Jump to content
Dogomania

NaamahsChild

Members
  • Posts

    2850
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NaamahsChild

  1. Melduje się na wątku. Witaj, piękny, ja osobiście zakochałam się bez reszty! Jak mogę pomóc, cioteczki?
  2. Po co Państwo brali psa, skoro synowej się nie podoba? W takim razie była to nieprzemyślana decyzja. Brak funduszy na leczenie psa, brak warunków na jego trzymanie, wreszcie brak jednomyślności w kwestii trzymania psa. :angryy::angryy::angryy::angryy: Kasiu, co robimy? To kordynujesz sprawą, my się powinniśmy dostosować.
  3. Cholera jasna! Już jestem i melduję się natychmiast! W nowym mieszkaniu Rufus odpada u mnie na dt, póki co nie mogę brać dużego psa. Ciotki, co robimy? Ja będę szukała jak tylko dam radę, ale są wakacje i prawdopodobnie będzie trudno. Zobowiązuję się do wystawienia Rufusowi allegro i gumtree. Kto pomoże jeszcze?
  4. O matko.. Nigdy, przenigdny nie zrozumiem ludzi żyjących niby tuż obok, a jednak tak daleko.. Ten mur nie pęknie..
  5. To zrobimy zlot czarownic połączony z magicznymi swatami:diabloti:
  6. Ok, organizuję imprezę, jakieś chętne ciotki?:razz: p.s. w pakiecie poznanie Blanche, Ikara, zasmakranego Jerry'ego i innych dogomaniaków. Oczywiście gwiazdą wieczoru będzie Paweł:diabloti:
  7. Ciotki nie swatać mnie tu!:mad: Mój TZ to też psiarz, fizjoterapeuta na dodatek, dogo ma w nim skarb:diabloti: Poza tym, nikt się Pawła o zdanie nie zapytał, tylko od razu swaty:eviltong:
  8. [quote name='fioneczka']hehe widzę że nam się tu cioteczka bez castingu wciska :evil_lol::eviltong:[/quote] Niee, ja już swoje marzenie mam przy sobie w swoim mieszkanku:razz:
  9. Cudo świata macie w swoim pobliżu halbinko!:loveu: p.s. zachwycamy się, tylko nie zawsze komentujemy:roll::oops:
  10. [quote name='pawel_wrl'] p.s. Tylko mi tu ciotki portalu randkowego nie robić ![/quote] Za późno! Pomysł zasiany:cool3: p.s. a my na ten spacer musimy się wreszcie zgadać:eviltong: O ile Lea & Hektor nie zjedzą malizny:eviltong:
  11. Założymy podforum na dogo "Dogozwiązki" albo "Szukam dogomaniaka":diabloti:
  12. No to jakie chętne na casting? Ja mogę być wodzirejem imprezy:diabloti:
  13. [quote name='beka']Tak ,zdarzaja się, ale ważny jest też sposób w jaki wracają. Tu ewidentnie widać ż Nadzieje chciała się jej pozbyć na cito. Jeśli były jakieś zwiastuny powinna była napisać wcześniej i na spokojnie można by było szukać domu....[/quote] Tak, masz rację, ja byłam kompletnie zaskoczona, do tego pogryzienie uniemożliwiło mi szybkie działanie, przez co wystarczająco fatalnie się z tym czuję:-(
  14. Jeszcze by się Pani do Pana przydała:cool3:
  15. Na wizycie przedadopcyjnej wszystko było w porządku, nic nie dało mi powodów do niepokoju, szczególnie zachowanie małego, co było dla mnie najistotniejsze - mnie samą zaskoczyło, bo naprawdę miał podejście do psa (a pojechałam tam z malutkim pieskiem). Z Nadzieją miałam częsty kontakt i nic nie zwiastowało tragicznego finału. Często tak jest, że mimo samych pozytywów i początkowej radości efekt końcowy jest taki nie inny. Nie wiem jak postępować, by mieć pewność, że pies trafia do nowego domu na stałe..:-( Na dogo wciąż pojawiają się te, które wracają..
  16. Molly jest przepiękna:loveu: Ciocia [B]majqa[/B] ma absolutną rację - lepiej tego ująć nie można było:razz: p.s. a ja podczas wczorajszych burz wyciągnęłam 4 tyg kocię dziecię z brzydkim kocim katarkiem, dzisiaj idziemy walczyć (a ile się nasyczał, naryczał, nafukał i nafochał to jego), mam ostatnie 100 zł w portfelu, czyli leczenie zamiast obiadu, TZ się nie ucieszył;)
  17. Ja ze swojej wrocławskiej strony mogę skonsultować Molly na katedrze chirurgii i sławetnego już dr Bieżyńskiego, mogłabym też uderzyć do dr Niedzielskiego (ale nie wiem czy zajmował się takimi sprawami). Myślę, że warto by pomyśleć o Fizjo-wecie - nie znam stamtąd jeszcze lekarzy, ale myślę, że wrocławskie cioteczki na pewno by pomogły. Fiziu, masz rację, trzeba jak najszybciej zacząć walczyć, maleńka może ma szansę.
  18. [quote name='__Lara']A czemu nie karma z Royala? Dopiero teraz zauważyłam ten długi wpis wiosny na poprzedniej stronie. Dosyć obszernie napisała jak Molly radzi sobie na co dzień. Dobrze, że jest lepiej niż na początku. Te hormony zatrzymania wzrostu też mi wyglądały podejrzanie, mogą się źle odbić na innych organach. Po konsultacji z osobą, która bardzo dobrze zna się na rehabilitacji ludzi i zwierząt ;) jestem jednak za tym żeby rehabilitacją Molly zajął się fachowiec, rehabilitant zwierząt. Osoba, która zna całą fizjonomię psa, wszystkie mięśnie i stawy, wie jak zadziałać żeby mięśnie usprawnić, a jednocześnie nie zaszkodzić innym, szczególnie w fazie wzrostu.[/quote] Jestem tego samego zdania. Przyznam szczerze, że z przyjemnością chciałabym asystować w rehabilitacji Molly. Nie jestem jeszcze weterynarzem, ale myślę, że z pomocą psiego rehabilitanta mogłabym się przydać. I właśnie, czemu nie karma z Royal'a?
  19. Rozmawiałam z moim TZ - studentem fizjoterapii - tak wstępnie - o Molly:roll: Zapadła mi w serce, chcielibyśmy poznać diagnozę, może moglibyśmy pomóc..
  20. Fiziu, cudny bazarek:loveu: Już sobie ostrzę pazurki:diabloti:
  21. Malutka, trzymam za Ciebie kciuki i całuje mocno w śliczny nosek! Jeśli będę mogła pomóc wraz z katedrami wrocławskiej weterynarii - dajcie znać (zawsze wszelkie RTG czy USG mam za darmo, wraz z opisem, do tego konsultacje u chirurga również).
  22. Jeśli sunia potrzebowałaby dt po diagnozowaniu, ewentualnej operacji etc - to ja mogę się tego podjąć. Z chęcią pomogę małej, tym bardziej, że niedawno zwolnił mi się tymczas (po szczeniaku).
  23. Mogę też zrobić Verze allegro, ale fakt - te 12,5 zł, by się przydało:oops: Inaczej mogę stworzyć, ale zwykłe. Całe Gumtree też mogę wziąć na siebie. Oto bannerek, wystarczy podlinkować: [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/vera.png[/IMG]
×
×
  • Create New...