-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
GRAFFCIU, mój ukochany pieseczek, jedzie właśnie do domu z ogrodem !!!:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::laugh2_2: Za parę dni go odwiedzę!
-
[SIZE=4][COLOR=red][B]UWAGA Bardzo proszę wszystkich obecnych tu uczestników Forum, o przesyłanie poprzez PW lub tel informacji innych niż bardzo oficjalne. Ktoś (wiem kto) od jakiegoś czasu donosi na nas do biura i dyrekcji schroniska, a do tego kłamie i ubarwia, działając na naszą szkodę :angryy:[/B][/COLOR][/SIZE]:angryy::angryy: ta osoba czyta to i inne wolontariackie fora, także FB.
-
Uru poka linik do Facebook'a, gdzie zamieszczono te foty Leja? oo, matko. Na sikające psy mówi się, że to leje:) podobno dobrym pomysłem jest nadawanie psom imion, które coś znaczą, bo wtedy częściej pojawiają się w wyszukiwarce. Przykład: Lejdi, pisane w ogłoszeniach Lady, została adoptowana przez panią, która szukała w internecie lady sklepowej
-
niestety nie mamy na "zbyciu", ale coś pomyślimy:) tak, Tygrys nie lubi innych psów. Zakładaj mu też kolczatkę, bo możesz go wtedy nie utrzymać uważaj tez proszę na Tygrysa przednią jedną z łap. Tam jest stare wywichnięcie w stawie nadgarstkowym, które czasem się odnawia i ta noga się niebezpiecznie wtedy wygina. Może w schr zrobiliby mu Rtg? A jesli nie, za jakiś czas my mu zrobimy
-
połamana, młodziutka suńka w typie AMERICAN STAFFORDSHIRE TERRIER
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
tak, bierze Incurin lub ludzki odpowiednik do tego Ditropan -
połamana, młodziutka suńka w typie AMERICAN STAFFORDSHIRE TERRIER
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
posterylizacyjne nietrzymanie moczu... to juz nawet nie posikiwanie, to już opróżnianie się całego pęcherza podczas snu masakra -
połamana, młodziutka suńka w typie AMERICAN STAFFORDSHIRE TERRIER
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
Baksa, ja często nie ogarniam też:shake: jest ciężko. jeszcze czeka nas operacja mojej Klary pytasz skąd biorę pozytywną energię? Otóż z dotyku mokrych, zimnych nosów, smrodku poduszek łap, uderzających mnie po łydkach ogonów, widoku kamiennego przeuroczego spojrzenia małego amstaffiątka i biegnącej gończej suki po polu łapiącej ptaki na niebie :) -
Może i ja się mylę co do rage syndrom u Browarka. Jednak normalny to ten pies na pewno nie jest. Gryzie ludzi sobie bliskich, co wg mnie jest niedopuszczalne i stanowi o poważnym zaburzeniu. Rage syndrom ma stopniowanie. Dotarłam do wielu publikacji omawiających wcale nie takie okrutne objawy agresji, i zostały zakwalifikowane do rage syndrom. u karmelci zagrożone jest dziecko i trzeba powziąć jakieś kategoryczne kroki wobec niego. Browarku, ależ bym Ci to lokowane śliczne uszyska wytarmosiła za karę!:angryy:
-
tłumaczone Googlem z ang. dlatego taka forma i cały tekst artykułu http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.essfta.org/health_research/aggression.htm&ei=pMBxTq7gHqPP4QSz-rGzCQ&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=5&ved=0CEMQ7gEwBA&prev=/search%3Fq%3Drage%2Bsyndrome%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DtaT%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26prmd%3Dimvns
-
trochę powklejam w temacie, do poczytania: [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]Wiele psów badanych przez dr Reisner miał nienormalnie niskie ilości metabolitów serotoniny w moczu i płynu mózgowego rdzenia.[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]Sugeruje to, że agresja dominacji wiązało się z niskim poziomem serotoniny w mózgu.[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]Odpowiada to z ustaleń w przemocy psychicznej pacjentów i więźniów.[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]Serotonina jest jednym z neuroprzekaźników, związki chemiczne w mózgu, że ma działanie uspokajające.[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]U większości ssaków, wydaje się, aby zmniejszyć ilość agresji związane z dominacji.[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]Choć nie koniecznie zmienić status społeczny zwierząt, wyższy poziom serotoniny zmniejszyć prawdopodobieństwo agresywnych wyświetlane będą wykorzystane do utrzymania, że pozycję społeczną.[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]Na podstawie tych ustaleń, leki, które podnoszą poziom serotoniny są stosowane w leczeniu agresji dominacji u psów.[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]Około 50% z dominujących psów agresywnych reakcji na te leki, przy jednoczesnym spadku agresywnych wyświetla.[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]Leki nie rozwiązują problemu, ale można je było bezpieczniejsze i łatwiejsze dla właścicieli do korzystania z technik modyfikacji zachowania do zmiany statusu społecznego psa w domu.[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Lucida Bright]Oznacza to, że agresja dominacja może, przynajmniej u niektórych osób, w wyniku nieprawidłowości w mózgu na poziomie chemicznym.[/FONT][/FONT]
-
Kofeina, ja przed zimą tez chce zoperować Klarinę, bo już nie daję rady biegać co rusz w nocy na dwór i prać posłań. Czy Twój TZ zrobiłby taki zabieg u mojej i za ile? Daj znac na PW, pliss
-
żal mi Neo, chodziłam z nim na spacery. Potwierdzam jednak, że był niebezpieczny. Bardzo niebezpieczny, silny, nieopanowana maszyna. Był bity i pewnie stąd ta nienawiść do ludzi. Dostał jednak szansę, został adoptowany i pogryzł tam ludzi. Trudno by mi było wydać na niego wyrok, dlatego tak mi przykro bo wierzę, że każdego młodego psa można wychować, pod warunkiem, że trafi w odpowiednie ręce i że agresja nie jest wynikiem chorób mózgu. właśnie się dodzwoniłam do schr, poprosiłam o odroczenie wyroku Kasty, a Kasta dziś czuje się ciut lepiej
-
Neo jest szary. Był... :-(
-
Neo...:-(:-(:-(
-
we Wrocławiu faktem jest, że agresywne są usypiane. Przykład: warczący Tadek, szczerząca zęby Scully, czy bojaźliwa wycofana Lara. Te dwie ostatnie udało się szybko wydostać, Tadkowi nie zdążyliśmy pomóc. U nas każdy adoptujacy amstaffa podpisuje takie oświadczenie. Co śmieszne takich oświadczeń nie każą podpisywać przy adopcjach psów w typie ras będących na liście Zrozumiałam, że w Łodzi usypia się zaraz po kwarantannie, bez względu na profil psych psa, wyłącznie z powodu, że jest amstaffem
-
Rozmawiałam przed chwilą z wetem schroniskowym. Wg niego Kasta w warunkach schroniskowych nie rokuje. Jeśli podczas dzisiejszej wizyty on zobaczy, że obrzęk listwy nadal się utrzymuje, z pęknięta guza cieknie i się zakaża, pies schudł i źle się czuje - zostanie uśpiona:-( nie mamy domu, który by się nią zajął. Wożenie psa do hotelu w tym stanie też jest bez sensu. Jedynym rozwiązaniem ratującym jej życie jest natychmiastowe zabranie jej ze schroniska do domu, zrobienie biopsji guza i wtedy decyzja: jeśli złośliwy - pomóc jej ulżyć w cierpieniu, jeśli niezłośliwy - doprowadzić stan ogólny do poziomu umożliwiającego operację (bo teraz się nie kwalifikuje) i wycięcie listwy.
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
diuna_wro replied to monika083's topic in Już w nowym domu
oby tylko nie ukradli, by zabić, bo im na ich obwodach zwierzynę płoszyła -
cieszę się, ze Gryf już bezpieczny.... więc teraz mogę trochę sobie popaplać. Bowiem nie rozumiem jakim prawem usypiane są amstaffy w łódzkim schronisku tylko dlatego, że są amstaffami?!? Nawet nie ma ich na liście ras niebezpiecznych!!! Co jest wpisywane w protokole eutanazji? Powód: przynależność do danej rasy? :angryy::angryy::angryy:
-
połamana, młodziutka suńka w typie AMERICAN STAFFORDSHIRE TERRIER
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
oby tylko zdrowa była w przyszłości... bo mi już serce pęka, gdy widzę tego nieboraka z jedną nogą krzywą a drugą w sztywnym opatrunku, z miną nieszczęśnika. Najpierw bandażowanie jednej nogi, teraz drugiej. Ona już nawet nie walczy, kładzie się i daje łapkę, tylko cicho miauczy pod nosem, pewnie mówiąc: czemu mi to znowu robisz?