Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='evel']Jest naprawdę wiele sposobów na wyjące/niszczące psy, czasem to przychodzi z trudem i wymaga od cholery roboty, ale nie wiem, czy bym swojemu psu założyła OE. Zwalczanie skutków a nie przyczyn naprawdę uważam za nie fair w stosunku do psa. Z psem patologicznie uciekającym, agresywnym, kiedy jest sytuacja zagrożenia zdrowia i życia psa - OK, jeśli naprawdę nic innego nie działa. Znam ludzi, którzy mają psa z potwornym problemem odnośnie zostawania. Jakoś ani psa nie oddali, ani się nie wyprowadzili, ani nie używali OE. Ciągle pracują mimo tego, że gros innych ludzi by pewnie sobie w łeb strzeliło i dało spokój. Są postępy, kroczek w przód, kroczek w tył... Ale się nie poddają. Nie chciałabym, żeby ten post był odebrany jako atak na kogokolwiek - to raczej wyrażenie subiektywnej opinii ;) A co do szelek - po tym, jak Zu zżarła plakat z Johnnym Deppem (ojezus, jaka awantura była :roll:), zostawiałam ją jakiś czas w zupełnie "łysym" pokoju, gdzie po prostu nie miała co zeżreć. Łączyło się to z przytarganiem do pokoju szafki, zakupieniem pudeł, pochowaniem absolutnie wszystkiego, co by mogło psa zainteresować. Do tego solidna porcja roboty przed wyjściem, sesja odstresowująca przed wyjściem, smaczki, śmierdziele i papa. Powodzenie zależy jednak od tego, na ile to niszczenie to nuda, na ile niepokój separacyjny a na ile sprawdzanie, czy czegoś fajnego przypadkiem tu gdzieś jeszcze nie ma ;)[/QUOTE] Z szacunku do Twojego zdania i łączącej nas przyjaźni nie będę poruszała tematów konfliktowych - zawsze to wychodzi na dobre :lol: Natomiast co do zostawania - ja bardzo chętnie bym zostawiła Jaxa w pustym pokoju, gdyby nie fakt, że moje mieszkanie stanowi wyłącznie jeden pokój :diabloti: Poza tym, u niego to jest ewidentne szukanie sobie czegoś fajnego do pogryzienia - raz to robi, raz nie, a szelki dziś sobie ściągnął z wieszaka (więc musiał wejść na szafkę i na niej skakać, żeby do nich dostać). Nie łapie pierwszej rzeczy "pod mordą", tylko sobie szuka czegoś ciekawego - piranha to widziała na skype'ie, on w pewnej chwili, gdy wszystko inne mu się nudzi, wstaje i szuka. Zresztą, zadzwoniła do mnie właśnie z hasłem "jak macie wracać, to niedługo, bo pies zaczyna kombinować i szukać sobie zajęcia". Raz robi to, gdy skończy się wkład w kongu, raz, gdy kong i kość przestają być ciekawe, a raz wcale. [quote name='Unbelievable']Ewy, z tego co pamiętam ;) chyba że się zdążyło coś zmienić, no i szczur na początku też tak miał. nie ma czegoś takiego jak recepta na sukces, każdy pies jest inny, ale moja specjalistyczna wiedza mowi że na pewno nie jest to OE[/QUOTE] Szkoda, że w takim razie nie masz recepty na to, co robi Jax ;) Bo nawet dwie niezależne behawiorystki, które bardzo szanuje za ich pracę, załamują ręce ;) [quote name='a_niusia']wiedzialam, ze zaraz beda takie posty i beznadziejna dyskusja w tym watku.[/QUOTE] Urok dogo :lol: Widać śledzą naszą korespondencję, inwigilanci :diabloti:
  2. [quote name='Unbelievable']A co zmienia czy obecnie czy za 5 lat? będzie mniej/bardziej złe? a skąd wiadomo że to nie jest lęk separacyjny? jeżeli pies zaczyna wyć dopiero wtedy gdy zostaje sam? Ja się chętnie dowiem, na prawdę, z jakich innych powodów pies może wyć. Pies który jest wybiegany, szkolony, zmęczony fizycznie i psychicznie. Frustracja? nuda? choć w to drugię raczej wątpię jeżeli niszczy/wyje/gryzie się przy zostawaniu nawet na minutę[/QUOTE] A czyj pies wyje/niszczy/gryzie przy zostawianiu na minutę? Bo np. Jax raz to robi, gdy jest sam półtorej godziny, raz gdy jest sam pół godziny, a czasem nawet po prawie trzech godzinach nie wyje. Jaka jest wg Twojej specjalistycznej wiedzy recepta na sukces? :) Mam obecnie przykład psa (nie mojego), który nie niszczy ani nie wyje, tylko poszczekuje przy zostawaniu samemu. Nie jest to lęk separacyjny, bo raz to robi, raz nie, a poza tym nie ma objawów żadnego stresu. Więc, jak widać, jeśli pies nie zostaje sam, to wnioskiem nie jest wyłącznie lęk separacyjny.
  3. [quote name='Unbelievable']lęk separacyjny "leczyć" lękiem przeciwko porażeniu prądem, no świetny pomysł... są inne sposoby, może nie tak spektakularne ale dają rezultaty wiele się można nauczyć od hodowców wilczaków, tak samo wiele informacji jest w internecie- ja jakoś zdołałam sobie z tym poradzić, a raczej psu... [url]http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=20768&highlight=separacyjny[/url][/QUOTE] Powiedz mi, czy ktoś powiedział, że zamierza tego używać obecnie przy psach z lękiem separacyjnym? Uważasz, że psy wyją czy niszczą tylko z powodu lęku separacyjnego i nie ma innych przyczyn? Bo ja miałam u siebie i widziałam różne psy, a tylko część z nich nie zostawała z powodu lęku separacyjnego. Poza tym - nikt nie powiedział, że pierwszą rzeczą, po którą sięgnie, będzie OE - ale w przypadku, gdy wiadomo, że nie jest to lęk separacyjny, a nic nie pomaga, to co Twoim zdaniem pozostaje? Tylko konkretnie, bo tekst "jakoś się da" mnie nie przekonuje, za dużo miałam tymczasów.
  4. [quote name='Unbelievable']jak można w ogóle ;) pies ucieka spoko, gryzie, jest agresywny czy co tam jeszcze okej, ale bo wyje...? dla mnie rozważanie samej możliwości tego jest nie do pomyślenia, w życiu nie zrobiłabym swojemu psu czegoś takiego. To tak jak mi kiedyś zaproponowano żebym psu założyła kaganiec skoro gryzie łapy jak zostaje sam- no tak, przestanie gryźć, ale przyczyna zostanie.[/QUOTE] No, a dla innych jest do pomyślenia widać - jak dla mnie bardziej, niż w przypadku agresji. Uważam dodatkowo, że lepiej jest użyć OE, niż musieć oddawać psa, bo sąsiedzi mają dość ciągłego wycia.
  5. No chyba źle zrozumiałaś, skoro ktoś napisał, że nie będzie tego stosował obecnie, bo to szczyl, a Ty się oburzasz, jak można.
  6. W Szczytnickim też jest taki pan, tylko z radiem na szyi ;)
  7. [quote name='evel']Border kundel (znaczy łysy pastuch) alb OH ;) mam jeszcze czas :evil_lol: Do koni mi jakoś "pasuje" seter, węgier, weimar, dalmatyńczyk... ;)[/QUOTE] Jrt też się dobrze przy koniach sprawdza, wiele JRT mieszka na ranczach.
  8. [quote name='Unbelievable']wy chcecie używać OE przy zostawaniu w domu?! no sory, ja nie jestem przeciwna takim metodom ale to akurat dla mnie totalny bezsens :roll: zamiast "wyleczyć" to że pies się boi, ma lęk separacyjny, boi się, to jeszcze go za to karać....? to nie jest w porządku wobec psa...[/QUOTE] Martyna, mogę być szczera? Przestań wyciągać jakieś rzeczy, których nikt nie napisał, i się jeszcze na nie oburzać :roll:
  9. A ja się zastanawiam - skąd Wy macie tyle śniegu? :diabloti:
  10. [quote name='gryf80']"szczeniak labka"na rusell'a?a w którym miejscu on podobny do labradora,nawet kufa jest "bardziej spiczasta"[/QUOTE] No, pominę już kolor i kropki :lol: Ale pan mi wmawiał, że na to pewno labek i ktoś mnie oszukał, bo rasa "jack russell terrier" nie istnieje :lol:
  11. Nie chcę sama o tym decydować - po prostu w pierwszym poście jest napisane, że AS nie finansuje zabiegów psom pod opieką fundacji/stowarzyszeń itd. Niech się inni wypowiedzą ;)
  12. [quote name='motyleqq']napisałaś wcześniej, że łatwiej mu się dokręcać do Twojej prawej nogi, a później zrobisz też w drugą. powiem Ci, że ja niechcący zrobiłam dostawianie do prawej, bo mam kiepską wyobraźnię:lol: i nie pomyślałam że kręcimy się w złą stronę. i potem dość długo zajęło nam odkręcenie tego...[/QUOTE] Trochę próbujemy też do lewej, ale Jax jest z tych, którzy jak mu się nie udaje, to się frustrują i sobie idą, wiec muszę podtrzymywać jego zainteresowanie ;) Dziś ćwiczyliśmy na słupku na dworze, wzbudzając zainteresowanie przechodniów ;)
  13. [quote name='Martina']Nie wiem jak można labka pomylić z rottweilerem :p. Z tego co mi wiadomo ogólnie czarne/ciemne psy są mniej atrakcyjne wg ludzi. Nawet kiedyś było badanie na ten temat wśród schronisk i wyszło, że jaśniejsze a nawet łaciate psy mają większe szanse na adopcje.[/QUOTE] Nie wiem, jak można na JRT powiedzieć "szczeniak labka".
  14. No i walczymy ;) Będzie dobrze - musi :lol: Jax dziś ma rozproszenie szkoleniowe, bo TŻ pojechał do domu - nasze ćwiczenie dziś wyglądało tak: [video=youtube;_VxgpDnXdQI]http://www.youtube.com/watch?v=_VxgpDnXdQI&feature=youtu.be[/video]
  15. [quote name='a_niusia']to nie jest zadna tajemnica, ale dogo to jest kiepskie miejsce, zeby o tym pisac:)))[/QUOTE] Napisz na Pw mi albo piranhii w takim razie, pewnie nam się przyda, bo obie mamy już dość :lol:
  16. Oooo, pseuduchy :loveu: A kto z Was był wolontariuszem w schronisku albo miały psy na DT i dalej dopuszczał do rozmnażania kundelków?
  17. Suka jest pod opieką TOZu czy osób prywatnych?
  18. Jax zostawał sam, potem zaczął dorastać i przestał zostawać... Już siły nie mam, w kennelu może spędzić cały dzień, gdy jesteśmy w domu (a mieszkamy w kawalerce z aneksem, więc odpada zostawianie w pokoju). Zostawiony bez klatki jest cicho, ale zajmuje się za to - gryzieniem...
  19. [quote name='Klauzunka']to ja już nie wiem co to te Karłowice, ani grama śniegu, ciepło - dosłownie wiosna.[/QUOTE] W centrum ani grama śniegu nie ma ;)
  20. Jeśli Nikaragua zgłaszała i ma deklaracje stałe na AS, to będzie zwrot 100%. Jeśli nie - 50%. Dobrze jest napisać, że chce się zadeklarować coś ze stałych wpłat i jakiej wysokości - wtedy będziemy to odnotowywać.
  21. Tin-Tin: http://pl-pl.facebook.com/media/set/?set=a.312861305417583.64382.167056143331434&type=3 Sunia od Pauliny87: http://pl-pl.facebook.com/media/set/?set=a.312859945417719.64381.167056143331434&type=3 Figa: http://pl-pl.facebook.com/media/set/?set=a.312858302084550.64379.167056143331434&type=3 Sunia od toyoty: http://pl-pl.facebook.com/media/set/?set=a.312857725417941.64376.167056143331434&type=3 Kruszynka: http://pl-pl.facebook.com/media/set/?set=a.312856265418087.64375.167056143331434&type=3 Sisi: http://pl-pl.facebook.com/media/set/?set=a.312852962085084.64374.167056143331434&type=3
  22. [quote name='a_niusia']mojej siory suka kiedys tak zrobila, ale nie znalazl sie chetny, zeby to naprawic-a pogryzla zatrzask od rogza. u mnie na czas nieobecnosci male siedzi w kennelu. duze odkad jest male tez-zeby bylo sprawiedliwie. niestety-tez mam psa, ktorego cale dziecinstwo i mlodosc walczylismy z problemem "jestem sama", wiec wiem, co to znaczy.[/QUOTE] No u nas jest problem, bo dopóki pies ma pełnego konga, to jeszcze jako tako - zajmuje się kongiem, ale tylko, jak jest zostawiony bez klatki. W klatce wyje.
  23. Aktualizuje wątek i wklejam mikropsy na FB - te, gdzie ma podanego kontaktu poza forum oraz wagi psa, nie będą wstawiane, więc proszę o uzupełnienie (np. Tequilla). Do wszystkich wstawionych psów dam link na FB, więc jeśli pies znajdzie dom, to prosze o informację pod albumem na FB, ew. - jeśli ktoś nie ma tam konta - na wątku tutaj. Osoby, które nie będą aktualizować wpisów, nie będą miały wstawianych psów w przyszłosci.
  24. [quote name='marako']No właśnie, nie dołączyłam żadnej kartki do tej faktury (numeru i danych konta), ale nie wiedziałam, czy mają być moje, czy osoby, która zgłaszała, czyli Niakaragui. Bo zależy mi na 100% zwrotu, a jak podam moje, to może będę musiała zwrócić 50%. Co mam napisać Soemi? Swoje dane? Czy Nikaragua ma wysłać swoje, jako zgłaszająca, a osobiście kiedyś odebrałabym od niej kasę, jak otrzymałaby zwrot? A swoją drogą chętnie się zadeklaruję na ten cel, wcześniej nie wiedziałam w ogóle, że taki wątek i taka możliwość istnieje. Zaraz poczytam, jak się zarejestrować na deklarowicza.[/QUOTE] A kto zgłaszał psa?
  25. Że tak brzydko powiem - ku*wa. Pies został sam w domu, sciągnął sobie szelki z wieszaka i pogryzł cały zatrzask w drobny mak. Aktualnie próbuję go nie zabić - resztką sił. Nie wiem, czy bardziej opłaca się kupić nowy zatrzask i wymienić u kaletnika czy szewca, czy nowe szelki...
×
×
  • Create New...