Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. przychodzą regularnie. Część wyprowadza psy, część pomaga w izolatce, w szczeniakarni, inni szkolą amstaffy ze szkoleniowcem, są tacy którzy zajmują się staruszkami. Jest co robić i z kim :)
  2. możesz być "wolnym strzelcem" ale zapraszamy też do współpracy z Fundacją 2plus4 ([url]www.2plus4.org[/url]), która ma grupę zorganizowaną. Głownie w weekendy przychodzimy. Szukamy róznych form wolontariatu.
  3. [quote name='necianeta89']Ciotki, można coś więcej o tym psiaku? [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=1849711852007&set=a.1827592739043.2088848.1517061505&type=1&theater[/url][/QUOTE] kto jest autorem takich pięknych zdjęć???
  4. ale co z wolontariatem?
  5. [quote name='Uru']zaktulizowane nowe psy na pierwszej stronie watku. zapraszam[/QUOTE] Uru, a nie przerzucasz psiaków adoptowanych do osobnego wątku "w nowych domach" ?
  6. hehehehe, jednocześnie pisałyśmy z Uru
  7. Jagienka już lepiej. Rana się goi, suńka powoli staje na tę nogę. Czekamy aż dr wróci z urlopu i porozmawiamy o rehabilitacji, na razie ćwiczenia bierne wykonują opiekunowie w dt poinstruowani przez dr zanim wyjechał [IMG]http://images39.fotosik.pl/1022/4340b52af67b4785gen.jpg[/IMG]
  8. na stronie jest instrukcja jak dobrać kaganiec dla mieszańca
  9. [URL]http://www.pelna-miska.pl/pl/p/Chopo-Amstaff-Pit-Bull-pies-kaganiec-powlekany/508[/URL] [IMG]http://www.pelna-miska.pl/environment/cache/images/300_300_productGfx_dbb31e03e51ed91d0eb6ff6bbe9e6ea3.jpg[/IMG]
  10. Boho na scenie podczas Pikniku zorganizowanego na Brochowie przez "Wrocławianie na Polanie" Boho był bardzo spokojny, zrównoważony i miły do psów, dzieci, obcych ludzi. Wspaniały pies !!! Tylko coraz chudszy, w schronisku nie chce jeść. Apetyt poza schroniskiem jednak ma, bo mięsko z ryżem od Cioci Rutty zjadł ze smakiem. [IMG]http://images43.fotosik.pl/1054/d8f26c26231998d8gen.jpg[/IMG] jest PIĘKNY [IMG]http://images39.fotosik.pl/1022/d17d74161d21fce3gen.jpg[/IMG]
  11. Spotkanie z posłem Panem Michałem Jarosem z PO, który w ramach przeprosin za pomyłkę w głosowaniu przeciw ustawie o ochronie zwierząt, obiecał wsparcie w walce z bezdomnością zwierząt [IMG]http://michaljaros.pl/wp-content/uploads/2011/08/schron-nisko3.jpg[/IMG]
  12. Pani Ines zaprasza do odwiedzin Itusia. Podam adres i nr tel.
  13. tylko czy podołają opiece nad Lolkiem w takim stanie ? :roll:
  14. [IMG]http://images47.fotosik.pl/895/f3b6c5250a18ddabm.jpg[/IMG] Fundacja 2plus4 w niedzielę, tj. 21 sierpnia, bierze udział w osiedlowym pikniku na Brochowie. Będziemy mieć tam swoje stanowisko fundacyjne. Piknik zapowiada się ciekawie, będą zabawy z animatorami dla dzieci, wystawiona będzie sztuka Teatru Lalek, potem występ kwartetu Staromiejskiego, a wieczorem kino plenerowe. Impreza może ściągnąć sporo ludzi. [B][SIZE=4]Zapraszamy wszystkich, którzy mają psy do adopcji w swoich dt lub bid ze schroniska!!! [/SIZE] U Bros są do kupienia chusty z napisem "Szukam domu". Mamy też parę fundacyjnych, ale mało, bo rozdaliśmy na Dog Fun Fest. Weźcie tylko z sobą książeczki zdrowia. [SIZE=4]Zachęcamy do roznoszenia adopcyjnych ulotek psów schroniskowych !!! [/SIZE][/B] Miejsce imprezy to plac przed budynkiem "Centrum" ul. Koreańska 1a Czas imprezy od 14 do 20.
  15. Goi się dobrze. Diunek biega, szaleje, co oczywiście staram się hamować. Nie jest zadowolona z opatrunku zmienianego codziennie, ale jest bardzo grzecznym pieskiem gdy to robię
  16. sunię z interwencji widziałam wczoraj. Łagodna, pokorna, miła. Bardzo chora. W schronisku nie pożyje długo, pomogą jej odejść... jest zupełnie nieadopcyjna, niewidoma, głucha, chora. Musimy teraz nasze siły skupić na niej. Info od Skota: cudownie, wspaniale, doskonale. Mieszka z domu z ogródkiem, jest grzeczny, miły dla yoreczki, wzbudza zachwyt na ulicach miasteczka. Info od Lemona: jeszcze lepiej! Biega ze swoim Opiekunem po lesie i towarzyszy mu nawet podczas snu, mimo protestów żony:diabloti: Tequila niestety nie trafiła idealnie. Na szczęście nie do pijaków czy kryminalistów, ale na pewno nie przyjdą na szkolenia (choć ostrzegałam, że suńka jest kompletnie niewychowana) i na pewno jej nie wysterylizują. Niestety ludzie obeszli Fundację i przyszli bezpośrednio do schroniska. Byłam tylko przy adopcji. Nie chcieli współpracować. Mam nadzieję, ze to nie pseudo:-(
  17. rana Jagusi nie goi się zbyt dobrze. Założono mały dren w jedno miejsce, które podeszło ropą. Jest nadal na antybiotykach. Ale staw powoli zaczyna się ruszać, choć mała wciąż podkurcza nogę. Koszt wizyt, drenowania, premedykacji i leków = 140 zł P.S. a operacja małej Diuny zakończyła się na 170 zł, z czego 150 wpłynęło na jej konto. Konto Jagi pozostalo więc nieruszone
  18. Diunka ma 7 miesięcy i waży 19,5kg. To nie za mało? Nie jest chuda, ma ładnie rozwinięte mięśnie, ale taka jakaś niska i nie rośnie zbyt szybko w górę. Ciotki amstaffowe - czy to dobra waga?
  19. malutka ma się dobrze. Po narkozie trochę kwiliła, ale teraz już ładnie zjadła i jest chętna do zabawy. Najokrutniejsze dziś było to, że oboje z wetem wiedzieliśmy, że gdyby Diuna była moja, to on by rozszarpał te kości, nawet gdyby miało się to zakończyć późniejszą amputacją. A takie zachowawcze podejście do operacji, pod kątem "atrakcyjności adopcyjnej" mnie dziś zabiło... jestem tchórzem:(
  20. eeh, to zarówno ja naciskałam na zabieg, jak i ja prosiłam o odstąpienie w razie gdyby okazał się zbyt ryzykowny. Może źle zrobiłam, że pozwoliłam ją rozciąć i zszyć, ale musiałam podjąć choćby minimalne ryzyko. Bez otwarcia tej stopy wciąż bym się biła z myślami. Niestety nie mogłam pozwolić, by podjęta przeze mnie zbyt odważna decyzja zaważyła na "adopcyjności" tego pieska. a może źle zrobiłam? Gdyby malutka u mnie mogła zostać, nawet i na trzech łapach... Diunek już teraz jest średnio-adopcyjna, a co dopiero gdyby zabieg się nie udał? Szukamy więc domu, który pokocha ją wraz z całym bagażem ewentualnych późniejszych dolegliwości. Być może malutkiej nogę uda się skorygować stabilizatorem i nauczy się tak żyć. Być może w przyszłości konieczna jednak będzie jakaś korygująca operacja, bo stan nogi okaże się na tyle uniemożliwiający chodzenie, że wtedy ryzyko amputacji nie będzie już taką stratą. tak sobie piszę sama do siebie, bo mi ciężko na duszy :( miałam nadzieję, że to się jednak da łatwo nareperować.
  21. nikt się nie odzywał, ani nikt nie wpłacił na Larę. Maję wczoraj zawiozłyśmy do domu w Legnicy :)
  22. Niestety operacja nie udała się:-( po otwarciu stopki okazało się, że stopień zgruchotania kości i zabliźnienia jest bardzo zaawansowany. Doktor rozciął jeden zrost i buchnęła krew. Kości, żeby ponownie ustawić trzeba by było bardzo ciąć, skrobać, ingerować głęboko w naczynia krwionośne. Wspólnie ustaliliśmy, że nie łamiemy jej i zaszywamy. Łapinka pozostanie więc taka, jaka jest. Zamówię małej stabilizator na nadgrastek i tak będzie musiała żyć. Pozostaje mieć nadzieję, że taki mocny zrost połamanych kostek pozostanie stabilny, a wygięcie łapki nie będzie postępować. Jest szansa, że jeśli w okresie wzrostu usztywnimy odpowiednio nadgarstek, to cała nóżka urośnie prawidłowo, bo to co jest w stopce jest już bardzo zesztywniałe i mocne. Zalało się okostną i ze stopką nie powinno się już więcej nic zmienić. Trzeba tylko zadbać o nadgarstek, łokieć trzyma się prawidłowo. A Diunek teraz śpi... za 10 dni zdjęcie szwów i zrobimy pomiary do stabilizatora.
  23. na fundacyjne konto na Diunę wpłynęło łącznie 150,00, w tym: 100,00 od moris1001 50,00 cheries Bóg zapłać !
  24. są dwa takie cuda. Dziś byłam u nich. Dwa chłopaczki. Jeden ciemny, pręgowany z białymi znaczeniami, drugi cały ciemny pręgowany. Bardzo w typie rasy. Główki mocno osadzone, łapki grube. Jutro może uda mi się podjechać i zrobić fotkę. Przydałby się dt, żeby małolatów nie wydano patologii.
  25. [quote name='Kofeina']No a u nas nie wiem czy szczescia czy nieszczescia:D Luska juz zdrowa przeziebieie ustapilo kuracja antybiotykowa zakonczona wszyscy maja sie dobrze a ja mam wymarzone L4:D tak zesmy sie z krowka dziadowka bawily ze strzelilo mi cos w kolanie i zagipsowali mnie:D ale dajemy rade... starosc nie radosc chyba nie umre?;)[/QUOTE] ja mam to samo. Tyle, że gipsu nie dałam sobie na pogotowiu założyć. Na razie badam co strzelilo... Trochę bez sensu, ze Cię od razu zagipsowali. Najpierw trzeba było zrobić USG wiązadeł.
×
×
  • Create New...