-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
[IMG]http://images50.fotosik.pl/1285/8fc76a89aad244aagen.jpg[/IMG]
-
niestety mało nas. w niedzielę wyszłam ze schr o 16:00, już było pusto, wychodząc zawsze spoglądam przepraszająco do tych psów, które nie wyszły... wiem dokładnie, który wtedy czekał na swoją kolej i nie doczekał się. Marzę o dniu, kiedy będzie nas tyle, że wyjdą wszystkie i w sobotę i w niedzielę. Nie ma nic gorszego, gdy już wiesz, że musisz wyjść, a tam za kratami patrzy na Ciebie wzrok pełen nadziei... w mojej "strategii wyprowadzania" jest taka hierarchia: 1. te, które mają nadmiar energii, lub młode, lub nerwowe, lub niewyżyte sportowo lub zabawowo. Którym bezruch może przynieść poważną szkodę psychiczną. Z tymi biegam po lesie. 2. te, które mają depresję, lękliwe i te, które dopiero co przyszły do schroniska. Z tymi chodzę, głaszczę i gadam... bo już nie mam siły biegać;) 3. przejedzone, chore, stare. Z tymi siadam w trawie na polu, bo oboje ledwo żyjemy. Ale też, poza wszelkimi kryteriami, zawsze muszę zabrać choć na chwilę tego, z którym LUBIMY SIĘ SZCZEGÓLNIE:loveu: i tak było zawsze (...Lara, Lemon, Graf, Benito, teraz LeBron...) Ponad te moje wewnętrzne zasady, w dniach gdy jest nas więcej, podzieliliśmy się psami, żeby każdy z osobna mógł prowadzić obserwację zachowań zawsze tego samego psa, tworzyć profil tego "swojego" podopiecznego, czy kontynuować jego naukę tego co rozpoczął wcześniej.
-
Lara na ok. 10 dni musi opuścić bezpłatny dt. Przewozimy ją do Karmelci. Kochana Karmelcia chce za to tylko worek Bosha, ale podróż kosztuje (zawiezienie i potem przywiezienie do Wro) prawie 200zł. Może ktoś z Was zechce dorzucić grosik?
-
[quote name='gameness']Hejka nazywam ją Tilla . Pies jest strasznym pieszczochem wtula się w człowieka wchodzi pod ręce i na kolana się wdrapuje całuje po twarzy:p Co do harakteru to bardzo czujna i bardzo silna , [B]czysta potrafiła się nie załatwiać od mojego wyjścia z pracy o 15 do nastepnego dnia do 7 rano[/B] :crazyeye: dość posłuszna ale szkolenie wskazane nie za bardzo się słucha jeśli kogoś zobaczy leci jak szalona oczywiście nie agresywnie lecz wita i skacze , potrafi się bawić piłką lecz z przynoszeniem gorzej :cool3:dzieci toleruje . Podsumowując piesczoch dla silnego właściciela:lol:[/QUOTE] biedna mała. Dla suczki trzymanie tak długo to naprawdę wyczyn.
-
wnioski po weekendowych spacerach: [B]Majlo,[/B] zdecydowanie nie lubi innych samców, za to z moją mała Dziuńką bawi się wspaniale. Staje się coraz bardziej opanowany i odwoływalny. Niestety szarpie zębami za smycz bez opamiętania. Brak agresji wobec ludzi. [B]Ayo,[/B] wraca na zawołanie cała w skowronkach. Jest przecudownym psem. [B]Diablo,[/B] nie taki straszny jak by się wydawało. To był nasz "pierwszy raz" i Diablo okazał się psem czułym, lubiącym dotyk, drapanie. Na spacerze spokojny, nie zaczepiał psów, nie ciagnie na smyczy. [B]Zija,[/B] przemiła, spokojna, opanowana, mądra sunieczka. Chętnie pogoniła by sarnę. Nie reaguje na to imię. Trzeba zrobić próbę z innymi imionami, fonetycznie różnie brzmiącymi, może natrafimy na podobne? [B]Tiger,[/B] łatwo i mocno się ekscytuje. Bardzo potrzebuje pozytywnego zrównoważenia. [B]Ronin,[/B] w czerwonej kurteczce mam nadzieję, że wygrzeje obolałe plecy. To na pewno mix z bokserem. No i [B]LeBron..[/B]... eh, to pies z sercem na czubku nosa i ogona:loveu: Chory, kaszlący, ale niezmiennie pełen dobrych emocji. To jest pies, z którym w dniu poznania się z nim, człowiek czuje jakby znał go całe życie... u [B]Lotosa[/B] odbyła się wizyta przedadopcyjna - nasza w chętnym domu (a raczej jeszcze nie wykończonym pałacu z ogrodem), a i chętny dom przyszedł na spacer z Lotosem. Loto pokazał swoje minusy, a dom nie zrezygnował. Będzie przychodził do Lotosa w naszej asyście tak długo, aż Loto będzie gotowy, by im zaufać. Na nasze pytanie: "co musiałoby się stać, by pan zrezygnował z adopcji Lotosa?", Pan odpowiedział "musiałby na mnie samolot wylądować". Oby tak się nie stało. Prosimy o trzymanie kciuków, bo Loto już zastała druga zima za kratami...
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
diuna_wro replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images40.fotosik.pl/1265/5cb43915d5e3bd3b.jpg[/IMG] ma na imię BAZYL -
gameness, napisz coś o Goi. Wystawimy ją na Allegro. Nazywasz ją tym imieniem?
-
oka, to w sobotę mamy deski na ok. 10 skrzynek. 80cm długość, 15 cm wysokość, grube na prawie 2cm. Dogadujemy transport, damy znać.
-
czy ktoś z grupy amstaffowej ma jutro wolne? pytam, bo Ronin ma ciężkie zapalenie korzonków i bardzo cierpi. Niestety kurteczka mojej Klary jest na niego za mała. Trzeba by Ronina jutro wypożyczyć ze schr i zawieźć do sklepu zoo i kupić mu ciepły kubrak (polar+warstwa wiatroodporna), długi do ogona. Fundacja zapłaci.
-
piękny. to "moje słońce i gwiazdy" (cyt. "Pieśń Lodu i Ognia") :diabloti:
-
Lara jest w DT od dnia odebrania. Wciąż szuka domu.
-
i Max:loveu: gończy red nose [IMG]http://images45.fotosik.pl/1268/3a84627e843f7cd2.jpg[/IMG]
-
połamana, młodziutka suńka w typie AMERICAN STAFFORDSHIRE TERRIER
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images49.fotosik.pl/1220/07869e0953d99083gen.jpg[/IMG] -
i Diuna :loveu: chodząca miłość do wszystkich [IMG]http://images46.fotosik.pl/1224/50bb616b5f35aaef.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1220/07869e0953d99083.jpg[/IMG]
-
Majlo:loveu: skośnooki młodzieniec, nieoszlifowany diamencik [IMG]http://images35.fotosik.pl/1079/948ac5ffa41d2f04gen.jpg[/IMG]
-
GoYa:loveu: energia w czystej postaci [IMG]http://images46.fotosik.pl/1224/2a254020e8220b1bgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1267/ac66a7a2b9dbef9dgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1220/952a457e9d66d1f7gen.jpg[/IMG]
-
Kenzo:loveu: harmonia, równowaga, spokój Zen [IMG]http://images47.fotosik.pl/1266/58f7bb36181d697agen.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1079/b61853131cd320eb.jpg[/IMG]
-
LeBron:loveu: ... i wszystko jasne [IMG]http://images46.fotosik.pl/1224/43b6187b3b8cd77cgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1079/982aa793273f26fbgen.jpg[/IMG] ja wiem, że nie tylko ładne psy zasługują na słowa zachwytu, noooooo ale ten gość jest zjawiskowy
-
[quote name='Koperek']hehehe Spokojnie! Nie ma się co ekscytować- jedynie odsypiał schroniskowe niewygody :)[/QUOTE] no, no, święta prawda. Benito odespał, i po jakichś paru dniach, postanowił warczeniem zawalczyć o sofę, i co gorsza o obiad swojego opiekuna. Już poskromiony... przychodzi na bezpłatne szkolenia i szkoleniowiec przychodzi do Benito do domu. Jest OK. Swoją niesubordynację domową rekompensuje swojemu Panu wspaniałymi spacerami, podczas których Benito jest psem-ideałem. Na takie szkolenia przychodzi także Tajson, mam fotki, ale w telefonie i nie mam kabla Fabian, teraz Demon, był w piątek na kastracji. W tym tyg będę załatwiać mu zniżkę na karmę, to może uda mi się go zobaczyć w nowym domu (adopcja ze schroniska, ale z Olą udało nam się Panów "osaczyć", by dali swój numer tel) u Skota na razie OK. Przestał także zostawiać kupy w domu, w odreagowywaniu stresu separacyjnego.
-
Ayutek:loveu: wycałowana i wczoraj i dziś coraz gorzej z jej powrotami do klatki. Ostatnio trzeba było ją wnosić:( może ktoś z Was napisze Ayutce ogłoszenie, ale takie wiecie, "z sercem i łezką w oku"? Krótkie, ale wzruszające. Mamy wejście na strony paru hodowli astów i pitów, więc zaczynamy przesyłanie ogłoszeń.
-
Benku, śpij spokojnie [*] współczuję Gameness, ciężki temat
-
Czarny ast dostał ode mnie na imię LEBRON, jak LeBron James:diabloti: LeBron jest piękny, przepiękny. Czerń z odcieniem gorzkiej czekolady. Białe znaczenia na szyi i łapach. Jak w garniturze:loveu: Grzeczny, miły, ciekawy świata, bystry. Nakolankowy. Gdy usiadłam z nim na ławce w parku, w mig siedział koło mnie NA ławce, kładąc przednie łapy na moich kolanach rozglądał się z zainteresowaniem. Biedny pies, wprost z fotela do schroniska. Czekoladowe oczy. Jest mocno atletyczny. Barczysty, z silnym karkiem. Muskulatura bardzo rozwinięta. No LeBron jak malowany:diabloti: zdjęcia max we wtorek Poza tym wyspacerowany był także Majlo. Szalony młodziak. Goya przez kraty pokazywała zęby. Łapała za ubranie. Po wyjściu na spacer okazała się dziewczynką nieokrzesaną, nieułożoną, latającą, jednak uśmiechniętą, zabawową, bez agresji. Duża z niej pannica, wysoka z ciężką masą. Jest śliczna i urokliwa, udzielała się jej wesołość nawet postronnym przechodniom:p
-
połamana, młodziutka suńka w typie AMERICAN STAFFORDSHIRE TERRIER
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
mała Diuna pozdrawia [IMG]http://images40.fotosik.pl/1252/d630f25438e0a23fgen.jpg[/IMG] -
połamana, młodziutka suńka w typie AMERICAN STAFFORDSHIRE TERRIER
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
przy mineralizacji kości, hamowanie hormonów nie jest wskazane. Mechanizm ciut słabszy, ale podobnie działający jak u kobiet po menopauzie. Menopauza = osteoporoza. A Dziudzinka już ma te kostki zrzeszotowiałe, więc na razie temat sterylizacji odkładam.