Jump to content
Dogomania

a-markofix

Members
  • Posts

    1170
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by a-markofix

  1. ostatni wpis był w środe, że Wacia pije... w czwartek znów była posucha,a w piątek Watka piła jak smok... w tym momencie przestałem cokolwiek rozumieć i się poddałem... od soboty jedzonko i picie w normie - uff nasza dostojna dama odkryła, że lubi się bawić - zaczepia, podskakuje, kłapie swoimi ostatnimi zębolkami (mała szczypawka :lol: ) nawet za sznurek do ciągania się zabrała, ale bida - szczerbolek nie ma jak dobrze chwycić, a Pańcio się boi mocno ciągać, bo protez dla psów jeszcze chyba nie wymyślono :evil_lol: ale trzeba troche stonować te zabawy, bo mała szaleje, a potem kaszelek... chyba dziś wybierzemy się na kontrole u weta - nic się nie dzieje - przewidziana wizyta...
  2. Kiluś nie zostawaj w tyle - biegnij na pierwszą...
  3. dziś zjadła swoje 150g animondka z dodatkiem wody i potem jeszcze sporo jej ulubionego kurczaczka ;) słuchajcie słuchajcie - Wacia pije :sweetCyb: po powrocie z pracy zarejestrowałem ubytek wody w misce i jeszcze przy nas Wacia 2 razy sama podeszła do miski i piła... i oby juz tak zostało... a jak ktoś jest w kuchni to mała znów na swoim stanowisku na progu (ostatnio nie reagowała i leżakowała na kanapie) i sępi podczas posiłków - jak mnie to cieszy... mała tak wyćwiczyła języczek, że czasem tak jakoś zasłoni gardło, że wypluwa mi tabletke, ale Pan sie nie poddaje :diabloti: tabletka musi być!!! A potem Wacia czeka na nagrode smakołyk z ukrytym drugim lekarstwem, ale o tym nie musi wiedzieć :lol: - tabletka i nagroda - Wacia nie odpuści... sucha karma (Pańcia kupiła Eukanube) służy Waci do zabawy w chowanego - Państwo po powrocie szukają :lol: wage mamy, ale zwykłą - małe różnice widać na elektronicznej, po zabiegu Wacia na wadze u weta miała 8,05 kg mała ma kupione różne smakołyki, ale kręci tylko noskiem :shake:
  4. dziś zjadła swoje 150g animondka z dodatkiem wody i potem jeszcze sporo jej ulubionego kurczaczka ;) słuchajcie słuchajcie - Wacia pije :sweetCyb: po powrocie z pracy zarejestrowałem ubytek wody w misce i jeszcze przy nas Wacia 2 razy sama podeszła do miski i piła... i oby juz tak zostało... a jak ktoś jest w kuchni to mała znów na swoim stanowisku na progu (ostatnio nie reagowała i leżakowała na kanapie) i sępi podczas posiłków - jak mnie to cieszy... mała tak wyćwiczyła języczek, że czasem tak jakoś zasłoni gardło, że wypluwa mi tabletke, ale Pan sie nie poddaje :diabloti: tabletka musi być!!! A potem Wacia czeka na nagrode smakołyk z ukrytym drugim lekarstwem, ale o tym nie musi wiedzieć :lol: - tabletka i nagroda - Wacia nie odpuści... sucha karma (Pańcia kupiła Eukanube) służy Waci do zabawy w chowanego - Państwo po powrocie szukają :lol: wage mamy, ale zwykłą - małe różnice widać na elektronicznej, po zabiegu Wacia na wadze u weta miała 8,05 kg mała ma kupione różne smakołyki, ale kręci tylko noskiem :shake:
  5. nie wiemy czy jeszcze płacze, bo ostatnie 2 tygodnie nie zostawała sama - Pańcia siedziała w domu i uczyła się do obrony - odczekamy pare dni jak teraz znów zostaje sama i pójdziemy zapytać do najbliższej sąsiadki... co do zwyczajów Waci to wczesniej duzo piła, nawet już po zabiegu... teraz ma zwyczaj częstego oblizywania (właściwie język wiele razy lata jej jak u węża), jakby miała sucho w pysku i starała się troche zwilżyć śliną...
  6. nie wiemy czy jeszcze płacze, bo ostatnie 2 tygodnie nie zostawała sama - Pańcia siedziała w domu i uczyła się do obrony - odczekamy pare dni jak teraz znów zostaje sama i pójdziemy zapytać do najbliższej sąsiadki... co do zwyczajów Waci to wczesniej duzo piła, nawet już po zabiegu... teraz ma zwyczaj częstego oblizywania (właściwie język wiele razy lata jej jak u węża), jakby miała sucho w pysku i starała się troche zwilżyć śliną...
  7. od wczoraj Wacia znów sama w domu, bo Pancia wróciła do pracy... jak wracamy to miska pusta, czyli 150g animonda siedzi w brzuszku :multi: potem jeszcze cos tam symbolicznie zje i to cała jej dzienna dawka pożywienia - nie za mało? niestety wody w miskach nie ubywa - zdarzyło jej się podejść i popić, ale to było 5-6 mlaśnięć języczkiem... Pańcia się bawi i podaje Wacie wode pipetką - wtedy pije (może trzeba kupić smoczek :evil_lol: ) ale to też tylko 8-10 ml... dziś wlałem do miski z animondem 3 łyżki stołowe wody, żeby przyjęła ją razem z pokarmem - mam nadzieję, że się uda... po Waci nie widać, aby jej coś brakowało - skacze, biega, sika doskonale, koopka też... na wieczornym spacerze w ciemnościach naszczekała na leżącą w trawie opone, że to niby kot :lol:
  8. od wczoraj Wacia znów sama w domu, bo Pancia wróciła do pracy... jak wracamy to miska pusta, czyli 150g animonda siedzi w brzuszku :multi: potem jeszcze cos tam symbolicznie zje i to cała jej dzienna dawka pożywienia - nie za mało? niestety wody w miskach nie ubywa - zdarzyło jej się podejść i popić, ale to było 5-6 mlaśnięć języczkiem... Pańcia się bawi i podaje Wacie wode pipetką - wtedy pije (może trzeba kupić smoczek :evil_lol: ) ale to też tylko 8-10 ml... dziś wlałem do miski z animondem 3 łyżki stołowe wody, żeby przyjęła ją razem z pokarmem - mam nadzieję, że się uda... po Waci nie widać, aby jej coś brakowało - skacze, biega, sika doskonale, koopka też... na wieczornym spacerze w ciemnościach naszczekała na leżącą w trawie opone, że to niby kot :lol:
  9. To może jakaś siostra (bliźniaczka) naszej Waci??? Tylko Pan się ubiera, a Wacia już czeka przy drzwiach, z jedzeniem bardzo podobnie, a samochód... gdybyśmy pozwolili jej tylko prowadzić - to dopiero byłaby szczęśliwa.:)
  10. Bardzo dziękuję. Trochę Wacia mi pokrzyżowała plany związane z przygotowaniem do obrony, ale na szczęście poszło doskonale :). Wacia pewnie przez całe dzisiejsze dopołudnie trzymała za mnie kciuki wszystkimi czterema łapkami. Teraz wszyscy jesteśmy szczęśliwi i spokojni :)
  11. Bardzo dziękuję. Trochę Wacia mi pokrzyżowała plany związane z przygotowaniem do obrony, ale na szczęście poszło doskonale :). Wacia pewnie przez całe dzisiejsze dopołudnie trzymała za mnie kciuki wszystkimi czterema łapkami. Teraz wszyscy jesteśmy szczęśliwi i spokojni :)
  12. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/22/9488135a47dad377.jpg[/IMG][/URL] zapatrzona w Pana, jak w obrazek :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/389/d5d066177855592b.jpg[/IMG][/URL]
  13. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/22/52af29c3dfb6ac90.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/389/af9b377454506c51.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/22/7d04c12f3c2bb3ce.jpg[/IMG][/URL]
  14. Wacia w piżamce :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/285/f268c2f00b451715.jpg[/IMG][/URL] nie ma to jak dobrze się wpasować :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/287/1464cc1e79099d69.jpg[/IMG][/URL]
  15. Wacia w piżamce :) nie ma to jak dobrze się wpasować :)
  16. Dziękuję za trzymanie kciuków. Już po bólu - mgr zdobyty. Wieczorem zamieszczę ostatnie fotki Waci, a teraz idziemy na spacer poganiać koty :)
  17. Dziękuję za trzymanie kciuków. Już po bólu - mgr zdobyty. Wieczorem zamieszczę ostatnie fotki Waci, a teraz idziemy na spacer poganiać koty :)
  18. cieszymy się, gratulujemy i życzymy duuuuuuuuuużo szczęścia.... :sweetCyb::cunao::sweetCyb:
  19. miała robioną biochemie 13 wrzesnia i wszystko było w normie - 2 wetów oglądało i mówili, że b. ładne wyniki jak na ten wiek... Wacia wczesniej dużo piła, przez cały tydzień po zabiegu też duzo, a teraz nie chce... jak nabiore w dłonie to troche pochlipie, ale nie wiem ile wypije a ile wyleci... wczoraj nawet ładnie zjadła, chociaz tylko raz... jest wesoła, rozbrykana, przytulaśna - tu się nic nie zmienia :lol: wieczorem ułożyła się między naszymi poduszkami i tak spała całą noc - bez wiercenia, bez uciekania w nogi :lol: teraz została sama, ale nawet główki nie podniosła jak wychodziłem - no przecież podusia taka miękka... :evil_lol:
  20. miała robioną biochemie 13 wrzesnia i wszystko było w normie - 2 wetów oglądało i mówili, że b. ładne wyniki jak na ten wiek... Wacia wczesniej dużo piła, przez cały tydzień po zabiegu też duzo, a teraz nie chce... jak nabiore w dłonie to troche pochlipie, ale nie wiem ile wypije a ile wyleci... wczoraj nawet ładnie zjadła, chociaz tylko raz... jest wesoła, rozbrykana, przytulaśna - tu się nic nie zmienia :lol: wieczorem ułożyła się między naszymi poduszkami i tak spała całą noc - bez wiercenia, bez uciekania w nogi :lol: teraz została sama, ale nawet główki nie podniosła jak wychodziłem - no przecież podusia taka miękka... :evil_lol:
  21. dostaje jedzonko animonda lub gotowane mięsko, tym jedzeniem to sie tam mocno nie przejmuję, bo jednak coś tam zjada, ale brakiem picia i owszem... najpierw mieliśmy nadzieję, że może pije w nocy jak śpimy, ale potem już sprawdzaliśmy rano i wody nie ubywało... już przeczytałem 2x ulotki od leków, które Wacia bierze, ale nigdzie nie napisano o wpływie na pragnienie czy łaknienie... wierzymy gorąco, że lada chwila Wacia pobiegnie do miski... jutro Pańcia ma ważny dzień, po którym będzie miała więcej czasu to i fotki Waci się pojawią... a Wacinka ślicznotka - można patrzeć na nią godzinami ;) tylko musimy się uśmiechnąć do Cioci Brązowej, bo Watka już odrosła tu i tam, a jak porobie "zęby" to znów będzie opr :lol:
  22. dostaje jedzonko animonda lub gotowane mięsko, tym jedzeniem to sie tam mocno nie przejmuję, bo jednak coś tam zjada, ale brakiem picia i owszem... najpierw mieliśmy nadzieję, że może pije w nocy jak śpimy, ale potem już sprawdzaliśmy rano i wody nie ubywało... już przeczytałem 2x ulotki od leków, które Wacia bierze, ale nigdzie nie napisano o wpływie na pragnienie czy łaknienie... wierzymy gorąco, że lada chwila Wacia pobiegnie do miski... jutro Pańcia ma ważny dzień, po którym będzie miała więcej czasu to i fotki Waci się pojawią... a Wacinka ślicznotka - można patrzeć na nią godzinami ;) tylko musimy się uśmiechnąć do Cioci Brązowej, bo Watka już odrosła tu i tam, a jak porobie "zęby" to znów będzie opr :lol:
  23. Wacia rodosna, żywa i ... szczekliwa :evil_lol: dziś chciała startować do wielkiego, bysiowatego rottweilera ... w piątek wieczorkiem spotkaliśmy Waci ulubionego kolege Amiego i mała odstawiła istny taniec - bawiła się jak szczeniak - przysiad, doskok, ucieczka, okrążenie i skok na kumpla, łapki na grzbiecik i obrót i trącamy Amiego kuperkiem i jeszcze od przodu i buziaczek i od nowa... normalnie boki zrywać... tylko Ami był troche w szoku i starał sie elegancko wycofać (ma już 16 latek i zapomniał już o baraszkowaniu) :lol: wczoraj wypuściliśmy się z Wacią na dłuższy spacer - taki ponad godzine - dzielnie biegała i nie wyglądała na zmęczoną... szew też ok - były potem dokładne oględziny... Wacia to taki skoczek - podskakuje tak wysoko, że jeszcze troche, a capnie pana za nos... ale pilnujemy skakania, bo ranka ma się ładnie zabliźniać... wszystko jest ok, Wacia wygląda jak okaz zdrowia (no jeszcze czasem kaszle), ale... zawsze musi być małe ALE... Wacia nadal kiepsko z jedzeniem - nie wykazuje zainteresowania miską, cały dzień spędza na kanapie i nawet nie podejdzie do miski, nie szuka jedzenia, trzeba ją zachęcać (tak do 16-17 dajemy jej czas, żeby sama zjadła, a potem ją zachęcamy, żeby chociaż raz dziennie cokolwiek wciągnęła), najlepiej karmić, ale i tak niewiele zjada (jak już zacznie jeść ta z taką zapalczywością, jakby tydzień głodowała, ale po paru kęsach zapał wygasa i ucieka od jedzenia), najlepiej podczas naszych posiłków wyczuć odpowiedni moment i podsunąć miske, to wtedy zje... raz mniej raz więcej, ale jakoś tam zje... da się przeżyć... ale koopki regularne i ładne - bez zastrzeżeń natomiast martwi nas to, że właściwie [B]NIC NIE PIJE[/B] :shake: już 3 a nawet chyba 4 dzień - o samoistnym podejściu do miski można zapomnieć, jak jej podsuwamy to się odwraca i ucieka, czasem się uda, że zlizuje pare kropel z mokrej dłoni, ale to prawie nic... jak na Wacie patrze to wygląda to jak "wodowstręt" - czy można jej podać do picia coś innego, chociaż nic nie przychodzi mi do głowy... sii robi wzorcowo, tylko skąd bierze materiał na sii ??? odczekać jeszcze chwile czy coś działać i jak? a do tego dziś rano wymiotowała - wprawdzie niewiele - taką żółtą śliną jak po narkozie :-( a niech Wacia szczeka, niech się rozpycha w łóżku, niech puszcza bąki, niech jeździ kooperkiem po dywanie, niech robi co chce... byle zaczęła PIĆ i regularnie jeść...
×
×
  • Create New...