-
Posts
1023 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kinya
-
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Ja ze zdjęć wątkowych skleciłam takie Allegro [url]http://allegro.pl/mela-mala-mloda-suczka-pilnie-szuka-domu-elpis-i1304538168.html[/url] -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaaga']Kinya, na razie nie ogłaszaj suni, bo może mshume bedzie miała dla niej sprawdzony dom. Druga moja mamuśka Polly tez ma dzięki Cioteczce zaklepany domek.[/QUOTE] Już korespondowałam z mshume, póki domek to nic pewnego, to ogłoszę sunię, chociaż Allegro jej zrobię. -
[quote name='malawaszka']Macie w Krakowie jamniczki do adopcji?[/QUOTE] Są podobno jakieś kilkutygodniowe do adopcji, wczoraj miałam telefon.
-
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaaga']Kinya, masz zapchana skrzynkę.[/QUOTE] Oczyszczona ;) -
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
Kinya replied to kate11's topic in Już w nowym domu
Ostatnie wieści w tej sprawie: [url]http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,8579321,Psi_smalec_jednak_w_sadzie.html[/url] A istniało zagrożenie, że sprawę umorzą (artykuł z września): [url]http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,107269,8362354,Porazka_prokuratury__sprawa_psiego_smalcu_do_umorzenia.html[/url] -
Kraków-sunia wyrzucona na działce uciekła w okolicy Saskiej
Kinya replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Mogła pobiec Myśliwską i teraz może kręcić się po osiedlu Lipska. -
[quote name='Julian']Siwa mordka,należy ja zgłosić na boksery[/QUOTE] "Na boksery" :???: W sensie do jakiegoś wątku bokserów tutaj na forum? Bo został wysłany mail do "Bokserów w potrzebie", ale to pewnie mało. Sorry za głupie pytania, ja nie za bardzo jestem obeznana w takich przypadkach takich :oops:
-
Koleżanka z pracy jadąc trasą Tarnów - Kraków znalazła w lesie przy drodze suczkę w typie boksera. Dokładnie było to 14.10.2010 pomiędzy miejscowościami Żabno i Szczurowa. Psinka była bardzo wychudzona i przestraszona. Na głowie i łapach miała ślady po ranach (otarciach?). Sunia ma bardzo powyciągane sutki, ale nie ma pokarmu. Jej wyczerpanie sugerowałoby, że była wykorzystywana do rozrodu w jakiejś pseudohodowli, a następnie wyrzucona w lesie z samochodu. Może jednak tak nie było i znajdzie się właściciel? Sunia obecnie przebywa w Krakowie. Miała problemy z pęcherzem, posikiwała, ale już udało się to opanować. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/359/49ab00243b042db4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/359/1266568e1a920685med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/355/ea52c4194ef347e8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/355/d95c6747e12034b6med.jpg[/IMG][/URL] Będę wdzięczna za dalsze ogłaszanie suni.
-
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Super, niech psinka dochodzi do siebie jak najprędzej :kciuki: Co do adopcji to koresponduję właśnie w jej sprawie na Skype. Chodzi o to żebyśmy wiedzieli jakie warunki oferuje domek zanim sunia trafi do niego. Nie jest powiedziane, że my musimy go znaleźć ;) Co do umowy to wzór jest do ściągnięcia na tej stronie: [url]http://elpis.org.pl/106/zasady-adopcji/[/url] Dziewczyny mają na pewno o wiele większe doświadczenie w szukaniu i sprawdzaniu domków (ja bardziej kociara jestem ;) ) , więc spokojnie można im psinkę do szukania domku polecić ;) -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaaga']Co dalej z Melą? Mshume pisała o domach, które chciałyby taka suczkę, a [B]ze mną nikt z Was sie nie kontaktuje[/B]. Po Meli trafiły do nas jeszcze dwie suki i 4 szczenięta. Bez sensu, zeby była u nas, jak może miec własny dom. Bardzo prosze o kontakt. Czas płynie, a pies nie jest wysterylizowany czy choćby zaszczepiony.[/QUOTE] Hm, czyli jednak nie... :( Dobra. Jaaga, zaraz wyczyszczę moją skrzynkę, która pewnie jest zapełniona i poproszę na pw o numer konta, na które mamy przelać pieniądze za zabieg. Podaj mi też proszę dokładną kwotę. Dziewczyna, która obiecała sponsorować sterylkę miała właśnie wypłatę i kontaktowała się ze mną wczoraj. Jeśli masz jeszcze inne zdjęcia do ogłoszeń to wstaw proszę, pościągam i poogłaszam sunię. Oczywiście jeżeli są potencjalne domki to proszę ją reklamować, nie jest powiedziane, że my musimy znaleźć jej dom ;) Najmocniej przepraszam Cię za tę sytuację; moja wina, że zrzuciłam to na kogoś innego, no i po raz kojelny sprawdziło się stare powiedzenie "Umiesz liczyć? Licz na siebie!" :roll: [SIZE="1"]Niestety nie mogę do Ciebie zadzwonić, jestem po zabiegu chirurgicznym szczęki i nie mogę mówić, tylko przez słowo pisane mogę kontaktować się ze światem :oops:[/SIZE] Jeszcze raz bardzo przepraszam i dziękuję za wszystko :iloveyou: A Mela wygląda cudnie!! :multi: -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Witajcie! Dopiero w tej chwili po kilku tygodniach weszłam na Dogo. Przepraszam, ale miałam ważne sprawy osobiste i kompletny brak czasu. Zaraz przeczytam wątek wstecz. Jaaga, prosiłam Renatę aby pilotowała sprawę suni, twierdzi, że kontaktowała się z Tobą i wszystko jest poustalane. Mam nadzieję, że tak jest. -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Już zmieniłam, dzięki za przypomnienie ;) Mela wygląda coraz ładniej, kochana psinka. A zdjęcie ze szczeniaczkiem jest rozczulające... Jeśli chodzi o sprawy organizacyjne to bierz wszystko na faktury, dane fundacji podam Ci na pw. Co do sterylki to podałam Twój nr tel. Renacie, miała o coś dopytać i ustalić co i jak. Kochana psinka :) -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][FONT=Times New Roman][quote name='Jaaga']Jak tam maluszki bez mamy sobie radzą? Mamuska szczęśliwa, bo dalej ma dziecko. Iskierka zorientowała sie, ze co dwie mamy, to nie jedna i przychodzi na goscinne karmienia i przytulanki. Sunia już po pierwszym dniu odrobaczenia, dziś kąpiel. Dalej śpi w łózku. Połozyłam jej wczoraj przed łóżkiem legowisko, dałam ją tam, ale ledwo wyszłam z pokoju, to już wróciła na kołdrę. Ona śpi koło poduszki, Lori w nogach, a Iskierka sama w legowisku. Dzis w ogrodzie spuściłam ją ze smyczy, bo nie bardzo sobie na niej radzi. Ładnie zrobiła siusiu, ale kupki jeszcze nie. Bez przerwy wpatrzona we mnie, ciąglę podchodzi i wspina się, żeby wziąć ja na ręce. Na rękach wtula nos w szyje, zeby nic nie widzieć. W miejscu publicznym absolutnie nie może być bez smyczy, bo z byle powodu wpada w panikę i chce uciekać. Potrzeby sygnalizuje, w domu zachowuje czystość. Apetyt ma, je chętnie. Jest delikatna, wrażliwa, typ trochę nerwowego straszka, zero agresji. Bardzo lubi dzieci i garmnie się do nich, ale wymaga delikatności. Cały czas patrzy ludziom w oczy i wyczytuje reakcje. Nie reaguje na koty, razem świetnie funkcjonują. Podobnie z innymi psami. Wiekszych na początku boi sie, a potem, jak widzi, ze jej nie zagrażają, to nie zauważa.[/QUOTE][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczeniorkom się powiodło, obydwa znalazły w Częstochowie dobre domki :) Dobrze, że je tam zabrałyśmy, zostały gwiazdami imprezy prozwierzęcej, jeden nawet jest w galerii Wyborczej :D [/SIZE][/FONT][URL="http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,8460038.html?i=4"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,8460038.html?i=4[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Co do mamusi to kupkę zrobiła w samochodzie, już w Katowicach, kiedy do celu było nie więcej niż parę minut jazdy... Ale wcześniej drapała rozpaczliwie w kontener, więc to świadczy, że chciała nas o tym poinformować i prosiła o wypuszczenie.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pięknie wygląda, po strzyżeniu będzie jeszcze lepiej :) Czekamy na fotki.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]A co do imienia to ogłaszamy konkurs ;)[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Pieski już u mnie. Została mama i dwa szczeniorki (jeden to chłopak, więc drugie pewnie dziewczynka), dwa zabrali miejscowi i miejmy nadzieję, że trafiły do dobrych domów. Mamusia przesłodka, bardzo wystraszona, taka starsza poczciwinka. Kotka nie było :( -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Dziękuję. Jeśli nam się uda coś wcześniej zdziałać we własnym zakresie to dam znać, żeby nikogo niepotrzebnie nie fatygować. -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='paoiii']jestem dzis kolo 15 umówiona z inspektor, dam znać czy cos mi się udało załatwić :)[/QUOTE] No to czekamy! Kciuki trzymam. -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='paoiii']To mam dzwonić do Ktozu to złgosic???[/QUOTE] Z tego co wiem mają mnóstwo interwencji, więc pewnie musiałoby to potrwać, ale pewnie że tak, pisałam już, że każda pomoc się przyda. -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']Kinya -tak jak pisałam wcześniej na pw oraz tu na wątku - nie czuję się na siłach do opieki nad 10 psami, szczególnie że pracuję zawodowo i w domu jest 2 miesięczne niemowle. Moją propzycję proszę traktować [B]jako ostateczność, po wyczerpaniu wszystkich innych możliwości[/B]. Po prostu to nie będzie dobre dla nikogo - ani dla mnie, ani dla psów. Nie zaoferuję im niczego prócz podania karmy 2 razy dziennie. A nie daj boże jakaś choroba... wtedy będzie zonk :shake: nie pojadę do weta, bo czas nie guma.[/QUOTE] Camaro, rozumiem doskonale, ja myślałam o takim awaryjnym wyjściu, na ten moment kiedy jest deszczowo i chłodno, a najbliższy transport udało mi się załatwić dopiero na środę. Myślimy też o tym, że jeżeli osoby z tej miejscowości absolutnie nie pozwolą zabrać rodzinki, to może udałoby się tam chociaż postawić budę. Tak jak już pisałam mamy deklaracje finansowe dla psiaków, problem jest w odległości i zorganizowaniu tego wszystkiego. -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Oczywiście. Jak tylko ktos tam będzie jechał, to podam mój kontenerek żeby kiciusia też zabrać. -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Na dziś mamy bardzo konkretną deklaracje finansową dla tej rodzinki, jakikolwiek transport najwcześniej na środę. Camaro, czy na ten moment Twoja propozycja umieszczenia piesków w kojcu byłaby aktualna? Może warto byłoby porozmawiać z tymi ludźmi, którzy mówią, że chcą wziąć szczeniaki, sprawdzić warunki. Zawsze dom to byłoby lepsze rozwiązanie dla nich niż schronisko. Chociaż z drugiej stronu ich obojętność w tej chwili dobrze nie wróży. Kurczę, sama już nie wiem :shake: -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, bo czas nagli, dziś już leje jak z cebra, a będzie jeszcze zimniej. Każda więc pomoc dla nich jest bardzo cenna. -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']Kinya - masz zapchaną skrzynkę, więc odpowiadam tu: Oczywiście, że zdjęcia i relację możesz użyć w każdym miejscu, gdzie można liczyć na pomoc dla tych psów.[/QUOTE] Dziękuję! Zaraz postaram się puścić wici ze zdjęciami. -
Maleńka sunia i szczeniaki z nory pod deskami uratowane! :)
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Camaro, ogromnie dziękuję. Niestety spełniły się najgorsze przypuszczenia:-( Ja również nie mam najmniejszej możliwości pomóc, nawet finansowo :oops: Porozsyłam linka do osób, które może coś poradzą.