-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
Oczywiście, że tak, Ulv;) Mam nadzieję, że będę mogła jej pomóc.. Czasami myślę, czy lepiej jakby faktycznie może była sparaliżowana, gdyby można było coś robić, ćwiczyć, a nie taka poskręcana bidulka moja.. A tymczasem - szaleństwa o poranku właśnie się rozpoczęły:evil_lol: Mamy czas jeszcze do 10, wychodzimy na spotkanie z dr Bieżyńskim, staram się mieć uśmiech na twarzy, bez wiary nie ma nic, prawda?;) Więc wierzymy!
-
[quote name='marta925']ooo, jakie to dogo małe;) napisalam do Lacrimy, ktora jest teraz na wątku z prosba o kontakt do ich kliniki, ale widze ze posrednictwo niepotrzebne:lol: super!![/quote] W końcu i Magda i ja z jednego miasta jesteśmy, a 2 miesiące temu mieszkałyśmy niedaleko siebie;) No i dogospacery zbliżają ludzi:eviltong:
-
[quote name='__Lara']Molly, kochana nasza :loveu: ciocia Naa już zadba o Ciebie :p[/quote] :oops: A tutaj jeszcze zdjęcia z wczoraj. Odwiedziła nas Ksenia:loveu: moja była tymczasowiczka. Nie spodobała jej się Molly - prawdopodobnie wyczuła konkurencję:cool3: Fotki z tamtego spotkania wrzucam na forum:loveu: Nie przejmować się moim cielskiem:roll::placz: niestety się pojawiło.. Molly bardzo grzeczna, jest nieco lękliwa, boi się gwałtownych ruchów, szczególnie w wykonaniu mojego TŻta - on wysoki - 197 cm (ja 166 cm dla porównania:evil_lol:) - a to dla niej jak żyrafa:diabloti: Właśnie oglądając "Gladiatora" Molly drzemie uroczo na moich kolanach:loveu: [B] Tutaj na tapczanie w livingroomie:[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/60909071.jpg[/IMG] [B]Z mamusią (moja facjata wycięta:eviltong:):[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/molcia.png[/IMG] [B] Rodzinka w komplecie + dodatek (Blanche, Molly, Ksenia, TŻ, ja):[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Rotationof60909033.jpg[/IMG] [B]Już bez Blanche na pierwszym planie:[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Rotationof60909035.jpg[/IMG]
-
szczenieta 7 tyg- BLAGAM POMOCY ZA TYDZIEN SCHRON I SMIERC!!!!!
NaamahsChild replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Ale cuda.. Zgadzam się z maciaszkiem - lepiej nie mówić nic o rodzicach, o pseudo łatwo, ja mam ludzi, którzy szukają szczeniaka do domu z ogrodem, warunek: w przyszłości ma być to duży pies.. Dorothy, jak szacujesz ich potencjalną wielkość na dzień dzisiejszy? -
[B]Nie wiem jak Wy, ciotki, ale ja TV oglądam:razz::[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/SP_A0060.jpg[/IMG] [B]Chrrrr...:sleep:[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/SP_A0057.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/SP_A0061.jpg[/IMG] [B]A Wy czego..?![/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/SP_A0062.jpg[/IMG]
-
Dzisiaj w nocy Molly zwymiotowała, rano patrzę a tu.. glisty:roll: Potem zaczęła płakać, ja musiała do mamusi się przytulić, uspokoić, potem usnęła głaskana.. Także dostała profilaktycznie kolejną połówkę tabletki na odrobaczenie. Dzisiaj zjadła ogromną porcję mokrej karmy, wkrótce micha Acanki (którą Molly uwielbia swoją drogą, wyżera nawet Blanche jej własną i kotom podkrada). A dla fanów naszej księżniczki:loveu: Porcja zdjęć: [B]Śpię sobie z mamusią:[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/SP_A0052.jpg[/IMG] [B] Jak mi dobrze:[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/SP_A0053.jpg[/IMG] [B]Dumam nad tym, co nieosiągalne:[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/SP_A0054.jpg[/IMG] [B] Czy kiedyś będę normalnie chodzić..?:-([/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/SP_A0058.jpg[/IMG] [B] Co też tam na dogomanii piszą..?[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/SP_A0059.jpg[/IMG]
-
[SIZE=3][COLOR=Teal][SIZE=2][COLOR=Black]To tekst do ogłoszeń[B] Kastora i Fiony:[/B][/COLOR][/SIZE] [FONT=Georgia]W życiu jest tak, że potrzebujemy drugiej osoby, towarzysza, który rozświetla złe, a ubogaca dobre chwile. Dla nas, ludzi, jest to oczywiste. Natomiast przypadki prawdziwej przyjaźni w świecie zwierząt są zwykle okazją do wzruszeń i uronienia kilku łez. Historia [B]wdzięcznej Fiony[/B] i [B]uczuciowego Kastora[/B] sprawia, że nawet po bardzo ciężkim dniu się uśmiechamy. [/FONT][/COLOR][/SIZE][CENTER][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Teal][I][B]Dwa światy, dwa charaktery, dwa przeciwieństwa, dwa serca które po latach cierpień zabiły w jednym rytmie.[/B][/I][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Georgia] [/FONT][/CENTER] [SIZE=3][COLOR=Teal][FONT=Georgia] [B]Fiona[/B] ma [B]około 3 lat[/B], jest [B]dość dużym[/B] psem o charakterystycznym, nieco [B]wilczastym[/B] umaszczeniu. Ma [B]uroczo klapnięte uszka[/B], które uwypuklają jej [B]łagodną naturę[/B]. Wiele przeszła, dlatego jest [B]płochliwą i nieco lękliwą[/B] sunią. W obliczu zdarzeń z przeszłości - zasłużyła na ciepły, odpowiedzialny dom, któremu Fiona zaufa bezgranicznie, poczuje się kochana i potrzebna. [B]Jest wysterylizowana i posiada mikrochipa. [/B] Jej wierny przyjaciel [B]Kastor[/B] jest [B]8letnim wykastrowanym[/B][B] psem średniej wielkości[/B]. Jest odważniejszy od Fiony, [B]bardzo lubi ludzi, słuchać komend, przebywać z człowiekiem[/B]. Pomimo swojego wieku [B]uwielbia szaleństwa z psami[/B] na podwórku, gdzie wesoło poszczekując zachęca do zabawy. Jest [B]rozmownym[/B], [B]otwartym[/B] czworonogiem, który [B]łatwo aklimatyzuje się[/B] w nowych miejscach. Szybko przyzwyczaja i przywiązuje się do człowieka. [B]Za kotami nie przepada.[/B] Ten niezwykły duet mieszka razem w [B]domu tymczasowym[/B]. Tu w pełni przygotowane czekają na adopcję, najlepiej razem. Nasza cudowna parka [B]świetnie sprawdzi się w domku z ogrodem, z pewnością będą wiernymi towarzyszami zabaw i wycieczek[/B]. Nie mają szczególnych wymagań, potrzebują jedynie odrobiny serca i uwagi, a odwdzięczą się jak tylko będą mogły. [I]Jeśli nasz cudowny duet podbił i Twoje serce - skontaktuj się z jego domem tymczasowym, a uzyskasz niezbędne informacje, by móc cieszyć się Kastorem i Fioną na codzień.[/I][/FONT] [/COLOR][/SIZE]
-
[CENTER][CENTER][LEFT][SIZE=2]Alino, troszkę zmodyfikowałam Twój tekst do ogłoszeń:oops: Mam nadzieję, że nie jesteś zła, jakaś odmiana może pomoże..?[/SIZE] [/LEFT] [FONT=Georgia][SIZE=3][B] [COLOR=Blue]Mówi się, że pięknym jest w życiu łatwiej. Czyżby..? Rotki jakby to nie dotyczy. Jest przecież suczką niezwykłej urody. [/COLOR][/B][COLOR=Blue] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue]Natura była niezwykle szczodra, obdarzając ją przecudną aparycją i świetnym charakterem. Urzekające umaszczenie merle przyciąga wzrok i uwagę. Niestety, los nie był litościwy. Rotka jest po[/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue] traumatycznych przeżyciach, została odbierana w trybie interwencyjnym okrutnemu 'opiekunowi'. Trafiła do schroniska dla zwierząt.[/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue] Mimo tych strasznych przeżyć ufa człowiekowi. [B]Ma łagodne, zrównoważone usposobienie, przy tym jest pewna siebie i bardzo przyjacielska względem innych psów. Jest uczuciowa; na widok ręki nadstawia łepek do głaskania. To wesoły piesek, pozbawiony lęków i otwarty na ludzi.[/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue] Rotka ma wielkość Owczarka Niemieckiego. [B]Jest psem towarzyszącym, żywiołowym, sympatycznym, przyzwyczajonym do życia w grupie.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue] Nadaje się do domku z innymi psami (jest świetnym kompanem zabaw). Rotka jest pozbawiona agresji. Nadaje się do domu z dziećmi. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue] [B]ROTKA jest zdrowa, zaszczepiona,wysterylizowana.[/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue]Ma ok. 5 lat. To piękny, wspaniały pies.[/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue] Potrzeba jej do szczęścia tylko człowieka, który będzie jej przyjacielem do końca życia. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue][B]Spójrz tylko w jej oczy. [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue][B]Ona tak mocno wierzy... wierzy, że jej los może się jeszcze odmienić.[/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [/CENTER] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue]Sunia przebywa w schronisku w Milanówku. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=Blue]Szukamy wspaniałego domku dla tego psa. Rotka zostanie oddana po odbyciu wizyty przedadopcyjnej i podpisaniu umowy adopcyjnej. tel 604 877 990[/COLOR] [/SIZE][/FONT]
-
Absolutnie się zgadzam! Ja nie znoszę dzieci i zazwyczaj potrzebuję solidnych podstaw lub sprawdzenia domku przez zaufaną osobę i wtedy mogę wydać psa. Najgorzej jak osoba w ciąży chce adoptować psa, bo co po porodzie? Gdzie pies wyląduje? To najgorszy moment na adopcje:angryy: p.s. Modliszko, mam państwa chętnych na szczeniaka do domu z ogrodem, poleciłam im haszczaka od Was i czekam na odp:)
-
Fiziu, narazie poproś o konsultację, ja czekam na opinię Bieżyńskiego, ufam mu. On w razie czego, mam nadzieję, skontaktuje mnie z konkretnymi lekarzami. Im więcej opinii tym lepiej.. p.s. a Molly dzisiaj spała tuż przy moim łóżeczku, liżąc mnie po ręce..:loveu: uwielbia się przytulać.. strasznie ją pokochałam:loveu::roll:
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
NaamahsChild replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Wiem coś o tym, o czym pisze Magda:shake: U mnie na dt jest w tej chwili Molly - krzywy kręgosłup, miednica, pokręcona, skarłowaciała, w trakcie diagnozowania, z coraz mniejszymi szansami na jakąkolwiek formę normalnego poruszania się.. Idę z malutką na spacer, ona biegnie na swoich nóżkach jak może, a tu idzie jakiś stary babsztyl o lasce i patrzy na nią z wyraźnym obrzydzeniem, jak na potworka:angryy: A co, ona lepiej wygląda? Prawdziwymi potworami są właśnie tacy ludzie. -
Piękny:loveu: Zaraz dodam:razz:
-
Rotko, jesteś niesamowitą sunią.. .. i ten dom się w końcu znajdzie, za to będzie najwspanialszy wśród najwspanialszych!
-
Ja chcę zobaczyć tamte zdjęcia:diabloti:
-
[quote name='Erazm'][EMAIL="tomek@jaggy.cz"]tomek@jaggy.cz[/EMAIL] to adres do doktora Tomka, mozna sie z nim porozumiec rowniez po angielsku. Gdybys miala problem z przetlumaczenieniem daj znac. Mowiacy po polsku dr Srenk pracuje obecnie w Jaggy ale w Pradze.[/quote] Mam nadzieję, że z angielskim dam sobie radę (na uczelni mam weterynaryjny), trudniej byłoby z niemieckim, bo choć niby prefekt, to jednak kilka lat przerwy robi swoje.. Bardzo, bardzo dziękuję!
-
Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę fakt, że Molly będzie rosnąć.. nawet jeśli nie zewnętrznie, to z pewnością wewnętrznie.. Na pewno będzie bolało dysplastyczne bioderko. A o resztę dokładnie wypytam dr Bieżyńskiego, podobno w Warszawie też jest dobry specjalista - jeśli trzeba będzie to pojadę.. Poszukam też jakiś zagranicznych lekarzy - może jeśli wyślę im RTG Molly i opiszę przypadek to pomogą?:roll: [I]edit: dzwoniłam do dr Bieżyńskiego, jesteśmy umówione z nim w pon przed południem..[/I]