-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Brita już sobie daruj, skoro psu nie służy, nie ma co próbować :shake: Każdy pies jest inny, niestety tylko metodą prób i błędów możesz dobrać odpowiednią karmę. Dla jednego Brit jest super, u innego powoduje dolegliwości... Kupuj małe opakowania, żeby nie trzeba było wyrzucać w razie czego (albo oddaj psom w potrzebie to co zostanie). Ale pamiętaj, że przy każdej zmianie karmy może na początku występować lekka reakcja na nową dietę, najlepiej na początku mieszać nową karmę z tą, którą psiak jadł dotychczas (ale teraz już jak pisałam Brita jej daruj, od razu podaj coś innego, szkoda żeby sytuacja z dolegliwościami miała się powtórzyć).
-
No i o to chodzi, to że my sobie trochę pocierpimy z tęsknoty to pryszcz w porównaniu ze szczęściem takiego psiaka, że wreszcie ma swoich ludzi :lol:
-
[B]Alaa[/B]: Bardzo dziękuję :loveu: [B]Bonsai[/B]: Muszę odespać ostatnie dwa tygodnie, więc najchętniej wybrałabym się koło południa :eviltong: Z tego co widzę w programie zawodów ciekawe rzeczy zaczynają się właśnie koło 12:00, a znając życie będzie jakiś poślizg czasowy ;) Cofi dalej boi się ruchu ulicznego :shake: Pracujemy nad tym, ale coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ona ma jakieś złe wspomnienia z samochodami... Myślałam, że to będzie psiak odpowiedni dla starszych ludzi, ale jednak chyba jest za silna, potrafi pociągnąć na smyczy, a mimo że nie jest duża, waży 24 kg :evil_lol: Odchudzanie w toku :eviltong: Ulubionym miejscem snu Cofinki jest oczywiście łóżko, sprawdza się idealnie jako termoforek (wiem, wiem, rozpuściliśmy kolejnego psa :mad:). Chciałabym zobaczyć wreszcie jak sunia bawi się na spacerze, czekam cierpliwie na moment, gdy się przełamie. Na razie nadal spacery to dla niej przeżycie, ale nie ma się czemu dziwić po tylu latach zamknięcia :-(
-
Widzisz, nie taki diabeł straszny... :razz: Ja też bardzo tęsknię za moimi tymczasami, cały czas powtarzam, że gdybym miała warunki, to bym zostawiła u siebie każdego z tych psiaków :eviltong: Ale gdy dostaję wiadomości z nowych domków, albo jadę w odwiedziny do tych uśmiechniętych pysków to tak jakoś się ciepło na duszy robi, że im się udało :lol:
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Śmiga jak szalony, ma swoje gorsze dni, ale to zrozumiałe. Do tego cały czas się ogląda za suczkami, koleżanka aż ma dosyć jego amorów :evil_lol: -
Od zera, bo nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy z moim psiakiem :-( Jestem spłukana, bo wszystko idzie na jego leczenie :oops:
-
Bardzo dziękuję za odzew, już myślałam, że nawet tutaj nikt na Cofinkę nie zwróci uwagi :loveu: [B]Bonsai[/B]: Dzięki :lol: Zastanawiałam się dzisiaj, czy nie wybrać się na zawody z Cofi, żeby trochę świata zobaczyła, w zeszłym roku byłam z Jaggerem. W tym Jaguś nie pojedzie, zostanie w domu z TZ'tem i będzie odpoczywał po zabiegu, ale jakby ktoś się ze mną zabrał samochodem, żeby Cofi przypilnować z tyłu, to można rozważyć taką wycieczkę :cool3: [B]Haliza[/B]: Dziękujemy! :loveu: [B]Atomówka[/B]: W lecznicy powiedzieli mi, że ponad 300 zł... Do tego jeszcze ekg jakieś 60 zł... Wydaje mi się, że to dużo, z drugiej strony nie można u Cofi oszczędzać na narkozie, bo to starszy psiak. Może Fundacje mają jakieś zniżki, ja pytałam jako "zwykły" klient.
-
[B]agusiazet: [/B]Rozumiem, dziękuję, że się pojawiłaś na wątku :lol: [B]Bonsai: [/B]Możemy się umawiać na jutro, albo najlepiej na weekend, bo jutro nie wiem o której będę w domu. Co powiesz na sobotę?
-
Przywiązana do drzewa w parku. Stała 3 dni. MA DOM!!!
Delph replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Pamiętam cały czas o Myszy i obiecanych ogłoszeniach, tylko mam zawirowania z moimi psiakami :shake: Może ktoś skrobnie nowy tekst? -
Dziękuję za kciuki, Jagger już po. Biedaczek zapuchnięty i obolały, ale nie było wyjścia, trzeba było wycinać :-( Stresu było mnóstwo, dopiero teraz ze mnie schodzi... Na dodatek do lecznicy przyjechała pogryziona sunia z przytuliska, ma zerwaną skórę z karku i martwicę... Nie ma się gdzie podziać na leczenie :shake: Oszaleć można... Cofi cudownie opiekuje się Jaggerem, wczoraj go przywitała jak wróciliśmy z lecznicy, obejrzała jego chore oczko i od tamtej pory dba o niego i chodzi wokół niego na paluszkach :loveu: Poza tym w życiu bym nie powiedziała, że to stary psiak, biega po domu z zabawkami, sama sobie rzuca piłeczki i non stop się cieszy. Człowieka nie odstępuje na krok :loveu: Cudowny pies, szkoda że tyle lat uciekło jej za kratami schroniska, mogła przez ten czas dać komuś tyle radości...
-
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
U Felka wszystko w porządku, dawno go nie widziałam, ale rozmawiałam z koleżanką jakiś czas temu i było wszystko ok :razz: Moja mama go widuje jak śmiga na spacerkach, to wulkan energii nie pies :p Dziękuję [B]Mariolka[/B], ja też zapraszam na wątek mojej tymczasowiczki, zbieramy na ratowanie jej uzębienia :loveu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/191737-Pi%C4%99knie-umaszczona-przytulanka-Cofi-prosi-o-wsparcie?p=15301585#post15301585[/url] -
Ja mam pytanie, trochę nie na temat, ale może macie jakiś pomysł. Co robić, jeżeli obcy pies nie zaatakuje, ale uszkodzi poważnie naszego w inny sposób, przypadkiem? Mam często u siebie psiaki po operacjach, z urazami, osłabione i za każdym razem jak wychodzę na spacer martwię się, żeby jakiś luźno biegający ciężki pies nie podbiegł i nie skoczył na takiego słabeusza. Mam np. taką sunię on'kowatą na osiedlu, która podbiega z daleka i skacze psu na plecy w akcie "powitania". Dla psa tuż po zabiegu, np. ortopedycznym, może się to skończyć poważnym urazem. Czy to też kwalifikuje się do niedopilnowania psa i można ubiegać się o zwrot kosztów leczenia?
-
Mogę zrobić Cofi ekg serducha, najlepiej jak już będzie wiadomo, że stać nas na zabieg, bo tak to nam do niczego nie potrzebne i szkoda kasy :-( Pojadę na ekg i od razu ją umówię na zabieg, tak by było najrozsądniej. Tylko te finanse, nooo... :placz: Cofi u weterynarza super, w ogóle się nie boi, pobranie krwi to bułka z masłem ;) Samochodem na początku bała się jeździć, trzeba było ją wnosić, ale po kilku wypadach autem na super spacerki wskakuje sama bez problemu :lol: Ona w ogóle boi się przejeżdżających samochodów (pracujemy nad tym z dobrym skutkiem) zaczynam podejrzewać, że coś ją złego z ich strony spotkało :-(
-
Jagger ma czerniaka :-( W środę operacja, chyba zwariuję ze stresu... Koszt całkowity z badaniami i lekami jakieś 700 zł, a pewnie wyjdzie więcej... Cofi zrobiłam badanie krwi, wyszły dobrze, lekki stan zapalny spowodowany prawdopodobnie fatalnym stanem zębów. Też jest konieczny zabieg - usunięcia kamienia, w schronisku usunięto jej kilka zębów, więc jak straci też te co zostały, będzie kiepsko... Załamana jestem, właśnie wróciłam z obojgiem z lecznicy :-(
-
[COLOR=Red]Aktualizacja 1.10.2010r: [COLOR=Black]Cofinka już po zabiegu, wygojona i szczęśliwa :lol: Bardzo, bardzo gorąco dziękujemy za pomoc :loveu: Teraz już "tylko"[/COLOR] [COLOR=Black][U]szukamy domku[/U] [/COLOR]:roll: [/COLOR][COLOR=Red] Aktualizacja[/COLOR] Badania krwi wykazały stan zapalny spowodowany fatalnym stanem zębów suni :-( Konieczny jest zabieg, na który zbieramy fundusze. W schronisku usunięto już Cofi kilka zębów, chcemy ratować te, które jeszcze jej zostały... Koszt zabiegu to ponad 300zł + badanie ekg (60 zł) - ze względu na wiek suni i to, że była niedawno poddawana narkozie w schronisku. W poście #55 zamieściłam zdjęcia ząbków Cofinki... Cofi 4 września: [IMG]http://a.imageshack.us/img21/2667/js7h5041.jpg[/IMG] Przedstawiam kolejną ofiarę mojego miękkiego serducha - Cofi :lol: Okrągłe Cudeńko na czterech nóżkach, łagodna jak baranek, bezproblemowa do psów i ludzi, uwielbia się przytulać. Jest niesamowicie wdzięczna i grzeczna. Nie miała łatwego życia, 5 lat temu odebrana właścicielom w ramach interwencji, podejrzewam, że była traktowana paskudnie, bo na początku pobytu u nas każde przyjazne zachowanie z naszej strony było dla niej zaskoczeniem... Kolejne 5 lat jej życia to pobyt w schroniskowej klatce, wcale nie lepszy, bo jej ugodowy charakter i brak siły przebicia powodował, że inne psy przepędzały ją z kąta w kąt. Przez to nikt jej nie wypatrzył, nikt nie zwrócił uwagi na "starego, zwykłego kundla". Przez 5 lat pobytu w schronisku wyszła z boksu tylko kilka razy na spacer - tylko kilka chwil radości w całym umęczonym psim życiu... Gdy do nas przyjechała była kłębkiem strachu, ale teraz, po 2 tygodniach mogę o niej sporo napisać ;) Cofi bawi się już w domu piłeczkami, zaczyna też się otwierać na spacerach, które do tej pory były nowością. Okazała się cudownym psem, patrzy z wdzięcznością w oczy, jest zupełnie nieabsorbująca, nie brudzi, nie niszczy, jest cichuteńka. Szukamy Cofince domku najlepszego z najlepszych, u ciepłych, serdecznych ludzi, którzy potrafią docenić psie serduszko pełne miłości, a nie tylko urodę i młodość. Jestem w stanie sunię wyżywić i zapewnić jej podstawowe potrzeby, jednak proszę o wsparcie finansowe dla Cofi w kwestii ewentualnego leczenia (mój własny pies jest chory i czeka go na dniach kosztowny zabieg, nie podołam na raz finansowo z dwoma psiakami...). Ze względu na wiek przydałyby się badania kontrolne i sprawdzenie jej stanu zdrowia. Oto zdjęcia sunieczki zaraz po przyjeździe do nas, jest na nich jeszcze przerażona, ale gdy pogoda się poprawi zrobię i wstawię nowe ;) : [IMG]http://a.imageshack.us/img690/7425/pict0219g.jpg[/IMG] [IMG]http://a.imageshack.us/img690/6026/pict0227cy.jpg[/IMG] I z moim psiakiem: [IMG]http://a.imageshack.us/img690/8164/pict0242l.jpg[/IMG] [COLOR=Red][B]Dziękujemy za wsparcie :loveu:[/B][/COLOR]: 100 zł - ze Skarpety im. Talcott 20 zł - Haliza 20 zł - Atomowka 100 zł - Alaa 50 zł - Li1 15 zł - Jolanta08 Wydatki: 50 zł - ekg 200 zł - zabieg 10 zł - zdjęcie szwów pozostałe 45 zł wydałam na leczenie uszu, bo przyplątała się infekcja (55,00 zł - wizyta + leki, później jeszcze 35,00 zł - krople, ale to dzielimy na pół, bo mojego osobistego psa też nimi zakraplam ;) ) ------------------------------------------------ Banerki: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/191737-Pi%C4%99knie-umaszczona-przytulanka-Cofi-prosi-o-wsparcie"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/2595/bancw.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/191737-Pi%C4%99knie-umaszczona-przytulanka-Cofi"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/5031/ban2sq.jpg[/IMG][/URL]
-
No to super, w takim razie karmy nie zmieniaj. Każdy pies reaguje inaczej, nie ma jednej najlepszej karmy dla wszystkich. Trzeba przetestować, poczytać skład i wtedy zdecydować :lol:
-
Nie napisałam, że Josera jest lepsza od RC, równie dobrze może być tak samo kiepska :evil_lol: A na poważnie: to, że psu smakuje akurat nie jest wyznacznikiem dobrej karmy. Większość psów uwielbia Chappi i co z tego? Poza tym jeżeli masz małego pieska wskazane jest podawanie mu karmy o większych granulkach, właśnie po to, żeby musiał gryźć. To z powodu skłonności małych ras do nadmiernego osadzania się kamienia nazębnego, gryzienie pomaga trochę temu zapobiegać. W moim rozumieniu pojęcie, że karma psu "służy" to to, że pies ma ładną sierść, zdrową skórę, wypróżnia się raz-dwa razy dziennie, ma małe i nie śmierdzące kupy, ma dużo energii, błyszczące oczy i poprawne wyniki badań :eviltong:
-
A jak sobie radzić, jeżeli pies przekierowuje agresję na przewodnika? W rozmowie z właścicielami suki husky, o której pisałam, wyszło, że szukali już pomocy u szkoleniowców. Jeden zdecydował się wziąć sunię do siebie na stacjonarne szkolenie, ale po dwóch dniach zadzwonił i kazał ją zabierać z powrotem :evil_lol: Właściciele pojechali oczywiście, a to był kawał drogi od Warszawy...
-
Przywiązana do drzewa w parku. Stała 3 dni. MA DOM!!!
Delph replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
I jak, są fotki znad morza? Może bym ogłosiła niunię? -
Ja tylko wtrącę, że akurat Blue, o którym piszesz, jest super karmą, wreszcie się jej doczekałam w Polsce i jestem mega szczęśliwa, mój pies też ;) Taki tylko off'top żebyś wiedziała, co podałaś, ale skoro nie ruszyły, a Josera im służy, to nie ma co kombinować.
-
Możesz spróbować kupić nową miskę, szczególnie jeśli obecna jest metalowa - niektóre psy mogą się bać odbicia i refleksów światła :roll: Na próbę postaw suni jedzenie na jakimś talerzyku/tacce albo w plastikowym pojemniku i zobacz, czy będzie zmiana. Spróbuj też zmiany miejsca karmienia, może kiedyś ją w obecnym coś wystraszyło i teraz ma obawy. Przestaw miskę np. w inny kąt kuchni.
- 11 replies
-
- chowanie się
- nie je
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Tak z ciekawości zapytam, jaka to klatka, że nie przeszła próby czasu? ;) Wiem, że są psy, które wydostaną się z każdej, ale z drugiej strony niektóre klatki są gorszej konstrukcji, sama miałam ostatnio taką, w której strach było psa zamknąć, że się na nim złoży :shake:
-
Ucz sunię w domu i na spacerze nowych komend (metodami pozytywnymi, bez karcenia i nerwów), to podniesie jej pewność siebie i odwróci uwagę od lęków, skupi się na Tobie zamiast cały czas nasłuchiwać "zagrożeń". Ignoruj wszelkie przejawy lęku, jeżeli będziesz na nią wtedy zwracać uwagę, pomyśli, że zachowuje się poprawnie, a nie o to chodzi. Do weterynarza możesz się przejść, sytuacja jest dosyć poważna, skoro się pogłębia z czasem. Możesz wypróbować preparatów, o których pisze [B]Erica[/B], np. D.A.P. są bezpieczne i mogą pomóc (chociaż nie muszą :razz:). Ja mam teraz u siebie od ponad tygodnia sunię (pies po traumatycznych przejściach), która na początku bała się dosłownie wszystkiego, jeść też nie chciała, przepłaszał ją każdy dźwięk czy gest. Leżała i dyszała z nerwów cały czas. Teraz po tygodniu jest zmiana o 180 stopni, chodzi rozmerdana po domu, zaczęła się bawić zabawkami sama z siebie ;) Walczymy jeszcze z lękami na spacerach, sunia boi się samochodów i hałasów, ale i tak jest o niebo lepiej. Nie ukrywam, że u mnie sprawę przyspieszył fakt, że mam drugiego psa, sunia obserwowała, jak on się zachowuje i dzięki temu szybciej się uspokoiła (może po prostu przygarniesz jakiegoś odważnego psiaka :evil_lol: ) Nie roztkliwiałam się nad nią, ignorowałam głupie lęki, za to nagradzałam odważne zachowanie i uczyłam podstaw posłuszeństwa. Sunia puchła z dumy, że jest "taka mądra" i zapominała o strachu :eviltong:
- 11 replies
-
- chowanie się
- nie je
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Pewnie chodziło o EFA Olie ;)
-
Z tego co opisujesz to typowy, normalny młody wyżełek, nie widzę nic dziwnego w jego zachowaniu :lol: To raczej Fojbe trafiła Ci się wyjątkowa, skoro jest taka spokojna, jak na szczeniaka ;) Czeka Cię sporo pracy, ale w zamian na pewno też dużo radości z posiadania dwóch czworonogów. Proponuję dużo cierpliwości, ja na przykład nie porwałabym się na dorastającego owczarka i wyżła, to dwie rasy wymagające mnóstwo szkolenia, pracy i czasu, ale za to jakie wspaniałe :loveu: Radzę rozważyć to co napisała [B]Martens[/B] o przyzwyczajaniu do klatki, teraz został, ale jak mu się "odwidzi" i zrazi się do klatki, będziesz miała problem. I jeszcze - Fojbe pewnie niedługo dostanie pierwszej cieczki, powinnaś zacząć myśleć nad sterylizacją jej i/lub kastracją wyżełka (sunię wcześniej będzie można sterylizować, więc to ją najpierw przygotuj do zabiegu).