Jump to content
Dogomania

Kinya

Members
  • Posts

    1023
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kinya

  1. Ja ze zdjęć wątkowych skleciłam takie Allegro [url]http://allegro.pl/mela-mala-mloda-suczka-pilnie-szuka-domu-elpis-i1304538168.html[/url]
  2. [quote name='Jaaga']Kinya, na razie nie ogłaszaj suni, bo może mshume bedzie miała dla niej sprawdzony dom. Druga moja mamuśka Polly tez ma dzięki Cioteczce zaklepany domek.[/QUOTE] Już korespondowałam z mshume, póki domek to nic pewnego, to ogłoszę sunię, chociaż Allegro jej zrobię.
  3. [quote name='malawaszka']Macie w Krakowie jamniczki do adopcji?[/QUOTE] Są podobno jakieś kilkutygodniowe do adopcji, wczoraj miałam telefon.
  4. [quote name='Jaaga']Kinya, masz zapchana skrzynkę.[/QUOTE] Oczyszczona ;)
  5. Ostatnie wieści w tej sprawie: [url]http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,8579321,Psi_smalec_jednak_w_sadzie.html[/url] A istniało zagrożenie, że sprawę umorzą (artykuł z września): [url]http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,107269,8362354,Porazka_prokuratury__sprawa_psiego_smalcu_do_umorzenia.html[/url]
  6. Mogła pobiec Myśliwską i teraz może kręcić się po osiedlu Lipska.
  7. [quote name='Julian']Siwa mordka,należy ja zgłosić na boksery[/QUOTE] "Na boksery" :???: W sensie do jakiegoś wątku bokserów tutaj na forum? Bo został wysłany mail do "Bokserów w potrzebie", ale to pewnie mało. Sorry za głupie pytania, ja nie za bardzo jestem obeznana w takich przypadkach takich :oops:
  8. Koleżanka z pracy jadąc trasą Tarnów - Kraków znalazła w lesie przy drodze suczkę w typie boksera. Dokładnie było to 14.10.2010 pomiędzy miejscowościami Żabno i Szczurowa. Psinka była bardzo wychudzona i przestraszona. Na głowie i łapach miała ślady po ranach (otarciach?). Sunia ma bardzo powyciągane sutki, ale nie ma pokarmu. Jej wyczerpanie sugerowałoby, że była wykorzystywana do rozrodu w jakiejś pseudohodowli, a następnie wyrzucona w lesie z samochodu. Może jednak tak nie było i znajdzie się właściciel? Sunia obecnie przebywa w Krakowie. Miała problemy z pęcherzem, posikiwała, ale już udało się to opanować. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/359/49ab00243b042db4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/359/1266568e1a920685med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/355/ea52c4194ef347e8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/355/d95c6747e12034b6med.jpg[/IMG][/URL] Będę wdzięczna za dalsze ogłaszanie suni.
  9. Super, niech psinka dochodzi do siebie jak najprędzej :kciuki: Co do adopcji to koresponduję właśnie w jej sprawie na Skype. Chodzi o to żebyśmy wiedzieli jakie warunki oferuje domek zanim sunia trafi do niego. Nie jest powiedziane, że my musimy go znaleźć ;) Co do umowy to wzór jest do ściągnięcia na tej stronie: [url]http://elpis.org.pl/106/zasady-adopcji/[/url] Dziewczyny mają na pewno o wiele większe doświadczenie w szukaniu i sprawdzaniu domków (ja bardziej kociara jestem ;) ) , więc spokojnie można im psinkę do szukania domku polecić ;)
  10. [quote name='Jaaga']Co dalej z Melą? Mshume pisała o domach, które chciałyby taka suczkę, a [B]ze mną nikt z Was sie nie kontaktuje[/B]. Po Meli trafiły do nas jeszcze dwie suki i 4 szczenięta. Bez sensu, zeby była u nas, jak może miec własny dom. Bardzo prosze o kontakt. Czas płynie, a pies nie jest wysterylizowany czy choćby zaszczepiony.[/QUOTE] Hm, czyli jednak nie... :( Dobra. Jaaga, zaraz wyczyszczę moją skrzynkę, która pewnie jest zapełniona i poproszę na pw o numer konta, na które mamy przelać pieniądze za zabieg. Podaj mi też proszę dokładną kwotę. Dziewczyna, która obiecała sponsorować sterylkę miała właśnie wypłatę i kontaktowała się ze mną wczoraj. Jeśli masz jeszcze inne zdjęcia do ogłoszeń to wstaw proszę, pościągam i poogłaszam sunię. Oczywiście jeżeli są potencjalne domki to proszę ją reklamować, nie jest powiedziane, że my musimy znaleźć jej dom ;) Najmocniej przepraszam Cię za tę sytuację; moja wina, że zrzuciłam to na kogoś innego, no i po raz kojelny sprawdziło się stare powiedzenie "Umiesz liczyć? Licz na siebie!" :roll: [SIZE="1"]Niestety nie mogę do Ciebie zadzwonić, jestem po zabiegu chirurgicznym szczęki i nie mogę mówić, tylko przez słowo pisane mogę kontaktować się ze światem :oops:[/SIZE] Jeszcze raz bardzo przepraszam i dziękuję za wszystko :iloveyou: A Mela wygląda cudnie!! :multi:
  11. Witajcie! Dopiero w tej chwili po kilku tygodniach weszłam na Dogo. Przepraszam, ale miałam ważne sprawy osobiste i kompletny brak czasu. Zaraz przeczytam wątek wstecz. Jaaga, prosiłam Renatę aby pilotowała sprawę suni, twierdzi, że kontaktowała się z Tobą i wszystko jest poustalane. Mam nadzieję, że tak jest.
  12. Już zmieniłam, dzięki za przypomnienie ;) Mela wygląda coraz ładniej, kochana psinka. A zdjęcie ze szczeniaczkiem jest rozczulające... Jeśli chodzi o sprawy organizacyjne to bierz wszystko na faktury, dane fundacji podam Ci na pw. Co do sterylki to podałam Twój nr tel. Renacie, miała o coś dopytać i ustalić co i jak. Kochana psinka :)
  13. [SIZE=3][FONT=Times New Roman][quote name='Jaaga']Jak tam maluszki bez mamy sobie radzą? Mamuska szczęśliwa, bo dalej ma dziecko. Iskierka zorientowała sie, ze co dwie mamy, to nie jedna i przychodzi na goscinne karmienia i przytulanki. Sunia już po pierwszym dniu odrobaczenia, dziś kąpiel. Dalej śpi w łózku. Połozyłam jej wczoraj przed łóżkiem legowisko, dałam ją tam, ale ledwo wyszłam z pokoju, to już wróciła na kołdrę. Ona śpi koło poduszki, Lori w nogach, a Iskierka sama w legowisku. Dzis w ogrodzie spuściłam ją ze smyczy, bo nie bardzo sobie na niej radzi. Ładnie zrobiła siusiu, ale kupki jeszcze nie. Bez przerwy wpatrzona we mnie, ciąglę podchodzi i wspina się, żeby wziąć ja na ręce. Na rękach wtula nos w szyje, zeby nic nie widzieć. W miejscu publicznym absolutnie nie może być bez smyczy, bo z byle powodu wpada w panikę i chce uciekać. Potrzeby sygnalizuje, w domu zachowuje czystość. Apetyt ma, je chętnie. Jest delikatna, wrażliwa, typ trochę nerwowego straszka, zero agresji. Bardzo lubi dzieci i garmnie się do nich, ale wymaga delikatności. Cały czas patrzy ludziom w oczy i wyczytuje reakcje. Nie reaguje na koty, razem świetnie funkcjonują. Podobnie z innymi psami. Wiekszych na początku boi sie, a potem, jak widzi, ze jej nie zagrażają, to nie zauważa.[/QUOTE][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczeniorkom się powiodło, obydwa znalazły w Częstochowie dobre domki :) Dobrze, że je tam zabrałyśmy, zostały gwiazdami imprezy prozwierzęcej, jeden nawet jest w galerii Wyborczej :D [/SIZE][/FONT][URL="http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,8460038.html?i=4"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,8460038.html?i=4[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Co do mamusi to kupkę zrobiła w samochodzie, już w Katowicach, kiedy do celu było nie więcej niż parę minut jazdy... Ale wcześniej drapała rozpaczliwie w kontener, więc to świadczy, że chciała nas o tym poinformować i prosiła o wypuszczenie.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pięknie wygląda, po strzyżeniu będzie jeszcze lepiej :) Czekamy na fotki.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]A co do imienia to ogłaszamy konkurs ;)[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  14. Pieski już u mnie. Została mama i dwa szczeniorki (jeden to chłopak, więc drugie pewnie dziewczynka), dwa zabrali miejscowi i miejmy nadzieję, że trafiły do dobrych domów. Mamusia przesłodka, bardzo wystraszona, taka starsza poczciwinka. Kotka nie było :(
  15. Dziękuję. Jeśli nam się uda coś wcześniej zdziałać we własnym zakresie to dam znać, żeby nikogo niepotrzebnie nie fatygować.
  16. To naprawdę bardzo dobry dom, strasznie się cieszę :)
  17. [quote name='paoiii']jestem dzis kolo 15 umówiona z inspektor, dam znać czy cos mi się udało załatwić :)[/QUOTE] No to czekamy! Kciuki trzymam.
  18. [quote name='paoiii']To mam dzwonić do Ktozu to złgosic???[/QUOTE] Z tego co wiem mają mnóstwo interwencji, więc pewnie musiałoby to potrwać, ale pewnie że tak, pisałam już, że każda pomoc się przyda.
  19. [quote name='Camara']Kinya -tak jak pisałam wcześniej na pw oraz tu na wątku - nie czuję się na siłach do opieki nad 10 psami, szczególnie że pracuję zawodowo i w domu jest 2 miesięczne niemowle. Moją propzycję proszę traktować [B]jako ostateczność, po wyczerpaniu wszystkich innych możliwości[/B]. Po prostu to nie będzie dobre dla nikogo - ani dla mnie, ani dla psów. Nie zaoferuję im niczego prócz podania karmy 2 razy dziennie. A nie daj boże jakaś choroba... wtedy będzie zonk :shake: nie pojadę do weta, bo czas nie guma.[/QUOTE] Camaro, rozumiem doskonale, ja myślałam o takim awaryjnym wyjściu, na ten moment kiedy jest deszczowo i chłodno, a najbliższy transport udało mi się załatwić dopiero na środę. Myślimy też o tym, że jeżeli osoby z tej miejscowości absolutnie nie pozwolą zabrać rodzinki, to może udałoby się tam chociaż postawić budę. Tak jak już pisałam mamy deklaracje finansowe dla psiaków, problem jest w odległości i zorganizowaniu tego wszystkiego.
  20. Oczywiście. Jak tylko ktos tam będzie jechał, to podam mój kontenerek żeby kiciusia też zabrać.
  21. Na dziś mamy bardzo konkretną deklaracje finansową dla tej rodzinki, jakikolwiek transport najwcześniej na środę. Camaro, czy na ten moment Twoja propozycja umieszczenia piesków w kojcu byłaby aktualna? Może warto byłoby porozmawiać z tymi ludźmi, którzy mówią, że chcą wziąć szczeniaki, sprawdzić warunki. Zawsze dom to byłoby lepsze rozwiązanie dla nich niż schronisko. Chociaż z drugiej stronu ich obojętność w tej chwili dobrze nie wróży. Kurczę, sama już nie wiem :shake:
  22. Oczywiście, bo czas nagli, dziś już leje jak z cebra, a będzie jeszcze zimniej. Każda więc pomoc dla nich jest bardzo cenna.
  23. [quote name='Camara']Kinya - masz zapchaną skrzynkę, więc odpowiadam tu: Oczywiście, że zdjęcia i relację możesz użyć w każdym miejscu, gdzie można liczyć na pomoc dla tych psów.[/QUOTE] Dziękuję! Zaraz postaram się puścić wici ze zdjęciami.
  24. Camaro, ogromnie dziękuję. Niestety spełniły się najgorsze przypuszczenia:-( Ja również nie mam najmniejszej możliwości pomóc, nawet finansowo :oops: Porozsyłam linka do osób, które może coś poradzą.
×
×
  • Create New...