Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. To, że wynik badania w kierunku pasożytów jest negatywny nie znaczy, że ich nie ma, tylko że w danej próbce nie było. Tak tylko informuję ;) Sama borykałam się bardzo długo z moją alergiczką. Na Twoim miejscu wstawiłabym psa na jedną konkretną dietę przynajmniej na 2-3 miesiące z całkowitym wyeliminowaniem smakołyków i innych dodatków. I badałabym dalej, chociażby tarczycę, usg i powtórzone pasożyty, najlepiej jak jakiś dobry wet ją poprowadzi od początku.
  2. W lecznicy niech mu sprawdzą uszy dokładnie i wzrok. A później do neurologa. Najlepiej z tymi filmikami. I powiedz o parwowirozie koniecznie. Edit: Obejrzyj te cztery filmiki, to są psy neurologiczne: https://www.youtube.com/watch?v=N0jDKWbhF30 https://www.youtube.com/watch?v=3DFQEDSXthc https://www.youtube.com/watch?v=xyNd5Hp2Lso&index=14&list=PL2pBz-lt2h25VC-qQbTVCWvolbzMlivWB https://www.youtube.com/watch?v=fi_3L_PH9Q0
  3. Szkoleniowiec nie powinien się podjąć pracy z psem z podejrzeniami zaburzeń neurologicznych. A na pewno nie bez współpracy z lekarzem prowadzącym psa. Gdybym była na Twoim miejscu najpierw zajęłabym się diagnostyką. Może to pewna forma padaczki, nie zawsze występują książkowe objawy. Jeżeli ma takie objawy raczej skupiłabym się na wyciszaniu i unormowaniu planu dnia, tzn. w miarę możliwości posiłki, spacery, praca o stałych, przewidywalnych dla psa porach.
  4. Sprawdź, czy on nie jest niewidomy. I do neurologa też bym się przeszła. Mogą być powikłania po parwo jak najbardziej albo inna przyczyna, ale na moje oko na filmikach widzę problem neurologiczny.
  5. Ast docelowo waży raczej powyżej 25 kg, więc ja bym wzięła juniora.
  6. Brit Care Junior
  7. Mojej kilkunastoletniej suni zdarzyło się coś takiego kilka razy, ostatnio kilka dni temu. Wydaje mi się, że ma to związek z wiekiem i dezorientacją. U mojej wyglądało to tak jak opisujesz, czyli całkowity brak reakcji, a czasami zawołana po prostu biegła w innym kierunku, tak jakby myślała, że wołam z innego miejsca. Na co dzień reaguje normalnie, słyszy i widzi, więc też zastanawiam się, skąd takie sytuacje :(
  8. To jest gończy. Zadbaj o odpowiednie ogrodzenie bez dziur i uważaj przy otwieraniu bramy, furtki. Zapytaj na forum gończaków jak znawcy rasy radzą sobie z tym problemem, bo tu jest chyba mało właścicieli takich psów. W tym wypadku moim zdaniem powyższe jak i inne tradycyjne rady nie zadziałają, choć możesz spróbować. Wiem, bo mam już dwóch znajomych, którzy swoje gończe w ten sposób stracili.
  9. Delph

    Braki w diecie

    Spróbuj preparatu z dużą zawartością karotenu albo po prostu dawaj dużo marchewki, może poprawi pigmentację.
  10. Pytanie dlaczego kręcili nosem. Ze szczątkowym ogonem wcale nie jest tak łatwo, w dużym uproszczeniu kombinacje z genami za to odpowiedzialnymi niosą za sobą ryzyko zmian i deformacji w kręgosłupie (ogon to jednak kręgosłup) u potomstwa lub w ogóle obumieranie zarodków. Rasy bez ogona lub z ogonem szczątkowym często cierpią na tego typu problemy. Akurat u corgi jest to najlepiej opanowane i zbadane, ale już u innych ras niekoniecznie. Może obawiano się tego u bokserów, które już i tak mają sporo swoich problemów i teraz hodowla na jedną cechę, która nigdy nie jest dobra, mogłaby być gwoździem do trumny. Nie wiem, teoretyzuję :) Podobny problem z tego co wiem mamy w naszych rodzimych ponach.
  11. Również polecam, to nie jest daleko od Warszawy i dobry dojazd. Obrócisz w parę godzin np. w weekend. Byłam i mam dobrą opinię. Zadzwoń, porozmawiaj.
  12. A może by Lupusa wykastrować? Może go to trochę wyciszy i ograniczy ucieczki i temperament? No i skoro on taki uciekinier, to przynajmniej nie zmajstruje po drodze szczeniaczków.
  13. Spróbuję, moja mega alergiczka zmusza mnie do eksperymentów :) Zacznę od takiej bio, eko, super hiper, bo chyba zależy też z jakiego źródła ta kasza pochodzi.
  14. Jak to wreszcie jest z tą kaszą, jedni mówią, że świetna, lepsza od ryżu, a inni, że pies jej w ogóle nie przyswaja, wręcz może zaszkodzić. Tematy kaszowe znalazłam sprzed lat, może coś się w tym czasie zmieniło i ktoś mógłby mi rzeczowo wytłumaczyć, dlaczego nie można albo można podawać psu kaszę? Chodzi mi głównie o jaglaną, ale chętnie poczytam też o innych.
  15. No więc ja tu się mądrzę, ale sama mam kundle :P Ale jak się kiedyś zdecyduję na rasowca, to moim kompromisem na pewno nie będzie kupno w pseudo. BTW z tego co wiem jest silna grupa w zkwp, która walczy o przywrócenie skierowań do krycia. Nie wiem jaki jest ich motyw, pragnę wierzyć, że słuszny. Mimo wszystko, żeby tak nie dołować, znam trochę fajnych hodowców i nie zawsze jest tak źle jak piszesz. Owszem, narzekają, czasami rzeczywistość daje im w kość, ale dają radę. Więc jak się chce to można. W psich sportach nie siedzę głęboko, tylko podpatruję po znajomych z ciekawości, ale widzę, że co jakiś czas pojawia się jakiś smród. Tak jest chyba wszędzie, gdzie organizują się grupy ludzi, niezależnie od tematu, taka natura. Jakbyśmy popatrzyli co kociarze wydziwiają to dopiero jest komedia.
  16. Ale suka-emerytka dawała zdrowe, ładne mioty, więc o co chodzi :P Żartuję, oczywiście. Dlatego trzeba się dobrać wreszcie do tyłka całemu zkwp, a nie podkulać ogon i uciekać do innych stowarzyszeń. Wszyscy się tak strasznie boją tych zasiedziałych, znanych wszystkim w związku babeczek, więc się kobity rozpanoszyły, naturalna i ludzka kolej rzeczy. Wiem dokładnie o czym piszesz. Ale to tacy sami ludzie jak wszyscy inni, w jakiś sposób na pewno da się to ruszyć i dojść do kompromisów. Wybrałam się jakiś czas temu na zebranie sekcji. Przyjeżdża bardzo wysoko postawiony hodowca z mega osiągnięciami pochwalić się suką. Że za chwilę jedzie na wystawę, że już ma osiągnięcia, że za moment miot, że wybitna. Wychodzimy na papieroska, wszyscy się rozpływają, stają w kółku, ochy i achy. Piękna, jaki ruch, jaka prezencja. A ja mówię: suka kuleje. I konsternacja, cisza zapadła. Yyyy, eee, rzeczywiście, kontuzję miała, myślałam, że już nie widać. No jednak widać, ale co z tego. Suka rzeczywiście ładna, na pewno będzie z niej coś dobrego, jeżeli to naprawdę kontuzja to jej przejdzie i tyle. Ale to kółko wzajemnej adoracji mnie rozłożyło na łopatki. Tak naprawdę zawiść i fałsz bije na kilometr, zdaję sobie z tego sprawę, co nie zmienia moich poglądów i tego co wcześniej napisałam.
  17. Nie rozumiem. Wychodzicie z nim w ogóle na spacery?
  18. Wskażcie choć jedno nowe stowarzyszenie, w którym hodowcy mają rozsądny program hodowlany i zależy im na zdrowiu, psychice i eksterierze psów. Zkwp nie jest idealne, ale reszta jest jeszcze gorsza. Właśnie otrzymałam telefon od Fundacji, która przejęła za moim pośrednictwem sunię yorka z pseudo. Wracają z badań, pies, poza innymi "drobniejszymi" wadami, nie ma praktycznie bioder oraz cierpi na prawdopodobnie nieoperacyjne zespolenie wrotno-oboczne. Ale wygląda ładnie, sympatycznie i na zadbanego psa. To są wady wrodzone, do których doprowadził "hodowca" bez pojęcia. Pies niewyobrażalnie cierpi, nie wiadomo ile jeszcze pożyje. Nie wiem, ile jeszcze podobnych psów wyszło z rąk tego deb...la. I takich psów będzie mnóstwo, jak odpuścimy i pozwolimy na samowolkę. W zkwp przynajmniej są ludzie z doświadczeniem, którzy doradzą lub powstrzymają takie tragedie, a na pewno będzie ich mniej. W hodowli nie wystarczą dobre chęci i dbałość o psy. Trzeba mieć wiedzę z zakresu genetyki i pomoc oraz wsparcie osób doświadczonych, które już nauczyły się czegoś na swoich i cudzych błędach. Znać przeszłość rasy, poprzednie pokolenia, ich wady i zalety, geny jakie noszą. Trzeba kontynuować, najlepiej w większej grupie, rozsądnie ułożone plany hodowlane. Na tym to polega. Nie wystarczy mieć wiedzę o psach, kupić zdrową sukę i pokryć zdrowym psem, a później wyrobić papiery i zadbać o szczeniaki. To tak nie działa. Gdyby tak było, nie mielibyśmy chorych i słabych ras.
  19. Dlatego mam kundle i nie kupiłam rasowca :P Wszystko jest chore. Żywność nas truje, opiekę zdrowotną mamy do niczego i telewizja wciska nam kit. Psy rasowe z założenia są wytworem człowieka i spełniają jego fanaberie, więc raczej nigdy nie będą doskonałe. Co w takim razie proponujesz? Zlikwidować wszystkie organizacje?
  20. Chociażby tyle, że dowiesz się, że np. Twoja suka ma chorych przodków i nosi wadliwe geny, bo pochodzi z podłożonego miotu. To, że jest zdrowa nie znaczy, że jej potomstwo będzie zdrowe. Więc, jeżeli masz dobre intencje nie rozmnożysz jej. I wtedy owszem, będzie mniej chorych psów, czyli rasa będzie zdrowsza :) Tak bardzo skrótowo myśląc oczywiście. A w praktyce zkwp wymieniało między innymi takie zalety (oczywiście się wycofali i badań nie wprowadzili :P), cytuję ze strony zkwp.pl: "- nowoczesna identyfikacja zwierząt, - badania pozwolą potwierdzić pochodzenie psa, - dzięki takiej identyfikacji jest możliwe krycie suk dwoma psami reproduktorami, co pozwala zwiększyć pulę genetyczną, szczególnie w mało licznych rasach (wyłącznie za uprzednią zgodą Głównej Komisji Hodowlanej), - umożliwia użycie mrożonego nasienia (załącznik nr 13 do Regulaminu Hodowli Psów rasowych pkt.8 ) - wykluczone zostaną pomyłki w pochodzeniu zwierząt, zarówno te przypadkowe (np. niepoprawne dane wprowadzone do rodowodu) jak i celowe, - badania te ważne są również w przypadku importu i eksportu zwierząt poza granice naszego kraju."
  21. Po pierwsze, z tego co mi wiadomo FCI dopuszcza możliwość dolewu świeżej krwi. Oczywiście nie na wariata, bo ktoś chce sprawdzić co będzie jak skrzyżuje jamnika z dogiem, ale jak ktoś wie co robi i robi mądrze to ma taką możliwość. Owszem, w naszym zkwp byłoby ciężko, ale dlatego pisałam, że powinniśmy równać do światowych standardów, bo wstyd. Dodatkowe wymogi hodowlane jakimi są badania na dysplazję obejmują jakoś ponad 20 ras (obok testów psychicznych i prób pracy). Kwestia obowiązkowych badań DNA niestety w Polsce nie przeszła, chociaż prawie się udało. Trzeba próbować dalej. Poza tym, wydanie szczeniaka w zkwp poniżej 6 tygodnia życia jest ciężkie do zrobienia, bo dopiero od 6 tygodnia robi się przeglądy miotu. Podkreślę, że oczywiście zdaję sobie sprawę, że są hodowcy którzy kombinują, obchodzą przepisy, mają w poważaniu dobrostan psów. Ale to jest jedyny związek, który daje jakąkolwiek nadzieję na wyższe standardy, chociażby z racji przynależności do FCI, dostępu do hodowców i psów na światowym poziomie. Poczytajcie regulaminy zamiast opierać się na plotkach, naprawdę nie jest to tak głupio wymyślone. Problemem są ludzie i ich mentalność, dopóki nie będzie "świeżej krwi" w szeregach członków zkwp, nic się nie zmieni. Wiem, że to droga przez mękę, sama zastanawiałam się chociażby nad kupnem psa za granicą i zarejestrowaniu go tam na miejscu, bo naprawdę czasami łatwiej to zrobić niż użerać się w polskim zkwp :P
  22. Może i można było, nie wiem, przeraża mnie to i gdybym wygrała w totka to chętnie bym się przyłożyła chociażby do ratowania buldogów. Wiem natomiast, że genetyka do prostych nauk nie należy i nawet najlepszym płata psikusy. Poza tym u tego "monopolisty" mamy do wyboru ponad 400 ras psów, z czego spapranych mały procent. Ludzie już na to zwrócili uwagę i mam nadzieję pójdzie ku lepszemu. Nie wszystkie psy są wybitne i zdrowe, wiadomo, a przyczyny są różne, zaczynając od małej puli genowej a na głupich modach kończąc. Ale właśnie o to chodzi, żeby działać, robić, starać się, a nie narzekać albo zakładać nowe związki i zaczynać wszystko od podstaw, bo kilkuset lat pracy hodowlanej się nie wymaże. I tak Ci nowi "idealiści" będą dysponować tym samym materiałem genetycznym, który mamy obecnie, przecież z księżyca sobie nagle zdrowych buldogów nie ściągną.
  23. Gratuluję, sunia przepiękna :) To są wspaniałe, mądre i bardzo kochające psy. Dawaj koniecznie znać jak mała się rozwija. W kwestii wychowania pamiętaj, że dorosła będzie dopiero w wieku około 1,5-2 lat i jej charakter jeszcze się kształtuje więc nie osiadaj na laurach :P Ale widzę, że masz dużo zapału i serca do psiaka, więc dacie radę. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...