Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. Masz psa dopiero od dwóch tygodni, do tego dopiero teraz, w wieku 8 tygodni powinna być zabrana od matki. To niemowlę, będzie jeszcze przez chwilę płakać za matką, rodzeństwem i poprzednim domem, za mało czasu minęło. Natomiast szkoda, że od pierwszego dnia nie uczyłaś psa zostawania samemu, teraz będzie Ci trudniej. Decyzję, czy pies będzie docelowo spał z nami w łóżku trzeba podjąć wcześniej, teraz mała będzie zdezorientowana, dlaczego odbierasz jej przywileje, które dostała na starcie. Zostawiaj ją jak najczęściej, wychodź na chwilę z domu, do innego pokoju, zostawiaj ją z zabawkami i gryzakiem, rozsypanym jedzeniem. Jednym słowem jak najszybciej odetnij pępowinę, bo będziesz miała duży problem. Jak wyjdziesz, to nigdy nie wracaj do szczeniaka gdy histeryzuje i płacze. Wyczekaj moment, aż się uspokoi, choćby tylko na dwie sekundy i wtedy wejdź. Jak trzeba, przeczekaj cierpliwie histerię nie odzywając się. Nie rozpieszczaj, bo pogorszysz sprawę. Zacznij psa wychowywać, uczyć podstawowych komend, przygotowuj ją już do pierwszych spacerów i spotkania ze światem, ludźmi, psami, zamiast brać na ręce, do łóżka, czy roztkliwiać się nad nim, bo to jest mu do życia niepotrzebne. Nie zgadzam się z przedmówcami, u 8 tygodniowego szczeniaka nie ma co mówić o lęku separacyjnym, to naturalne zachowanie, inaczej żaden by nie przeżył na wolności, gdyby nie wzywał matki i rodzeństwa. Natomiast do nas należy nauka zostawania samemu (poczytaj o tym) i tutaj potrzebna Ci będzie cierpliwość i opanowanie, bo myśl o oddaniu maleństwa już po 2 tygodniach nie wróży nic dobrego. Jak na razie problem wywołałaś swoim postępowaniem, więc czas to odkręcić.
  2. To trochę potrwa, bo najpierw muszę młodą wyleczyć i wyciszyć po tym chlebie, co najmniej 2 tyg. jeszcze. Mam ten As-Pol w zamrażarce, wersję de lux, tańszą i łój jeleni. Wszystko wygląda fajnie, nie mam jakichś zastrzeżeń na razie, myślę, że możesz próbować. Tym bardziej, że nawet jak mojej będzie służyć, to nie znaczy, że Twojemu też.
  3. Jak pies lepiej wyglądał na gotowanym to tak ją karm, tylko pamiętaj, że przy problemach z wątrobą trzeba unikać tłuszczu, więc wszystko musi być chude. Do tego leki wspomagające, o których piszesz, Esseliv, Essentiale, Hepatil albo Sylimarol, dużo tego jest. Słyszałam o tej terapii jadem tarantuli, trzymam kciuki żeby pomogło, no i za zabieg oczywiście również.
  4. 25 kg, często mniej, bo chudnie, ma 1,5 roku, jest aktywnym psem, który trochę pracuje. Jelenia dorwałam jakiś czas temu w Tesco, jest też sklep w Warszawie na Mokotowie Dziki Trop, do tego zamówiłam Primexa i As-Pol, tylko nie zdążyłam przetestować, tzn. na Primexie zeżarła ten nieszczęsny chleb i mam od tygodnia jazdę. Wczoraj wieczorem wykąpaliśmy ją w szamponie p.świądowym Leniderm. Co do jakości mięsa, to ja uważam, że im gorsze tym lepsze dla psa :) Powinno być tłuste, poprzerastane, najlepiej z chrząstką i innymi "dodatkami", których my nie lubimy, a dla psa są najbardziej wartościowe. I jeszcze lepiej nadpsute lekko, chyba że ma być do gotowania, wtedy nie. Oczywiście to, co kupiłam w sklepie takie nie jest, bo jest dla ludzi. Dla mnie "jakość" to teraz kwestia tylko i wyłącznie tego, czy dodają coś do tego mięsa. O ile kupię w ludzkim sklepie, to mam pewność, o tyle mieszanki rozdrobnione dla psów już mogą wg mnie zawierać jakieś inne mięso. Nawet niechcący, na zasadzie "w zakładzie wykorzystywane są kurczaki" :P Więc muszę to posprawdzać, bo jelenina do tanich nie należy i daleko na przeznaczonej dla ludzi nie zajedziemy.
  5. Kąpiele mojej pomagają, fajnie działa Leniderm Geulinxa. Czasami kąpię w jodoforowym dr Seidla, żeby zapobiegać infekcji i działać przeciwłojotokowo.
  6. Ja kupiłam mojej posłanie z ekoskóry i wypsikałam miejsca, gdzie śpi sprayami na roztocza (Allergoff i Mioactive). Możecie pomyśleć o pokrowcu antyroztoczowym, ja zamówiłam taki na poduszkę i wejdzie mi w niego drugie, zwykłe legowisko. Teraz zimą wytrzepuję, wietrzę i mrożę na balkonie posłania i poduszki, na których suka się wyleguje. Właśnie zamówiłam kolejną obrożę p.kleszczową (kleszcze to roztocza, więc jak bije kleszcze to inne też powinna), bo stara chyba przestaje działać. Jak macie fundusze możecie zainwestować w dobry oczyszczacz powietrza, wszystkim na zdrowie wyjdzie :) Ja mam pożyczony ozonator. No i odkurzacz z filtrem HEPA, żeby przy odkurzaniu nie rozdmuchiwać tych roztoczy po pokoju. Dobrze, że w zeskrobinie nic nie wyszło, możesz jeszcze zrobić wymaz, najgorsze co może być, to powikłania bakteryjne lub grzybicze u naszych alergików. Gdy uszkadzają sobie skórę łatwo o taki efekt, a to wywołuje jeszcze większy świąd, więc trzeba kontrolować sprawę, ja przemywam młodą raz lub dwa na tydzień. Znajdźcie preparat z omega 3 i 6, tylko jakiś porządny, bez składników, na które uczulony jest Wasz pies i podawajcie go dużo, łagodzi objawy i przyspiesza gojenie skóry. Ja daję też Calcenato Pylo, ale może sam wapń by się sprawdził, tylko też patrzcie na składy, moja np. jest uczulona na ryż i kukurydzę, a tabletki często mają w składzie z nich mączki. Wiem co to nieprzespane noce, kilka dni temu mój pies złapał w parku rozrzucony chleb i mamy drapanie non stop. Nie dość, że roztocza ją "swędzą" to jeszcze wszystko się wzmaga, jak cokolwiek zje, choćby to były okruszki ze stołu.
  7. Daję na oko, w zależności od aktywności danego dnia i tego jak pies wygląda. Jest chuda, więc nie ograniczam. Powinna zjeść jakieś 750 g dziennie, często zjada więcej, teraz jak na jeleniu przytyła, to daję mniej ryby. Za dużo też nie mogę dać, jak w zeszłym tygodniu dałam jej sporo więcej na jeden posiłek, bo wydawało mi się, że wreszcie mam normalnego psa i po prostu zostawi, jak już będzie najedzona, to zeżarła wszystko i później łaziła z wywalonym brzuchem, stękając i pokładając się. Więcej tak nie zrobię, wszystkie psy u mnie zamieniają się w głodomory, nawet największe niejadki. Nie wiem o co chodzi, już kiedyś nawet odrobaczałam całą rodzinę łącznie ze mną i tz, bo wydawało mi się, że to nienormalne. Ale tak widocznie musi być. Przecież ich nie głodzę. O ile pozostałe psy poschroniskowe miały prawo być łapczywe, o tyle młodej nie rozumiem, trafiła do mnie jako szczeniak, taka aura w domu widocznie, że apetyt dopisuje :) Nawet nowy staruszek w porze kolacji zaczyna mnie popędzać i zaganiać do garów :P
  8. Jak tam zdrówko? My będziemy robić jeszcze jedno podejście do jeleniny za jakiś czas, bo małpa zeżarła w parku chleb i mamy drapanko dzień i noc + wygryzione do krwi łyse udo. Je z powrotem rybę na razie. Popróbuję dodawać do niej jakichś warzyw, które mam jako bezpieczne w wynikach z krwi. Ziemniak, burak, marchew.
  9. Czymś tam na pewno pachnie, tylko nie czujesz i jest go mało :P Mocno cuchnący mocz byłby gorszą opcją. Może sunia wylizuje te plamki po sobie?
  10. Napisz gdzie mieszkasz, może ktoś Ci podsunie weterynarza z Twojej miejscowości do konsultacji. Ja bym wycinała i macicę i guza, najlepiej na wziewnej u doświadczonego chirurga. Doczekasz się wreszcie tego ropo albo guz się rozrośnie do nieoperacyjnego, albo da przerzuty. Tak jak pisze gryf80 wspomaganie wątroby przed i po zabiegu, kroplówki i powinno być dobrze. To Twoja decyzja oczywiście, ale ja operowałam psy w różnym stanie (tzn. moi weterynarze operowali), stare, młodsze, chore, zdrowe, zabiegi rutynowe jak i poważne, byle było wiadomo co się robi i po co.
  11. Moja suczka popuszczała pod siebie, głównie na posłanie podczas snu czy odpoczynku, zaczęło się gdy była już starszą suczką. Nie była małym pieskiem, więc widzieliśmy wyraźnie, że to mocz. Miała też nawracające zapalenia pęcherza, dlatego trzeba było regularnie badać mocz i leczyć co jakiś czas.
  12. Znam kilka psów prowadzonych z powodzeniem na tym leku, moja pierwsza sunia wiele lat temu też go dostawała, właśnie zamiast hormonów. Zapytaj lekarza, czy ten lek może pomóc w przypadku Twojej suni. No i sprawdź, czy to nie ropomacicze, bo z tym jednak nie ma żartów.
  13. Przebadaj psa ponownie i przy okazji wizyty zapytaj lekarza o lek Propalin, nie jest hormonem i można go bezpiecznie długo stosować.
  14. Biopsję może zrobić Twoja wet prawdopodobnie, raczej nie trzeba nigdzie jeździć. Zresztą to ostateczność, przede wszystkim zrobiłabym usg narządów (sprawdzić wątrobę) i tego guza. To koszt kilkudziesięciu złotych. Jeżeli jest źle, to wtedy rtg płuc, czy nie ma przerzutów, bo wtedy żadna operacja nie ma sensu. Zależy co lekarz zaleci i w jakim stanie jest pies. Koszt narkozy wziewnej jest rzeczywiście wyższy niż zwykłej, ale to już musisz sama ocenić po rozmowie z lekarzem, który taką narkozą dysponuje. Pogadaj ze swoją wetką, jeżeli masz do niej zaufanie, wypytaj o to wszystko. Aha, ja też do bogatych nie należę, ale już niejednokrotnie się przekonałam, że taniej mi wyjdzie dokładnie psa zdiagnozować, niż później leczyć na ślepo miesiącami i wykonywać zabiegi kilkakrotnie lub niepotrzebnie.
  15. Decyzję musisz podjąć sama. Mogę tylko napisać, co ja robię w podobnych przypadkach. Zrobiłabym dodatkowe badania, przede wszystkim usg, być może rtg i biopsję guza, jeżeli jest nieoperacyjny. Skonsultowałabym sprawę z dobrym chirurgiem w dwóch kwestiach: operacyjności guza razem ze sterylizacją oraz stosowanej narkozy w takich przypadkach - być może np. narkoza wziewna jako bezpieczniejsza m.in. dla wątroby umożliwi u Twojej suni przeprowadzenie zabiegu.
  16. Albo zwykła karma + suplementy na drogi moczowe, które weterynarz dobierze.
  17. Ja też od ponad roku szukam alternatywy dla sterydów. Tylko mam trudniej, bo mnóstwo alergenów i bardzo ostre objawy, od ropnych wysypek poprzez zapalenia uszu, spojówek i gruczołów, po świąd wywołujący okaleczanie się, drapanie, gryzienie, ranienie i łysienie różnych części ciała. Niedawno się dowiedziałam, że siostra mojej suki jest leczona sterydami i niestety jest fatalnie, skóra w opłakanym stanie, pewnie weszło mnóstwo powikłań. To już moja nieco lepiej ciągnie, choć jest to na pewno bardziej upierdliwe dla właściciela, bo trzeba pilnować diety, leczenia, pielęgnacji i wielu innych spraw. Dlatego myślę nad odczulaniem.
  18. Nie wiem, czy konkretnie po Bravecto, bo stosuję dużo innych rzeczy, do tego moja psica ma przede wszystkim masakryczną alergię pokarmową i z tym mam najwięcej problemów. Co oczywiście nie znaczy, że gdybym nie wyeliminowała alergii na roztocza nie wpłynęłoby to znacząco na objawy pokarmówki, bo podejrzewam, że te dwie rzeczy napędzają się wzajemnie i stąd makabra. W każdym razie Bravecto tłucze np. nużeńce wzorowo, co u takich psiaków jak nasze ma znaczenie. Pchły też wywołują reakcje, na nie również działa. Proponuję wypróbować, ja się zdecydowałam, bo i tak w ówczesnym stanie skóry mojego psa nie mogłam zastosować niczego na skórę. Kilka miesięcy stosowania i żadnego kleszcza, odpukać. gryf80 klemastyna działa na Twojego psa, daje wyraźną poprawę? Podobno antyhistaminiki nie działają u psów, w każdym razie w większości. Przeczytałam o odczulaniu, że w przypadku zwierząt uczulonych na wiele alergenów, szanse na powodzenie terapii znacznie maleją. Zmartwiło mnie to, ale nadal się zastanawiam. Odczulał ktoś jeszcze?
  19. Z jakiego laboratorium? Wiem, że jest kilka firm przygotowujących takie preparaty. I czy to prawda, że trzeba kontynuować odczulanie przez całe życie psa? Są inne metody, mi proponowano biorezonans na przykład :P
  20. Clavia, a co odczulasz i jaką metodą? Sorry, właśnie doczytałam na poprzedniej stronie. A z jakiego laboratorium zamawiałaś preparat?
  21. Nie rozważasz odczulania? Pytam, bo sama mam psa z potężną alergią pokarmową, do tego również uczuleniem na roztocza/pleśnie. Jakoś dajemy radę bez sterydów, ale jest bardzo ciężko. Możesz tu poczytać, pod koniec od 13 strony piszę, jak walczę z roztoczami. Odkurzacz porządny, preparaty p.roztoczom, usunięcie dywanów, karma odpowiednio przechowywana itp. itd. Do tego mam w planach dorzucić pokrowce antyroztoczowe na posłanie i pościel, jak nie będę dawała rady inaczej. Pomyśl intensywnie kiedy i po czym psu się pogarsza. Do tego podaj psu koniecznie Bravecto. Zabezpiecza p. kleszczom i przy okazji tłucze inne pochodne roztoczom, na które prawie na pewno nasze psy są również uczulone. Moja ma założoną też obrożę z permetryną. Droga nie jest, nawet jakby miała nic nie dać spróbować nie zaszkodzi. Jeżeli pies wydrapuje się w konkretnych miejscach możesz spróbować doraźnie sterydów miejscowych, nie mają takich efektów ubocznych. Np. ja mam zamiar przetestować spray Cortavance. Na razie mam maść z betametazonem i daje radę, jak młoda ma napad wygryzania/drapania jakiegoś miejsca.
  22. A dlaczego nie chcesz go potrzymać na konkretnej diecie, np. tylko kurczak+ryż+marchew co najmniej kilka miesięcy? Niech ten układ pokarmowy się wygoi i odbuduje. Znam mnóstwo psów, które źle znoszą urozmaicenia, jedzą stale ustalony pokarm, a wszelkie nowości w postaci dorzucenia czegoś do miski przypłacają biegunką. Psy nie są jak ludzie, nie potrzebują i przeważnie nie są w stanie przyswajać tak urozmaiconych posiłków. Ziemniaki gotuję, ugniatam i podaję na ciepło. Podobno tylko takie można dawać, to ma coś związanego ze skrobią, która po schłodzeniu zmienia się w krystaliczną, której pies już nie strawi. Może jest jakiś weterynarz znany z sukcesów w leczeniu i diagnozowaniu SIBO i tego typu schorzeń? Ktoś coś wie, szukałaś? Nowy psiak jest tak stareńki, jak tylko można sobie wyobrazić, więc nowym bym go nie nazwała :P Prawie nie widzi i nie słyszy, przywiozłam go praktycznie nie chodzącego, gdy udawało mu się wstać, po chwili się przewracał, wpadał na przedmioty. Rzęził jak stary dziad, był na granicy zapalenia płuc. W usg zwyrodniałe nerki, stłuszczona wątroba i guz na śledzionie, który najbardziej mnie martwi, bo pies nie kwalifikuje się do operacji, mam nadzieję, że twór nie będzie rósł szybko, na razie jest mały 1 cm. Opanowaliśmy infekcje dróg oddechowych, teraz dostaje suplementy na stawy, naturalne p.zapalne i odbudowujące masę mięśniową, bo nic mocniejszego nie może dostawać, a zwyrodnienia kręgosłupa i stawów mocno utrudniają poruszanie. Zakładam mu skarpetki z abs'em żeby się nie ślizgał i nie rozjeżdżał. Na chwilę obecną nie jest źle. Chodzi po domu bez problemów, do michy nawet frunie kłusikiem :), wzmocnił się, płuca czyste, oby tak dalej. W nowym roku kontrola usg guzka, trzymajcie kciuki za mojego dziadeczka. Jest kochany, taka przytulanka styrana życiem. A z młodej alergiczki jestem bardzo dumna, pięknie przyjęła staruszka, nie gnębi go, odnosi się do niego z szacunkiem. Nawet dba o niego, przejmuje się, gdy coś mu się stanie, np. gdzieś się zaklinuje biedaczysko albo łapki mu się rozjadą. Biorąc pod uwagę, że młoda to wulkan energii i ze swoimi kumplami potrafi szaleć i robić demolkę godzinami, to jest super.
  23. Wreszcie pies mi ładnie przybiera na wadze, od soboty już się kręgosłup schował. Jednak nie ma jak mięso, po raz kolejny się o tym przekonuję. Za 2 tyg. sprawdzę jeszcze raz wieprza, chyba że nie będę chciała ryzykować i zostaniemy na tym menu, czyli ryba, jeleń, ziemniak i burak raz na jakiś czas. Ewentualnie już na spokojnie poszukam sobie jeszcze jakiejś suchej karmy. A te biegunki to nie mogą być ze stresu? Tak mi sugerowano w kwestii drapania i wygryzania, do tego miałam psa, który zawsze po wyjściu z tramwaju miał sraczkę, po prostu nie lubił takich podróży i tak to się objawiało. Poza tą sytuacją mu się nie zdarzało. Nie sugeruję, że stresujecie świadomie własne psy, ale może to takie wrażliwce, co na wszystko reagują mocniej i stąd problem. Podobno niektórzy ludzie tak mają. Co weterynarze mówią o testach alergicznych, gdy jedynym objawem są biegunki? Zalecają Wam? Mój pies ma wszystkie objawy oprócz biegunek, dlatego pytam. dcz, już nie działa dieta gotowana, mięso z ryżem i marchwią? Btw, przytargałam sobie parę tygodni temu do domu kolejnego psiaka, sędziwego staruszka. Ma wszystkie choroby świata oprócz alergii i problemów skórnych, sierść ma piękną i zdrową, czyli równowaga w przyrodzie zachowana :)
  24. Idę typowym zalecanym schematem, co dwa tygodnie nowy składnik, o ile poprzednie nie wywołały żadnej reakcji i wszystko jest w porządku. Zbyt długa monodieta też nie jest dobra, w końcu suka może mi się w każdej chwili na coś uczulić. Włączam tylko te produkty, które wyszły jako bezpieczne w testach. Zaczęłam od takich, które miały największą szansę nie wywołać alergii, teraz wchodzimy na wyższy level. Do tego suplementy, o których pisałam wyżej, przede wszystkim dużo NNKT i glutamina. Calcenato Pylo mi się skończyło, Provitę dawałam 7 dni i na razie wystarczy. Co za dużo to niezdrowo. Ja generalnie te testy odradzam w przypadku, gdy nie ma wyraźnych przesłanek, że pies cierpi na alergię. U nas się sprawdziły, ale zrobiłam jak miałam pewność, że objawy zmieniają się zależnie od diety, a nie innych czynników. Jak nie ma pewności, to ewentualnie przesiewowe na wszystko (nie tylko pokarmówka) mają sens, żeby wykluczyć alergię tego typu i diagnozować dalej. W sumie jak masz środki i narobiłaś już mnóstwo innych badań, to możesz zrobić i to, w końcu nie jest inwazyjne i psu nie zaszkodzi. Aha, i jelenia kupuję na razie w sklepie ludzkim, w kawałku. Muszę mieć pewność, że to na 100 % jeleń, boję się zacząć od mięsa w kawałkach dla psów, bo nawet niechcący może się producentowi dostać jakieś inne mięso, mój pies zareaguje wysypką i uznam, że nie może jelenia. Więc kupuję mega drogie mięso, przynajmniej na początek, żeby przetestować. Zamówiłam też z As-polu i Primexu, podam jak już będę miała pewność, że może jeść jeleninę. Jak zareaguje, to znaczy że oszukali :P Btw pan ze sklepu rybnego już mnie wita z daleka i aż przestępuje z nogi na nogę, żeby zapytać, po co mi 6 kilo ryby na tydzień i co ja z tym robię. Na razie się nie odważył, ale widzę, że go temat nurtuje :P Do tego jestem chyba ulubioną klientką.
  25. A ja potrzebuję kciuków zaciśniętych, od soboty daję surową jeleninę. Minęły dwa tygodnie ryby, dwa tygodnie ryby z ziemniakiem, zacięliśmy się na buraku, bo go zwraca, do tego w ogóle nie przybiera na wadze, wystaje jej kręgosłup, więc próbujemy surowego jelenia. Na razie więcej się drapie, ale nie ma wysypki, uszy czyste, oczy normalne, nie wygryza ran. Zobaczymy co będzie dalej przez 2 tygodnie, przy rybie też na początku się drapała trochę, nie wiem jak to możliwe, ale wygląda na to, że reaguje tak na zmiany.
×
×
  • Create New...