-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
EXTRA! przecież prowadzimy Program Edukacyjny Psiaki - Przedszkolaki
-
[IMG]http://images46.fotosik.pl/1316/31c807c160454425.jpg[/IMG]
-
[B]Nie wiem co kiddy miała na myśli pisząc, ze "Przemka nie bedzie itd.", myślę, że to skrót myślowy ot co Kiddy jest na liście ast i NA NIEJ POZOSTANIE[/B][B] ! jest wolontariuszem fundacji, szkoleniowcem, behawiorystką i byłym pracownikiem schroniska. Jej pomoc, wskazówki, obserwacje oraz jej doskonały kontakt z pracownikami schroniska są bardzo cenne, więc proszę naszych wolontariuszy o powstrzymanie się od dyktatorskich zapędów ;) a przede wszystkim uwaga: wszelkie obawy wolontariuszy należy rozstrzygać we własnym gronie, a nie na forum. jeśli są jakieś uwagi i "ktoś coś słyszał" proszę dzwonić, pisać e-mail, a nie wyskakiwać tu z informacjami z "drugiej ręki" nikt samowolki nie będzie urządzał, bo przede wszystkim nie ma technicznych możliwości, ani nikt nie ma takich zapędów będziemy pod nadzorem Patryka czy kogokolwiek innego, kto będzie zastępował Gameness podczas jego nieobecności[/B]
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
diuna_wro replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images46.fotosik.pl/1316/31c807c160454425.jpg[/IMG] -
Uru, przeca i łapki i końcówkę ogona, aaaa i jedno ucho jakby w astowy płatek róży, jeno nieco zwiędnięty:roll: najważniejsze wszak, byśmy nie podupadli w rynsztok przerasowienia w typie american bully, więc nie trzymta się wzorców tylko lećta jakby wiater na wiatrak toż to ast, jak i Gotan, ino Tobie Uru cosik się nie podobie, aj :evil_lol::evil_lol::evil_lol: P.S. fajna niunia sarenka taka
-
ZAGŁODZONA z chorobą skóry sunia HUSKY! NIE ZDĄŻYLIŚMY!
diuna_wro replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a ja jej dt u dziewczyny od huskych wczoraj załatwiłam :-( -
Wieści od SKOTA chłopak po tabletkach przeciwlękowych jak nowonarodzony:multi: chętny jak nigdy do zabawy, do spacerów nie niszczy, nie sika, nie piszczy ma apetyt, mocny sen widać teraz jak mocno zakorzeniona była jego depresja tylko leki pomogły, oczywiście wsparte wskazówkami behawiorysty niestety wcześniej, mimo terapii behawioralnej, efektów długoterminowych nie było teraz tylko trzymac kciuki, by leczenie wyciszyło złe duchy w duszy w Skota na zawsze...
-
[quote name='kajaa21']Przepraszam że tutaj zawracam głowę ale nie wiem co mam robić. Mieszkam w Polkowicach, na moim osiedlu mieszka rodzina która miała ok 1,5 rocznego amstaffa pies ich tak zdominował i zterroryzował że przypinali go w mieszkaniu do kaloryfera bo bali się go, teraz Demon trafił do faceta również z mojego osiedla facet ma ok 50 lat jest to taki pijaczek, ten pies zaczyna terroryzować inne psy, rzuca się na koleżanki amstaffa. W wakacje wziął suczkę ze schroniska, zaniedbywał ją, sunia podczas jego nieobecności wychodziła przez okno na parapet a mieszka on na 2 piętrze, była bita wypuszczana samopas na dwór, facet nie reagował na nic. Boję się że takie sytuacje się powtórzą bo on już się chwali jakiego ma psa, że już nikt do niego nie podejdzie że Demon nikogo do domu nie wpuszcza itd. Co można zrobić z tą sytuacją? Można odebrać jemu psa? Jak dla mnie ten pies to tykająca bomba jeszcze jak ten facet zacznie go bić to już całkiem. Bardzo proszę o jakieś porady zanim dojdzie do jakiejś tragedii[/QUOTE] z wrocławskiego schroniska? gdzie ta sunia teraz jest? też tam? raczej na podstawie podejrzeń, że zacznie bić - nie można odebrać jeśli pies zacznie zagrażać ludziom i innym psom na ulicy, to chyba tylko zgłoszenie na Policję
-
[B]Ruttka,[/B] bazar misz-masz ja daję perfumy, nowe klapki Speedo, torbę na kota i inne dawaj co masz, a najlepiej którąś rzeźbę Karola, hehe:diabloti:
-
na ul. Daszyńskiego
-
zachorowała nam Lara (w dt) zrobiła jej się przetoka w odbycie prawdopodobnie czeka ją operacja a na razie antybiotykoterapia i potrzebna dla niej karma Light dla suk sterylizowanych, bo tyje mam parę fantów na bazarek może ktoś z Was ma coś do dorzucenia?:oops: dla Lary poszukujemy też wolontariusza, który czasem weźmie ją na 2h spacer niestety dt nie jest w stanie jej tego zapewnić
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
diuna_wro replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Pani Myszo, wrzucam pare znalezionych ogłoszeń pt: przygarne yorka tylko trzeba się wczytac i ocenić, czy warto proponować [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220926-Przygarn%C4%99-Yorka-lub-Chihuahua[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220636-szukam-psa-w-typie-yorka-shih-tsu-lub-malta%C5%84czyka%21"]http://www.dogomania.pl/threads/220636-szukam-psa-w-typie-yorka-shih-tsu-lub-malta%C5%84czyka![/URL] -
podnoszę czarnucha:)
-
Kava nie ma dobrych zdjęć, to fakt. Uru, wołaj Agę. Byłam dziś na wizycie poadopcyjnej u maleńkiej Fiony. Fioncia jest już zdrową, tłuściutką kluską. Nogi się wyprostowały, krzywica ustępuje:multi:
-
Tajson i Sonia (to ta kruszynka, która była z nami w Renomie. Do schroniska przyprowadzona zaraz po urodzeniu małych) spotykają się na fundacyjnym szkoleniu [IMG]http://images47.fotosik.pl/1338/44ed82c70c941f0fgen.jpg[/IMG]
-
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
diuna_wro replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-(:-( przynajmniej umarł szczęśliwy. -
u Ayo wszystko dobrze. noc minęła spokojnie grzeczna, woła siku, odpoczywa niebawem zdjęcia a Kenzo pierwszej nocy w nowym domu, pare razy się budził i siadał przy łóżku swoich opiekunów i przyglądał się im. jest bardzo grzeczny Tila natomiast też wybornie. Kochają ją wszyscy. Jej Pan pracuje w sklepie zoo, Tila wcina Royala i chodzi na spacery 4 x dziennie Loto miewa swoje przejawy pokazu sił, jak to Loto. Jest mimo to bardzo posłuszny, opanowany i karny. Akceptuje domowników, wobec obcych przejawia obronne skłonności. Czujny, patrolujący teren. Idealnie, bo takiego psa Piotr szukał, a i my takiego domu szukaliśmy dla Loto. Biega codziennie po lesie, uczy się nowych sztuczek. Uwielbia siedzieć Piotrowi na ... kolanach.
-
Solo już pięknie utuczony. Wesoły gaduła. Mówi się do niego, a on po psiemu odpowiada:) Sunia po szczeniakach, nieśmiała i jeszcze słaba. i jest nowy pies. Z ułożenia ogona, geometrii czaszki i całego ciała, sposobu chodzenia przypomina mi pointera, np. takiego [IMG]http://gallery.photo.net/photo/5410876-md.jpg[/IMG] nie wiedzieć czemu jest na astach, ale to nawet dobrze, bo w ogólnych zdziczeje, a tu będzie miał kontakt z człowiekiem. pies zalękniony. Z cechami bicia lub maltretowania. W pierwszym kontakcie warczy, uchyla się, łypie oczami i cały się telepie. Jednak lubi gdy sie do niego wesoło i czule mówi, wtedy się rozluźnia Trzeba troche popracować, żeby wyszedł na spacer. Najlepiej sam na sam, w bezruchu powoli przyzwyczajać go do dotyku, zapachu i dźwięku głosu. Na spacerze wesoły, grzeczny pies. Jednak gdy zaplącze się w lonżę panikuje. Jakby bał się związania. Gwałtowne ruchy też wywołują lęk, ale na dynamiczne formy zabawy odpowiada prawidłowo. Nazwałam go GOTAN, i on już o tym wie:razz: po paru zawołaniach już reagował. Mam nadzieję, że zostanie na astach. Będę do niego przychodzić i będziemy ganiać bażanty na polach:diabloti:
-
lada moment będziemy szukać domu dla takiego cuda na razie zapowiadam.... jak rozpoczniemy proces adopcji i ustalimy warunki - dam znać fajny, hm? 9 miesięcy chłopaczek [IMG]http://images40.fotosik.pl/1323/1dc52de550058c23gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1279/05a70390033128a5.jpg[/IMG]
-
co jakiś czas sprawdzamy co u naszych psów wspominam wtedy te, o których nic nie wiem i czuję straszny niepokój najgorsze, gdy pokochasz jakiegoś psa, a on tak znika to prawie jakby mój własny pies zaginął i też wmawiam sobie, że jest OK:-(
-
wpadliśmy też na pomysł, zeby żwirek wymieszać mu z ziemią do kwiatów. Skoro nauczony jest grzebać w ziemi, to może to będzie sposób. KOCIO - bo tak roboczo ma na imię, był widziany na Osobowicach przeze mnie i sąsiadów od prawie tygodnia. Chodził za ludźmi i miaukał. Odprowadzał pod drzwi i zostawał .... zasypiał przycupnięty na wycieraczkach przed domami. To nie jest kotek stąd. Znam wszystkie, moje psy każdego zauważą:diabloti: a więc i ja muszę wiedziec gdzie są miejsca karmienia i kociego łazęgowania, zeby tam moich suk nie puszczać. Chciałabym żeby właściciel się odnalazł, bo chyba ciężko w adopcjach kotów, skoro ich taka masa w schronisku.
-
[quote name='diuna_wro']To co się ostatnio działo ze Scotem to była histeria. (...) [/QUOTE] żeby nie było tak straszno, dodam, że u pozostałych psiurków wszystko pieknie, grzecznie, bezproblemowo:lol: tylko ślad po Fabianie, Majlo i LeBronie zaginął. Mam nadzieję, że i u nich wsio dobrze
-
[quote name='Jara']Jakieś wieści od Scota ?[/QUOTE] To co się ostatnio działo ze Scotem to była histeria. Zdemolował cały dom, poprzegryzał drzwi, osikał wszystkie ściany, dostawał szału. Jego Pan wyjechał do Afganistanu na misję. Został tylko z Panią. Musieliśmy podjąć natychmiastowe rozwiązania, bo kobieta psychicznie nie udźwignęła tego. Scotowi przesłałam leki p/lękowe. Dawkowanie ustaliła wetka. Czuje się po nich lepiej. Nie jest osowiały, normalnie się posila, na spacerach normalnie, a nawet jakby weselszy. Na razie nic nie zniszczył i przestał sikać po całym mieszkaniu.