Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='rozi']Mnie nie chodzi o to, żeby wreszcie zabrali (choć w końcu to jedyne, co mogą zrobić), tylko o to, żeby nie puszczali, jeżeli nie jest wychowany i posłuszny. Pies ma być POD KONTROLĄ. Nie mam nic przeciwko biegającym luzem psom pod warunkiem, że reagują na przywołanie. Druga rzecz to dwa pieski. Jeśli idziesz z jednym łatwo go choćby na ręce złapać, przy dwóch zawsze jest ten moment, kiedy jednego już masz bezpiecznego, a drugi przestraszony odejdzie dwa kroki i jest łatwym łupem, zanim dosięgniesz. Tu w sumie łatwiej jest, jeśli jednego masz na smyczce, no ale do cholery czemu mam trzymać na smyczy mądre zwierzątko tylko dlatego, że trzeba być przygotowanym na jakiś atak.[/QUOTE] Nie wiem, nie znam sytuacji łapania własnego psa na ręce, bo nigdy tego nie robię (no, w 99% przypadków tego nie robię). Za to z natury nie jestem zbyt miła dla osób, które naruszają moją przestrzeń osobistą, a to dotyczy również puszczania psa do mojego - naprawdę potrafię się tak wydrzeć, że potem wszyscy łapią psy albo ich nie puszczają, bo kojarzą, że to "ta wariatka" :diabloti: Jeśli to ma być jedyny koszt tego, że nie będę miała wokół podbiegaczy - przeżyję :diabloti:
  2. Witaj :) My obecnie ćwiczymy dostawianie, nawet nieźle nam idzie ;)
  3. [B]rozi[/B], trochę nie czaję tego - ja też mam małego psa, może nie tak małego, jak Twoje, no ale ma 5 kg, wiec jednak większość spotykanych psów jest od niego większa. I mimo to ludzie zabierają swoje psy - po prostu niektórym właścicielom wystarczyło to powiedzieć, a innym pieskom sprzedać sugestywny znak, że mają się oddalić. Ja jestem zadowolona, bo rzadko zdarzają mi się podbiegacze obecnie. Jest dużo sposobów, żeby zadziałać na psa, kiedy nie da się na właściciela.
  4. Nie masz zamiaru się licytować, ale się licytujesz. Mnie to nie interesuje - już dawno zniknęłam z Twoich wątków, właśnie po to, aby nie mieć z Tobą styczności i nie mieć powodu do napisania, co myślę. Mnie nie rusza to, co ktoś pisze na mój temat, z prostego powodu - skoro jestem na forum, to spodziewam się, że moje zachowanie, to, co opisuję czy jak piszę będzie przysparzało mi zarówno przyjaciół, jak i wrogów. Wliczam to "w koszta" i zupełnie się tym nie przejmuję, całe szczęście :) Rudzikowi życzę wszystkiego dobrego :)
  5. Super, bardzo się cieszę :) Jakiś dobry czas teraz, mój podopieczny też poszedł do domu (tfu tfu tfu) :)
  6. [quote name='jaanka']Między sterylizacja a szczepieniem musi byc spora przerwa .[/QUOTE] Noo, to fakt - jeśli trzeba zrobić jedno i drugie, to najpierw może ją wysterylizować, a szczepieniem niech się zajmie DS?
  7. Funiu, musze Cię zasmucić, ale to nie ja wysłałam PW - szczerze mówiąc, Twoja osoba obchodzi mnie tyle, co nic :) Poza tym, chyba mnie znasz - ja jestem w stanie po prostu napisać wszystko na wątku - i napisałam to na samym początku :) Szkoda, ze masz "komplet" (chyba dawno nieaktualizowany, co? patrząc na to, jak bardzo 'przejmuję' się Twoją osobą :diabloti:) wiadomości tylko ode mnie, bo nawet ja dostawałam wiadomości na Twój temat od osób trzecich :lol: Ale jak już zostałam wywołana do tablicy, to coś napiszę - to, co my pisałyśmy na początku wątku jest dokładnie tym samym, co napisała pani, do której jedzie Rudzik - tylko ona napisała to delikatniej, wychodząc z założenia, że osoba zakładająca hotelik dla psów w potrzebie nie musi mieć wiedzy na temat ich socjalizacji i behawioru. Ja z takiego założenia nie wychodzę, co było bardzo wyraźnie pokazane na przykładzie Rozi - i nie jest to tylko moja opinia, ale dwóch behawiorystów, w tym jednego, z którym pracuje DS Rozi od momentu adopcji aż po teraz. I uważam, że zachowania Rudzika zostały dokładnie tak samo pogłębione u Ciebie, jak zachowania Rozi. W braniu psa na hotel nie chodzi o to, aby "kochał" swojego opiekuna, tylko aby był gotowy do adopcji przez osoby trzecie, a o tym się tutaj zapomina.
  8. Czym innym jest luzowanie dużego psa na mikrusa, "bo tak", "bo biega luzem" itd. - w momencie, kiedy mikrus nie zaczepia. Czym innym, gdy ktoś idzie z dużym psem i mikrus po prostu podbiega niezaproszony - sorry, ale nikt nie będzie woził swojego dużego psa w klatce i obezwładniał go, bo ktoś puszcza luzem małego podbiegacza. Ja swojego psa przywołuję na widok każdego psa, bo pozwalam podejść dopiero, jak zobaczę właściciela i oboje się na to zgodzimy. Nie mam potrzeby, aby zapoznawał się z każdym psem naokoło. Natomiast miałam dużą tymczaskę (40 kg), robiłam tak samo - uczyłam, że nie może ruszyć mikrusa nawet, gdy ten ją podgryza, ale wówczas mikrusy wylatywały z naszego otoczenia za pomocą moich czynów, jeśli właściciel nie reagował na prośby o zabranie albo sytuacja się notorycznie powtarzała. To, czy pies jest duży, czy mały, nie ma znaczenia - kazdy ma takie same prawa. Po prostu do mikrusa nie zawsze puści się dużego psa - do zabawy. Natomiast jak mikrus sam podchodzi, to nie widze powodu, aby hamować swojego psa, odciągać czy nagle zmieniać plany spacerowe, bo "on taki mały, mój taki duży, małemu coś się może stać, jak mój machnie łapą". Skoro ktoś puszcza psa luzem, to chyba się z tym liczy, czyż nie tak?
  9. [quote name='Sarunia-Niunia']Oby Cinusiowi się w końcu ułożyło... tak długo czekał, że i ja mam nadzieję, że to w końcu ten dom!!! Mam kilka a nawet kilkanaście fantów, które nie zeszły na poprzednich jamniczych bazarkach, można by je przeznaczyć na spłatę długów za Cinusia... Co Ty na to LadyS? Jednak fanty są podarowane przez inne Cioteczki, dlatego nie mogę sama decydować o wystawieniu ich... Może Ciocie: Isadora7, keakea i Mika31 zadecydują?[/QUOTE] Ja zawsze chętnie, ale nich dziewczyny zdecydują :)
  10. U Cinka wszystko ok, towarzyszy pani na każdym kroku, w nocy spał w łóżku z pańciostwem, wywalając brzuchol do góry ;) Niedługo zostanie pierwszy raz sam, tego obawiam się najbardziej - ale póki co, wszyscy są zachwyceni. Wygląda to tak, jakby (tfu tfu tfu) Cinek czekał na TEN dom. Niestety, szara rzeczywistość wygląda tak, że Cinek ma dług - opłaty zalegają od początku lipca. Ktoś ma pomysł na bazarek?
  11. Po prostu może mieć złe skojarzenia z kotem. Chyba lepiej w tę stronę? Można psa odwrażliwiać, barować przy kocie - wszystko zależy od sytuacji.
  12. Na czym Wam zależy, jeśli chodzi o psa, jego predyspozycje, charakter?
  13. [quote name='Talucha']Mój pies nie jest agresywny, dlatego go popuściłam. Gdybym widziała, że chce zrobić tamtemu krzywdę, to przecież bym go nie puszczała :roll: Mój pies był pod kontrolą, tamten nie. Dlatego nie rozumiem dlaczego ja dostaję opieprz za to, że panuję nad swoim psem podczas gdy jego robi co mu się podoba.[/QUOTE] No bo nie powinnaś dostawać ;) Ja miałam na osiedlu pana (o którym wspominałam zresztą) chodzącego z jamnikiem zupełnie bez niczego, nawet obroży. Pies ZAWSZE gdy nas widział próbował zwyczajnie Jaxa ugryźć, więc za każdym razem dostawał sowitego kopa. Za każdym razem również pan miał do mnie pretensje, do momentu, aż zaproponowałam, aby poczekał na SM albo policję, która na miejscu, od reki rozwiąże nasz spór.
  14. Parwo zbiera duże żniwo głównie u psow bezdomnych i w schroniskach, w kazdym na pewno była choć raz epidemia tej choroby - zwłaszcza u szczeniat. Ja znam jednego szczeniaka, który przeżył i jednego, któremu się nie udało. Obecnie trudno jest dostać surowicę, nam pomoglo m.in. przetaczanie krwi od psa, który został z parwo wyleczony ALBO który ma aktualne szczepienie - co znaczy, ze szczepionka działa. Zwiekszone zachorowanie może być np. wówczas, gdy pies jest osłabiony, zarobaczony, przeziębiony, narazony na długotrwały stres itd.
  15. [quote name='motyleqq']Aposełk, ale napisałam :lol: no dobra, to gdzie Twoim zdaniem powinien być otwór dla suk? mi się wydaje, że taki jak w tym kombinezonie się sprawdza... dziura musi być[/QUOTE] Nie wiedziałam, że suki sikają brzuchem w tym samym miejscu, co psy :roll:
  16. [quote name='omry']Ja chcę jakiś klasyczny, bez udziwnień, a większość to jakieś błyszczące z naszywkami dla yorków.. Mało jest tych normalnych, a jak już są, to w kosmicznej cenie. Jeden mi się podoba, ten, co kupiła Illusion dla swoich i teraz sprzedaje, ale nie ma rozmiaru na kurę :roll:[/QUOTE] No ja właśnie też chcę taki zrobić - najlepiej w ciemnym kolorze, bez kapturków i innych gównianych dodatków :lol:
  17. [quote name='omry']Macie jakieś sprawdzone sklepy z kombinezonami dla psów? Szukam już godzinę i nic fajnego nie znalazłam.. :roll:[/QUOTE] Ja też szukałam i nic ciekawego nie widziałam, dlatego ściągnęłam od rodziców maszynę i będę szyć :diabloti:
  18. [quote name='Sarunia-Niunia']Paulinko, to są fotki z nowego domku Cinusia? Można je wrzucić na fb? I czy Cinuś to dalej Cinuś, czy może ma inaczej na imię?[/QUOTE] Imię na razie pozostaje, fotki są też na FB, w jego wydarzeniu ;)
  19. [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/59876_297354347031127_1996391609_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/22782_297354397031122_1618118657_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/576350_297354420364453_1652582750_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/293856_297354457031116_488728752_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/391690_297354577031104_1029800328_n.jpg[/IMG]
  20. Państwo mieszkają w domu jednorodzinnym niedaleko furciaczkowej. Niedawno stracili jamnika, z tego co kojarzę, chyba tez przybłędę, fura na pewno będzie wiedziała dokładniej - szukali psiaka, który zastąpi im pustkę po straci ukochanego czworonoga. Mają dzieci, najmłodsze 13 lat. Pan pracuje niedaleko domu, poza tym do domu przychodzi też na kilka godzin gosposia, dzięki czemu Cinek będzie sam jedynie przez 3-4 godzin, które spędzi spokojnie w kennelu - do Państwo takowy posiadają. Zapewniają karmę z wyższej półki, spacerki, opiekę weterynaryjną, nie przeraża ich fakt, że Cinek mógłby coś zniszczyć, załatwić się w domu - poprzedni pies zjadł super drogie, drewniane okna balkonowe, bo chciał wyjść po tym, jak zobaczył coś interesującego po drugiej stronie szyby. Mają podejście rozsądne, konsekwentne, są chętni do kontynuowania rad, które daje im fura, a jednocześnie byli zachwyceni każdym włoskiem na Cinku :diabloti: Tyle z teorii - za tydzień wizyta poadopcyjna, tam będzie praktyka :) Cinek zaliczył też wizytę u weta kontrolną i okazało się, że waży... 17,5 kg :diabloti: Przypomnę, że jak jechał do fury, ważył 10 kg :lol: Widać fura go nieźle zagłodziła :lol:
  21. Uwaga, uwaga! Wieści! [B][SIZE=3]Cinek ma dom![/SIZE][/B]
  22. Super, dzięki ;) Mam przerwę w robocie, postaram się to zaraz ogarnąć.
  23. Wieczorem do tego siądę, nie mam możliwości aktualizować tego od razu na bieżąco - każdy ma swoje obowiązki poza dogo ;)
  24. Ja przyszłam ze starociami, może pamiętacie i poznajecie :) [B]Samba[/B] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/293072_109815145786218_5607584_n.jpg[/IMG] [B]Maniek[/B] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-4OQNLpY1Zxw/UIqM295zS9I/AAAAAAAAHhE/tM6b_A7phVA/s640/IMG_0896.JPG[/IMG] [B]Bolek [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/428438_156596561143081_188132803_n.jpg[/IMG] [/B]
  25. Dogo to się coraz lepiej czyta do posiłków, szczególnie teorie spiskowe :lol:
×
×
  • Create New...