Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='Unbelievable']ma ma, o czym już pisałam chyba miliony razy ;) wygryza sobie łapy[/QUOTE] Myślałam, że to już opanowane, zwłaszcza teraz, jak pewnie z rodzicami ma dość stały tryb życia ;)
  2. Grami ma jakiś problem skórny, czy aparat "przekłamał"? Na łapach mam na myśli, ku dokładności ;)
  3. [quote name='Vectra']No i widzisz , dalej nie rozumiesz co napisałam. Kopiowanego psa można w naszym kraju mieć , nie można go w naszym kraju kopiować. Więc ustawa owszem niby piękna , tylko jak inna niż w cywilizowanych krajach. W Skandynawii , nie wolno posiadać kopiowanego psa .... więc zakazywać wykonywania tego zabiegu nie trzeba ... bo sam się urodzi .... skoro karalne jest posiadanie samego kopiowanego psa. U nas można mieć kopiowanego psa ... a w tym bałaganie , kto komu udowodni , kto taki i kiedy zabieg przeprowadził ... są kraje w których jest to legalne ... daleko jechać nie trzeba. [B]Nowa ustawa , nie wiem co w niej was cieszy , jest stekiem bzdur i absurdów ... bo nie rozumiem , czemu zakazali tylko wykonywania tego zabiegu :) a już kopiowanego psa posiadać można legalnie zupełnie. [/B] I nie wmawiaj mi że jest inaczej ..[/QUOTE] O, i to jest najcelniejsze podsumowanie całej tej nowelizacji - bo to, że jest bez sensu, obejmuje nie tylko kopiowanie, ale i walkę z bezdomnością w bardzo dużym stopniu.
  4. A jak się ma różna miłość do psów do tego, że stary pies pójdzie w kąt, gdy będzie nowy? To jest przedmiotowe traktowanie - mam nowego szczeniaczka, wiec będę się nim zajmować, przytulać, bawić się, a stary to niech sobie znajdzie zajęcie, albo może go oddam, albo niech sobie organizuje czas, tylko ma być grzeczny! Przeciez powinien być wdzięczny, bo ma co jeść i wychodzi 3x na spacer :roll: Nie da się takimi samymi uczuciami darzyć niczego i nikogo - ani psów, ani ludzi, ani nawet samochodów czy biżuterii ;) Co nie zmienia faktu, ze o ile stary samochodów może postać w garażu, bo to rzecz, o tyle starego psa nie powinno się odstawiać w kąt. Myślę, Amber, że tutaj trochę pokutuje patrzenie na innych przez pryzmat samego siebie.
  5. [quote name='Vectra'] Myślę że sporo psów po przejściach , w nowych domach , ma problem jeden ... na siłę wynagradzanie mu tych strasznych chwil ;) [/QUOTE] O, to mnie np. osobiście przeraża, a jest uprawiane przez wielu dogomaniaków. Np. tuczenie - aż niezdrowe - psa, który wcześniej niedojadał. Albo przytulanie na siłę i ciumcianie do psa, który jest lękliwy w sytuacji, gdy ten się przestraszy. Zresztą, bardzo często ja, jako wyadoptowująca, mówiłam ludziom o problemach z psem (np. będącym w DT, hotelu), na co słyszałam "na pewno nie będzie tak robił, bo zobaczy, ze go kochamy i będzie nam wdzięczny za dom"...
  6. Myślę, że jedyną różnicą między psem problematycznym po przejsciach a tym, którego mamy od zawsze w domu jest to, ze w pierwszym przypadku jednak w mniejszym stopniu obecny właściciel na tego psa wpłynął i sprawił, jaki on jest. Jeśli natomiast ktoś miał psa od szczeniaka i pies przejawia naprawdę znaczne problemy, to już wiadomo, że ktoś zwyczajnie spieprzył socjal - a tego nie spieprza się w jeden dzień. Oczywiscie, wiele zależy od predyspozycji danego psa, ale to tylko potwierdza mój pogląd, że nie każdy poradzi sobie z każdym psem. Nie da się porównac jednocześnie wychowywania szczyla od małego i odkręcania psa po przejsciach, bo zwyczajnie są to dwie różne sprawy - w pierwszym przypadku psa się uczy czegoś, jakby nakładając pewien schemat na [I]tabula rasa[B], [/B][/I]a w drugim nie tylko się uczy, ale i oducza, odzwyczaja, zaucza się pewne rzeczy, które już są. I znów wszystko zależy od psa - czasem trudni jest zepsuć szczeniaka, mimo że się nie ma pojęcia, a czasem trudno jest odkręcić psa po przejściach, mimo ze się to pojęcie ma. Najgorzej natomiast, gdy problematycznego psa albo szczeniaka dość "miękkiego" weźmie ktoś, kto jednak mimo pojęcia - nawet wówczas, gdy wydaje mu się, że to pojęcie ma.
  7. [quote name='evel']Uważasz, że jak przyjdzie szczeniak, to suka spadnie na dalszy plan czy coś?[/QUOTE] Hihihi, pomijając fakt, że bym zabiła evel własnoręcznie (jak również przez umowę adopcyjną :diabloti:), to jest ostatnią osobą, która odsunęłaby "starego" (w sensie wziętego wcześniej) psa, bo papiś. Nie warto mierzyć wszystkich swoją miarą, a że odsuwanie psów jest modne obecnie - cóż, nie zawsze podąża się za modą.
  8. My nie damy rady, bo mamy gości, a nie mamy transportu. [SIZE=1]kalthoom, my się chyba znamy[/SIZE] :lol:
  9. Nie chudzina, tylko idealna :loveu:
  10. Strasznie fajna jest i ogromnie mi się podoba :) Ja to się jedynie zastanawiam, czy uda mi się znaleźć odpowiedniego "twardego" i mało wrażliwego belga, bo przy Jaxie nie wyobrażam sobie drugiego psa, do którego musiałabym ciumciać.... A jak nie, to mam na oku coś innego ;)
  11. Zrobiła się z niej kura w wersji wyścigowej :diabloti:
  12. Metheora, a nie wychodzą z nich? Bo szukam jakichś fajnych, wygodnych, sportowych szelek dla Jaxa, i to takich,z których nie wyjdzie, jak będzie przywiązany i zostawiony sam ;)
  13. [QUOTE=makot'a;19795993]Też bym ją chętnie zobaczyła :D[/QUOTE] Ja się czas jakiś temu zakochałam w srebrnym terviku i to jedno z moich marzeń, choć ostatnio miałam kontakt z tervikami różnymi i charakter nieco mnie przeraził, więc skłaniam się również ku innej rasie, z którą bym się dobrze dogadała ;)
  14. [quote name='fankafanty']To też "nasz" tatuś ;)[/QUOTE] To już wiadomo, po kim młody ma urodę :lol: A pokażesz terviczkę swoją? Bo srebrny tervik to coś, co być może jest w moich planach ;)
  15. [quote name='panbazyl']u ogarów ostatnio bylo pozwolenie na mix międzyrasowy w celu wlania choć trochę obcych genów do i tak malej puli genetycznej. Wyszły z tego bardzo piekne zwierzaki - coogary [URL]http://weszynoska.blogspot.com/search/label/Zadra[/URL][/QUOTE] No w belgach to nieco inaczej, bo to jednak jedna rasa, a po prostu inne odmiany, ale do dziś zdarzają się piękne terviki po miotach malin albo gronków, bądź mieszanych. [quote name='motyleqq']no więc to, że zostały zmieszane było czymś wyjątkowym, a napisałaś wcześniej tak, jakby to było 'codzienne'.[/QUOTE] Nie nie nie. Napisałam, że w belgach się miesza i nie jest to niczym niecodziennym, że trzeba na to pozwolenie, ale przecież nie napisałam, że dostanie tego pozwolenia jest czymś wyjątkowym ;) Poza tym, nadal z miotu dwóch gronków może być tervik i jest to poniekąd również mieszanie odmian. Nie dopowiadaj sobie.
  16. [QUOTE=makot'a;19795782]O kurcze, ja też o tym nie wiedziałam :-o[/QUOTE] No, żeby nie było, że się ciągle miesza i na tym polegają mioty :lol: Teoretycznie mieszanie międzyodmianowe jest zabronione, tzn. dozwolone jedynie w okreslonych przypadkach. I o takich przypadkach właśnie mowa - aby uzyskać tervika bardziej "twardego" itd. Edit: Dla przykładu [URL="http://forum.owczarkibelgijskie.pl/viewtopic.php?t=2434"]tutaj[/URL] miot ojciec maliniak, matka tervik po dwóch gronkach ;)
  17. W belgach bardzo wiele się miesza ;) Z jednego miotu mogą być i maliny, i terviki.
  18. [quote name='panbazyl']ja mogę się zaoferować do układania ścieżek tropowych w ramach ćwiczeń workingowych zakończoną skórą z dzika ( w zamian oczekuję rewanżu, bo po jaką chorobę układać własnemu psu ścieżkę aby szedł po moich śladach a nie po farbie???). Pół godziny pracy psa w lesie na ścieżce tak wykańcza, ze szok! Pies po prostu koła do góry i śpi do rana. a mój ogr chyba dorasta hehehe! [B]Nadal sika jak panna ale chyba wkracza w wiek gimnazjalisty.[/B][/QUOTE] Czyli że zaczną się głupie żarty i brak myślenia? :diabloti:
  19. [QUOTE=makot'a;19786630]Ooo tak, dla mnie też są fuj fuj fuj - między innymi dlatego teraz trzymam w domu szczurowatego szczypiorka :diabloti: Werdykty sędziów to zwykle jedno wielkie nieporozumienie - nie wiem co prawda kompletnie jak jest w innych rasach, niż csv, ale myślę że podobnie. Wygrywają psy większe, cięższe i bardziej puchate. Co więcej często czeweczki są sędziowane jak ONki, przez sędziów, którzy całe życie sędziowali owczarki i masa jest później wpisów pt. "za jasne oko; zbyt wąska klatka piersiowa; sucza głowa; zbyt małe ucho; mało efektowny ruch (czyli nie kłusakowo-owczarkowy)" To jest totalny absurd... a w szczeniakach często wygrywają miśki, którym bliżej do malamuta, niż do wilka... :roll: A zapaślaki - ja ich nie lubię w zadnej rasie. W zasadzie jestem w stanie "zakochać się" w psie każdej rasy - oby był suchy w typie i we wspomnianej już "sportowej kondycji" - miodzio. Zapaślakom mówimy stanowcze nie :evil_lol:[/QUOTE] W JRT w zasadzie jest podobnie, choć we Wrocławiu na wystawie widać, że nieco się to zmieniło, ale i sędzia był zagramaniczny... ;)
  20. [quote name='evel']Domagam się relacji z treningów gdzieś![/QUOTE] Siostra, spokojnie, Ty masz relacje z pierwszej ręki ;) A reszta będzie gdzieś, tylko muszę wymyślić, gdzie :lol:
  21. [quote name='Aleks89']:lol:ladyS poprawiłaś mi humor dzięki ,aż mi się morda cieszy hehehe[/QUOTE] No cóż, jak popadać w skrajność, to całkiem ;)
  22. U nas wpływ woda ma, tzn. butelkowa - mineralna = luźniejsza kupa, źródlana = kupa ok :lol:
  23. [quote name='Aleks89']A po tych pogrubionych słowach powinny być chyba kropki no [B]nie?Bo[/B] emotka to nie znak[B] interpunkcyjny.Chyba[/B], że źle mnie nauczyli w szkole.[/QUOTE] Jak już się czepiamy, to po znakach interpunkcyjnych kończących zdanie, a przed początkiem kolejnego zdania, powinna znajdować się pojedyncza spacja. :)
  24. [quote name='xxxx52']Taka procedura powinna byc zabroniona. To nie lepiej zeby schroniska mialy do dyspozycji swoje Dt dla psow chorych ,trudnych,szczeniakow? Przeciez wiele org.prozwierzecych bazuje tylko na Dt i to bardzo dobrze.[/QUOTE] Powtórzę się: powiedz to prawodawcom. U nas tak zarządziła rada miejska, dbałością "psiulubnych" w ich wyobrażeniu radnych.
×
×
  • Create New...