Jump to content
Dogomania

NaamahsChild

Members
  • Posts

    2850
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NaamahsChild

  1. Dziękujemy bardzo!:loveu: To kocham w dogomanii - szybki przepływ informacji i natychmiastową reakcję! Skontaktujemy się z p. Kasią zaraz z jutra rana - mam nadzieję, że informacja o domku okaże się prawdziwa..
  2. Idealnie by było, gdyby okazało się, że trafi do nowego domku.. i to szybko..
  3. Klementynko, na razie możesz podać namiary na mnie, moja kom: 509759692, gg: 7522904. Będę się na dniach kontaktować z p. Marią Waucerz, która jest prezesem TOZu w Bytomiu i jest na bieżąco w temacie Areska..:roll:
  4. Dokładnie, tak prosił, skamlał.. i ten wzrok:-(
  5. Cholernie chciałabym mu pomóc.. Wprost nie mogę na to patrzeć..:placz::placz::placz: A jeszcze jedna bida dzisiaj została pogryziona, i to porządnie przez innego psa:placz: Leżała tam, ze wybałuszonymi oczętami i zwężonymi źrenicami - natychmiast zawiadomiłyśmy pracowników schroniska:placz: Cała się trzęsła ze strachu.. Jej też trzeba pomóc!:placz: Wieczorem założę jej osobny wątek..
  6. Hoopaj w górę cudeńko!:placz: On tak bardzo nas potrzebuje.. Mówią, że ma około 16 lat.. 16 lat za dużo, żeby żyć? 16 lat za mało, żeby umrzeć? 16 lat, by kochać!
  7. Ja też chcę go wyciągnąć, muszę! Po prostu sobie tego nie wyobrażam:placz:
  8. Dobek kapitalny:loveu: Oj, wymiziam Ci zwierzaki.. Przepraszam za offa: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/bytom-skrajnie-wychudzony-glodzony-pies-w-typie-dobermana-blaga-o-pomoc-124458/[/url]
  9. To co w końcu z nim będzie? Przepraszam, za offa, ale sprawa pilna: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/bytom-skrajnie-wychudzony-glodzony-pies-w-typie-dobermana-blaga-o-pomoc-124458/[/url]
  10. Spróbuję jutro lub w środę (podejrzewam, że we wtorek go nie będzie - święto). Przy okazji offuję, ale to też psiak z tego schroniska:-(: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/bytom-skrajnie-wychudzony-glodzony-pies-w-typie-dobermana-blaga-o-pomoc-124458/[/url]
  11. [B]Witam.[/B] Dzisiaj razem z [B]AleksandraJ[/B] i moim TZ udaliśmy się do bytomskiego schroniska, by przyjrzeć się bliżej i sfotografować bernardyna z innego wątku na dogomanii. Jednak pierwszym psem, który rzucił mi się w oczy był [B]ON[/B]. [B]Przeraźliwie chudy, przecudny dobkowaty pies. Łzy cisnęły mi się do oczu, gdy patrzyłam na ten obraz nędzy i rozpaczy[/B]:-( Niewiele się namyślając, poprosiłam TZ, by porobił mu zdjęcia. Potem rozmawiałam o nim z zastępczynią schroniska. [B]Ma około 3 lat. W schronisku przebywa od 10 października, odebrany przez TOZ i policję z rąk oprawcy. Nie oddał go dobrowolnie, umundurowani musieli go skuć w kajdanki, by ten potwór pozwolił go zabrać! Przez te całe 3 lata swojego życia był karmiony CHLEBEM Z WODĄ! Pracownik schroniska opowiadał, że przez pierwsze dwa tygodnie pies nie był w stanie chodzić, tak był osłabiony. Mięśnie w stanie postępującego zaniku! Rozregulowany przewód pokarmowy, pewnie także zdolności sekrecyjne trzustki..[/B] W tej chwili pies je karmę Nutra Nuggets, plus dwa razy dziennie podaje się mu gotowany makaron z mięsem. Jednak jego regeneracja potrwa bardzo długo.. "Dobek" nawet nie posiada swojego imienia, [U]"właściciel" wołał na niego: GADZINA[/U], więc robocze imię otrzymał Gadzio, w aktach schroniskowych widnieje Ares. [I][B]Musi przebywać w schronisku póki proces sądowy, jaki został wytoczony temu oprawcy nie trafi na wokandę.[/B][/I] Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której sprawa zostanie umorzona, a to.. COŚ (nie umiem go inaczej nazywać) upomni się o swoją gadzinę.. [I]Moim marzeniem jest wyciągnięcia psiaka ze schronu i doprowadzenie go do formy idealnej. Spróbuję także skontaktować się z p. Ewą (kierowniczką) z TOZu Bytomskiego, czy istnieje możliwość wyciągnięcia psa przed zakończeniem postępowania karnego (podpisanie stosownych dokumentów, wszystko byłoby jasne i klarowne).[/I] EDIT: niestety, taka możliwość nie istnieje, co potwierdziła kierowniczka.. [B]W związku z tym, szukamy domku, choćby tymczasowego, dla Gadziego, lecz nie wiadomo, kiedy będzie mógł do niego pojechać - oby jak najszybciej![/B] [B]Dogomaniacy, pomóżcie![/B] Oto Gadzio: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4273.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4276.jpg[/IMG] [B]Ta miednica, serce się kraje:-(:[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4277.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4282.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4284.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4285.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4286.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4287.jpg[/IMG]
  12. Moim zdaniem ma też zaczerwienioną skórę, co widać głównie na łapkach, przede wszystkim tylnych, w okolicy pachwinowej i na wysokości kości udowej. Pchły? Alergia? To tylko domysły. Chcę porozmawiać osobiście z weterynarzem, zobaczyłabym też chętnie jego książeczkę, kartę leczenia - bo łatwo jest coś komuś wmówić, tka na odczepnego:shake:
  13. Hej, no to teraz już dokładamy się razem z moim TZ do relacji Olki (bardzo się cieszę, że mogłam Cię poznać!:multi:). Benio jest w stanie co najmniej nijakim. Spotkałyśmy się dzisiaj ze sprzecznymi relacjami na jego temat. Zastępczyni mówi, że jest agresywny tylko w stosunku do dzieci, ale pracownik poinformował nas, że tą agresję przejawia wobec każdego obcego, który wejdzie do jego kojca. Spojówki nie są w stanie tragicznym, mniej zaczerwienione niż sądziłam, ale strasznie mu opadły i o infekcje bardzo łatwo. Sierść zadredziała (nie wierzę, że był niedawno kąpany, chyba, że sposób pojmowania słowa "niedawno" jest różny), brudna. Pies mało delikatny, chapnąłby mnie, gdybym podawała mu jedzenie na ręce. Ma podobno około 9 lat. Podobno znaleziony na stacji beznzynowej, w kagańcu i kolczatce. Olka już napisała, że opinie co do czasu jego pojawienia się w schronie są sprzeczne. Ja optuję zdecydowanie za marcem - zresztą, Ola doskonale o tym wie. Oto fotki: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4297.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4302.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4289.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4295.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4304.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4303.jpg[/IMG]
  14. [quote name='majqa']Nocny Marek prosi o nie zawstydzanie go. :evil_lol: Jak zdobędziecie konkrety o beniu, to zrobię mu tekst ogłoszeniowy i startujmy. Imię (choćby roboczo nadane), wiek, zachowanie, może jakieś wieści, skąd trafił do schroniska (czy coś wiadomo, o jego przeszłości), zdrówko (priorytet to oczywiście wyjaśnienie oczek), do jakiego domku powinien trafić, dane kontaktowe do ogłoszeń, stosunek do ludzi, innych psiaków, poprostu wiadomości o nim, do bólu i co się da, by dać mi bazę pod tekst. Trzeba zacisnąć zęby i działać, a nie urywam, że liczę na Was dziewczyny, bo jesteście na miejscu, byle tylko mu pomóc. Serce pęka jak się patrzy na fotki i jego oczęta...:-( Może są do podleczenia, uratowania, a niestety czas działa na jego niekorzyść.[/quote] Dokładnie, domek będzie potrzebny na cito, postaram się zdobyć wszystkie potrzebne informacje - o ile tylko trafimy na odpowiednią obsługę w schronie..
  15. Ja mam 2 psy i 2 koty.. Jej:-( Biedactwa..
  16. [quote name='Kar0la'][IMG]http://images41.fotosik.pl/28/75eca7ef48741674.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/28/9a3a20756c679cca.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/292/f1909378745cbc27.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/28/d133650f9da327cc.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/293/48651e2421deca3f.jpg[/IMG][/quote] :loveu::loveu::loveu::loveu: Przeurocze!
  17. [quote name='Natussiaa']Niestety w Chorzowie nie ma wolontariatu;) A dobek jeszcze jest..:-([/quote] Jak można nie chcieć takiego cuda?:-( Ja go chciałam brać na tymczas.
  18. Aniu - bądź dobrej myśli! Warto poczekać, psy nie uciekną, ja na swojego czekałam bardzo długo, od czerwca do października..
  19. Uff. Odetchnęłam z ulgą:roll: Właśnie jestem po rozmowie z Gosią - bardzo miłej i konkretnej zarazem - to lubię! Spokojnie wyjaśniłyśmy sobie co i jak - ja opowiedziałam o wizycie w domku Nadziei, a Gosia o swoich wątpliwościach i potencjalnym domku dla Wery. W tej chwili więcej szczegółów będzie można się dowiedzieć tak naprawdę jutro, Gosia prosiła, by do środy nie podejmować żadnych decyzji w jej imieniu. Rozumiem ją i jej wątpliwości, ponadto ma znacznie większe doświadczenie w adopcjach niż ja sama - mogłabym być jej najmłodszą córeczką:oops: Aniu kochana - jesteście fajnym, cieplusim domkiem dla przyszłego pieska, nawet jeśli nie miałaby to być Wera. Ja za was mocno trzymam kciuki i wierzę, że może mu dać kupę miłości i szczęścia:)
  20. Jak szybciutko:crazyeye: Oluś, dużo szczęścia w nowym domku!
  21. No problemo;) Ja bym się prędzej tam do Was na Opolską wybrała:razz: Jeśli jest jeszcze ten doberman (:loveu:) to już w ogóle..
×
×
  • Create New...