-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
Nie każdy może - ja np. u siebie (jak i potem się okazało, znalazłam również inne osoby z tym problemem) mam duże kłopoty zdrowotne, nie jedząc mięsa w ogóle- wiem, bo próbowałam, nie dało się suplementować ani sztucznie, ani produktami pochodzenia roślinnego. I nie mówię tego ja, sobie a muzom, tylko to, co powiedział dietetyk i lekarz. Ale co, w takim razie - po co komu zdrowie, pokażmy, że kochamy zwierzęta i ich nie jemy, a reszta ma niższą moralność :roll: Niestety, ale tak brzmi część wypowiedzi - "mam wyższą moralność, kocham zwierzęta, nie jestem egoistką, bo jestem wege". Wydaje mi się, że o moralności, braku egoizmu czy kochaniu zwierząt świadczy nieco więcej, niż tylko dieta :roll: Jednocześnie od razu powiem, że nie popieram wchodzenia ludziom do talerza. Miałam TŻta wege, który kazał sobie gotować tylko wege, co dla mnie było niezdrowe, wkurzające i chamskie, gdy udawal, że mu niedobrze na widok kiełbasy (pomijam hipokryzję), obecnie mam TŻta bardzo "mięsożernego", czy, jak kto woli, "padlinożernego", bo i takie słowa od wege słyszałam :roll: i to też jest męczące - na szczęście, nie każe sobie gotować i rozumie, że ja nie mam potrzeby jedzenia mięsa codziennie. Co do wspominanych CYWILIZACJI mieszkających na północy - rozumiem, że oni są zacofani, bo mięso stanowi podstawę ich jadłospisu i raczej się to nie zmieni?
-
[quote name='ladySwallow']Zapraszam do młodziutkiej spanielki Coffee, szukamy DS: [url]http://www.dogomania.pl/threads/222351[/url] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-cFEtI4GojBI/Ty08dJi49lI/AAAAAAAACe0/xyf0h98ujv0/s512/P2040037.JPG[/IMG][/QUOTE] Coffee znalazła dom :)
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
No, co z nią rozmawiam, to "już" je wrzuca :evil_lol: Ja jej powtarzam - jak się ma miękkie serce,to trzeba mieć twardą dupę... -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='yunona']Kaska za luty poszła :)[/QUOTE] Dzięki, dam znać jak dojdzie :) Może by fura wstawiła obiecane foty? :diabloti: -
Młodziutka Coffee - drobniutka w typie cocker spaniel - MA DOM!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Coffee już powinna być w swoim domu :) W schronisku zjawiła się Pani zainteresowana ślicznotką, więc kierownik zadzwonił do piranhii - pani bardzo fajna, nie ma małych dzieci, mieszka w bloku, miała przedtem jasnego spanielka - zostawiła swoje dane i piranha ma iść na wizytę, bo to dwa kroki od niej :) Niedługo piranha będzie na spacerach spotykać tylko swoje wyadoptowane psy :evil_lol: Już teraz spotyka jamniczkę i parę innych ;) Oczywiście, Coffee jest wysterylizowana, miała zabieg we wtorek, na zdjęcie szwów jedzie od "naszego" weta. -
No właśnie o to chodzi. Ja rozumiem zabranie do hotelu, gdy pies sobie nie radzi, bądź do hotelu ze szkoleniowcem, gdy pies tego potrzebuje - sama utrzymuje takiego psa, który nie dość, że zdrowotnie sobie nie radził w schronie, to jeszcze miał problemy behawioralne i wracał z adopcji schroniskowej dwa razy. Ale bardzo dużo psów wyadoptowuje prosto ze schronu (oczywiście, wcześniej w miarę możliwości je poznając) i nie widzę potrzeby zabierania ich do DT czy hotelu... a szokują mnie zupełnie DT, które mają u siebie psa i praktycznie NIC prócz nauki czystości z nim nie robią... Pies czesto nawet nie umie zostać sam - w sense, bez innych psów, bo zwykle DSy nie mają innych psów...
-
No tak - ja to rozumiem i na ogół po prostu sledzę paczkę i siedze w domu, ew. dzwonię do centrali/umawiam się z kurierem, żeby zostawił sąsiadom. Tylko nie lubię ludzi niesłownych, a lubię sprawy postawione jasno - niech kurier powie, że będzie między 10 a 14, a nie dzwoni o 7 budząc nas i mówi, że będzie zaraz, po czym przyjeżdża po kilku godzinach "bo ja zawsze rano do wszystkich dzwonię, żeby czekali" :roll:
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='dog193']Hehe, to dokładnie jak Jupi w relacjach z psami :evil_lol: W jaki sposób wyciszacie szczekanie? Bo Jupi też raczej nieszczekliwy, ale boję się okresu dojrzewania i chcę się przygotować na najgorsze, hehe ;)[/QUOTE] Generalnie jak piszczy, to olewamy - w końcu przestaje ;) Jak się nakręca, to staramy się odciągnąć jego uwagę, jednocześnie nie wykazując zainteresowania nim, żeby nie myślał, że piszczeniem zmusi nas do zwracania uwagi - np. wstajemy, włączamy muzykę, zamykamy okno itd. Często wystarczy wyjście z pokoju. Przy kocie (bo przy nim nakręcał się najbardziej na szczekanie) na początku wzięłam go na smycz, pies nagle zaczyna szczekać = mówię "nie szczekaj" (na początku to raczej ryczę, niż mówię :diabloti:), pies milknie zdziwiony :diabloti: - klik i smak. I tak w kołko. Gdy pies nie reaguje na moje "nie szczekaj", wychodzę z nim na smyczy z pokoju i czekam, aż się ogarnie; gdy się ogarnie, wracam ;) Ale to raczej działanie przy bodźcach. Gdy nakręca się w domu (znacznie mniej), wystarczy zwykle "cisza" albo "do siebie/klatka" i pies się ogarnia. W sytuacji, gdy (na samym początku) nie działało, był zabierany po prostu np. od okna, gdzie widział szczekającego psa, czy od drzwi, za którymi na klatce szczekał pies (swoją drogą, nie ogarniam, jak można pozwalać psu drzeć japę przez cztery piętra, samodzielnie bym popełniła mord na zwierzaku, bo szału można dostać :roll:). U nas generalnie dojrzewanie przechodzi bez problemów, pomijając zostawanie - już wytrzymywał kilka godzin, pojechaliśmy do rodziców, gdzie nie sposób go zostawić samego, bo jak tylko był zamykany w klatce, to przychodził do niego kot, siadał naprzeciw i się patrzył :roll: i dziś został sam na 17 minut i przez 12 z przerwami szczekał i wył :roll: -
[quote name='omry']A może jakiś przykład stąd? Bo szczerze nie widziałam tu takiego psa.[/QUOTE] No właśnie, ja podobnie ;) [quote name='Vectra']a ja bym chciała fajne ubranka dla moich psów , ale takich nie produkują :( Gops jutro zmierzę prosiaki , bo teraz jest pora na ich sen wieczorowy ... Franek ma 40 cm długości ... jego pokolenia są krótsze i niższe :diabloti: Emila tylko jest inna[/QUOTE] Naprawdę 40 cm? A ile waży? Bo moja paskuda ma 35 cm i waży 5,5 kg :lol:
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']spoko, jest wasza. jutro nawet sprawdze ile jej tam jest wagowo.[/QUOTE] Dzięki, dobra kobieto, przyjdzie mi Ciebie ozłocić :loveu: [quote name='dog193']Lady, nasze psy to jednak podobne są :) Jupi ma dokładnie to samo, widzi psa to ciągnie do niego, ale powąchają się, tamten jest za bardzo natarczywy i Jupi się wycofuje ;) A jak tam ze szczekliwością Jaxa?[/QUOTE] Jax jak widzi psa większego czy warczącego, albo jak pies za bardzo wącha jego podogonie, to wycofuje się, tzn. albo ucieka, albo się wywala na plecy (najczęściej w błoto :roll:), w zabawach to on jest tym, który próbuje wybić drugiemu psu oczy :lol: Młody generalnie w ogóle nie jest szczekliwy - nie szczeka, gdy ktoś puka, gdy dzwoni domofon czy telefon. Jedyne sytuacje, gdy szczeka, to czasami (raczej rzadko), gdy słyszy innego psa szczekającego - szczególnie, gdy spał i szczekanie go nagle obudzi; szczekał też na kota, gdy wyjątkowo się na niego nakręcał, tzn. na przykład kot zastawiał mu drogę :diabloti:. Raz szczeknął w nocy na spacerze, jak zaszedł nas jakiś bezdomny - ale to bardziej się przestraszył. Stanowczo wyciszamy szczekanie, więc w sumie nawet nie próbuje obecnie - na przykład gdy ktoś puka, to Jax patrzy najpierw na mnie czy na TŻta, dopiero jak my reagujemy, to on też - tylko my zwykle wstajemy i mówimy mu, żeby został, albo poszedł do klatki - wtedy się słucha i na tym się kończy ;) Ew. próbuje zalizać listonosza, jak dam mu podejść :evil_lol: -
[quote name='Karilka']Aby nie musiał siedzieć w schroniskowym, zimnym boksie? Cudów nie ma - watpie, ze pies, który przesiedział jakiś czas w schronisku jest IDEALNY i DT nie będzie zajmował się jego socjalizacją. Z resztą.. socjalizacja dla jednych to to, że pies da sie pogłaskać i poda łapke, a dla innych - że nie będzie bał się wybuchów, obcych ludzi, robót drogowych itd...[/QUOTE] Mówię o sytuacji, gdy schronisko nie jest mordownią. I sorry, ale płacenie 300 zł za hotel, który jest jak schronisko, z tą różnicą, że pies je dwa razy dziennie i będzie wypuszczony, żeby sobie pobiegał - nie ma sensu. Wiem, bo sprawdziłam, przerobiłam. I zaznaczam, że mówię o psie, który nie jest zagłodzony, gryziony czy męczony w schronisku - mowa o psie o prawidłowej wadze, dobrze radzącym sobie na wybiegu, dostającym jeść.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']ej ja mam takie pudelko po tych duzych ciastkach bosha, ktore miesci kilogram ciastek, ale nie wiem, ile karmy-bym musiala zwazyc, pelne tej karmy. moja siora mi troche dala na probe jednak skonczylo sie jak zwykle czyli ze dowody nie byly twarde. sama karma jak kazdy totw cieszyla sie bardzo duzym powodzeniem smakowym, ale niestety... moge wam je dac charytatywnie-tzn tylko karme, bo pudelko to nie.[/QUOTE] Ooo, jeśli jest taka możliwość, to byłabym ogromnie wdzięczna - karmę musimy zamówić za ok. 2 tygodnie, więc troche karmy byłoby idealnie! -
[quote name='Agathee']a jednak nie wszyscy ;) ale masz racje, co do reszty przypadkow, uwazam, ze to glupie i jestem zlym czlowiekiem, bo zdecydowalam sie o tym napisac (na forum) ;)[/QUOTE] A ta reszta przypadków to które konkretnie przypadki? Bo tutaj nikt nie ubiera psa, bo ślicznie wygląda w sukieneczce ;)
-
Wiesz Agathee, jaka akcja, taka reakcja ;) Przeczytaj swojego posta z drugiej strony - uznałaś, że wszyscy ubierający psy robią to, bo to "modne", ale to tak naprawdę głupie, bo Twój pies mieszkał parę zim na dworze i żyje i nie chorował...
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Byliśmy tydzień u moich rodziców na wschodzie - no zimno tam straszliwie, do tego stopnia, że Jax nie chciał nawet z domu wychodzić :lol: Za to już o wiele lepiej zachowywał się z innymi psami - po wstępnym wariactwie odpuszczał zabawy (szczególnie, że próbował Ajusiowi oberwać głowę łapą :roll: - ale nie próbował go przynajmniej kryć :diabloti:) i zajmował się sam sobą. Odkryliśmy, że jemu nie zalezy na zabawie z psem, jak do niego ciagnie - tylko na powąchaniu się. Ogromnie boi się kot rodziców - kilka razy Sońka zagoniła go w kąt i biedak aż ujadał, żeby go ratować :evil_lol: Naprawiliśmy też szelki, całe szczęście... Czy ktoś dawał swojemu psiurowi TOTWa z jagnięciną? Bo nam się kończy worek rybny i chcieliśmy spróbować własnie wersji z jagnięciną... -
[quote name='MakeBelieve']Ja nawet jakbym miała większego psa, to kurcze, wolę żeby pies miał ciepło niż zachorował tylko dlatego że mam go zahartować.. No bez przesady. Ja dla yorka mam pelerynkę od taks, ale stwierdzam, że jest za cienka dla niej. Więc na nastepną zimę kupię grubszą kurtkę, bo w kombinezonie nie chce chodzić.. Nie sądziłam, że w tym roku będzie taka sroga zima..[/QUOTE] U nas też nie było problemu, póki byliśmy we Wrocławiu i śniegu było tyle, co kot napłakał. Pojechaliśmy do Zamościa - a tam poniżej -20 i i śniegu po pachy... Pies jak paralityk, telepie się cały, załatwi potrzeby i ciągnie do domu - nie przecież nie ma sensu go ciągać, nawet ubranego, skoro jemu się nie chce biegać... No a różnica 40 stopni między tym, co w domu, a tym, co na dworze - to bardzo dużo. My się ubieramy, a pies krótkowłosy marznie.
-
I nas nie było problemów z zooplusem, tzn. z GSLem, dokładniej mówiąc... Ale kurierzy niestety są zwykle przekonani, że wszyscy na nich czekają z utęsknieniem - gdy się przeprowadzaliśmy, nadawaliśmy rzeczy paczkami, Siódemką wówczas; kurier zadzwonił o 7 rano, że niedługo będzie i przyjechał po 11...
-
Zawierają chondtroitynę i glukozaminę, które dobrze działają na stawy i tkanki chrząstne u psów - są m.in. podawane psom z problemami ze stawami, po zabiegach, o zwiększonej aktywności oraz w okresach wzrostu.
-
[quote name='Agathee']Nie, za to zauwazylam, ze najwidoczniej ostatnio panuje jakas moda na ubieranie psow, bo nigdy wczesniej tego nie zauwazalam, a teraz co drugi pies na spacerze biega w kubraczku. Widac odpornosc psow maleje z roku na rok i niedlugo pewnie beda biegac bardziej poubierane niz dzieci, z uwagi na to, ze sie przeziebia ;) Ale rzeczywiscie, nie moja sprawa, ja chcialam sie tylko dowiedziec jaki to magiczny powod tkwi w tym wszystkim. A skoro czegos osobiscie nie rozumiem, to czuje potrzebe zrozumienia tego, wybacz ;) a moj pies, dziwnym trafem, przez pare zim mieszkal kiedys na dzialce, majac krotka siersc i o dziwo przezyl, ba nawet nic mu nie bylo :hmmmm:[/QUOTE] No ja znam dużo psów, które są krótkowłose, mieszkają na dworze i nic im nie jest - choćby w schroniskach ;) Tylko to wszystko zależy też od wielkości psa - gdyby pies ciągnął podwoziem po śniegu non stop, to byś nie miała tak wesoło ;) Ja natomiast zauważyłam ostatnio modę na "ja wiem lepiej o Twoim psie/dziecku/związku/pracy itd."i zastanawia mnie - skad w ludziach potrzeba udowodnienia, że to ich jest na wierzchu, szczególnie w kwestiach, które w żaden sposób na nich nie wpływają. O ile rozumiem, że może kogoś dziwić/szokować/oburzać, że czyjś pies nie chodzi na smyczy i atakuje inne psy, o tyle nie rozumiem tego dziwienia się/szokowania/oburzania, jeśli chodzi o to, czy czyjś pies jest ubrany :roll:
-
[quote name='Agathee']a ja mam pytanie, czy wy może nie przesadzacie z tym przebieraniem swoich psów? rozumiem ubierać delikatne malizny czy jakieś specjalne przypadki (np. psy starsze czy te, które rzeczywiście nie chcą przebywać na dworze przez zimno) , ale duże, normalne, zdrowe psy? moja suka ma raczej krótką sierść i czasem trzęsie tyłkiem jak jest na smyczy, ale potem ją puszczam i jest przeszczęśliwa. Czy wasze psy nie biegają na spacerach? bo biegającemu i pokonującemu zaspy na dworze psu na pewno nie jest zimno, nawet na super mrozie ;) rozumiem derkować golone konie, bo one się pocą, ale u psów tego zjawiska całkiem nie rozumiem, więc proszę o olśnienie :lol: przepraszam za offa, ale zupełnie tego nie rozumiem, robicie z psów porcelanowe lalki a niektóre są chyba nawet lepiej ubrane ode mnie :lol:[/QUOTE] Każdy zna swojego psa najlepiej - mój, gdy jest mróz, ma się dobrze, ale gdy jest śnieg - nawet za zabawką nie chce ganiać. Żeby pies biegał, najpierw musi chcieć, przecież go nie zmuszę i nie będę przeciągać po zaspach, żeby mu było ciepło, czyż nie? Tak więc dobrze jest przyjąć do wiadomości, że zdrowy, normalny pies (bo duży nie jest) może potrzebować ubrania, bo zwyczajnie może nie lubić takich warunków atmosferycznych. Ba! Zdrowy, normalny pies może nie mieć ochoty na bieganie i "pokonywanie zasp" ;)
-
[quote name='a_niusia']a to spoko:))) jak juz pozbedziemy sie szwow z lapy (staly klient zatesknil za weterynarzem), to mozna sie umowic na przymiarke:))[/QUOTE] Uuu, współczuje - my też nie wiem, czy jutro będziemy, bo młody strasznie w opuszki marznie na sniegu, mimo smarowania - okaże się ;)
-
[quote name='krusiac']Witam Nie istnieje opcja, że fryzjerka nie podpasiła psu - mój pies lubi każdego kogo spotka i każdego kogo zna, każdego uznaje za przyjaciela swojego. A czy jest możliwość, że fryzjerka podaje psom np jakiś lek usypiający? Bo kuzynka zaprowadziła tam kiedyś swojego 14 letniego psa i pani się pytała czy choruje na serce (a takie psy nie mogą przyjmować takich leków)[/QUOTE] Niestety, zdarza się - dlatego jeśli nie masz zaufania do fryzjerki, to radziłabym zostać przy strzyżeniu albo zaproponować oglądanie strzyżenia np. przez internet. Możesz też popytać dogomaniaków z okolic, kogo Ci polecą, jeśli chodzi o psich fryzjerów.
-
Noo, wczoraj, po 13stu godzinach w pociągu ;) Wysiedliśmy, a tu... ciepło! :lol: