakbym czuła guzek.. Mam nadzieję, że to tylko moje przewrażliwienie.. -
Tak to bywa, kobiety po prostu mają to coś, może w swoim zapachu, może głosie - co sprawia, że psy szybciej im ufają:cool3: Za to mężczyźni częściej zostają "panami" tudzież "samcami alfa":eviltong: A może by chcieli takie cudeńko, gdy nabierze sił?:razz: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wrzucony-do-studni-w-nylonowym-worku-juz-w-dt-potrzebne-wsparciei-124691/[/url] Jest od soboty u mnie na dt..
-
Bardzo chora kotka Majeczka. Maja odeszła [*]
NaamahsChild replied to BIANKA1's topic in Kotki już w nowych domach
[B]Bianko[/B], mogłabyś mi napisać na PM u jakiego lekarza na naszych klinikach byłaś? Jestem przekonana, że miała to samo, co moja Kleo. Dostawała 3 razy dziennie kroplówki, sama w mieszkaniu jej aplikowałam. Jechała na przeciwbólowych, przeciwgorączkowych, przeciwzapalnych.. Wszystkim, czym tylko było można. Nie wymiotowała jedzeniem, tylko białą pianą, do tego dołączył się bardzo nieprzyjemny zapach z pyszczka, ale i nie wypróżniała się. Byłam obecna przy jej sekcji (to nie jest miły widok, szczególnie, gdy to Ty sam rozcinasz własne maleństwo.. miała zaledwie 3 miesiące..) i widziałam te ogromne białe grudy w jej jelitach, które zaczopowały całe wejście. Pojawiało się zapalenie otrzewnej, nagromadzony płyn (to dlatego miała taki wielki, miękki brzuchol, czego się, niestety, domyślaliśmy). Nadostre zapalenie jelita nie jest przyjemną sprawą, a niestety, w zasadzie nieuleczalną, szczególnie u bardzo młodych kotków, które operacji po prostu nie przeżyją.. Nie wiem czemu, ale objawy Mai wydają mi się niezwykle podobne. Leczyłam ją od soboty wieczora do środy nad ranem i nigdy nie zapomnę tych dni, podczas których walczyłam o nią całą sobą. Jedyne co mnie pociesza to fakt, że umarła na moich rękach, garnąc się do mnie, choć nieprzytomna i dysząca, to jednak podświadomie łaknąca ciepła i mojego zapachu. Bianko, daliście jej bardzo dużo. Swoją miłość, ciepło, zaufanie. Dla niej nie było nic ważniejszego. -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[quote name='AleksandraJ']JaK tam ulubieniec mojego TZ i moj ;D ??? Co to sie stalo, ze sie z Blanche sprzeczją ? ;/[/quote] A rana coraz lepiej.. Dzisiaj już zdecydowanie mniej ropki, mniejsza opuchlizna.. A ja wcale jak Aniołek nie wyglądam..:diabloti: -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
NaamahsChild replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='halbina']no ale moje są przypisane do jakiejś konkretnej rasy :eviltong: ;)[/quote] Chyba były, bo teraz to leonbergerów nie przypominają:evil_lol: -
[MA DOM] Bytomski Bernardyn - z dominującym usposobieniem
NaamahsChild replied to AleksandraJ's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasia nero 1']NCh to marta chyba nie pomyliłam imienia:lol:jak będziesz w przychodni to daj znać mieszkam niedaleko i podejdę to ustalimy co jeszcze robić bo na kompie nie zawsze jestem nr.tel.513067514[/quote] Nie ma problemu, prawdopodobnie będę koło 27.11 - to się z Tobą skontaktuję:razz: -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magdina']Może jak Dedalek dojdzie juz do siebie to umówimy sie na wspołny spacer z psiakami?podrzuciłabym ci przy okazji troche karmy dla psiaka[/quote] Bardzo chętnie:diabloti: Dedal już zasuwa jak autko, ja mam wrażenie, że szaleje ponad swoje możliwości na tych badylkach. Teraz go korci kurczaczek, którego kupiłam, a się chłodzi po ugotowaniu. Dzwoniłam do znajomego weterynarza, podtrzymujemy Rywanol i maść, dołączamy jodynę, Gentamycynę w maści i preparat witaminowo-wzmacniający. Jutro rano jadę po recepty. Zostałam pochwalona za dietę i leczenie:diabloti: W czwartek umówiłam się na wizytę domową, Dedal zostanie zobaczony dokładnie. Tylko jedna sprawa rzuca cień na całą sytuację. Relacje Tristana z Blanche:shake: Najgorsze jest to, że incydenty mają miejsce tylko wtedy, gdy w mieszkaniu pojawiam się JA:mad: Po prostu one rzucają się na siebie z kłami i wyraźnie manifestowaną zazdrością i niechęcią. Z rykiem muszę je rozdzielać i za karę zamykać w osobnych pokojach, z dala ode mnie. Mam nadzieję, że wkrótce im minie:roll:.. Jak nie, chyba będę musiała się wyprowadzić:eviltong: A z newsów: [B]Dedal potrafi otwierać drzwi[/B].. [B]Bilans zakupów z dzisiaj: 1) Jodyna: 1,35; 2) Udka z kurczaka, 1 kg: 7.99. Razem: 9,34. Przelewy na Dedalka: 1) Ania Ż.: 100 zł; 2) Ewa B.: 50 zł; 3) Magda 222: 50 zł; 4) Dorota W.: 40 zł; Razem: 240 zł.[/B] [CENTER][COLOR=Blue][B]Dogomaniacy! Dziękuję Wam w imieniu Dedala! Dzięki wam mogę zainwestować w najlepsze możliwe środki, by pomóc mu wrócić do normalności. To Wy daliście mu szansę na nowe życie![/B][/COLOR] [/CENTER] -
cierpiąca ONka ma cudowny DOM u Gosi17 /BYTOM
NaamahsChild replied to AleksandraJ's topic in Już w nowym domu
Nie olewają ślicznotki! -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/dedal5.jpg[/IMG] I śpimy..:diabloti: -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Mysiu, w karcie ma napisane 5 lat. Ja bym mu dała 3,5 - 4, ale wet oceni jak z nim pojadę.. Jest cudowny, chodzi za mną krok w krok i wiernie zagląda w oczka.. Pozwala sobie robić wszystko, nawet lek na biegunkę w strzykawce mu w faflę podaję, uszka wyczyściłam. Dziękujemy za Psiego Anioła.. aż poczułam ciepło w sercu. -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Dedal to kanapowiec jak się patrzy:cool3:: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/dedal4.jpg[/IMG] Po podaniu leku kupka coraz lepsza, bardziej gęsta i stała. Przystojniak wykąpany, wyczesany, wymiziany. Łaknie człowieka i jedzenia:eviltong: Jest piękny, bardzo ONkowaty, aż boję się myśleć, co będzie jak wróci do formy - mister:diabloti: -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[quote name='Negri_2008']Przez całą sobotę i pół niedzieli nie mogłam tu zajrzeć (przekochana rodzinka :p ) a tu takie dobre wieści :multi: Jestem kompletnie zaskoczona tym, że Tristan a właściwie już Dedal to taki łóżkowy piesek :crazyeye: Czy mozna uznać, że on już kiedyś w łóżku spał i wie, co dobre? Tylko co za kreatura wrzuca do studni psa z którym wcześniej spała w łóżku :hmmmm::angryy:[/quote] Dedal nie tylko wie co to jest łóżko, potrafi zachować czystość w mieszkaniu, wie, co to lodówka, grzecznie chodzi na smyczy.. -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Witamy w niedzielny poranek:evil_lol: Około 7 rano obudziłam się, gdy poczułam psie cielsko, kładące się obok mnie. Otwieram oczy, myśląc, że to Blanche, patrzę.. a ona śpi na moich udach. Odwracam głowę.. a tu Dedal się wywalił, położył mi główkę na piersi i lizał po policzku:loveu: Chodzi za mną, wodzi oczami, przychodzi się miziać.. Zjadł wywar z Acaną, poszliśmy na spacerek. Ma biegunkę:roll: Ale to jasna kupcia, taka papkowata - więc kurczaczek, jelitka muszą powoli zaskoczyć. Kupię dzisiaj Nifuroxazyd lub Lactid. Chłopak namiętnie penetruje nasz kubeł w kuchni, a ja go wywalam:p Teraz śpi sobie w legowisku, ale już niedługo:diabloti: Bo wkrótce kąpiel, czesanie i jakieś fotki nowe. -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysia_']DT ;) Marta, kiedy foteczki? :loveu:[/quote] Nie ma to jak odblaskowe szeleczki: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/dedal3.jpg[/IMG] W łóżeczku (chłopak pakował się do naszego, ale Blanche ostro go skarciła i z hukiem wywaliła:eviltong:): [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/dedal2.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/dedal1.jpg[/IMG] Oto i one:razz: Przepraszam, że tak długo, ale net muli mi niemiłosiernie.. Olusia zaproponowała przechrzczenie Tristana na Dedala (na widok mojego rudzielca o imieniu Ikar), co wy na to?:roll: Cóż mogę powiedzieć na dzień dzisiejszy.. Wiedziałam, że jest chudy, ale widok słaniającego się na nogach psiaka:placz: Powalił mnie na kolana. Biedak na początku był tak słaby, że siusiał pod drzewem na kucki jak dziewczynka! Po wejściu do mieszkania pochłonął przygotowaną dla niego malusią porcję Acany, dokończył resztkę mojej suni:eviltong: i pił tony wody. Byliśmy 4 razy na sikaniu, robił też małe, suche kuleczki - kupkę. Jest niezwykle osłabiony, mimo to skacze na widok jedzenia:-o Porwał kość i jej pilnował, w ogóle, warczy na moją sunię - gdy tylko się do niego zbliży, ale karcę go za to, tak samo jak i ją, gdy się stawia wobec niego. Nie ważyłam, nie mierzyłam, nie kąpałam.. I tak dzisiaj ma za sobą ogromne przeżycia. Jutro doprowadzę go do stanu używalności;) Rywanolem przemyłam ranę, posmarowałam maścią. Zdecydowałam, że antybiotyk podam mu w poniedziałek, najpóźniej we wtorek idziemy do weterynarza (w pon mogę po prostu nie wyrobić się na uczelni) na badania. Przede wszystkim odrobaczamy, bo bez tego, biedak, może nic nie przytyć..:shake: Zrobię mu też badania krwi, żeby zobaczyć w jakiej jest kondycji hematologicznej. Zainwestujemy także w dobry preparat wzmacniający, dosypywany do karmy. Na dzień dzisiejszy zdecydowałam, że będę go karmić 4-5 razy dziennie po malutkich porcjach (żałujcie, że nie mogliście zobaczyć tego wyrzutu w oczach, mówiącego: "jeeeeeszczeee, co tak mało?:diabloti:" ale, trzeba, eh). 2 razy Acana z rosołkiem (wywarem z ugotowanych udek z kurczaka), 2 razy mięsko z udka z kurczaka z makaronem (oczywiście, wszystko bez soli i takich tam wspomagaczy). [B]A oto moje wydatki na dzień dzisiejszy: 1) Smycz: 32.90; 2) Kość wieprzowa: 1.90 (jako potencjalny wabik, gdyby coś szło nie tak); 3) 2 udka z kurczaka: 3.40; 4) Acana small breeds 3 kg: 43; Razem: 81.20 Opłata za transport: 120.32, my mamy do zapłacenia 110 zł[/B], co już zrobiłam. Na wszystko mam paragony, mogę wrzucić fotki, jeśli potrzeba..?:oops: -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
NaamahsChild replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Nie, nie, nie je kości, porwał mojej suni i pilnował:diabloti: