Jump to content
Dogomania

dog193

Members
  • Posts

    4751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dog193

  1. Pisałam o Sonic Xtra, wydaje mi się, że też o te chodziło Victorii, bo pisała, że chce w miarę tanie dyski :) Chodź na wystawie widziałam te Sonici za 50zł... Ja za woje (używane co prawda, ale w stanie idealnym) dałam 15...
  2. Pisałam o Sonicach kilka postów wyżej, zobacz.
  3. [quote name='Anecioreczek']wy chyba pokrarki nie widzieliscie.. ot co - paro miesieczny Atos (*) [URL]http://images20.fotosik.pl/86/d8eb6f2119889a5f.jpg[/URL][/QUOTE] Prześliczny! :loveu: Mówię serio! I to znaczenie na pysiu :loveu:
  4. No właśnie tak mi się wydawało, bo oglądałam te piłki jeszcze długo zanim miałam psa i się przymierzałam do kupna, no i jak w końcu zdecydowałam się kupić, to nieźle się zdziwiłam, jak mi cena wyskoczyła, bo byłam przygotowana na niższą ;)
  5. Co do piłki Planet Dog - jak najbardziej jest warta swojej ceny, swoją sprzedaję tylko dlatego, że jednak troszkę za duża dla małego ;) Ale kiedyś te piłki chyba były trochę tańsze, niż teraz?
  6. [quote name='motyleqq']natomiast niektóre zabawki są z prawdziwego futra królika [/QUOTE] [quote name='motyleqq']wszystko jest albo z prawdziwego futra królika[/QUOTE] Jak dla mnie dyskwalifikacja na stracie tych zabawek :diabloti: Oczywiście nie bierz mojej opinii pod wagę w swoich rozwarzaniach - tak tylko piszę, że ja bym na pewno nie kupiła zabawek z króliczym futrem :D Wolę moje futerka - żywe, a Jupik musi się zadowolić innymi zabawkami :D
  7. Ja jednak Bobolin, bardzo chciałabym nad morze...
  8. [quote name='a_niusia'] ale bez kitu...czy wszystko musi byc wybitne? kiedy bralam pierwszego psa to nie szukalam psa wybitnego, ale po prostu psa danej rasy. [/QUOTE] Ja też, a jednak zupełnie przypadkowo trafił mi się pies wybitny eksterierowo ;) I przyznam, że nawet mnie to cieszy, tzn cieszy mnie to, że nie boli mnie, jak na niego patrzę (tzn nie boli, jak akurat ma ucho położone, ale walczymy z tym :D) :evil_lol: A powiem szczerze, że mam tak z wieloma foksami, po prostu mi się nie podobają, cały czas mówiłam sobie, że nie będę brać szczeniaka ze względu na wygląd, tylko charakter (dlatego też mam Jupika swoją drogą, bo inny szczyl bardziej mi się podobał, ale był bojaźliwy), nawet jeśli musiałabym znosić prze kilkanaście lat widok mojego paskudnego foksa :evil_lol: Ale jak pisałam trafił mi się pies wybitny eksterierowo i cieszy mnie to, jednak nie dlatego, że ktos na ulicy mi powie "ale masz zajebistego foksteriera" :diabloti: Bo dla ludzi to zwykły kundel, albo jakiś mieszaniec, wystawiać go też raczej nie bede, bo kasy mi ciągle brakuje, cieszę sie tylko ze względu na siebie, że podoba mi się mój pies, zdanie innych mam głęboko szczerze mowiąc ;) Choć oczywiscie mi milo, jak ktos go pochwali. A jak urośnie na [URL="http://s1.manifo.com/usr/7/7B8c/7c/manager/2222222222222222222222.jpg"]takiego[/URL] foksa to postawię mu pomnik :diabloti: A Brum jest całkiem zacna, ale bardziej by mi się łysa podobała ;)
  9. Hm... chyba Shark nie zapałał :diabloti: Szczerze mowiąc, jeśli jechałaby Karilka, to jechałyby na zlot trzy duże psy (samce) i najbardziej obawiam się reakcji Sharka na mojego kurdupla ;) Boczek Jupika zna, a Dolca jakoś się nie obawiam ;) Natomiast Jupi dziala jak płachta na byka na dominujące samce... Foksy mają charakterystyczną postawę - chodzą na wyprostowanych łapach, ogon noszą wysoko , glowa podniesiona - i psy odczytują to jako postawę dominującą, a foksy po prostu tak mają ;) Do tego mały teraz dojrzewa i na kilometr wali testosteronem, w sierpniu będzie podobnie, albo jeszcze gorzej... No, powiem szczerze, że obawiam się tej konfrontacji, poznając Sharka na poprzednim zlocie. Zobaczymy, jak to będzie.
  10. [quote name='Culineo']udany ? :diabloti:[/QUOTE] A to czemu?
  11. [quote name='xxxx52'].natomiast mozna nauczyc psa ,zeby nie zjadal smieci ulicznych,[/QUOTE] Zapraszam do mnie uczyc mojego psa :) Metodę wybierz sobie dowolną. Puść go jeszcze z linki i idź na łąkę, gdzie jest pełno zdechłych żab, myszy, kretów i odpadów wędkarzy po "obróbce" rybek. Powodzenia :) Przymierzam się do kupna kagańca właśnie w celu zapobiegania konsumpcji :diabloti:
  12. Ja lubię owczarki, serio. Zawsze chciałam mieć owczarka. Tylko, że je lubię, nie znaczy, że pozwolę im pomiatać moim psem i zabraniać mu przyjść do mnie(!). Mój pies zawsze będzie najważniejszy, to chyba naturalne.
  13. Masz rację Sacred, nie pomyślałam. Teraz już trudno, następnym razem na pewno nie dopuszczę do takiej sytuacji.
  14. A mój pies miał właśnie dość, bo był ciągle ciorany po ziemi, przewracany, gdzie nie poszedł, tam gnoił go owczar, w końcu biedny ciagnął się za nami, bo bliżej podejść nie mógł... Pierwszy raz było mi żal mojego psa, serio. Nigdy jego wycia i skomlenia, jakieś miny, opuszczony ogon nie robiły na mnie wrażenia, bo to najczęściej gra pozorów i manipulacja z jego strony, ale dzisiaj było mi go strasznie żal.
  15. Jeśli chodzi o reakcje właściciela to było: "No Sara, przecież Jupik ma już dość" i szedł sobie dalej...
  16. Na pewno nie będę już z nim wracać - teraz wracałam, bo na łączce się fajnie bawili i mojemu psu się to podobało, ale jak już w drodze powrotnej ten pies nie dawał mu spokoju i ciągle ciorał po ziemi, to Jupik miał dość... Niestety stamtąd nie ma innej drogi powrotnej (musiałabym się przez chaszcze przedzierać), a jak on uciekał już przed tą dziewczyną ze strachu, to stwierdziłam, że go wezmę na ręce, bo przecież dalej byłoby jeszcze gorzej (jakieś 15 minut wspólnej drogi z owczarkiem zostało), tzn jeszcze bardziej by się bał. Mam nadzieję, że nie wplynie ten incydent znacząco na niego... Jupik sam nie bawi się delikatnie, lubi się siłować, przewracać itd, ale chyba żaden pies nie lubi być ścierwem... Jak ja widzę, że pies, z którym Jupi się baw ma dość, to swojego zabieram...
  17. Dziwny mieliśmy dzisiaj spacer, pierwszy raz musiałam nieść mojego psa na rękach w obronie przez innym... Otóż bawiliśmy się na łączce i podszedł do nas pan z ONką. Po zapoznaniu spuściłam mojego z linki i bawiły się całkiem fajnie, obojgu się podobało, były zapasy, tamta suka ciągle mojego przewracała i dominowała nad nim, ale małemu to nie przeszkadzało. Dosyć długo się tak bawiły, aż w końcu wracaliśmy do domu, pan z ONką z nami. Wracamy już drogą, a ta suka ciągle mojego psa przewraca na ziemie i przytrzymuje za kark/pysk. No jeszcze powiedzmy Jupik to tolerował, ale w końcu uciekał przed nią, bo miał już dość być ścierwem. Najgorsze było to, że suka szła przy mnie i przy tym facecie, Jupi przestraszony 20m za nami, a jak chciał podejść do mnie, to ona od razu go przeganiała. Szła z naprzeciwka dziewczyna, mały taki był wystraszony, że uciekał przez tą dziewczyną z podkulonym ogonem, aż musiałam ją poprosić, żeby stanęła, bo uciekał w przeciwną stronę i nie podchodził do mnie. Dziewczyna stanęła to podszedł przerażony, a owczar znowu na niego... W końcu się wkurzyłam, kazałam mu wskoczyć na ręce i go niosłam całą powrotną drogę (pan owczara nie zapiął "bo ona nic nie zrobi"). Ciekawi mnie, jak ta sytuacja wpłynie na niego i jego psychikę teraz...
  18. Ziele, twój pies to kundelek :) Sznaucer wygląda tak: [img]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/dd/Miniature_Schnauzer_02.jpg/250px-Miniature_Schnauzer_02.jpg[/img] Gdzie tu podobieństwo do twojego psa? Przecież nie tylko sznaucery są przywiązane do swojej rodziny, to że twój pies jest przywiązany, nie robi z niego sznaucera, serio :cool3:
  19. [quote name='LadyS'] I raz widziałam drobną suczkę JRT, która na wystawie szczekała na panią krokodylim głosem, żeby jej rzuciła frisbee :lol:[/QUOTE] No właśnie ja widziała jacka na zawodach frisbee, Kajtuś się nazywał i taki był podekscytowany zabawą z panem, że ciągle szczekał tym swoim piskliwym głosikiem ;) Ale jak pisałam, to nie jest cecha ogólna - Jupi przy zabawie nie szczeka w ogóle, a też jest podekscytowany, jak to foks.
  20. Może jeszcze się ktoś zapisze ;)
  21. Nie, teriery i sznaucery nie są podobne ;) To, że teriery są szczekliwe, to serio, nie wiem kto wymyślił :lol: Są mocno pobudliwe, ale to nie zawsze równa się ze szczekliwością. Mój Jupi nie szczeka, Jax nie szczeka, z Gramem chyba też nie ma tego problemu, znajome erdele nie szczekają, foksy od hodowcy Jupika witały nas radosnymi podskokami, ale nie szczeknęły ani razu. Znam też szczekliwe teriery, ale to NIE jest ich cecha wspólna, tylko osobnicza - a pies jest szczekliwy i dodatkowo jest terierem, to będzie szczekał w każdej ekscytującej dla niego sytuacji, czyli bardzo często, bo jak pisałam teriery są bardzo pobudliwe. Nie znam za to sznaucera mini, który nie darłby ryja :lol: Klaudia napisała, że sznaucery są wesołe i pogodne, ale to widocznie inna wesołość, niż u terierów, bo w tym aspekcie ja widzę wiele różnic, tzn w ich sposobie na życie ;) Ciężko mi to wytłumaczyć, ale one naprawdę nie są do siebie podobne, ani trochę :lol: Gdyby patrzeć takimi kategoriami, jakie napisała Klaudia to można to powiedzieć o jakiejś rasie niemal z każdej grupy, a jednak coś musi te psy z rożnych grup różnić ;)
  22. Spaliłam sobie dzisiaj znowu przywołanie i wreszcie dorosłam do tego, żeby kupić gwizdek... Otóż sprzątałam po Jupiku qpę, smycz przydepnęłam nogą. Na horyzoncie pojawił się pies, którego ja nie zauważyłam, bo byłam odwrócona i nagle tylko poczułam przesuwającą mi się pod stopą smycz. Tamten pies (na szczęście nieagresywny, golden) był bez smyczy, zaczęły się bawić, mój pies moje przywołanie olał, a ja co zrobiłam? Zawołałam drugi raz :) Przestraszyłam się, bo psy zbliżały się do ulicy, a golden swoją panią też miał gdzieś... Zatrzymał się jednak tuż przed ulicą coś powąchać, wtedy jego pani go złapała, a mój pies łaskawie do mnie przyszedł... Cóż, czekam teraz na gwizdek i zaczniemy porządnie go warunkować.
  23. [quote name='vege*']pokaż! :-)[/QUOTE] Z moim aparatem? :diabloti: No dobra,ale nie spodziewaj się cudów :evil_lol: [img]http://www.picshot.pl/pfiles/123878/IMG_4639.JPG[/img] [img]http://www.picshot.pl/pfiles/123881/IMG_4640.JPG[/img] [img]http://www.picshot.pl/pfiles/123883/IMG_4641.JPG[/img] [img]http://www.picshot.pl/pfiles/123888/IMG_4648.JPG[/img] [img]http://www.picshot.pl/pfiles/123886/IMG_4645.JPG[/img]
  24. [quote name='Soko'] Tutaj nie jest kwestia pieniędzy, ja bym psa wsadziła w zwykły DT bez innych psów z ludźmi, którzy nie będą próbowali mieć z nim bliższego kontaktu fizycznego.[/QUOTE] No to wsadzaj :) Znajdź taki i wsadzaj.
  25. Nigdzie nie pisałam o psach starych - pisałam o agresywnych. Czy psy agresywne nie kwalifikują się [b]zupełnie[/b] do uśpienia? Ja wcale nie uważam, że TRZEBA i myślę, że sytuacja ogólna też ma tu sporo do gadania, bo gdyby psów w Polsce było MAŁO, to chętnie pomogłabym w ratowaniu tych nieadopcyjnych. Cóż Ulv, nie dogadamy się w tej kwestii, nie przekonasz mnie i już ;)
×
×
  • Create New...