Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. My obecnie mamy Nutrę Gold Holistic Salmon&Potato, póki co objawów alergicznych nie ma ;)
  2. Ciekawe, czy to ma jakiś związek - w lubelskiem jest pseudo pekińczyków, kobieta ma 16 psów, w tym 3 samce, suki rodzą co ok. 6 miesięcy - może stąd wysyp tych, które były za stare (pekin w schronisku) i tych, które nie chciały rodzić (pekiny w Sitańcu).
  3. Cóż, wychodzę z założenia, że ludzie nie są głupi i pozbawieni języków - jeśli komuś zależy i podchodzi poważnie do posiadania psa, czy to rasowego, czy nie, czy ze schroniska, czy z hodowli - najpierw czyta. A czytając uzmysławia sobie problemy.
  4. W przypadku psów schroniskowych baaaardzo dużą rolę gra czas szczenięctwa i zdarzenia wcześniejsze, o wiele większe, niż w przypadku genów - geny mogą mówić jedynie o tym, że pies lękowy, który np. jest charakterologiczne łagodny, będzie miał lęki objawiające się sikaniem pod siebie, a ten bardziej zdecydowany czy odważniejszy będzie miał agresję lękową. Co nie zmienia faktu, ze schronisko OGROMNIE zmienia psy - wiem jako wolontariusz i jako DT.
  5. Przede wszystkim nie pozwól, żeby weterynarz dawał leki na ślepo - NAJPIERW powinno być zrobione badanie krwi + badanie moczu, a dopiero wówczas dawanie leków. Tym bardziej, jeśli pies ma podejrzenie chorych nerek - źle dobrane leki mogą bardziej szkodzić niż pomagać. To nie jest normalne, ze pies załatwia się krwią, może to być np. krwiomocz, który objawia się przy chorobach pęcherza i stanie zapalnym nerek - a chore nerki obciążają praktycznie cały organizm, wymagają odpowiedniego zdiagnozowania, leczenia, a potem też odpowiedniej diety, jeśli okaże się, ze choroba spowodowała nieodwracalne zmiany. Po psie może w ogóle nie być widać, że jest chory - suczka koleżanki miała ropnia na kikucie macicy po zabiegu, wet który ją zdecydował się operować powiedział, ze ten nie powinien już życ z punktu widzenia lekarza, tymczasem suczka zachowywała się zupełnie normalnie.
  6. Ja równiez jestem za sterylkami aborcyjnymi i usypianiem ślepych miotów, szczególnie teraz, gdy psów jest tak wiele. I będę za nimi, póki liczba psów się nie zmniejszy - to tzw. mniejsze zło. I owszem, uważam, że psy kalekie czy chore, które nie mają opiekunów i szans na adopcję, powinno się usypiać. I jednocześnie sterylizować jak najwięcej młodych - wtedy liczba będzie się zmniejszac, bo nie będą rodzić się kolejne, dzięki czemu w końcu może pies stanie się luksusem, a nie koniecznością plebsu.
  7. Nie każde schronisko jest takie, jak to we Wrocławiu - faktem jest, że w schroniskach zwykle siedzą w JEDNYM boksie, w szczeniakarni po prostu, i kilkutygodniowe, i kilkumiesięczne szczeniaki. Dodatkowo, dla szczeniąt to bardzo istotny czas socjalizacji, więc podrostki wychodzące ze schronisk, jeśli nie mają łatwego charakteru czy są lękliwe, mogą wykazywac zachowania wynikające z dłuższego pobytu w schronisku - wiem, bo miałam takie na DT. Co nadal nie zmienia faktu, że w tym przypadku raczej nie ma mowy o zachowaniu wywołanym przez schronisko, skoro pies jest rok u nowych włascicieli i tak się zachowuje, a został wzięty przed okresem dorastania, więc w schronisku długo nie był.
  8. [quote name='Draugia']Mam dom dla pekińczyka...ten psiulek jeszcze jest w schronie? :cool3:[/QUOTE] Na tego psa, jak pisalam wyżej, jest masa chętnych, ale ten od funi może by skorzystał?
  9. Ja bym na początku jednak wprowadziła max 2 dwie osoby do jego życia - bo to dla niego i tak będzie ogromna nowość, cztery osoby to moim zdaniem zdecydowanie za dużo. On do nas, dwóch osób, przekonywał się przez kilkanaście wizyt, żeby tylko wyjść na wybieg. Skoro chcecie, żeby był na wybiegu dla psów po zabiegach, to musi być po kastracji. Ale tam też będzie chował się w budzie - jedynie zmieni to fakt, że inne psy nie będą go aż tak gnębić.
  10. [quote name='funia']niestety nie ......jest juz kilka dni u mojej znajomej . dzieci opowiadały tej kobiecie ,ze usłyszały trzasniecie drzwi od auta i za chwile zobaczyły tego psa koło lasu .[/QUOTE] Może zadzwon do schroniska i zostaw swój namiar - dużo osób jest chętnych na tego schroniskowego pekińczyka, więc na pewno dużo chętnych zostanie, może akurat ktoś zadzwoni, to będziesz mogła się dogadać i sprawdzić dom.
  11. Przede wszystkim, nie zrzucałabym winy na schronisko, skoro pies jest u Was już rok, a trafił jako szczeniak. Widać suczka była zbyt mało albo nieumiejętnie i przez to szkodliwe socjalizowana z otoczeniem. Przede wszystkim polecam takiego cudowne urządzenie, które nosi nazwę SMYCZ - skoro pies atakuje, to nie puszczajcie go luzem, skoro się nie słucha i nie wraca na przywołanie - polecam np. 10-20 metrową linkę i ćwiczenie przywołania, tzn.: wołacie psa (nie imieniem, imienia nie wykorzystujcie też przy karaniu - jak pies robi coś złego, to nie krzyczcie jego imienia, tylko np. komendę przerywającą "zostaw" albo "nie") jakąś komendą - jeśli nie przychodzi, to przyciągacie do siebie - i dajecie coś fajnego, smakołyka czy zabawkę, coś, co psa zainteresuje. Nie każdy pies będzie pracował na smakołyki, niektórym trzeba zabawki, niektórym nagrody socjalnej - sprawdźcie, co interesuje suczkę i to dawajcie. W ramach ćwiczeń - najpierw nauczcie w ogóle skupiać na sobie psa. Gdy to osiągnięcie, kupcie kliker i spróbujecie ćwiczyć z klikerem, pamiętając jednak, że pies nie zna sam z siebie znaczenia słów, więc powtarzanie "leż" nic nie da - trzeba psa naprowadzić na to, co ma zrobić. Pozytywnie warunkujcie dzieci i ludzi ogólnie - jak się pojawiają, to suka za grzeczne zachowanie dostaje żarcie, jak przegina, to idzie do siebie, np. na posłanie albo jest zamykana osobno. Nagradzajcie ją na spacerach ZANIM zdąży negatywnie zareagować na kogoś. W żadnym razie nie bierzcie jej na ręce, jak zaczyna być agresywna - bo to tylko wzmaga w niej uczucie, że coś niedobrego się dzieje i że ona dobrze reaguje - rozumiem, że suczka jest mała, ale ma łapy, wiec chodzić może. Obawiam się, ze dotychczas po prostu ją rozpieszczaliście i nie pokazaliście pewnych granic.
  12. [quote name='bejasty']Kochana psiak w domu sam bardzo chetnie wskakiwał do koszyczka ,tam wypoczywal ....jak szedł spac lubił gdy zamykałam góre.Gdy chciał wyjść to tylko skrobał albo sam podnosił przykrycie. Był "zadomowiony" w tym koszyczku,ale w aucie masakra.[/QUOTE] Owszem, mój też np. w naszym domu śpi w kennelu, ale w innym miejscu potrzebuje trochę ćwiczeń i przekonania, że to ten sam kennel - i o tym właśnie mówię ;)
  13. Aaaa, ja zrozumiałam, ze deklaracje stałe = pieniężne :oops: Wątpię, żeby on się otworzył na obce osoby,bo się ich zwyczajnie boi - a przekonywanie na siłę może mieć skutek dokładnie odwrotny - ale to Wasza decyzja.
  14. Ale po co stałe deklaracje na wyprowadzanie na spacery? Czy mowa o jakimś innym wyprowadzaniu? Edit: Trzeba też pamiętać, że on się bardzo nakręca na szczekanie psów - tzn. psy zaczynają szczekać, a on się chowa - dlatego trzeba się zastanowić nad tym, czy nie lepiej go zabrać np . do DT do jakiejś fundacji i tam utrzymywać - na pewno da lepsze efekty prócz zestresowania psa.
  15. Bo zamknięcie psa ot, tak, nigdy nie powoduje wyciszenia - to jest proces co najmniej kilkutygodniowy.
  16. Czyli taki JRT nie do końca - oby nie dał podobnego charakteru i się zdrowo chował ;) Niech się tylko ciągle z nim nie bawią i ćwiczą od początku jakieś posłuszeństwo i wyciszenie, bo będą mieli za kilka miesięcy podgryzająco-szczekająco-wymuszający Armageddon w domu :lol:
  17. [quote name='yamayka']Nie chciał wymienić na smakołyk? :razz: Ojej...A to łajza! :)[/QUOTE] Zanim bym znalazła smakołyk, to już by dawno zjadł :diabloti: Poza tym, ja nie jestem pozytywna tak do końca :lol: Chcę fotki Soccera!
  18. No ja wiem, że ze śliny, ale u nas np. problem zniknął, jak pies przestał dostawać "barwiące" warzywa i algi ;)
  19. Fajne piesy :lol: Chcesz mi powiedzieć, że owca pierdzi twarzą? :lol:
  20. Nie ryzykowałabym zbliżania się do psiego oka z rumiankiem czy świetlikiem bez konsultacji wet - może nieraz tylko pogorszyć sprawę. Z rzecz, które bym użyła i które używałam - tylko wspominana sól fizjologiczna.
  21. Mnie wet powiedział, że najpierw trzeba znaleźć przyczynę takich zabarwień, a dopiero zastanawiać się nad specyfikami - mam też białego psa ;) Bo specyfiki działają raczej doraźnie, ale może po prostu psiak ma w diecie coś, co powoduje takie zabarwienia?
  22. Z akademikami bywa ciężko, z tego co mówili znajomi - najlepiej znaleźć "psiulubne" mieszkanie.
  23. Zajrzę do tego Tesco w takim razie - piranha, czy w Zamościu jest Tesco? :diabloti:
  24. [quote name='motyleqq']jak to jak odróżnić, psie dyski są sprzedawane jako psie, a ludzkie jako ludzkie ;) chyba, że kupujesz jakiś no-name niewiadomo skąd :eviltong:[/QUOTE] Gdyby tak było, to bym nie pytała - niektóre sa sprzedawane (np. na allegro) jako psie I ludzkie.
×
×
  • Create New...