Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. Jax jak wychodzimy z bloku, to najpierw sprawdza, czy przypadkiem na linii sucho-mokro nie ma jakiejś ukrytej ścieżki, która chroniłaby przed kałużami i deszczem, a potem próbuje wysikać się w bloku :roll: Więc muszę go wytargać na deszcz, a ta sierota szcza i sra pod jednym krzaczkiem, czeka, aż sprzątnę i wyrzucę i robi sprint do domu :diabloti:
  2. Szkieletorek ok. 2 tygodnie temu trafił też do schronu, podobnie jak i piekny husky, bardzo w typie.
  3. Hihi, krótkonogi to na pewno nie jest, to jacki sa krótkonogie - parsony to te wyższe. Szukasz czegoś koniecznie po polsku?
  4. Bzdury piszesz, ale dyskutować nie będę, bo to nie ten temat. Dopóki ludzie nie będą myśleć o ogóle bezdomności, będą postępować egoistycznie i póki bezdomnosć będzie tak duża - dopóty będę za sterylkami aborcyjnymi i usypianiem ślepych miotów.
  5. [quote name='Salwa']Jak mnie denerwuje coś takiego - " mniejsze zło " - może lepiej pilnowac swojej suczki lub ją wysterylizować, a nie dokonywać " mniejszego morderstwa " , pozbawienia życia zwierząt które podobno też mają swoje prawa ? Czemu niby nie miałyby prawa żyć, skoro tez sa żywymi, tak jak te na świecie, już urodzone, a przeciez też posłane przez Boga na świat. Dobra, koniec SPAMu.[/QUOTE] Ależ oczywiście, że lepiej. I ja za tym jestem. Ale jak do schroniska trafia suka w wysokiej ciąży, dla której poród to zagrożenie życia, bo suka ma np. 10 kg niedowagi - to co, mam czcić cud narodzin, czy dać ją na sterylkę aborcyjną? Gdy trafi suka dzika, bezdomna, z miotem np. jednodniowym, albo w trakcie porodu, to co, myślisz, że ktoś będzie odkarmiał te szczenięta, ktoś zapewni im odrębny boks? Oczywiście, że lepszym wyjściem jest uśpienie miotu, niż miałby on umrzeć w męczarniach i nie mieć właściwej opieki. Zajmij się może bezdomnością na większa skalę, spójrz na ludzi, którzy zajmują się szarą rzeczywistością, nie tylko ratowaniem piesków dla oklaskow - wówczas niektóre decyzje są konieczne. W boga nie wierzę, wybacz - nie jest to dla mnie żaden argument, a ludzi, którzy zasłaniają się subiektywną wiarą w miejscu, gdzie trzeba rozsądku i rozumu, nie jestem w stanie szanować.
  6. yamayka, a to, co Ci wysłałam mailowo, jakoś się przyda? :lol: Ja też nigdy nie mam fot ani filmików, bo zwykle ja siedzę za aparatem :lol:
  7. karollka - w takim razie nie rozumiem, w czym problem i po co kombinujesz, skoro wiesz, na co pies jest uczulony. Oczywiście, że mogłam doradzić karmę rybną - bo ryba zwyczajnie najmniej uczula. Potem jest m.in. jagnięcina i królik, a jagnięcinę mi osobiscie odradzali, bo pies jest biały i właśnie robią mu się zacieki. Skoro pies tak źle reaguje na karmy - no to w czym problem, żeby przejść na polecaną przez Amber karmę wet? Skoro nie jesteś w stanie dobrać innej karmy tak, aby była odpowiednia? Bo my dobieraliśmy nie tylko tak, żeby nie było drobiu, ale tez, żeby nie było konkretnych składników, które potem po kolei wykluczaliśmy - czyli dieta eliminacyjna. Amber - o polecaniu przez weterynarzy karmy wet z powodów jedynie finansowych (tzn. zarabiają dzięki temu) napisałam w nawiązaniu do tego, że sama stwierdziłaś, iż weci mało się znają na karmach - i dlatego zazwyczaj na wszystko polecają karmy wet. I jeszcze raz: mówię o trzymaniu psa przez 3-5 tygodni na jednej karmie, ale w chwili, gdy mowa o alergii dającej objawy skórne, tak jak to było w naszym przypadku - nawet nie drapanie, a zwyczajne wypadanie sierści. Nie w chwili, gdy chodzi o układ pokarmowy.
  8. Ja wiem, ze Ty za mną nie przepadasz, ale nie zniżaj się do poziomu zerowego i nie wciskaj mi czegoś, czego nie mówię ;) Nie uważam, ze każdemu psu będzie dobrze na TOTW - mój jest jedynym znanym mi psem, który je tę karmę - psy znajomych jedzą BARF, Wolfsbluta, Brita Care, Eddy'ego. Natomiast mojemu psu TOTW służy - i doradzam go na takiej samej zasadzie, na jakiej Ty doradzasz karmy wet. Ja nie mówię, żeby nie dawać psu karmy wet - przecież każdy zrobi, jak zechce. Ja mówię, że ja swojemu psu w momencie, gdy zaczął mieć problemy jako szczeniak, karmy wet bym nie podała - z powodów wyżej podanych. I nie mówię, że na RC się robią niedobory, a na innych nie, czy że karm wet nie można zmieniać - tego typu niedobory mogą (ale nie muszą) robić się na każdej karmie i powiedziałam o tym jedynie w ramach dzielenia się wiedzą, ale nie mówienia komuś, co powinien robić - bo, powtórzę się, każdy zrobi, co uważa. Zacznij rozmawiać, przestań zmyślać i udawać, że umiesz stosować sarkazm albo ironię - wtedy pogadamy ;) [quote name='vicvictoria'][B]Jeżeli pies jest rzeczywiście alergikiem pokarmowym , to niestety wskazana jest karma weterynaryjna .[/B]Wtedy dodatkowo dodaje się suplementy witaminowo- mineralne i Omega3 (łagodzi objawy alergii). Znałam psa alergika i to okropnego - biegunki nie do opanowania , skóra w ranach i właśnie "jechał " na jednej karmie i dożył 17 lat .Tylko powtarzam , nic na własną rękę , tylko pod kontrolą fachowca i to dobrego . A tak nawiasem mówiąc , to weterynarze mało znają się na karmach ![/QUOTE] Nie - wskazana jest karma, która będzie dla niego odpowiednia. Jeśli się okaże, ze taką karmą jest karma weterynaryjna i właściciel chce od razu na nią przejść (nabijając zresztą nieraz mieszek wetowi, któremu nie chce się robić badań,a któremu płacą za sprzedaż danej karmy) - jego wola.
  9. [quote name='Amber']Jeżeli karma jest zbilansowana i posiada wszystkie niezbędne substancje, to jak mogą się tworzyć niedobory?[/QUOTE] Normalnie - bardzo rzadko pies przyswaja z danej karmy wszystko, co powinien, a trudno jest to sprawdzić; np. mniejsze psy są w stanie przyswajać mniej substancji, niż psy duże, dlatego mają m.in. inne karmy. W momencie, gdy podajesz karmę dobrze zbilansowaną, którą jednak pies przyswaja w określony sposób cały czas - możliwe jest, że będą tworzyć się niedobory danych substancji, które będą przyswajane gorzej. Słyszałam to już i od hodowców, i od weterynarzy, i w końcu od właścicieli psów.
  10. Jechanie na jednej karmie jest wg wielu specjalistów niezdrowe choćby dlatego, że dostarcza się wciąż tych samych substancji organizmowi, więc tworzyć się mogą konkretnie niedobory - po to się właśnie powinno zmieniać karmy i stosować je wymiennie.
  11. Ale chyba nie działa, skoro pies Ci wyrywa ręce ;)
  12. Dlatego, jeśli wet ocenia alergię na oko, a nie robi żadnych badań, żeby wykluczyć inne schorzenia - warto najpierw zrobić badania, a dopiero potem testować na psie karmy, bo szkoda psa. Myśmy badania robili, na testy alergiczne mnie nie stac, ale podstawowe badania miał zrobione i wykluczone zostały inne przyczyny, co znacznie ułatwia sprawę. Co do karm wet - zauważyłam, że gdy pies jest na karmie wet i zje cokolwiek innego, to od razu jest problem; karmy wet powinny być raczej do zaleczenia problemu, tak jak i ja, gdy zachorowałam, dostałam diete do zaleczenia problemu, mam ją trzymać od pół roku do trzech lat, ciągle coś do niej dodając, a nie jedząc w kółko to samo i nie mogąc sięgnąć po coś innego. Rzeczony york nie mógł zjeść nic, teraz jest na BARFie i jakoś problemu nie ma - je wszystko. My też mieliśmy karmę wet przez dwa tygodnie, pies owszem - gdy jadł ją, było okej, gdy zjadł COKOLWIEK innego, od razu sraka. Więc skończyło się jedzenie karmy wet, zaczęła się inna karma - i problemu nie ma, ale musieliśmy poczekać ok.3-4 tygodnie, żeby wszystko się wyciszyło. I naprawdę, nie radzę nikomu od czapy, tylko to, co sama sprawdziłam. I tak to jest tylko forum i każdy zrobi, jak uważa.
  13. Kolców nie używa się na każdym spacerze, powinna być założona obroża + kolce w ramach korekty, gdy pies umie chodzić na smyczy. Dławik bardziej opanowałby psa, albo łańcuszek półzaciskowy - sama takiego używam z powodzeniem.
  14. Kolce zepsute = kolce używane nieprawidłowo, czyli właśnie na co dzień. Lepiej jak już sprawdziłby się dławik.
  15. [quote name='Amber']:happy1: Ja właśnie dzięki takiemu myśleniu ala LadyS, że karmy vet są złe, męczyłam swojego psa przez rok różnymi wynalazkami typu Wolfbslut czy White Wolf, bo przecież nie ma nic lepszego od bezzbożówek, a karmy wet to zupka chińska i robione są za ciężką kasę, a psom tylko szkodzą. To nie jest prawda! RC Gastro uratowało mojemu psu życie... dosłownie. Bezzbożówki to świetne karmy, ale dla psów zdrowych i po prostu tych którym dobrze robią, ale to można zauważyć od razu, czy jest poprawa czy nie. Trzymanie psa, który ma problem z załatwianiem się na karmie tylko dlatego, że ludzie mówią, że jest dobra, droga i ze składu wydaje się idealna to jakieś nieporozumienie.[/QUOTE] Ja nie mówię, że karmy weterynaryjne zawsze są złe, naucz się proszę czytać, bo to nie pierwszy raz, gdy rozumiesz wszystko tak, jak chcesz ;) Napisałam, że MOIM ZDANIEM szczeniakowi nie podawałabym karmy wet tylko dlatego, że weterynarzowi wydaje się, że pies ma alergię. Yorka przyjaciółki tez leczono karmami wet z RC na alergię i na RC było super, a cokolwiek innego zjadł (np. na spacerze przez przypadek), to była sraka jak stąd do Madrytu. I okazało się, ze pies funkcjonuje dobrze jedynie na BARFie, a problemem jest zbyt duża zawartość tłuszczy i problemy z trzustką, a nie alergia - choć objawy były takie same. Sama karmie psa karmą zbożową obecnie (w Nutrze Gold jest jęczmień), zamiennie z bezzbożowym TOTWem, który w przypadku mojego psa sprawdził się rewelacyjnie. Karma musi być dopasowana do psa - i dlatego właśnie uważam, że ani trzymanie psa na bezzbożówce, bo jest droga i idealna ze składu, ani na karmie wet nie jest dobre. Karma wet powinna być ostatecznością, a mówimy o szczeniaku, który jadł więcej karm chyba niż mój półtoraroczny pies :roll:
  16. [quote name='dOgLoV']Pewnie że mozna napisać , ale ujelas to tak jak bym miała psa uspic bo nie mam nad nim kontroli , moj pies byl kupiony jako wnetr , jadro go uciskalo i wzmagalo w nim agrecje , żaden wet nie chcial mi go wykastrowac bo twierdzil ze chce psa skrzywdzic ( co mnie dziwi bo akurat weci powinni popierac kastracje i sterylizacje psow bez papierow ) jak juz znalazlam weta ktory mi go wykastrowal Neron mial juz agresje wpojoną w głowe i nie potrafie go naprostowac , [B]mam sie z tego powodu pociąć ??[/B] aha i jeszcze poszlam do specjalisty na szkolenie to uslyszalam ze jak mam psa agresywnego to mam go uspic a on mi da suke 9 letnia ktora wszystko potrafi poza mówieniem po polsku i niemiecku , to jest ludzkie podejscie ?? i nie pisz ze mnie nie rozumiesz bo szukalam pomocy ale mi odmowiono ....[/QUOTE] Nie. Zająć się psem natomiast tak ;) Nie trzeba chodzić do specjalisty, wiele osób dzięki radom innych tutaj, na dogo, zdołało wyprostować swoje psy - evel też z suką z agresją lękową nie chodziła do specjalisty. Pokazane wyżej szelki (te easy walki) bardzo pomogły suce z adopcji ode mnie, amstaffce, w odpowiednim chodzeniu na smyczy, ale musiały być odpowiednio zastosowane. Kolczatka służy do korygowania zachować, ale nie do noszenia na co dzień :roll: No i psy ciągnące powinny raczej chodzić np na obroży + dławiku w ramach korekty, skoro kolczatka już zepsuta ;) A tak w ogóle to witam, mój TŻ jest zafascynowany ONkami, ale ja upieram się przy belgu i tak pewnie pozostanie ;)
  17. [quote name='Evelynkaa']Nie prawda LadyS, ja mam przypadek alergika i nic tak nie pomaga jak karma weterynaryjna, która tak naprawdę nie ma nic wspólnego z mięsem niestety, bo białko ma odpowiednio podzielone i nie uczula, nie psiocz na weterynaryjne karmy bo są one jedynym pokarmem jaki niektóre psy mogą przyjmować i dzięki czemu żyją... Amber dobrze pisze!!![/QUOTE] No to dwa przypadki przeciw kilkunastu innym ;) Mnie nie przekonacie, co nie znaczy, że ktoś ma nie próbować karmy wet u swojego psa - w końcu psy są różne. Co nie zmienia faktu, że u większości, które jadły karmy wet, były problemy.
  18. Twój jeden przypadek przeciw kilkunastu znanym mi, innym ;)
  19. Jeśli problemy są ze strony układu pokarmowego, to pewnie i 2 dni wystarczą - przy drapaniu czy po prosty wypadaniu sierści nie bardzo.
  20. A po co karma weterynaryjna? Dobra karma bez składników uczulających, w ogóle z jak najmniejsza liczbą składników, ale przede wszystkim jedna karma przez dłuższy czas, bo może się okazać, że wszystkie te problemy wynikają jedynie z tego, że pies ma zrobiony burdel w układzie pokarmowym przez te ciągłe zmiany. Mam do karm weterynaryjnych w przypadku szczeniąt bardzo zły stosunek, głównie dlatego, ze znam kilka psów własnie z podobnymi problemami, które m.in. po karmach weterynaryjnych RC bardzo długo wracały do zdrowia.
  21. [quote name='Unbelievable'] Tak się śmieję trochę, że jak ja wychowam Brumsztyla na normalnego psa, to chyba będę już miała doświadczenie ze wszystkimi problemami jakie mogą mieć psy i mianuję się szkoleniowcem best ewer :grins: [/QUOTE] Śmiechowo :lol: [quote name='Unbelievable']Brumie się zdarzyło kilka(dziesiąt?) razy narobić w klatce, nie mówiąc o mieszkaniu w ogóle : P ostatnio nalała od razu po wypuszczeniu z klatki, nie jęcząc że chce wyjść o jakiejś 9 rano (czyli jeszcze przed porą pierwszego spaceru, bo u mnie to w wakacje koło 10-11) Gramuś jako szczeniak w domu nasikał ze trzy razy, i parę razy zdarzała mu się kupa jak miał jakieś problemy z brzusiem i nikt się nie zainteresował pieskiem : P on nawet jak narzyga to nie dość, że zawsze tam, gdzie nie ma dywanu, to jeszcze to zjada później :grins: to jest pies który wyjdzie raz dziennie na spacer i mu wystarczy, niestety zdarzało się też tak że nie potrafiłam się zwlec z łóżka i ani razu nie był ;) [/QUOTE] Jax nigdy w klatce się nie załatwił, w mieszkaniu na samym początku (czyli jak miał ok. 6 miesięcy) się zsikał, w tym dwa razy na łóżko - raz przy bardzo silnych emocjach, dużej liczbie osób i psów na małej przestrzeni i baaardzo długiej przerwie bez spaceru. Dorosły pies sikający w domu nie jest dla mnie niczym normalnym. I nie wyobrażam sobie wychodzenia na mniej niż 3 spacery, zwykle chodzimy na 4, ale po prostu szkoda by mi było psa. Jeżyki we Wrocławiu też hodują, ale dla mnie to już nieco wymysł - teraz na komunię, nie wiem, czy wiecie, ale są modne jeżyki pigmejskie właśnie. Już nie yorki ;)
  22. Na razie miał od ok. 2-3 tygodni mieszane z TOTWem rybnym, gdyby miał się drapać, to już by się pojawił efekt, ale żeby określić, czy jest okej, to jeszcze tak ze 2-3 tygodnie karmienia samą tą karmą muszą minąć - póki co jest ok.
  23. Kaczki przy psie alergicznym bym nie zaryzykowała, dziczyzna jest dość ciężka - co jedynie królik ;)
  24. Przelałam 15 zł z bazarku na konto Stowarzyszenia, gdy dojdzie, proszę o potwierdzenie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230070[/url]
  25. Generalnie lekarze zalecają poczekać minimum trzy tygodnie na efekty zmiany karmy, a wymierne efekty osiąga się po ok. 1,5-2 miesiącach żywienia danym produktem i warto tego pilnować, bo zbyt częste zmiany jeszcze bardziej rozwalają układ pokarmowy psa,szczególnie szczeniaka. Mój też jest uczulony na tłuszcz drobiowy (uczulenie generalnie na drób), a Patik wyżej pisała, ze pies po TOTW z przepiórką miał krosty - bo możliwe, że uczulenie obejmuje również przepiórkę, dlatego my np. dajemy jedynie rybne karmy, ew. z jagnięciną. Warto też zwrócić uwage na ilość białek, bo psy alergiczne czesto nie mogą jeść karm wysokobiałkowych.
×
×
  • Create New...