Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. Ja pewnie bym próbowała dać w mordę i by mnie biedni TŻ i evel musieli powstrzymywać :lol:
  2. Odezwij się do mnie na fejsiku to Ci napiszę co i jak :lol:
  3. Ja należę do osób, które twierdzą, że spowodowane u psa trwałej nadwagi nie wywołanej np. chorobą powinno być karane jako znęcanie się nad zwierzęciem :diabloti: Zawistni pewnie stwierdza, że to dlatego, że sama jestem chuda :lol: A ja zwyczajnie uważam, że miarą miłości nie jest psia/kocia nadwaga i walczę w tym temacie np. z moim osobistym ojcem ;)
  4. Znam ból, zapalenia pęcherza to coś, co dopadało mnie niezwykle często, ale potem odkryłam idealną terapię i przeszło :lol:
  5. Mój też był grzeczny, a jak zaczęły buzować hormony, to mu przeszło :lol:
  6. [quote name='a_niusia']ja nie jestem w ogole patologiczna. to one sa, wiec musza siedziec uwiezione:))))[/QUOTE] Hahahaha, no tak :lol: Wstawiam link do filmiku, wklejonego na innym forum w sieci: [url]http://www.youtube.com/watch?v=qPyP_7Xuqr0&feature=player_embedded#at=19[/url] Wszystko cacy, fajnie to wygląda, tylko bym psa odchudziła, bo bałabym się o jego sprawność - no i po co aż tak ekstremalnie?
  7. Hihihi, dwa biedactwa prześladowane przez patologiczną pańcię :lol: Też nie wyobrażam sobie życia z psem bez psiej klatki.
  8. [quote name='omry']Wiesz co, nie tłumacz się. Na zdjęciach przecież widać jego smutną minę :evil_lol: Więzisz go.[/QUOTE] Odkryłyście prawdę :( [quote name='motyleqq']te łapki ewidentnie błagają o wolność :lol:[/QUOTE] Tak!
  9. [quote name='Martens']Jezu, jaki biedny :([/QUOTE] Noo, nie dość, że lonżowany, wiec nigdy nie zobaczę prawdziwej radości na jego pysku, bo nie biega luzem, a psa na lince NIE DA się wybiegać, to jeszcze robocik, bezmózg wykonujący polecenia, zepsuty JRT, bo się słucha, i jeszcze w klatce :shake: [quote name='omry']Jak swojej rodzicielce oznajmiłam dziś, że kupuję psu klatkę, to się złapała za głowę i zaczęła biadolić nad jej losem. Jakby teraz zobaczyła te zdjęcia to by chyba wobec mnie zastosowała jakiś szantaż, byleby tylko biedną kurę uratować przed tym złem :lol:[/QUOTE] Hyhyhy, ale jest wiele sytuacji, kiedy on sam idzie do klatki, na przykład jak pada ze zmęczenia - moge wtedy zrobić foty :diabloti:
  10. [quote name='Martens']Ja mam to nadal z Cyckiem i chyba po prostu zacznę go korygować kolczatą, bo nikt mi nie wierzy, że on ze mną samą chodzi normalnie...[/QUOTE] Pamiętam, jak chodził z nami nad morze, aż zdarł sobie pazura :roll: Biedny zostawiony piesek znów wył i wyglądał po powrocie tak: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-0ABMsG48vCM/UDNtsxcOmVI/AAAAAAAAGMg/9BeMPze3AwI/s640/P8210001.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-zI5FooM-cv0/UDNttyAsq0I/AAAAAAAAGMo/Hdf93i0Nzxw/s512/P8210003.JPG[/IMG]
  11. Ja mam w sumie piętnaścioro rodzeństwa własnego i ciotecznego (licząc razem), TŻ na razie w swojej rodzinie na jedną bratanicę, niedługo pojawi się drugie dziecko, też brata, płci nieznanej póki co ;) Wiec ja wygrywam :diabloti:
  12. A u nas dziś 23 stopnie, bo w nocy była burza :diabloti: Przydała się nieco do sama wiesz czego ;)
  13. Tak o, że użyję ulubionego określenia mojego TŻta :diabloti: Wczoraj już został grzeczniej, tzn. nie dyszał jak wróciliśmy i nie miał zrobionej rewolucji w klatce ;) Noce ładnie przesypia w klatce bez najmniejszych problemów, z chrześnicą TŻta 2,5 letnią jakoś współżyje - zauważył, że najlepszą metodą jest po prostu kładzenie się, wtedy ona go olewa :diabloti: Nie pozwalamy, żeby mała go za bardzo męczyła, za to robimy z niej dystrybutor smaków, więc Jax stwierdza, że może być - tzn. cieszy się do niej, jak przychodzi, ale na dłuższą metę jest zmęczony i wtedy umożliwiam mu chowanie się za mną na przykład. Nie ma zapędów warczenia/gryzienia i baaaardzo pilnujemy, żeby się nie pojawiły, pozytywnie warunkując mu dziecko i jego dotyk, choć dwa razy próbował "zdjąć" z siebie rękę małej łapiąc delikatnie ząbkami, jak za bardzo ścisnęła mu ucho - na to reaguje na tyle, że mówię małej, że nie wolno, a Jaxowi po prostu umożliwiam odpoczynek od małej bestii :diabloti: Ze mną chodzi przecudnie na smyczy, ale wystarczy, że idzie z nami ktoś jeszcze i już próbuje zamienić się w parowóz ;) Teraz jesteśmy już na Nutrze Gold, póki co nie ma żadnych negatywnych objawów, choć zjadana jest mniej chętnie, niż TOTW ;)
  14. Wiesz, bardzo możliwe, że dorastanie + okres lęków + rozpuszczenie przez rodziców sprawiło, że okazało się, jaka Avril byłaby, gdyby mieszkała u ludzi zupełnie nie majacych ręki do psów ;) Znam psy, które w innych domach - tzn. domach niedoświadczonych, gdzie na wszystko by im pozwalano - gryzłyby ludzi na spacerach, obszczekiwały każdego itd., a tego nie robią i są super przyjazne i kochane, no i przede wszystkim ciche. A wylizywanie się i chowanie - cóż, może to po prostu stresik związany ze zmianą reguł, opiekunów. Zauważyłam, że niektóre psy muszą mieć pewien stały harmonogram, elementy stałości w życiu, bo inaczej czują się zagubione - i objawiać się to może m.in. wylizywaniem (które jest zwykle na tle nerwowym) albo uciekaniem, jak też pokazywaniem, jaka to ona nie jest - przez łapanie ludzi za nogawki ;) Różnie to bywa, czasem chciałabym wiedzieć, co siedzi w tych zakutych łbach naszych psów :diabloti:
  15. Ja jeszcze niektórym psom zakładam wątki, szczególnie jak mamy coś na DT, ale poza tym już sobie daruję - nie ma sensu, na dogo najczęściej nie ma nikogo, a jak są, to krzykacze, którym się nic nie podoba :roll:
  16. Pamiętam, jak Zu na wakacjach chciała wpieprzyć każdemu psu, który podchodził do Jaxa, nawet jeśli oni się witali - bo to jej mały, biały śmierdziel :diabloti:
  17. Ja po obecnych wakacjach, gdzie pies nie był sam z rodzicami, ale ja byłam ciągle obok już wiem, że nie oddałabym go im nawet na dwa dni, tak samo dziadkom - masakra się z nim stała, zero słuchania, debilizm i rozpiszczenie na czterech łapach. Na szczęście dzięki zamordyzmowi i zadupizmowi szybko wraca do normy :diabloti:
  18. No jak to miał socjalke zajebistą, skoro pisałaś, że nosiłaś go przez przejścia dla pieszych w mieście - to nie jest zarąbiasta socjalka ;) Oczywiście, mówię to jako przykład - po prostu dla mnie terier owszem, jest nieustraszony itd, tzn. nie ucieka, ale jednocześnie nie jest psem supermenem, który się niczego nie boi, tylko pobudza się szybciej niż inny pies - stąd też wszelkie hałasy na niego bardziej działają. Terier jest impulsywny, ciekawski, odważny - okej, ale to nie znaczy, że ma nie pokazywać braku komfortu ;) W moim wyobrażeniu trudniej jest zapanować w sytuacji ekstremalnej nad terierem, bo właśnie to on się bardziej i szybciej pobudzi oraz trudno go wyciszyć. I z tą impulsywnością trzeba pracować - przy odpowiedniej pracy i przyzwyczajeniu do czegoś przestaje to być dla psa niekomfortowe. Przecież pies myśliwski nie rodzi się z brakiem lęków wszelakich i nie ma tak, że ich zupełnie nie wykazuje przez całe życie, np. w okresie lękowym dorastania :diabloti:
  19. [quote name='Unbelievable']akurat jeżeli chodzi o reakcję na dźwięki, to on się nie powinien przejmować wcale :diabloti: a to, że reaguje strachem to tylko świadczy o miękkiej psychice, czyli nie takiej jaką powinien mieć[/QUOTE] Albo o tym, jak został pokierowany w trakcie wychowania - Jax bał się głośnych dźwięków ogromnie, a teraz nie robią na nim najmniejszego wrażenia, ale go odwrażliwialiśmy na to.
  20. [quote name='xxxx52']kto na dzien dzisiajszy uratuje te psy?czemu nikt nie wejdzie z policja i ich nie zabierze? Ach o ZK juz nie chce slaszec oni wszyscy sa po jednych pieniadzach! Wczesniej aktywne byly te Straze dla zwierzat czy Pogotowia ,a teraz?[/QUOTE] Następna "mądra" i jej uogólnienia :roll: To tak, jak powiedzieć, że żaden lekarz nie umie leczyć, bo spotkało się kilku, którzy mieli gdzieś pacjentów, albo żaden fryzjer nie umie czesać, bo paru źle ścięło włosy :roll:
  21. Chodziło mi o to, ze jest bardziej pobudliwy i reaktywny, dlatego to właśnie Gram bardziej powinien się tym przejąć, niż Bruma - i tak się stało ;)
  22. [quote name='zaginiona sara']Jak wybierać psa dla przeciętnego Kowalskiego niezbyt wysportowanego. Oczekiwania pies do towarzystwa i spacerów. Jak wybierać pod jakim kątem.[/QUOTE] Powtórzę się, bo chyba nie zostałam zrozumiana - wszystko zależy od rasy. To, co będzie standardem w np. kwestii owczarka, nie będzie standardem w kwestii teriera.
  23. To właśnie teriery powinny wykazywać więcej emocji, bo mają niższy próg pobudliwości - łatwiej się pracuje na popędach dzięki temu. Tak mi się przynajmniej wydaje. Poza tym, Jax tak reagował na początku na głośne dźwięki itd, ale odkąd mieszkamy w centrum miasta i odkąd pies mi ufa i wie, ze ma we mnie oparcie - to nawet jak się czegoś obawia, to potem bez problemu za mną idzie i nie okazuje lęku.
  24. [quote name='zaginiona sara']Jakbyś mogła nieco napisać o wyborze hodowli byłoby fajnie. I nie chodzi tu o różowe podusie i zadnią cielęcinkę jak mniemam :).[/QUOTE] Ale co o wyborze hodowli? Jak wybierać, czy pod jakim kątem? Bo to zalezy już od oczekiwań, od rasy, od wszystkiego praktycznie - dobra hodowla belgów nie będzie dobrą hodowlą yorków...
  25. Ale szczeniaczki w szelkach mogą chodzić, jak nie ciągna, bo jak ciągną, to nie ma to dobrego wpływu na rozwijający się kościec ;) Poza tym - z szelek wyrosną, lepiej poczekać i zamiast zmieniać ciągle szelki i wydawać kasę na coraz to większe - kupić kilka do wyboru w odpowiednim rozmiarze ;)
×
×
  • Create New...