Jump to content
Dogomania

a-markofix

Members
  • Posts

    1170
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by a-markofix

  1. oj przegapiłem rocznice Kilusia w domu, ale czy to ważne? ważne, że Kiler ma dom, rodzine i ciepłe, suche wyrko z pełną miseczką podaną przez kochających pańciostwa. A cudownych rocznic w domu będzie jeszcze dużo - wierzę w to mocno. Przytulamy Kilusia do serducha - markofixy i Wacia i Viki
  2. czasem fajnie się pobawić - oddawaj, to moje... wymarzona pobudka w wykonaniu zaśnieżonego pyska po rannym spacerze śpiące królewny trzy nowa pozycja z tylnymi łapami do góry Ciotka nie bij, ale musiałem jej skrócić grzywkę, bo już nie było widać oczek
  3. czasem fajnie się pobawić - oddawaj, to moje... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/140/5c25e96868e891c9med.jpg[/IMG][/URL] wymarzona pobudka w wykonaniu zaśnieżonego pyska po rannym spacerze [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/253/2d8999bf4db413cemed.jpg[/IMG][/URL] śpiące królewny trzy [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/140/70b7cb05ed10a56amed.jpg[/IMG][/URL] nowa pozycja z tylnymi łapami do góry [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/254/0733964c010078dcmed.jpg[/IMG][/URL] Ciotka nie bij, ale musiałem jej skrócić grzywkę, bo już nie było widać oczek [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/166/7700a34da35d8106med.jpg[/IMG][/URL]
  4. Mieliśmy wesoło - mała przez 2,5 dnia miała rozwolnienie - 4-5 razy/dzień zbieraliśmy obrazek nakupkany z artystyczną precyzją po całym przedpokoju lub łazience. Wiki normalnie jadła i piła i żywiołowość bez zmian, więc się zbytnio nie martwiliśmy i obserwowaliśmy czujnie psiurkę. Potem ustało, był dzień bez koo i teraz od 3 dni już normalnie. Na spacerach mała skika jak zając po zaspach, a potem wygląda jak bałwanek i roztapia się w domu przez kilka minut otulona ręcznikiem. Jest specjalistką od wyciągania różnych skarbów ze śniegu - worki, kostki, patyki, pudełka... tyle ciekawych rzeczy na podwórku, że nie ma czasu się wysikać - leje w biegu po kilka kropelek... Watka oczywiście biega za kawałkami lodu i śniegu poszczekując ponaglająco. W te mroźne dni bardzo jej łapki marzną i co chwile podnosi do góry, żeby ogrzać, ale w butach nie chce chodzić. Smarujemy linomagiem. Kilka fotek naszych dziewczynek :-) gotowe do wymarszu o wygodnym fotelowaniu można tylko pomarzyć - oglądamy mecz tenisowy puszczamy oczko do Cioteczek, które bywają na naszym wątku ...i przesyłamy buziaczki odpowiedź na zaczepki małej szczekutki
  5. Mieliśmy wesoło - mała przez 2,5 dnia miała rozwolnienie - 4-5 razy/dzień zbieraliśmy obrazek nakupkany z artystyczną precyzją po całym przedpokoju lub łazience. Wiki normalnie jadła i piła i żywiołowość bez zmian, więc się zbytnio nie martwiliśmy i obserwowaliśmy czujnie psiurkę. Potem ustało, był dzień bez koo i teraz od 3 dni już normalnie. Na spacerach mała skika jak zając po zaspach, a potem wygląda jak bałwanek i roztapia się w domu przez kilka minut otulona ręcznikiem. Jest specjalistką od wyciągania różnych skarbów ze śniegu - worki, kostki, patyki, pudełka... tyle ciekawych rzeczy na podwórku, że nie ma czasu się wysikać - leje w biegu po kilka kropelek... Watka oczywiście biega za kawałkami lodu i śniegu poszczekując ponaglająco. W te mroźne dni bardzo jej łapki marzną i co chwile podnosi do góry, żeby ogrzać, ale w butach nie chce chodzić. Smarujemy linomagiem. Kilka fotek naszych dziewczynek :-) gotowe do wymarszu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/249/1aaceb1ae2c61246med.jpg[/IMG][/URL] o wygodnym fotelowaniu można tylko pomarzyć - oglądamy mecz tenisowy [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/166/9f89b953c960e4e7med.jpg[/IMG][/URL] puszczamy oczko do Cioteczek, które bywają na naszym wątku [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/253/1e447759c2f19ac5med.jpg[/IMG][/URL] ...i przesyłamy buziaczki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/140/563210a6f8b20eb4med.jpg[/IMG][/URL] odpowiedź na zaczepki małej szczekutki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/250/f9d8083517ceeec3med.jpg[/IMG][/URL]
  6. powtórzony post wykorzystany na wpis z dnia 19.01.10 byłem z małą u weta - kontrola uszu - czyste i znowu wyrywanie włosków, zniosła to bardzo dzielnie, także podczas szczepienia na wścieklizne ani pisnęła... wet stwierdził, że ma ładną gęstą sierść, super, tylko trzeba to jeszcze jakoś czesać :cool3: Watusia to ma sierść - tylko się przytulać - aksamit
  7. powtórzony post wykorzystany na wpis z dnia 19.01.10 byłem z małą u weta - kontrola uszu - czyste i znowu wyrywanie włosków, zniosła to bardzo dzielnie, także podczas szczepienia na wścieklizne ani pisnęła... wet stwierdził, że ma ładną gęstą sierść, super, tylko trzeba to jeszcze jakoś czesać :cool3: Watusia to ma sierść - tylko się przytulać - aksamit
  8. niestety nic nie przeminęło. czasem od razu paść można. no cóż widać taki urok tej małej *******etki :). Wiki nauczyła się nas zaczepiać. jak sie jej nudzi to podchodzi i niby na nas warczy, tak samo jest jak nie zwracamy na nią uwagi przy stole podczas posiłków. dziewczynka dba o siebie :)
  9. niestety nic nie przeminęło. czasem od razu paść można. no cóż widać taki urok tej małej *******etki :). Wiki nauczyła się nas zaczepiać. jak sie jej nudzi to podchodzi i niby na nas warczy, tak samo jest jak nie zwracamy na nią uwagi przy stole podczas posiłków. dziewczynka dba o siebie :)
  10. nasze pociechy... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/136/0e872fdca4a2c759med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/249/1bbf74f518cc2153med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/249/5ce8ef31bf36583fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/245/c93f33c859bd3cb9med.jpg[/IMG][/URL]
  11. wyczesałem szczotke od pyska do ogona - masakra... było wiercenie, lizanie, gryzienie, uciekanie i wszelkie możliwe sposoby uwolnienia się od czesania, ale pańcio się nie certolił i Wiki wygląda jak... pies :-) zaraz poszaleje z Wacią, przeczołga się za piłką, poskacze w śnieżnych zaspach i cała robota na marne, ale póki co efekt jest i Wiki była bardzo dzielna - ani razu nie pisnęła, choć pewnie nie raz ją zabolało - no 2 dni i kołtun jak ta lala... Wacia uwielbia zabawe w zabieranie małej wszystkiego co się da... fajnie wygląda jak obie trzymają jedną zabawke i ciągną każda w swoją stronę... Kochana Watusia - demonstrowała smarkatej, że czesanie może być przyjemne, tylko trzeba spokojnie stać i ok
  12. wyczesałem szczotke od pyska do ogona - masakra... było wiercenie, lizanie, gryzienie, uciekanie i wszelkie możliwe sposoby uwolnienia się od czesania, ale pańcio się nie certolił i Wiki wygląda jak... pies :-) zaraz poszaleje z Wacią, przeczołga się za piłką, poskacze w śnieżnych zaspach i cała robota na marne, ale póki co efekt jest i Wiki była bardzo dzielna - ani razu nie pisnęła, choć pewnie nie raz ją zabolało - no 2 dni i kołtun jak ta lala... Wacia uwielbia zabawe w zabieranie małej wszystkiego co się da... fajnie wygląda jak obie trzymają jedną zabawke i ciągną każda w swoją stronę... Kochana Watusia - demonstrowała smarkatej, że czesanie może być przyjemne, tylko trzeba spokojnie stać i ok
  13. Mała gubi zęby - mamy już kilka na pamiątkę :-) Obie dziewczynki uwielbiają brodzenie w śniegu, a po spacerze odprawiają szaleństwa w domu... Szczotka wesoła, ruchliwa, zaczepialska, rozbestwiona, próbująca ustalić swoją pozycję w domu. Zapewniam jej troskę, zabawę i pieszczotę ucząc jednocześnie, że to Wacia jest samicą alfa. Ostatnimi czasy siedzę w domu i Wacia się przyzwyczaiła. Efekt - dziś wyszedłem na 2 godziny i było szczekanie jak na początku adopcji. Trzeba zacząć treningi z wychodzeniem. Podziwiam Watusię za jej anielską cierpliwość do czorcika-skunksika :-)
  14. Mała gubi zęby - mamy już kilka na pamiątkę :-) Obie dziewczynki uwielbiają brodzenie w śniegu, a po spacerze odprawiają szaleństwa w domu... Szczotka wesoła, ruchliwa, zaczepialska, rozbestwiona, próbująca ustalić swoją pozycję w domu. Zapewniam jej troskę, zabawę i pieszczotę ucząc jednocześnie, że to Wacia jest samicą alfa. Ostatnimi czasy siedzę w domu i Wacia się przyzwyczaiła. Efekt - dziś wyszedłem na 2 godziny i było szczekanie jak na początku adopcji. Trzeba zacząć treningi z wychodzeniem. Podziwiam Watusię za jej anielską cierpliwość do czorcika-skunksika :-)
  15. dajemy i puszki i suchą karmę, gotowane mieso (kurczak lub wołowina) i warzywa gotowane i surowe. ale chyba trzeba będzie zrezygnować z puszek i saszetek, bo to chyba po nich taka perfumeria :(
  16. dajemy i puszki i suchą karmę, gotowane mieso (kurczak lub wołowina) i warzywa gotowane i surowe. ale chyba trzeba będzie zrezygnować z puszek i saszetek, bo to chyba po nich taka perfumeria :(
  17. mała nie chce być darmozjadem - z porannego spaceru wróciła do domu z kawałem zmrożonej polędwicy :-) gdzie można kupić filtr na kooper, bo szczotka z yorka zmieniła się w skunksa... Wacia to anielica do kwadratu, ile łagodności i cierpliwości ma ta psiurka, to tylko podziwiać...
  18. mała nie chce być darmozjadem - z porannego spaceru wróciła do domu z kawałem zmrożonej polędwicy :-) gdzie można kupić filtr na kooper, bo szczotka z yorka zmieniła się w skunksa... Wacia to anielica do kwadratu, ile łagodności i cierpliwości ma ta psiurka, to tylko podziwiać...
  19. Gameta - mała znalazła u nas DT, bo była nagła potrzeba i Brązowa słusznie pyta, bo w planach było szukanie dla niej domku, ale... Viki ma już dom - u nas. No cóż, długo debatowaliśmy, a w tym czasie mały czorcik wkręcał się w naszą rodzinkę i Wacia przy niej jakoś odmłodniała... Kiedyś uczyliśmy się jak mieć psa, a teraz uczymy się jak mieć dwa psy. Nie jest łatwo, szczególnie na spacerach i podczas ubierania przed spacerem - uroki zimy. Szczotka dużą część swojej produkcji zostawia na podwórku, w domu robi na mate, chociaż przedwczoraj coś się jej poprzestawiało i wszystko robiła na wykładzinę raz w jednym raz w drugim pokoju, a matę omijała... Nadal śpi na podłodze lub na fotelu, a rano po nas skacze i ucina sobie poranną drzemkę na poduszce między naszymi głowami. Wczoraj przeżyliśmy kolędę - Viki spała u Pańci na rękach, a nasza anielica Wacia darła się okropnie, aż się biedny księżulo skupić na modlitwie nie mógł i potem zamiast kropić mieszkanie to poświęcił Watke...
  20. Gameta - mała znalazła u nas DT, bo była nagła potrzeba i Brązowa słusznie pyta, bo w planach było szukanie dla niej domku, ale... Viki ma już dom - u nas. No cóż, długo debatowaliśmy, a w tym czasie mały czorcik wkręcał się w naszą rodzinkę i Wacia przy niej jakoś odmłodniała... Kiedyś uczyliśmy się jak mieć psa, a teraz uczymy się jak mieć dwa psy. Nie jest łatwo, szczególnie na spacerach i podczas ubierania przed spacerem - uroki zimy. Szczotka dużą część swojej produkcji zostawia na podwórku, w domu robi na mate, chociaż przedwczoraj coś się jej poprzestawiało i wszystko robiła na wykładzinę raz w jednym raz w drugim pokoju, a matę omijała... Nadal śpi na podłodze lub na fotelu, a rano po nas skacze i ucina sobie poranną drzemkę na poduszce między naszymi głowami. Wczoraj przeżyliśmy kolędę - Viki spała u Pańci na rękach, a nasza anielica Wacia darła się okropnie, aż się biedny księżulo skupić na modlitwie nie mógł i potem zamiast kropić mieszkanie to poświęcił Watke...
  21. bo zatykały uszka... poprzedni właściciele musieli jej czyścić uszka i wepchnęli do środka, dodatkowo włoski były pozlepiane woskowiną i tą zawiesiną leczniczą co dostawała... od wczoraj mała nie tarmosi już uszek :-) mała chętnie wychodzi na dwór, jak jest sama to plącze mi się koło nóg i nie bardzo wie, co ze sobą począć - męczarnia - ale jak jest Waciulka, to mówię jej, aby szukała Waci i ona biegnie ładnie do przodu, jest odważniejsza z koleżanką i bardzo zainteresowana całym światem... idą na spacer stateczna dama przedwodniczka Wacia i rozbiegany pokraczny pyrtek Viki :cool3:
  22. bo zatykały uszka... poprzedni właściciele musieli jej czyścić uszka i wepchnęli do środka, dodatkowo włoski były pozlepiane woskowiną i tą zawiesiną leczniczą co dostawała... od wczoraj mała nie tarmosi już uszek :-) mała chętnie wychodzi na dwór, jak jest sama to plącze mi się koło nóg i nie bardzo wie, co ze sobą począć - męczarnia - ale jak jest Waciulka, to mówię jej, aby szukała Waci i ona biegnie ładnie do przodu, jest odważniejsza z koleżanką i bardzo zainteresowana całym światem... idą na spacer stateczna dama przedwodniczka Wacia i rozbiegany pokraczny pyrtek Viki :cool3:
  23. byliśmy dziś z obiema dziewczynkami u wujcia weta :-) Wacia: ta gulka przy przedniej łapeczce to tłuszczak, ale jeszcze mały, wet zaproponował żeby się tym zająć w przyszłym roku razem z odkamienianiem zębolków, dostaliśmy tabletki na sylwestra (wyglądają jak mini viagra) a z oczkiem to musimy iść do innego ( Irz. polecił z nazwiska), który zmierzy ciśnienie w oku itp. chociaż Irz. nie widzi powodu do niepokoju, oczko nie jest bolesne, mówił, ze to może mieć powiązanie z ząbkami... Viki: oglądał uszka z podejrzeniem świerzba, ale mikroskop nic nie wykazał i wacik też był czysty, mamy się pokazać za 14 dni i wyrywać małej włoski z uszu (dziś troche jej wyrwał, szczotka była dzielniejsza niż Pańcia, ale troszke płakała i Wacia cała przejęta chciała jej iść na ratunek), dostała też szczepionkę i została tylko wścieklizna za 2 tygodnie... sporo emocji - panienki wróciły do domu i padły... nawet nasza kolacja ich nie zainteresowała :-)
  24. byliśmy dziś z obiema dziewczynkami u wujcia weta :-) Wacia: ta gulka przy przedniej łapeczce to tłuszczak, ale jeszcze mały, wet zaproponował żeby się tym zająć w przyszłym roku razem z odkamienianiem zębolków, dostaliśmy tabletki na sylwestra (wyglądają jak mini viagra) a z oczkiem to musimy iść do innego ( Irz. polecił z nazwiska), który zmierzy ciśnienie w oku itp. chociaż Irz. nie widzi powodu do niepokoju, oczko nie jest bolesne, mówił, ze to może mieć powiązanie z ząbkami... Viki: oglądał uszka z podejrzeniem świerzba, ale mikroskop nic nie wykazał i wacik też był czysty, mamy się pokazać za 14 dni i wyrywać małej włoski z uszu (dziś troche jej wyrwał, szczotka była dzielniejsza niż Pańcia, ale troszke płakała i Wacia cała przejęta chciała jej iść na ratunek), dostała też szczepionkę i została tylko wścieklizna za 2 tygodnie... sporo emocji - panienki wróciły do domu i padły... nawet nasza kolacja ich nie zainteresowała :-)
×
×
  • Create New...