Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. No każdy, kto go nie widział na początku, tak uważa ;) Dlatego właśnie trzeba nakładać poprawkę na to, co widzi się w danym momencie, bo nie zawsze to, co uważa się za nie najlepsze, takie jest :lol: On teraz nie ucieka - tzn. w momencie, gdy siada np. dalej ode mnie przede mną, w siadzie, to wynika jedynie z faktu, ze mu tak wygodnie - co widać, bo najpierw siada poprawnie, a potem się odsuwa. Generalnie on pracuje w mocnej rezerwie, np. nie było mowy o kontakcie fizycznym na początku w szkoleniu, przez co miałam problem z nauką np. podawania łapki czy siadania (ja dawałam smaka, a on się odsuwał do tyłu, a nie siadał, pomogła ściana za nim :lol:). Bywa jednak (gdzieś na poprzednich filmikach), że wykonywał leżenie prawie że kładąc mi się na stopach ;) Dziś zresztą widać było na filmikach idealnie jego "bliskość" - naprzeciwko siadał dalej, ale np. gdy stawałam obok, to był tuż obok i siedział, jak przykazałam ;) Kiedyś, gdybym starała się go pogłskać tak, jak pod koniec pierwszego filmiku, to by już go nie było w zasięgu wzroku ;)
  2. Myślę, że pozostaje Wam linka.. Też mam JRT, wprawdzie młodszego, niż piszesz - tylko my prócz treningu na lince robimy też pracę w rozproszeniach i staramy się, żeby pies przestawał reagować na takie rzeczy, jak ptaki - czyli odwrażliwiamy. Udało się nam to zrobić na ptactwo wszelkie właśnie, przedtem byla zawsze gonitwa, obecnie jest olewanie i zerkanie na nas, czy widzimy, że olał -a wtedy pochwała. Działa praktycznie w 100%, jeszcze nigdy nie wyłamał tej zasady, odkąd się jej nauczył. Próbowaliście?
  3. [quote name='esza']Dajesz zaporową cenę minimalną, np. 2000 zł. Tylko, w ustawie chyba jest napisane, że można oddawać w adopcje bezpłatnie, nie jestem pewna.[/QUOTE] Konkretnie, że sprzedawać można tylko rodowodowe ;)
  4. [quote name='yamayka']A on tak ucieka od kontaktu tylko jak pracuje? Widziałam zdjęcia, na których sie tuli. Zabawy w przepychanki jakies z Tobą zna, lubi?[/QUOTE] Generalnie on jak pracuje, to jest mocno, nie wiem, podekscytowany? Trudno mu usiedzieć na miejscu i chce jak najlepiej widzieć moją twarz, co może być powodem odskakiwania właśnie ;) Zabawy w przepychanki nieraz uskuteczniamy, głównie polegają na tym, że on się boksuje, a potem odskakuje i znów atak :lol: Szczególnie lubi to robić rano, przy okazji ciamkając - ku mojej uciesze - włosy. :diabloti: [quote name='Unbelievable']te terriery już chyba tak mają że na dworze inaczej niż w domu ;) czyli on nawet się pogłaskać nie chciał dawać? i tak od początku?[/QUOTE] Może nie chodzi o to, ze się bał - raczej po prostu nie dążył do kontaktu z człowiekiem. On od początku w hodowli był z psami głównie, tzn. człowieka też miał na co dzień, ale przy większej liczbie psów nie ma miejsca na codzienne przytulanki ;) Gdy go wzięliśmy był mocno zainteresowany otoczeniem, ciumkającym człowiekiem też, ale bez przesady ;) Pogłaskać się dawał, jak trzeba było - raczej nie widział celu takiego głaskania, więc do niego nie dążył ;)
  5. [quote name='Instant'] ladySwallow, widzę, że sama masz JRT i nie miałam zamiaru obrazić tej rasy ani nic w tym stylu, bo są na pewno cudowne, piekielnie inteligentne i mają wiele innych zalet, o których nie mam zielonego pojęcia, ale sądzę, że nie podołałabym wychowaniu takiego psa, to po prostu nie mój typ :)[/QUOTE] Spoko - każdy wybiera takiego psa, który do niego pasuje, inaczej będzie się męczyc i właściciel, i pies - posta pisałam bardziej do pluto :) JRT to fajne psy, ale faktycznie trzeba z nimi chyba nieco więcej pracy niż np. z niektórymi owczarkami (na zasadzie, ze pracować jest trudniej, więc trzeba bardziej kombinować i poświęcić na to więcej czasu), a jak ktoś nie ma na to siły, ochoty czy czego tam jeszcze - lepiej, żeby po prostu wziął inną rasę :) A hodowla shipperke np. tutaj: [url]http://www.schipperkeabnunc.pl/schipperke.php?lang=pl[/url]
  6. [quote name='Unbelievable']a to nie widziałam... a jak z superpysznymi smakami? też nie podchodzi? próbowałaś dawać na trochę wyciągniętej otwartej ręce (tak żeby mógł szybko porwać, ale też się przekonać że nie gryziesz) ciekawe toto :evil_lol:[/QUOTE] Próbowałam, oczywiście - na początku próbowaliśmy wszystkiego ;) Wiesz, obecnie jest bardzo duży postęp, głównie polegający na tym, że Jax sam z siebie szuka kontaktu - podchodzi się miziać, śpi głównie ze mną (tzn. chciałby :lol:) itd. U niego superpyszne smaki to jest dość trudne zadanie, patrząc na alergię - mało co może jeśc, żeby mu nie leciała sierść - ale dajemy radę, po prostu podczas zabawy nagradzamy za bliski kontakt. Co ciekawe, na dworze jest bardzo blisko i o wiele szybciej się przekonał do kontaktu.
  7. [quote name='Unbelievable']:mdleje: to szczur aż tak chyba nie miał :razz: a jak z podchodzeniem do ciebie jak klęczysz albo na podłodze siedzisz? może spróbuj go ponagradzać za siad jak jesteś "na jego poziomie"?[/QUOTE] Pisałam o tym parę postów temu - jeszcze gorzej, bo jest opcja, że wyciągnę do niego ręce :diabloti:
  8. [quote name='Unbelievable']a chciałam zrobić jeszcze drugi :mdleje: chyba sobie daruję :evil_lol: aaa jeszcze chciałam zapytać czemu go nagradzasz mimo że jest tak daleko od ciebie?[/QUOTE] Bo przedtem wcale nie chciał pochodzić :evil_lol:
  9. Toście mnie kurna pocieszyły :diabloti: No YT niestety ma zastoje i przetwarza po sto godzin filmiki...
  10. [quote name='motyleqq']jak się fajnie cofnął samym zadkiem na koniec :lol: to jest naprawdę urocze, Etna by na takie coś nie wpadła :lol: ale ja jak uczyłam cofania to po prostu szłam na psa, żeby niejako 'uciekała' ode mnie[/QUOTE] Cudak z niego :evil_lol: Na niego jak idziesz, to ucieka w bok i w ogóle się zniechęca, więc nie działa. [quote name='yamayka']łojeju, jakie fajowe szybkie pozycje zaczyna psiuńcio pokazywać!!![/QUOTE] Prawda? Czyli jednak nie jestem chora psychicznie, że byłam zachwycona :lol:
  11. No to filmiki, dwa, z dziś. Ćwiczymy cały czas wykonywanie komend na odległość + kontakt przy nodze. Jak Jax pierwszy raz zatrzymał się w biegu i siadł, to myślałam, że się rozpłaczę z radości (nie wiem,czy to świadczy o moim stanie psychicznym, czy też to norma :roll:), a nawet dziś parę razy nie odskoczył od nogi. Zresztą widać niżej, na pierwszym filmiku bardziej skupiony, na drugim momentami łapie zawiechy,ale nie jest źle ;) [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=BWj1lprpbHU&feature=youtu.be[/IMG][video=youtube;BWj1lprpbHU]http://www.youtube.com/watch?v=BWj1lprpbHU&feature=youtu.be[/video] [video=youtube;K6Kv9RAi6hQ]http://www.youtube.com/watch?v=K6Kv9RAi6hQ&feature=youtu.be[/video]
  12. [quote name='Amit']Prędzej czy póżniej trafi się kupujący, który zalicytuje i będzie dochodził swoich praw. Myślę, że dużo osób tutaj to już przećwiczyło, pomimo wyrażnych zastrzeżeń w aukcjach jednoznacznie będących ogłoszeniami adopcyjnymi. Nie jest to nic miłego... A tworząc aukcję wyglądającą na sprzedażową wręcz prosimy się o takie sytuacje. Wydaje mi się, że zamiast próbować obchodzić allegro powinniśmy się zastanawiaćm jak odnaleźć się w nowej sytuacji i do niej zaadaptować. Pamiętajmy, że ta sytuacja ma również dobre strony. Wytnie ogłoszenia pseudo. Im przyjdzie znacznie trudniej dostosowanie się do nowych warunków.[/QUOTE] Też tak uważam. Szczególnie, że np. ogłoszenia adopcyjne mogą wystawiać też osoby prywatne (wolontariusze) za darmo, tak, że ogłoszenie jest też na allegro i tablica.pl - i nie ma problemu. Zresztą, trzeba poczekać, jak psów do adopcji nie będzie na allegro, to zejdzie im duża liczba odwiedzin - może się zreflektują i powstanie specjalny dział adopcyjny (ogłoszeniowy), bo tylko to rozwiązuje sytuację.
  13. [quote name='siostrzyczki']Napisać to tak, żeby nie mieli się do czego przyczepić. Warunkiem sprzedaży psa jest wcześniejszy kontakt telefoniczny, w celu ustalenia warunków transportu. Według Załącznika 1, Regulaminu Allegro "Sprzedający musi zagwarantować bezpieczne i humanitarne warunki transportu (najlepiej odbiór osobisty)". Oferty, które nie zostaną poprzedzone telefonem zostaną usunięte, ponieważ będą one prowadziły do złamania regulaminu przez Sprzedającego. Co ty na to?[/QUOTE] No niekoniecznie - gdy dojdzie do licytacji i zakupu "przedmiotu" aukcji, mogę wystawić negatywny komentarz, jeśli ktoś nie spełni warunków sprzedaży w zgodzie z ustawą. Teoretycznie więc nie muszę tego sprawdzać wcześniej, bo ktoś tak czy siak kupując zwierzęta poprzez allegro zobowiązuje się do przestrzegania warunków ustawy. Wszystko ma dwie strony ;)
  14. [quote name='siostrzyczki'][B]- dodajecie napis: zanim zalicytujesz psa skontaktuj się telefonicznie w celu ustaleń transportowych. Oferty bez kontaktu będą usuwane. [/B] Zawsze możecie wycofać ofertę kupna przed zakończeniem, nie wybieracie opcji KUP TERAZ tylko licytacje.[/QUOTE] Teoretycznie tak. W praktyce ktoś może napisać maila do allegro, że wystawia się ogłoszenia, bo usuwa licytacje - miałam taką sytuację, był konflikt. Co wtedy?
  15. [quote name='siostrzyczki']Przeczytałam cały regulamin, co prawda po łebkach, ale zawsze. Według tego, co czytam to: - na aukcji nie może znaleźć się informacja, że pies jest do adopcji. - wystawiacie psa normalnie na licytacji - przedstawiacie psa, nie wspominając o jakichkolwiek zasadach adopcji - dodajecie napis: zanim zalicytujesz psa skontaktuj się telefonicznie w celu ustaleń transportowych. Oferty bez kontaktu będą usuwane. I po kłopocie. Oficjalnie sprzedajecie psa. Według regulaminu: [url]http://allegro.pl/country_pages/1/0/z2.php[/url] - musicie zaznaczyć, że gwarantujecie bezpieczne i humanitarne warunki transportu (jedynie odbiór osobisty). Najlepiej również w opisie. Jeśli wam aukcję usuną powinniście napisać im wiadomość z zapytaniem dlaczego aukcja została usunięta? Przecież odbywa się sprzedaż. (Aha, nie wiem na czym dokładnie polega ustawa, więc nie wiem czy to jest z nią zgodne. Zgodne jest z serwisem allegro). Ale jeśli [COLOR=blue]5.[B] Zakaz, o którym mowa w ust. 1 pkt 3, [U]nie dotyczy podmiotów prowadzących schroniska dla zwierząt oraz organizacji społecznych, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. to: [/U][/B][COLOR=black]jeśli posiadacie konta na allegro (fundacje, schroniska) to takiej oferty usuwać nie można. Jeśli wystawia osoba publiczna, allegro ma pretekst do usunięcia takiej oferty. Proponuję, aby na allegro głównie wystawiały fundacje i schroniska, nie osoby tożsame. Należy się jedynie zastanowić jak tego dokonać od strony fizycznej, nie wszyscy należycie do fundacji itd. [/COLOR][/COLOR]Nie wiem czy to wszystko dobrze rozkminiłam :)[/QUOTE] A co, jak ktoś kupi psa?
  16. [quote name='pluto23pl']NA moim miejscu kupilabym sobie jack russel terier lub schipperke.jack ma do 35cm a schiper do33.wiem ze jack ma dobry i przyjazny harakter mialam labradora to sa bardzo kochane psy ale czesto zjadaja papcie;)[/QUOTE] Instant szuka psa "łatwego w obsłudze", a do tego od 15 kg - JRT waży max 6-7kg, a do tego początkującym może nieco wleźć na głowę. Podejrzewam, że m.in. JRT miała na uwadze pisząc, że nie chce psa "zakręconego".
  17. Może jakieś zabawki dla psa, który zostaje sam? Np. kong? Do tego zmniejszanie kontaktu z psem, nie cackanie się z nim, mniej przytulania, gadania - u nas pomogło nawet to, że pies nie spał na łóżku czy się nie przytulał, jak spał. To samo, co u zerduszko - po prawie dwóch tygodniach wczoraj został na prawie 2 godziny, jutro zostanie na dłużej. Ale to wymaga pracy - wracamy z pracy i też ćwiczymy - wychodzimy najpierw na 2-3 minuty, potem na 5, potem na 10, 15 i ciągniemy dłużej, zmieniając podczas ćwiczeń czas, gdy pies jest sam.
  18. Hihi, to musimy się w końcu któregoś dnia spotkać jednak, może zmienicie zdanie :lol: Nasz tez chodzi tylko na smyczy na spacerach, a na dłuższych - na lince - i będzie chodził, póki się nie nauczy wracać :diabloti: Tyle, że ja zakładam, że póki pies nie wyrządza krzywdy dookoła, to sobie może właściciel z nim robić, co chce (w sensie, albo luzem, albo na lince, albo na smyczy) - jednak niestety, psy goniące koty i zwierzynę leśną tę krzywdę wyrządzają (poniekąd żałuje, że nie można obecnie reagować na psy goniące zwierzynę w lesie czy na polu), tak samo jak te, które chodzą bez smyczy "bo tak", i np. rzucają się na inne psy, jak pies sąsiada na naszego Jaxa. Pewnie gdybyśmy go mieli od małego szczylka (np. 8tyg), to by latał już luzem, a tak był wzięty nieco przestraszony miastem, potem dojrzewanie i tak czekamy, aż sie wyciszy ;)
  19. Potwór! A te białe kłaczki (albo mam zwidy, że tam są :lol:) na pierwszym planie to Jaxa? :lol:
  20. [quote name='panbazyl']jakby dawał odpowiedzi i szukal przyczyny to by pytanie z pierwszego postu się tu nie pojawilo[/QUOTE] Już był jeden wątek, gdzie ktoś pisał w tej samej sprawie ZANIM odezwał sie do hodowcy ;) Nie zakładajmy z góry, że ludzie skarżący się czy "pokrzywdzeni" są fair ;)
  21. Z polonistycznego punktu widzenia (i z punktu widzenia poprawności językowej) psy zdychają, jak wszystkie zwierzęta. Mimo całej miłości dla zwierząt nie jestem w stanie stwierdzić, ze są na równi z człowiekiem, bo co innego mówi biologia, badania itd. Zgadzam się z filodendron, że słowa nie są wazne, ważne jest to, co się czuje i tak naprawdę nikomu nic do tego, jak my samy określamy śmierć zwierzęcia. Na pewno natomiast można używać nieformalnie słowa "umarł" czy "odszedł" - choć odszedł jest dla mnie chyba najlepszym wyjściem, bo jeszcze nie uczłowiecza (a z uczłowieczania zwierząt wychodzi nieraz krzywda i dla nich), ale i pokazuje szacunek (o ile rozmówca jest na to wrażliwy).
  22. [quote name='panbazyl']najprawdopodobniej nic nie zrobisz. Ale nie tak do konca. jest jeden wredny sposób na hodowcę który nie chce współpracować - ciągaj tego psa po wszelkich wystawach i sie wręcz chwal z jakiej to hodowli masz tak "pięknego" psa. Wiem, ze to wredne, ale czy nie jest wredne to, że hodowca nie daje odpowiedzi i nie szuka przyczyny wady?[/QUOTE] No chwila, ale skąd wiadomo, że "hodowca nie daje odpowiedzi i nie szuka przyczyny wady"? Może najpierw - czy był kontakt z hodowcą?
  23. [quote name='a_niusia']ja tam nie sadze, zeby moje psy nie byly inteligentne:))) i tez maja pazur, tylko inny. my dzis po 2 godzinach porzadnego treningu w polu. my padlismy, pies padl:))) zupelnie inna nauka i potrzeby:))) chociaz nie powiemmoja starsza suka to zna duzo sztuczek. najwiecej ze wszystkich wyzlow jakie znam hehehe[/QUOTE] No ja nie mówię, że nie inteligentne - tylko mi chodzi o TEN pazur :lol: A że potrzeby inne, to jasna sprawa - ale też inne moje potrzeby od reszty właścicieli JRT (z małymi wyjątkami) - im wystarczy, że pies biega luzem i pogoni kotka :roll:
  24. Hihi, no różnica jest, dlatego każdy wybierze według siebie - ja jednak wolę rasy, które są inteligentne, ale i mają swój pazur :lol:
  25. Nikt Ci nie da rad ponad te, które dostałaś - u nas pomógł kong, ćwiczymy obecnie z kongiem od półtora tygodnia, wczoraj pies został na prawie 2 godziny, jutro zostaje na ok. trzy.
×
×
  • Create New...