-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dog193
-
A powiedzcie mi, jak ciasno ma być założona ta obroża? Bo ja założyłam Jupikowi ciasno, ale nie wiem, czy nie za bardzo - wcisnę pod nią dwa palce, ale czuć, że jest bardzo ciasno. Poluźnić mu o jedną kreseczkę, czy tak zostawić?
-
Dzięki :D Polka współczuję, mnie tak ulżyło, że mam to już za sobą... Teraz jeszcze niemiecki pisemny i polski ustny - NIE MAM JESZCZE PREZENTACJI KUTWA!
-
Doszedł Preventic. Mam nadzieję, że to oryginalny produkt, bo ten kartonik był widać otwierany, ale w środku była zapakowana w białe opakowanie z napisem 'preventic' obroża. Była jakby z pudru. Czy ją też trzeba wyginać do jakiś czas, przecierać i smarować psa pod włos? Póki co pies mi pacnie jak odświeżacz powietrza :D
-
ZDAŁAM!!! :multi: Stresowałam się tak, że naprawdę myślałam przed wejściem, że zemdleję, no potworny stres :p Mam 17/30 co daje niecałe 60% i naprawdę ten wynik mnie cieszy, bo myślałam, że będzie dużo dużo gorzej ;)
-
Pędzelopka, dzięki :) Zobaczymy, jak to będzie, najbardziej boję się, że będę mieć po prostu zaćmienie i nie będę się potrafiła wysłowić... No i modlę się o jakiś prosty zestaw...
-
U mnie jest tak, że pies bez mojego pozwolenia nie może wejść do pokoju (króliki). I najczęściej otwiera drzwi nosem (o ile są uchylone, a nie zamknięte), staje w progu i PATRZY. Patrzy, patrzy, patrzy... Jak ja mam już dość tego patrzenia, to go wyganiam ;) Nie wiem czemu dla niego automatycznym przyzwoleniem na wejście jest, jak któryś z domowników wchodzi do pokoju - on wtedy skrada się tuz za nim, ale szybko mu wybijam ten pomysł z głowy ;) Co oczywiście spotyka się z dezaprobatą rodziny, bo 'ten pies taki biedny' :evil_lol: Powiem ci tak, niczego nie wykluczam, bo tylko krowa nie zmienia poglądów, ale raczej nie ;) Nie kręci mnie to, prędzej frisbee :)
-
[quote name='Naklejka']Hahaha, Arni robi takie same miny :evil_lol: To jest okropne :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='omry']Avril tak samo się patrzy :D[/QUOTE] Po pierwsze ta mina, po drugie spojrzenie, do tego skulone uszy, opuszczony ogon, opuszczona głowa, no kufa jakby całe nieszczęście tego świata skumulowało się w jednym biednym piesku :evil_lol: Dziwię się tylko rodzince, ze oni to łykają :D Mnie on takim zachowaniem może tylko wkurzyć, bo pląta się pod nogami, albo patrzy się uporczywie tym wzrokiem zbitego psa :D
-
A tak w ogóle, to trzymajcie za mnie jutro kciuki, mam ustny niemiecki i tak się boję, że zaraz tu padnę trupem :roll: Tak jak przed pisemnymi nie bałam się w ogóle, tak jak już pisałam teraz zaczynają się dla mnie schody, przed ustnymi mam taki okropny lęk, nawet jak mieliśmy próbny niemiecki ustny, to normalnie mnie paraliżowało i języka w gębie zapominałam...
-
Daria, dziękujemy :) Mojemu psu czasem uda się być świetnym, czasem uda się być pięknym :D A skoczny i energiczny jest cały czas, to się zgadza :D Przedstawię wam teraz ulubiony sposób manipulacji Jupika, na tzw 'pokrzywdzonego pieska' ;) Robi to jak mu się nudzi i zaczepki nie pomagają, albo jak mu się każe wyjść z pokoju, albo jak zabrania wejść do pokoju, albo jak się na niego nawrzeszczy :D Mnie to nie rusza w ogóle, natomiast moi rodzice i brat dają się nabrać ZAWSZE i wtedy najczęśćiej z komentarzem "kupiłaś sobie psa i w ogóle się nim nie zajmujesz i wszystkiego mu zabraniasz!" zaczynają się z pieskiem bawić, albo wołają do siebie na kanapę np :evil_lol: [img]http://images41.fotosik.pl/1515/0d4b33c8c7bc45bf.jpg[/img] [img]http://images41.fotosik.pl/1515/37793a1396d3daf8med.jpg[/img] [img]http://images50.fotosik.pl/1578/5d02d4ca372185cfmed.jpg[/img] [img]http://images37.fotosik.pl/1532/431161230ffc365cmed.jpg[/img] [img]http://images50.fotosik.pl/1578/67992d7014e2ed24med.jpg[/img] :evil_lol:
-
Fajnie, że się udało :) A jak tam z panem P.? :D Bo nic nie piszesz i nie wiem :evil_lol:
-
[quote name='a_niusia']no ja w zimie 2010/11 mialam jeszcze lepsza historie, bo ze straznikami miejskimi. moj pies starszy byl wtedy w wieku szczeniecym, ja po pracy kolo 18 z mloda na spacer. oczywiscie kucnela na trawniku i sie zlala, a ja zakopalam te siki, zeby nie zostawiac zoltego sniegu. i nagle idzie dwoch straznikow miejskich i jeden do mnie zaczyna z wykladem, ze po psie sie sprzata. wiec ja, ze owszem, sprzata sie, co zawsze czynie i na dowod wyciagam worreczki (oczywiscie tez czyste). a pan na to, ze widzial, ze zakopalam KUPE. a ja zgodnie z prawda, ze nie, bo mloda tylko sie zlala, wiec kulturalnie zasypalam zolty snieg. a straznik...uwaga "ja dobrze widzialem!!! psy tak nie sikaja!!! tylko robia kupe!!!". [B]wyjasnilam mu, ze to jest suczka, a dziewczynki robia to troche inaczej niz chlopcy[/B] i ze jesli chce to moze sobie ten snieg rozkopac i sprawdzic, a my zmywamy sie na spacer i zegnamy. naprawde widzialam jak snieg rozgarnia butem!!!![/QUOTE] Przynajmniej miałaś takie wytłumaczenie, a że mój 7-miesięczny pies nie podnosi nogi przy sikaniu, to co miałam tej babce powiedzieć, skoro szła w zaparte? :diabloti: Bezczelna gówniara jej kłamie i tyle :diabloti: Najlepsze jest to, że na ok 15 psów w naszej okolicy, sprzątają właściciele może czterech z nich, w tym ja ;) A baba do mnie z ryjem, że nie sprzątam i normalnie wmawia mi, że ona widziała :diabloti: Mówiła to z takim przekonaniem, że normalnie prawie jej uwierzyłam :evil_lol:
-
No a mnie się na wieczór ciśnienie podniosło jeszcze :diabloti: Na wstępie powiem, że [b]zawsze[/b], ale to [b]zawsze[/b] sprzątam po swoim psie. Nie zdarzyło się jeszcze tak, żebym zostawiła kupę, odchody, fekalia :diabloti: Jupika gdziekolwiek. Nawet jak kiedyś miałam tylko jeden woreczek i już został wykorzystany, a Jupi zrobił kupę drugi raz, to nie zostawiłam tego "bo nie mam woreczka", tylko wzięłam z podłogi jakiś papierek po czipsach czy czymś tam i to posprzątałam (posprzatałam podwójnie, bo raz kupę, dwa papierek :evil_lol:). Dodam, że jak nie mam zbytnio czasu dla małego, to idziemy tylko na trawnik między blokami, Jupi się załatwia, ja sprzątam i wracamy. Otóż teraz Jupi zrobił tylko siku, przeszliśmy jeszcze naokoło bloku i wracamy tą samą drogą. Nagle z okna z owego bloku wystaje twarzyczka jakiejś babci i głosem nieznoszącym sprzeciwu mówi "podejdź tu na chwilę". Jako że jestem bardzo pokornym dziewczęciem :diabloti: podeszłam z uśmiechem na twarzy i nawet z grzeczności zdjęłam kaptur (troszkę u nas kropi) :cool3: A babuleczka do mnie z tekstem, że fajnego mam psa, ale może bym po nim sprzątała :cool1: Myślałam, że się przesłyszałam :p Mówię spokojnie i grzecznie babulince, żeby z tymi prośbami do innych właścicieli się kierowała, bo ja po swoim pupilku sprzątam. Na dowód nawet pokazałam woreczek, który wyciągnęłam z kieszeni, czysty co prawda, ale był :cool3: A ta mi mówi, że ona wie co widziała i że [b]zawsze[/b] jak nas widzi, to mój pies się załatwia, a ja udaję, że tego nie widzę i idę sobie dalej :mdleje: Zaczęłam się śmiać szczerze mówiąc, bo nie przyszło mi do głowy nic sensownego, a domyślałam się, że dyskusja z babulinką nie ma sensu, bo ona przecież widziała, zawsze widzi :diabloti: Powiedziałam znowu, że nie jest to możliwe, bo ja po psie sprzątam. Ta mnie zaczęła straszyć Strażą Miejską, że następnym razem będzie na mnie czatować i zadzwoni. Powiedziałam tylko z uśmiechem 'proszę bardzo, może mnie nawet pani nagrać' i już miałam się oddalić (babcia dalej coś się produkowała, o tym, że ona NIGDY by nie dopuściła do sytuacji, w której by zostawiła odchody po psie, itd), kiedy przyszło mi coś do głowy... Więc wróciłam pod okno i zapytałam, czy aby nie widziała, jak mój pies SIKA - wtedy faktycznie mogłam się oddalić niewzruszona z miejsca zbrodni :evil_lol: Babcia na to, żebym jej nie rozśmieszała, bo ona wie, jak wygląda pies, który sika. No to pytam, jak w takim razie wygląda pies, który sika? No przecież podnosi nogę! I niech ja jej nie wmawiam, że mój pies sikał, skoro nie podnosi nogi! Jestem bezczelną kłamczuchą! KAŻDY pies podnosi nogę, no chyba że suczka! Ale ona widzi, że ja mam psa! No popatrz popatrz kufa, mój pies nie sika, bo nie podnosi nogi :diabloti: Zwracam go hodowcy, niech mi wymieni na lepszy model, bo dał jakiś felerny :diabloti:
-
Ja właśnie wyjęłam Jupikowi też z ucha kleszcza... Paskudztwo po wyjęciu się jeszcze ruszało... I też został taki guzek. Ja przemyłam to wodą utlenioną i posmarowałam tribioticiem, bo trochę krwi tam było, więc wolę nie ryzykować.
-
[quote name='Tysia_z_Ejmi']Czy mam to wprowadzać stopniowo (ma z niego jeść, mam się nim sama bawić przy niej, bawić się jej ulubioną zabawką i podmienić na frisbee...?) Jeśli to już było napisane, to przepraszam... :roll: [/QUOTE] Przede wszystkim - [b]absolutnie nie podawaj jej jedzenia w dysku![/b] Zabawa z frisbee to jest w 100% praca łupowa i nie ma w niej miejsca na pokarm! Chyba że ćwiczymy sztuczki do freestyle'u [b]bez dysku[/b] - to jedyny wyjątek. A więc przede wszystkim - czy pies chętnie pracuje z tobą na zabawkę? Chętnie się przeciąga, aportuje? Masz z nim dobry kontakt? To są podstawy - jeśli coś z tego kuleje, to najpierw trzeba popracować nad tym, zanim się zabierzemy do wprowadzania dysku. Pies musi czuć pełnie frajdy z zabawy i pracy z tobą, bez smakołyków. Jeśli tak jest, a pies jest nakręcony na zabawki - można wprowadzać frisbee. Ja zaczęłam od razu od SofFlite'a, nie bawiłam się w gumiaki czy szmaciaki, ale mój pies z marszu jest nakręcony na wszystko, więc z tym problemu nie mamy.
-
Bonsai, czyli Preventica i Advantixa można łączyć, tak? Bo zamówiłam Peventica, jak dojdzie i z psem nie będzie problemu (czytałam, że niektóre źle się czuły po Preventicu) to mały będzie ją nosił, ale w sierpniu wyjeżdżamy na wakacje do lasu praktycznie, a wtedy to już będzie końcówka działania obroży i chciałabym właśnie Advantixem dodatkowo zabezpieczyć.
-
A słuchajcie co z kaucją? Bo wiem, że dwa lata temu każdy musiał jeszcze 50zł na początku zlotu zapłacić za kaucję, która była zwracana w ostatni dzień.
-
Potwierdzam :D
-
Ale właśnie o to chodzi, że zawsze na śląskich zlotach było tak, że każdy płacił całą sumę, my opłacaliśmy domki i wiadomo, że jak ktoś był "na czarno" to kasa zostawała i szła na PwP - dwa lata temu wszystko daliśmy Ulv (to było chyba za dwie osoby), a rok temu był jakiś podział, też dla Ulv i dla kogoś jeszcze, ale nie pamiętam dla kogo :evil_lol: Ale wtedy każdy musiał się zgodzić, że nadwyżkę dajemy PwP, kto by się nie zgodził, to dostałby swoją resztę za zlot (tzn dzieliliśmy pozostałą sumę przez wszystkich zlotowiczów i tyle zostawało kasy na każdego zlotowicza do oddania), ale akurat każdy się zgadzał, żeby tą swoją część przeznaczyć na PwP. Nie wiem, czy zrozumiale napisałam :evil_lol: Jeśli w tym roku powiedzmy większość nie będzie chciała oddać swojej części nadwyżki na PwP, to myślę, że po prostu będą mniejsze koszty ogólnie za pobyt. Tzn za jeden domek będzie płacić 8 osób, a nie 7 i wtedy wyjdzie taniej. A jeśli płacilibyśmy normalnie, czyli 7 osób za domek (193zł, tak?), to wtedy jakby kasa za zlot od trzech osób jest do dyspozycji. I można zrobić znowu tak, że ten kto chce, to dostałby swoją część (podzielilibyśmy tą kasę na wszystkich zlotowiczów), a resztę możemy oddać PwP. Podziwiam, jak ktoś zrozumiał :evil_lol:
-
Też się właśnie zastanawiam nad tym, bo Jupi też ze mną śpi... A jest w środkach ostrożności napisane, żeby po każdym kontakcie rąk z obrożą myć ręce. No i jeszcze jedno mnie zastanawia: [i]Wszczepione kleszcze odpadają w ciągu 24 godzin od zastosowania.[/i] Czyli kleszczy ona nie odstrasza, tylko zabija już wbite? Kurczę, już sama nie wiem.
-
Co do obroży przeciw kleszczom, to zamówiłam Preventica, zobaczymy, czy się sprawdzi (jeszcze czekam). Po Fiprexie Jupi miał straszną reakcję alergiczną, a wczoraj 3 kleszcze po nim łaziły, a jeden był wbity. Więc za Fiprex dziękujemy. Myślałam jeszcze o Advantixie, ale na razie poczekam na obrożę.
-
Podobno na nie poluje :(
-
Amber, dziękujemy :) Brzydactwo na tamtym zdjęciu :D A tak, to też uważam, że jest niczego sobie :D A to prawe ucho to ma swoje wzloty i upadki ;) Czasem stoi, czasem jest klapnięte. Jeśli chodzi o miskę, to nigdy nie rozumiałam sensu uczenia psa chodzenia dookoła niej, serio :D I też nigdy tego Jupika nie uczyłam.
-
No wlasnie Iśka, ale chodzi o to, że wtedy podwójne łóżko, czy może właśnie raczej kanapę zajmowała jedna osoba ;) Z tego co pamiętam to była to u nas Anula, w następnym domku Patrycja z psami od Foksowej, a dalej Jolka :evil_lol: Mówiłam od początku, żeby wydupcyć Iśkę i mnie wpisać za nią :diabloti:
-
O, dzięki za filmik :) Z tym zagrodzeniem jednego boku klatką to dobry pomysł, właśnie brakowało mi tej trzeciej ściany ;)
-
Tzn docelowo chodzi mi o robienie ósemek wokół nóg tyłem :D A teraz chcę osiągnąć, żeby chodził wokół moich nóg do tyłu (złączonych nóg póki co) - ni chuchu, pies idzie tyłem prosto i ani myśli zawijać tyłkiem, tzn zakręcać :diabloti: