-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
[quote name='alekcuk'] no naprawdę, wydaje mi sie że trzeba to traktować bez nerwów tylko się cieszyć[/QUOTE] ja wiem, jednak zawsze się martwię, gdy nie można psa odwiedzić za jakiś czas... tak już mam i chyba dobrze mi z tym ;) ale podobno był/będzie tam ktoś z TOZ-u u Tygrysa , więc już jestem spokojna:)
-
[quote name='alekcuk']Spacerowałam z właścicielami i z Tygrysem, rozmawialiśmy długo. Przy samej adopcji w biurze byłam chwilę. Ja im nie mówiłam o opiece fundacji ale być może w biurze było to mówione. Nie wiem co rozumiesz przez zapewnienie wlascicielom tańszych usług - to mają w schronie i o tym zapewne wiedzą. W każdym razie o szkoleniach przynajmniej ja nic im nie mówiłam ale mówię- być może w biurze dostali taką informację. a o tym że ludzie zwracają psy doskonale wiem. W przypadku Tygrysa jednak jak sądze nic nie powinno ich zdziwić. To tyle co mogę powiedzieć w tym temacie, jeżeli chcecie się dowiedzieć szczegółów to pytajcie w biurze :)[/QUOTE] fajnie, że się udało. dziękuję. Tygrysie bądź grzeczny;) chodzi o to czy go utrzymają podczas ataków na psy. Teraz już lepiej się z nim spaceruje, ale na początku bywało ciężko. Jakby co - ulotki Fundacji leżą na parapecie w przedsionku biura. A jeśli chodzi to wetów, to mamy spore ulgi, a nawet free u najlepszych specjalistów we Wr. No i te szkolenia prawie darmowe to też atut. Szkolenia nie dotyczą tylko amstaffów. Można proponować też przy innych "ryzykownych" adopcjach.
-
połamana, młodziutka suńka w typie AMERICAN STAFFORDSHIRE TERRIER
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
a małolatkę dopadł "trądzik młodzieńczy". Cała klata i kawałek brzucha wysypane bąblami. Pierwszy raz słyszę, że psy to maja, tak nazwał to wet. Jest na antybiotyku. -
też na to zwróciłam uwagę:angryy::angryy::angryy: Jara, a Ty dalej chętna jesteś na spacer po parku Osobowickim ze swoją młodą bullką? Pytam, bo ja mam Diunkę 9 miesięczną i zyć nie daje mojej gończej suce. Przydałby jej się czasem ktoś z bull-terrierowym temperamentem do zabawy:diabloti:
-
[quote name='alekcuk']:roll: ale nie rozumiem... nie wiem czy jest sens szukania teraz do nich namiaru i mieszania im w głowie. ale zrobicie jak chcecie. jak będą mieli problem z psem to napewno się zgłoszą. a poza tym nie mogą być niczym zaskoczeni ponieważ, powtarzam, są świadomi wad Tygrysa. no naprawdę, wydaje mi sie że trzeba to traktować bez nerwów tylko się cieszyć[/QUOTE] alekcuk, wiele ludzi bywało "świadomych" wad psa, a potem go oddawali, choć wystarczyło tylko popracować. Czy Ci ludzie w ogóle wiedzą, że Tygrys jest pod opieką Fundacji. Że ma zapewnioną opiekę szkoleniowca? że możemy zapewnić tańsze usługi wet? Byłaś przy tej adopcji? Poinformowałaś ich o Fundacji?
-
Ciekawe kto taki "dobry" i ogłasza amstaffy bez uwzględniania naszych obserwacji:angryy::angryy:
-
to już druga adopcja, że Panie z biura przed nie zadzwoniły do nas... przez ten dym jaki nam zrobiono koło d**** jak widać sporo straciliśmy :-( Majlo tez poszedł do domu. Miejmy nadzieję, że odpowiedniego, bo chłopaczek mimo małego ciałka miał w sobie sporo źle nastawionej energii. Zaproponowalibyśmy szkolenie i pomoc. Oby nie wrócił za pół roku.
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
nie zawsze ... ale udało się ją uruchomić rehabilitacją. Tak jak ogonek:) też wisiał jak sznurek. najgorsza sprawa z kręgosłupem wygiętym w łuk. To głownie zaburza prawidłową geometrię ciała, utrudnia balans i utrzymanie równowagi na 3 nogach. -
*LENA* juz w swoim Domu u Krakowianki.fr :) DZIĘKUJEMY!!!
diuna_wro replied to fizia's topic in Już w nowym domu
i tak jest spora poprawa. po odebraniu z Obornik Lenka zupełnie nie mogła ustać, nie mówiąc już o zrobieniu samodzielnie choćby metra drogi. Głowa na wszystkie strony jej się bujała i obijała o przedmioty. Może to stres wtedy tak ją rozchwiał, albo nie była leczona ... -
Latający Ronin [IMG]http://images49.fotosik.pl/1151/2a16cfb66ebd364f.jpg[/IMG]
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
diuna_wro replied to monika083's topic in Już w nowym domu
EDIT: dostałam info, ze ten boksio prawdopodobnie został odebrany przez właścicieli, ale jeszcze to sprawdzę Boksio, max 8 lat o schroniskowym imieniu [B]Czogori[/B] lubi sie bawic, nie wykazuje zadnej agresji, jest naprawde fantastyczny [IMG]http://images49.fotosik.pl/1150/9ea266e2b0e10ce1gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1150/290ec81fa82a5e01gen.jpg[/IMG] -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
diuna_wro replied to monika083's topic in Już w nowym domu
jest. na PW leci numer do wolonatiusza opiekującego sie nim -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='feliksik']Itku, serce ty moje - "Mój pies" będzie pisał o psa na wózku i chyba wspomną o Itku. Mam nadzieję, że to da szansę innym sparaliżowanym na życie. Czy ktoś ma te zdjęcia Itka na wózeczku jak jeszcz nie był w Niemczech, i te z pierwszej strony w misce jeszcze, ale to moakie oryginalne, bez pomniejszeń jak na wątku? prosiłabym na maila, żebym go mogła do gazety wstawić. Mój mail: [EMAIL="haniajas@poczta.onet.pl"]haniajas@poczta.onet.pl[/EMAIL][/QUOTE] zmieniłam komputer i w starym mam sporo zdjęć. Ile mam czasu na odzyskanie? mam też fajne zdjęcia w komórce, mogę przesłać MMSem, tylko na PW potrzebuje nr tel -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
diuna_wro replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=4][U][COLOR=red]OGŁOSZENIE SCHRONISKA[/COLOR][/U][/SIZE] Z uwagi na narastającą liczbę weekendowych wolontariuszy, którzy bez porozumienia z pracownikami schroniska wypuszczają psy z boksów i wyprowadzają chore psy z izolatki[/B] [I](np.: w miniony weekend: pies z izolatki po operacji, który nie powinien w ogóle chodzić został wyprowadzony 3 razy, a suka świeżo po sterylce prawie się rozpruła, bo ktoś z nią biegał, a z boksu ogólnego wypuszczony pies chciał ugryźć jakiegoś chłopaka)[/I][B] w soboty i niedziele obowiązuje ZAKAZ wyprowadzania psów, z wyłączeniem wolontariuszy Fundacji 2plus4 zajmujących się amstaffami. [/B] [B]Wynegocjowałam wyprowadzanie izolatki i nasi wolontariusze, którzy do tej pory wyprowadzali boksy ogólne (duże i średnie psy) oraz amstaffy teraz zajmą się także izolatką, wyłącznie w porozumieniu z Panią Bożeną-pracownikiem schroniska. Wszystkich tych, którzy [COLOR=olive]nie są winni [/COLOR]powyższych zarzutów, przychodzili w weekend i nadal mają chęci do pracy, zapraszam do podpisania umowy wolontariackiej z Fundacją. Zostaną przeszkoleni, podpiszą Regulamin i Umowę o Wolontariat obejmującą wolontariusza ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków (NW) oraz zobowiążą się do przestrzegania wyznaczonych zasad, pod rygorem zakazu wstępu do schroniska Piszcie: [EMAIL="dwapluscztery@gmail.com"]dwapluscztery@gmail.com[/EMAIL] lub kom: 694 795 026 Pozostałe dni (pon - pt) pozostają bez zmian, z zastrzeżeniem, że [COLOR=red]wyprowadzać można wyłącznie te boksy, które wskaże i pozwoli pielęgniarz danego boksu (nie innego!)[/COLOR] [/B] -
kasuję post, bo najpierw zapytam w schronisku czy to ma sens
-
i znow nadejdzie trudna decyzja przed schroniskiem. Zimą nie mozna na stałe zablokować klap, a konstruktor zaprojektował je tak, że gdy nie są zablokowane tną jak gilotyna. Więc zimą albo psy są zamknięte w pawilonie całą dobę, albo narażone byłyby na rany ogona. Pracownicy robią kurtyny z kocy i kawałkow materiałów, ale jak są mocne zamiecie czy mega zimno, to przez takie szmatki wyziębia się w środku pawilon, i psy nie mają gdzie się schować i ogrzać. Wiec tak źle i tak niedobrze...
-
[quote name='paoiii']Ohh mam ten sam problem.. adopcje wcale się nie ruszają a noce coraz chłodniejsze. Choć tyle że naszym astom z zeszłego roku zostało troche kubraków choć i tak nie wiem czy na wszystkie, pewnie trzeba będzie uzupełnic zapasy...[/QUOTE] kubraki. hmmm a one im się nie moczą podczas sprzątania/zmywania boksu? we Wro asty śpią na drewnianych podestach, są niższe niż europaleta i zazwyczaj tez trochę mokną podczas lania wody z wężą. Zastanawiam się czy takie kubraki u nas mialyby zastosowanie....
-
oby więcej takich ludzi:)
-
oj, tak. Ayusia jest wyjątkowa. Miła, grzeczna, kontaktowa bardzo. Jest jednym z niewielu psów, które stawiają mocny opór przed wprowadzeniem do klatki. Jest wtedy bardzo spokojna, ale zapiera się mocno, trzeba ją wpychać i błaga wzrokiem: nie zamykaj mnie tam!!! serce wtedy mi pęka. Dałam jej ostatnio kość po powrocie ze spaceru, nie wzięła, tylko płakała. Widać, że nie radzi sobie tam psychicznie:-(
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Itusiu, zajączku! jak dobrze Cię widzieć! -
Cheries & Sister zaktualizujcie proszę na blogu ostatnie zdrowotne info o małej Dziuńce. Wykluczono osteolizę i martwicę. Mineralizacja kości jest wynikiem niedoborów żywieniowych i nie ma zagrożeń takich jak niesie za sobą martwica. Dzięki z góry!