-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
U nas pół na pół - jeden tymczas zmarł na parwo w wielkich męczarniach, drugiego udało się ledwo ledwo odratować. Przy czym u obu były momenty poprawy, w których pies zdawać by się mogło, że już jest zdrowy - największy moment u tego, który nie przeżył, był tuż przed śmiercią...
-
[quote name='evel']Ej, na kupię/sprzedam psie akcesoria ktoś chce sprzedać różową torebkę na psa, nie wiem na co jeszcze czekasz :shake:[/QUOTE] Bo torebka nie jest podwójna - co Ty myślisz, że tylko jeden york zasługuje na noszenie?! :roll:
-
A gdzie wcześniej mieszkał? Tzn. takie drapanie może być albo na tle stresowym, albo przy zmianie temperatury - u nas było to samo przez pierwsze 2-3 tygodnie.
-
A czy widać coś na skórze? Ile go macie?
-
[quote name='filodendron']Oczywiście, że to kwestia wypracowania takiego a nie innego schematu podążania z przewodnikiem. U nas jest taki nacisk, na chodzenie przy nodze, że potem na wystawach ONy nie potrafią wyjść przed przewodnika i mamy cały ten cyrk wokół ringu (duble handling) ;) Ja nie lubię nie widzieć psa na spacerze i dreptanie z tyłu by mi nie odpowiadało.[/QUOTE] Uff, a już myślałam, że to ze mną coś nie tak :lol: Idę porobić coś pożytecznego bez otoczki "alfy i lidera", bo mnie zemdliło po tym, co wytworzył SAIKO - a tekst o yorkach bezbłędny, widać, że znawca psów pisał :roll:
-
Chodzi o easy walk? U nas jeden z domów adopcyjnych z powodzeniem stosował u ciągnącej jak parowóz astki ;)
-
[quote name='Soema']Jakie macie propozycje? aa jak dojdzie kasa - dajcie mi znać, ja mam utrudniony kontakt ze stowarzyszeniem.[/QUOTE] No albo za pomysłem, albo przeciw - tak mi się zdaje. Czyli albo wszystko zostaje po staremu, albo są nakładane ograniczenia + sterylizowane suki wiejskie w określonej ilości/msc.
-
Myślę, że to kwestia osobnicza - np. mój pies o wiele mniej ciągnie w szelkach, niż na obroży, a zwykle jest odwrotnie.
-
Możliwe, że przejdzie, ale to ma niestety skłonność do nawracania - walczę z drożdżakiem na łapach mojego psa ;)
-
[quote name='Keja']Wlaśnie ja myślalam nad tym, żeby brać nad jezioro waciki i plyn do uszu, i po kąpieli stosować. Myślicie, że to by zlikwidowalo możliwość rozwijania się tych bakterii z wody?[/QUOTE] Ja bym raczej samym wacikiem wycierała ucho do sucha, a czyściła jak się kąpie ew. dwa razy w tygodniu - jak przedobrzysz z płynem, to też niedobrze.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']to moze jakas ankieta czy cos w tej sprawie? dac tydzien na glosy i juz, co wyjdzie to wyjdzie...[/QUOTE] Ja nie dodam, Soemy by musiała, bo ona jest założycielką wątku.
-
No bok w bok to nie jest za, tylko obok :roll: Za to jest krok za. Pytam, bo nie wyobrażam sobie tego - oglądania się, czy przypadkiem pies się nie zatrzymał/nie sika/nie złapał w mordę czegoś/coś nie próbuje ugryźć go w dupsko. Edit: No i znam masę psów chodzących przed właścicielem, które nie mają problemu z ogarnięciem swojej "pozycji w stadzie" :roll:
-
Ale to pies nie może iść OBOK właściciela? Mówię o psie, który chodzi ładnie, luzem czy na luźnej smyczy - chodzi mi o sam aspekt chodzenia ZA właścicielem.
-
Ale jakie jest praktycznie zastosowanie, żeby pies chodził za Wami?
-
Na dobrą sprawę taki jest fakt - drożdżaki rozwijają się tam, gdzie środowisko jest ciepłe i lekko wilgotne, czyli idealne psie uszy po kąpieli. A próbowaliście jej np. wacikiem po takiej kąpieli ucho nieco osuszyć?
-
No na chwilę obecną wydaje mi się, że są dwa wyjścia: wszystko zostaje jak jest, albo wprowadzone będzie to ograniczenie i będą ciachane suki wiejskie w określonych ilościach.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']A ja uważam , że takie kwoty można dozbierać- zwłaszcza, że sterylizacja jest przeważnie planowana na jakiś czas do przodu. No chyba, że aborcyjna, to wiadomo. Bazarki, allegro, nawet głupie proszenie o pomoc -o wpłaty po 5-10zł - tylko trzeba chcieć;)[/QUOTE] Aborcyjna to wyjątek - mogłaby być po prostu finansowana w pełnej kwocie (tzn. bez ograniczeń) bądź w połowie, zależy kto zgłaszał. Poza tym, zgadzam się z Anią.
-
co jeśl po zakupie u szczeniaka wyszły wady genetyczne
LadyS replied to pepino's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='panbazyl']aaaaa, juz kaman o co biega, bo pogubilam się. No fakt - z białym wybarwieniem idzie cała masa dziwnych przypadłości. Choć on albinosem nie jest. Ale jak masz świadomośc psa-peta - wszystko ok. ja tez tak szukam mainecoona - peta (samca). Bo nie mam zamiaru na wystawy jeździć a chcę olbrzymiego kota. Gorzej jak ludzie chca koniecznie psa z papierami, mówią, ze wystawy ich nie obchodza a potem cos im się zmienia i całą winę zwalają na hodowców.... bo na wystawie nie poszlo. ech. sa tez przypadki że szuka się psa typowo na wystawy, nie znasz za bardzo rasy, niewiele tez wiesz o psach ale chcesz jeździc na wystawy bo masz taki kaprys a hodowca wciska kit, ze to wystawowy szczyl - takie zabiegi mi sie nie podobają.[/QUOTE] No, jak ktoś chciał peta a potem mu się uwidzi jednak na wystawy, to oczywiście winny jest hodowca - a jakże by inaczej ;) To ostatnie i mnie się nie podoba, ale wychodzę z założenia, że jeśli ktoś chce jeździć na wystawy - to jednak czyta, obserwuje psy itd. Ja szukając psa nie na wystawy dużo czytałam, pytałam o opinie o hodowli. -
co jeśl po zakupie u szczeniaka wyszły wady genetyczne
LadyS replied to pepino's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='panbazyl']chodzi mi o wady Twojego psa - czy to tylko kiepska pigmentacja czy te związane ze stresem, bo ja tez się pogubiłam.... A jak ktos chce psa wystawowego to nie kupuje sę szczylka w wieku 10 tyg tylko nawet i półrocznego. Tylko jak zwykle zaczyna się wtedy marudzenie - taaaki drogi.....[/QUOTE] Ja szukałam na mojego psa peta, czyli mógł być źle wybarwiony - i takiego dostałam, bo nie chciałam jeździć na wystawy, a szukałam psa o konkretnych predyspozycjach względem charakteru. Może źle się wyraziłam - u mojego psa nie ma wady genetycznej, odnosiłam się do wpisu bejasty: [QUOTE]Czy w prawdziwego zaangażowanego hodowcy,który widzi ,że szczeniak sporo odbiega ni minus od pozostalych nie powinien być od razu kwalifikowany jako niewystawowy czyli ewentualny pies hodowlany ?/ nie czarujmy się uczciwoscią wystaw dla suni hodowlanka .../ [/QUOTE] Czyli chodziło mi o to, ze psy, które nie nadają się do hodowli, sprzedawane są jako niewystawowe. U nas akurat wadą jest złe wybarwienie + prawdopodobnie alergia, której nie ma żaden inny pies w tym drzewie genealogicznym - więc podejrzewam, że to rzecz nabyta, a nie genetyczna. -
[quote name='mala_czarna']No ok, ale np. Warszawa i okolice nie mają takich niskich cen, a nie wszystkie gabinety uwzględniają to, że dana suka czy pies są bezdomne. I tak jak np. sterylka średniej suki będzie kosztowała w mniejszej miejscowości 200 zł, tak w Wawce może to być koszt rzędu 400 zł. I od razu mówię, że mój wpis nie wynika z lenistwa, czyli braku chęci do poszukiwania tańszych gabinetów.[/QUOTE] Tylko czy to jest sprawiedliwe względem innych psów? Za 400 zł za sterylkę jednej małej suni można wysterylizować w wielu miejscach dwie sunie.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']dobry pomysł- może też by zmobilizował do szukania tańszych zabiegów.... aaa i jestem za sterylizacją suk wiejskich/miejskich z biednych domów , gdzie suczki rodzą co cieczkę Też pomyślałam o tym pierwszym. [quote name='zerduszko']Kwota która zostanie zaoszczędzona, może być na wsiowe suczki przeznaczona, a rozszerzenie akcji nie zrujnuje budżetu. Noo, to jest jakaś idea ;) Co na to reszta?
-
co jeśl po zakupie u szczeniaka wyszły wady genetyczne
LadyS replied to pepino's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='panbazyl']oświec mnie co to za wada, pytam z czystej ciekawości.[/QUOTE] Ale która wada? Bo się chyba pogubiłam ;) Niektóre sprawy np. związane z chorobami autoagresywnymi ujawniają się przy okazji stresu, czy jest wada genetyczna - nie wiem, ale na pewno jest wadą szczeniaka teoretycznie przeznaczonego do rozrodu. A wady inne - np. zgryzu czy serca, budowy - mogą rozwijać się z wiekiem. Dlatego niektórzy hodowcy sprzedają szczenięta wystawowe w wieku np. 3-4 miesięcy, gdzie jest większa pewność, na co wyrośnie pies. -
[quote name='zerduszko']To znaczy wprowadzić limity ile może wynosić zwrot za sterylkę max. Np. mała suka 160 zł, średnia 200 zł, duża 250 i to byłby max zwrot 100%. Odpowiednio 50%: 80, 100 i 125 zł. Hm??[/QUOTE] Jest to pewien pomysł, tylko co na to powiedzą inni? Wówczas na pewno więcej suk byłoby ciachanych, a to 40 czy 50 zł można dozbierać.
-
[quote name='zerduszko']To może by ograniczyć kwoty? Dla wszystkich?[/QUOTE] Możesz uścislić? :)