Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. Dziewczyny się już dogadały, są w kontakcie :) Szukamy teraz pomocy finansowej na opłacenie transportu - przewiezienie Fary z Zamościa do Wawy będzie kosztować 100 zł. Czy ktoś jest skłonny się dołożyć?
  2. [quote name='piove']Córka o 16 kończy zajęcia na ulicy Chodakowskiej , z dworca wschodniego odjeżdża do domu, byłyby to dwa miejsca , gdzie może odebrać psa .Mam nadzieję,ze nie będzie problemu przewieźć Farę pociągiem do ds, bo jeśli tak, wtedy trzeba uruchomić samochód .W jaki sposób córka ma się skontaktować z piranhą, czy ten numer jaki jest na fb pod zdjęciem Fary do właśnie do niej ? :)[/QUOTE] Nie mam pojęcia, jakie to będą godziny i gdzie może dowieźć psa osoba transportująca - wątpie, żeby tak późno czekała, dlatego dobrze, żeby znalazł się ktoś, kto psa odbierze i ew. przetrzyma. Nr pod zdjęciem jest piranhii - 507 266 636, chyba Ty dzwoniłas do niej i rozmawiałaś z nią? Przewieźć możecie ją pociągiem, nie jest to dla nas problem, a i myślę, że Fara będzie ok - tylko musicie mieć szelki/obrożę półzaciskową najlepiej i smycz, bo sucz przyjedzie w transporterku i transporterek musi wrócić do Zamościa tego samego dnia. Zresztą, niech córka dzwoni do piranhii i niech same sobie wszystko ustalą, bez pośredników ;)
  3. [B]piove[/B], czy pasuje Wam przyjechać po Farę do Wawy w niedzielę? Jest szansa na transport kilku psów. Proszę też, aby sam przyszły DS (czyli córa) skontaktował się z piranhą ;)
  4. [quote name='lis'][b]Nikt[/b] z moich znajomych nie puszcza psa luzem, nie mówiąc już o puszczaniu go luzem w lesie - być może nie trafiłem jeszcze na tych " chamskich " psiarzy, jak raczyłaś to ująć. Strasznie mitologizujesz to puszczanie psów w lesie, a tak na prawdę, większość zabitych przez myśliwych psów które posiadały swoich właścicieli [b]nie zginęło[/b] w lesie.[/QUOTE] Ale wiele zwierząt leśnych zginęło z powodu pogryzień przez psy. I to mi wystarczy.
  5. [quote name='lis'][b]Wszędzie[/b] piszę o tym, że nie popieram puszczania psów w lesie ale i że nie popieram strzelania doń - krzyczeć nie mam na kogo, bo nie znam nikogo, kto by psa puszczał luzem w ogóle, a co dopiero w lesie, więc mnie nie demonizuj.[/QUOTE] To chyba niewiele znasz osób, skoro NIKT nie puszcza psa luzem :roll: [quote name='Beatrx']no widzisz, a ja swojego na 15metrowej lince nie wybiegam, dlatego go puszczam. nie samopas, nie na zasadzie: zajmowanie psem się kończy w momencie odpięcia karabińczyka. praca, zabawa ze mną czy z innymi psami, bieganie, węszenie ale to wszystko pod całkowitą kontrolą poczynań mojego zwierzątka. i nie ma opcji, żeby pobiegł za sarenką czy innym zającem i zrobił mu krzywdę. zwiał mi raz, jak był szczylem, ale wtedy miał kaganiec na pysku. co się napłakałam i nawołałam za nim to moje i od tamtej pory wzięłam się za robotę i odwoływanie wypracowałam. znajdujemy na polach nie raz nie dwa szczątki sarnie, nawet niedawno 'odkryłam' na gałęzi drzewa sarnią nogę. chwila poszukiwań i juz wiem, gdzie i czemu sarenka została zagryziona (tak, właśnie przez psy). a czemu? bo została złapana we wnyki i nie miała jak uciec. i to nie pierwsze tego typu znalezisko mniej więcej w rejonie tych pól. ktoś tam kłusuje regularnie i jakoś myśliwi nic z nim nie robią, a psa koło właściciela zastrzelić umieją.[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem, co ma pokazać drugi akapit? Bo już nie raz i nie da pisałam, że wszędzie są czarne owce, a kłusownictwo to zmora polskich lasów - ale nie zmienia to faktu, że puszczania psów luzem tam, gdzie wiemy, że zwierzyna może się pojawić, oraz w lasach nie popieram. To drugie jest natomiast nielegalne i sama chętnie, jako wolontariuszka bym popracowała i powlepiała ludziom mandaty za puszczanie psa w lesie, tylko że tak się nie da :lol: Ty panujesz nad psem - a ile jest ludzi, którzy panują nad psami? Bo ja u siebie w okolicy znam ok. 20 psiarzy, z których może jeden panuje jako tako nad psem, tzn. pies wraca na jego komende mimo zainteresowania czymś innym. Wątpię, że psy w lasach spuszczają tylko ci, którzy mają odwoływalne psy.
  6. [quote name='Beatrx']bez obrazy, ale nie mam malutkiego pieska, którego da się wybiegać na 15metrowej lince;)[/QUOTE] Bez obrazy, ale znam właścicieli dużych psów, które były wybiegane mimo chodzenia na lince ;) Takoż i wiele owczarków, labków itd, które są mniej aktywne od mojego "malutkiego pieska".
  7. [quote name='lis']Powiedz mi, gdzie ja pisałem, że[B] popieram puszczanie psów luzem w lesie?[/B] - bo odnoszę wrażenie, ze wszyscy chcecie mi wmówić, że jestem zwolennikiem takiego rozwiązania co do psów na łańcuchu: w jednym z tekstów o tym, że gminy nie radzą sobie z bezdomnością zwierząt stoi, że rolnicy pozbywają się swoich psów, gdyż muszę je trzymać na łańcuchu nie dłużej niż 8 godzin - jak widać, są też tacy ludzie.[/QUOTE] Dlatego posiadanie psa powinno nie wynikać z zachcianki, tylko z odpowiedniego sprawdzenia domu. Może i nie popierasz puszczania w lesie psów - ale i nie krzyczysz o tym, że to niezgodne z prawem, ale za to wykrzykujesz, że myśliwi to profesja do szpiku kości przesiąknięta złem. To się nazywa fanatyzm ;)
  8. [quote name='mila-ada']Co to jest BARF? Ja chciałam dać normalne ugotowane udo, tylko nie wiem, czy kości indyka nie rozłupują się wzdłuż na ostre długie kawałki. Czy nie pokaleczy sobie przewodu pokarmowego?[/QUOTE] BARF to karmienie surowizną. Jeśli to ugotowane, to wyjmij kość, gotowane kości generalnie nie są dla psów zdrowe ani potrzebne.
  9. [quote name='mila-ada']Cioteczki, powiedzcie, czy mogę dać psicy udo indycze razem[B] z kością[/B]?[/QUOTE] Jeśli pies jest przyuczony do BARFa, to tak, a jeśli nie - trudno powiedzieć, czy nie będzie rewelacji żołądkowych, u nas na BARFie nie było, ale tak jak jest na suchej, to chyba bym się bala podać. Co do psa w lesie - no wg prawa polskiego psów w lesie spuszczać nie wolno, chyba poza psami pracującymi, a wtedy należy mieć zgodę.
  10. [B]Lis, [/B]nie mam słów - albo próbujesz manipulować moimi wypowiedziami, albo po prostu nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Niech inni się użerają ;)
  11. [quote name='lis']Nadal nie rozumiesz, że psy są zabijane [b]nie tylko w lesie?[/b] jakiś czas temu czytałem o radnym / myśliwym, który zastrzelił psa na oczach osoby, która się tym psem opiekowała - ponoć w obecności weta radny adoptował psa a następnie zastrzelił Ty twierdzisz, że myśliwi nie muszą przestrzegać prawa, gdyż psiarze też go nie przestrzegają - czyli, co?, samowolka? - policja też ma wiele na sumieniu, więc może i tu nie przestrzegajmy prawa? a tu przykład " profesjonalizmu " myśliwych: [url]http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8846296,Psy_rozszarpuja_dzika___Film_to_dowod_na_profesjonalizm.html[/url][/QUOTE] A czy Ty nie rozumiesz, że[B] nie popieram zabijania psów gdziekolwiek[/B]? I tylko zwracam uwagę, że w przypadku lasu to [B]nie tylko myśliwi łamią prawo?[/B] Nigdzie nie mówię, że myśliwi nie muszą przestrzegać prawa, gdy psiarze go nie przestrzegają - mówię, że jedni i drudzy [B]muszą[/B] ( a raczej powinni) prawa przestrzegać, a potem rwać włosy z głowy i krzyczeć, jacy są biedni. Dotyczy to obu stron. Chyba mi starczy tej dyskusji, bo ja o gruszce, Ty o pietruszce.
  12. [quote name='Balbina12']Temat o uciekaniu psa- jak zwykle zejdzie na r=r :lol: Zaraz się zrobi mętlik i przepychanka zwolenników i przeciwników r=r... Ktoś chce rady co zrobić jeśli pies ucieka- to dostał- "Rozmnażanie psów bez uprawnień jest nielegalne i nieetyczne." Nie wiem czy nie można na ten temat rozmawiać w odpowiednim do tego dziale :shake:[/QUOTE] Not tak, balbinko, bo wcale wcześniej nie dostał odpowiedzi, co zrobić :roll: Pofatyguj się, żeby przeczytać temat, zanim zaczniesz coś pisać ;)
  13. I właśnie tutaj kłania się Twoje zapatrzenie w idee i brak czytania ze zrozumieniem. Bo takich przypadków zabijania psów nie popiera nikt. Ale jeśli mówimy, że ktoś łamie prawo, to najpierw sprawmy, żebyśmy sami byli "czyści" - a spuszczanie psów w lesie jest takim samym łamaniem prawa (takim samym, jeśli chodzi o prawo) i bardzo żałuje, że właściciele spuszczonych psów nie dostają sowitych mandatów. Tak samo jak i ci właściciele, którzy po psach nie sprzątają itd. Co nie zmienia faktu, że to, co robią niektórzy myśliwy, jest karygodne. Ale to nadal może być karygodne, tuż obok faktu, ze psiarze jęczą na łamanie prawa przez innych, a sami uważają, że ich pies może wszystko :roll:
  14. [quote name='evel']Bardzo się cieszę, że laseczka już w DS :)[/QUOTE] Bardzo fajny domek, taki idealny dla niej - pan szukał psa do biegania przy rowerze itd :)
  15. [quote name='pixel']Zabronione jest tylko rozmnażanie w celach handlowych. Jeżeli facet chce sprawić swojemu psu koleżankę, to znaczy, że pieski ewentualnie rozmnożą się towarzysko... ;) Więc ustawy facet nie złamie![/QUOTE] Co nie zmienia faktu, że poglądy głoszone na forum i będące poniekąd sztandarową jego kwestią, nie popierają tego rodzaju rozmnażania. Czyli mnożenia psów nierasowych, a w dodatku zupełnie bez sensu ;)
  16. [quote name='lis']Oki, nie wiedziałem, że na dogo są prawie sami zwolennicy zabijania psów jak popadnie, ale cóż, widzę że chyba dobrze robię nie udzielając się tu zbyt często pies wcale nie musi biegać bez smyczy i gonić zwierzyny, żeby myśliwi mógł go odstrzelić, wystarczy małe niedopatrzenie, aby powstał pretekst - przykładów jest multum.[/QUOTE] No cóż, widzę, że się nie dogadamy, skoro Twoim zdaniem wszystko jest czarne albo białe. Dyskusja, żeby mogła istnieć, musi trzymac jakiś poziom, a nazywając mnie "zwolennikiem zabijania psów jak popadnie" po prostu mnie obrażasz. Szczególnie w obliczu tego, że działam na PwP. Tyle z mojej strony.
  17. [quote name='a_niusia']moj pies jako zywo codziennie biega po terenie, gdzie wystepuje dzika zwierzyna, a jeszcze niczego nie upolowal. jednak aby wejsc z nia na teren pzl, gdzie jest zwierzyna lowna, trzeba bylo zapytac o zgode w kole lowieckim. moja suka nie ma kamizelki-mialam dobre checi i jej kupilam jednak okazala sie za mala i nie biega na lince-jest psem pracujacym, na terez pzl wchodzi w czasie treningu. jest psem odwolywalnym, skupionym na pracy z przewodnikiem. jestem absolutnym przeciwnikiem puszczania bez kontroli psow w lasach. czy maja kamizelki czy nie. uwazam, ze bardzo ciezko jest o psa biegajacego pod kontrola nawet na spacerach, a co dopiero w lesie.[/QUOTE] No w końcu ktoś, kto rozumie, o co chodzi - bo już zaczynam wątpić :roll: [quote name='lis']Nie każdemu psu spacer na lince wystarczy - ja mam jamnikowatego kundelka i chodzę z nim zawsze na smyczy ale wiem, że są psy potrzebujące znacznie więcej ruchu niż mój.[/QUOTE] A ja mam jack russell terriera, który jest bardziej zmęczony bieganiem na lince + tym, że ja z nim pracuję na spacerze niż samym bieganiem sobie a muzom. I jest masa psów, które bardziej - i szybciej - zmęczy robienie czegoś podczas spaceru + bieganie, niż same bieganie. Wystarczy spojrzeć na wszystkie niewybiegane psy na ogromnych podwórkach.
  18. Nie, absolutnie nie powinien pies siedzieć na smyczy czy łańcuchu - gdybyś przejrzała nieco moich postów, to zobaczyłabyś, że jestem przeciw temu. Ba, mam aktywnego psa - który biega na lince. Co, linka w ręce parzy? Czemu myśliwi mają przestrzegać prawa, skoro psiarze go nie przestrzegają? Bo puszczenie psa luzem w lesie jest właśnie nieprzestrzeganiem prawa? Nie mam zamiaru wybielać myśliwych, bo wiem, że jest tam wiele czarnych owiec. Natomiast nie zamierzam również wybielać psiarzy - oni również mają swoje za uszami. I chyba czas na to równiez zwrócić uwagę ;) Edit: Beatrx, to nie tylko chamstwo, to również łamanie prawa ;) I nadal powtarzam - uważam, że odstrzelenie psa, przy którym widać własciciela/psa oznaczonego powinno mieć konsekwencje w sądzie i myśliwy powinien ponieść karę. Ale karę również powinien ponieść właściciel psa. Powtarzam również - nie mam problemów z wybieganiem psa na lince.
  19. [quote name='jukutek']oczywiście, że tak - bo od czegoś trzeba zacząć. Dziecko się zetknie z różnymi dziećmi i musi zrozumieć, że nie może mieć wszystkiego, i nauczyć się mieć do tego dystans. Nie na wszystko mnie będzie stać, choćbym nie wiem, jak harowała, i nie wszystko będę chciała kupić. Takie są fakty ;)[/QUOTE] Mnie się nawet wydaje, że lepiej jest wychować dziecko tak, żeby wiedziało, że nie wszystko może mieć. Dziwi mnie kupowanie dziecku czegoś, bo inni to mają - może własnych dzieci nie mam, ale mam bardzo dużo takich przykładów pod nosem, choćby w rodzinie czy u znajomych. Ja jako dziecko bardzo się denerwowałam, że mama nie chce mi kupić np. jakiejś kurtki, która była wtedy modna - a teraz jej za to dziękuję, że mi nie ustępowała, bo kurtka nie jest najważniejsza, poza tym - nauczyłam się, że nie mierzy się wartości człowieka miarą tego, czy ma kurtkę/buty takie, jak reszta...
  20. [quote name='lis']Tyle że każdy kto wierzy w szczere intencje myśliwych jest chyba na inteligentnym poziomie dziecka z zerówki - mysliwi nie ratują i nie chronią zwierzątek, oni chronią własnego interesu, bo każde ' pozyskane " zwierzę to kasa dla koła łowieckiego - gdyby ta sarenka czy ten zając nie były gatunkami łownymi, to myśliwi mieliby je głęboko w czterech literach obecnie trwa dysputa o tym, czy myśliwi powinni strzelać do zajęcy i do kuropatw, czy nie powinno się wprowadzić moratorium na te gatunki? - oczywiście, myśliwi są przeciw, pomimo tego że sami narzekają na małą liczebność tych gatunków, ale oni nie robią nic bezinteresownie i ochrona bez polowania im się po prostu nie opłaca. Z myśliwymi dyskutuję już od sześciu lat, większość moich rozmówców to prymitywy i demagodzy, przeciwnicy utrzymywaniu schronisk dla bezdomnych zwierząt, bo kasę nań wydawaną można sporzytkować na inne cele, np. na głodne dzieci a psy po prostu odstrzelić - bo to tanie wyjście a każdy kto myśli inaczej jest " nawiedzony ".[/QUOTE] No to ja widać znam innych myśliwych, a także leśników - przedstawicieli obu profesji mam w rodzinie i reprezentują zgoła inny poziom niż opisywany przez Ciebie. Jako dziecko, a potem młodzież widziałam, co robili - i nie wiem teraz, czy ja trafiłam na pozytywnych myśliwych, czy Ty znasz samych tych "złych". Co nadal nie zmienia faktu, że puszczanie psów w lesie/na łące/na polance uważam za chamstwo psiarzy.
  21. [quote name='lis']Nie tylko w lesie, na polu i na łące też, bo wchodzą one w skład, tzw. obwodów łowieckich, które myśliwi dzierżawią od Państwa - często wygląda to tak, że myśliwy zatrzymuje samochód, oddaje strzał do psa i odjeżdża.[/QUOTE] Oczywiście, czegoś takiego nie popieram i jestem skłonna to potępiać - ale jednocześnie nie widzę powodu puszczania luzem psa gdziekolwiek, gdzie jest możliwość, że nagle pojawi się dzika zwierzyna. Jest mały odsetek psów, które nie pogonią uciekającej zwierzyny, czy to sarna, czy zając, a nawet mały pies (do 25 cm w kłębie) jest w stanie rozszarpać sarni brzuch... Dlatego owszem, myśliwi - nie wszyscy - roszczą sobie zbyt duże prawa i postępują nielegalnie i niemoralnie, ale i nieraz psiarze mogliby pomyśleć nad tym, co robią, a nie tylko o tym, że "ich piesek musi się wybiegać"...
  22. No skoro mowa o tym, że myśliwy może odstrzelić psa biegającego po lesie, to ja widzę bardzo proste wyeliminowanie problemu - odblaskowa kamizelka + linka.
  23. A ja zapytam inaczej - jaki jest cel puszczania psa luzem w lesie? Bo ja tego celu nie widzę, natomiast uważam, ze psy są ogromnym, realnym zagrożeniem dla zwierząt leśnych.
  24. [quote name='evel']Ja zaglądam, jak mam neta :diabloti: Nie wiem czy to jakaś zmowa, ale Zu też się sypie jak oszalała, czyżby wiosna szła? ;)[/QUOTE] Mam nadzieję, ze to "tylko" oznaka wiosny, bo łapy znów prawie łyse, ech...
  25. Dziś po Roxi, po wczesniejszej rozmowie z piranhą, przyjechała młoda para z Puław - zabrali ją do domu stałego. Szukali psa młodego, wesołego, aktywnego, bardzo im się Roxi spodobała, wiec ją zabrali, a jednocześnie zapewnili o chęci pomocy transportowej co jakiś czas po okolicy, bo mają taką możliwość :) Dla każdego psa życzyłabym sobie takiego domu. Wizyta poadopcyjna, gdy zrobi się już cieplej - od razu odwiedzimy innego naszego psa w Puławach :)
×
×
  • Create New...