Jump to content
Dogomania

Germaine

Members
  • Posts

    328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Germaine

  1. Umówiłam Totika na wizytę do dr Garncarza na środe na godzinę 20. Kastracja jest umówiona na poniedziałek, czyli w dniu przyjazdu do Warszawy na godzinę 16. Przed kastracja Totik musi miec zrobione badanie krwi (morfologia i biochemia), czy jest mozliwość, żeby to zrobic tam przed wyjazdem do Warszawy?
  2. Płynu było ponad pól litra, najpierw zrobilismy usg, potem rtg na którym widac było, że jest płyn w brzuchu. Nie wiadomo skąd się ten płyn bierze, prawdopodobnie z mocno niewydolnej wątroby.
  3. Jest lepiej, w moczu nie widac juz krwi, Aldo nie jest juz taki słaby. Cały czas dostaje kroplówki, za kilka dni jesli wszystko będzie ok przejdzie na specjalna dietę i odstawimy kroplówki.
  4. W pewnym momencie tez o tym pomyslelismy, że moze zjadł mysz, która wczesniej zjadła trutkę. W Międzylesiu przez ostatnie dwa tygodnie było kilka takich przypadków. Nie wiemy skąd się wzieło to zapalenie trzustki, jaka jest przyczyna i dlaczego próby watrobowe tak skoczyły :shake:
  5. Rokowania sa ostrożne, jutro dowiemy sie, czy będziemy krew przetaczać. Przez tydzień co najmniej musi byc codziennie w lecznicy, trzeba trzymac kciuki i wierzyc, że mu sie uda. Po leczeniu bedzie jadł na pewno karme weterynaryjna i przejdzie na specjalna dietę. Bądźcie przy nim myslami, wspomóżcie go też wpłatami, jego wczorajsze i dzisiejsze leczenie kosztowało 585 zł, a mamy przed soba jeszcze cały tydzień kroplówek i badań, we wtorek na pewno usg. Monika przed chwila napisała, że juz nie sika krwią, więc idzie ku dobremu, musi mu sie udać!!!
  6. Aldo jest nadal bardzo słaby, dzis w lecznicy dostał kroplówke Nacl 500 ml, Nospe i antybiotyk Metronidazol. Z względu na bardzo bolesny brzuch dostał tez lek przeciwbólowy z rodziny opiatów, po leku nas bardzo przestraszył, fafle i spojówke stały sie bardzo blade, Aldo dyszał, zataczał sie, w koncu sie połozył, poczekalismy az sie uspokoi i zabralismy go do domu. W domu musi dostac dwie kolejne kroplówki po 500 ml i jutro kolejna wizyta w lecznicy. Kolejne wyniki badań wskazuja nadal na podniesione próby wątrobowe, koagulogram tez wyszedł zły, krew Aldo za słabo krzepnie. Być może jutro lekarz podejmie decyzje, zeby przetaczać krew :-( Aldo ma straszna biegunkę, biegunka koloru i konsystencji zupy pomidorowej :shake:
  7. Drops jest u mnie na razie, wczoraj byłam z nim w lecznicy, dostał jakiś magiczny antybiotyk, który ma wytłuc bakterie w ściance pęcherza moczowego, antybiotyk bardzo drogi, zapłaciłam 300 zł, ale ma działac kilka tygodni, za tydzień powinien byc efekt. Wczoraj w nocy nie zakładałam mu pampersa, żeby sprawdzic czy mi zasika podłogę i rano ..... sucho, ani kropelki moczu. Na razie nie sika, czasami mu troche kapie moczu, ale jest o niebo lepiej ;-) Zakochał sie w mojej mamie i łazi za nią wszędzie, skacze i domaga sie pieszczot. Uwielbia sie bawic piłka, broni posesji, jak ktos przechodzi za blisko bramy od razu doskakuje do bramy i ujada. Do psów jest super, zero agresji czy dominacji
  8. Aldo juz jest w domu, jest troche lepiej. Rano został zawieziony do lecznicy bardzo osowiały, sikał krwią. Podejrzewalismy babeszję. W lecznicy lekarze od razu pobrali krew, płytki w morfologii wyszły ok, ale krew została wysłana dodatkowo na potwierdzenie wyniku do Labwetu. Rano miał gorączkę 40,5, spojówki i sluzówki blado rózowe. Wykonano tez rtg jamy brzusznej, z powodu tkliwego brzucha lekarz podejrzewał zapalenie trzuskki. Lekarz zalecił dodatkowo zrobienie testu CPL Idexx, który wyszedl dodatni co potwierdziło ostre zapalenie trzustki. W międzyczasie przyszły wyniki krwi z Labwetu, Aldo ma bardzo podwyższone wyniki watrobowe. Przez cały dzień dostawał kroplówki, antybiotyki i Ornipural na watrobę i leki przeciwbólowe. Jutro musimy z nim jechac do lecznicy caodobowej na koljen kroplówki i leki przeciwbólowe. W nocy dostane wyniki moczu, Aldo był cewnikowany- mocz wyszedł brązowy, sika bardzo mało, a dostał tyle kroplówek :shake:
  9. Sa juz wyniki krwi i moczu, we krwi lekko podwyższone proby wątrobowe, ale tragedii nie ma. Okazuje sie, ze Drops nie zagęszcza moczu, musimy mu zrobic kolejne badanie, czyli próbe zagęszczenia. We wtorek ma tez umówione usg brzucha. Na pozostałe wyniki, czyli posiew moczu, wymaz ze skóry na bakteriologie i wymaz z uszu na mykologie musimy jeszcze poczekać.
  10. Drops miał dzisiaj zrobionych bardzo dużo badań: - w zwiazku z tym, ze tył mu siada i dziwnie chodzi, zrobilismy mu rtg biodra w narkozie, ma dysplazje i silna bolsesność w okolicy biodra - pobralismy ponownie krew do badania, wyniki morfologii i biochemii jutro - pobralismy wymaz z odleżyn, odleżyny sie paskudzą, leci ropa z krwia, sa nadkazone bakteriami - oddałam mocz poranny do analizy, dodatkowo trzeba było go w lecznicy cewnikować, żeby pobrac mocz na posiew - zawiozłam kał do badania laboratoryjnego, w kale wyszły jaja tasiemca - zmiany na uszach wysłalismy do badania mykologicznego - zmiana w okolicy krzyzowej kręgosłupa wyglada bardzo nieciekawie, trzeba ja szybko wyciąć Dzis za jego badania, leki i wizyte zapłaciłam w sumie: 568,40 zł
  11. Kochani, Sprawa jest poważna, Rufus podczas kastracji miał od razu zrobione rtg biodra z powodu kulawizny, zdjęcie wyszło nieciekawe, było podejrzenie krwiaka albo nowotworu. Lekarz zalecił kontrolne rtg za jakis czas. W miedzyczasie stan psa sie pogorszyl, Rufus nie bardzo chce chodzic, jesli juz chodzi, to nie obciaza w ogóle jednej łapy. Lekarz podjał decyzje, ze w najblizszy wtorek trzeba mu zrobic biopsje kości :-(
  12. Jeszcze nie mamy, dzis juz nie zdazyłam, jutro zrobie, wiem tylko ze bardzo chuda jest :-(
  13. Kapselku on jest ciagle BARDZO chudy, ale juz w duzo lepszej kondycji. Mysle, ze w warunkach domowych jeszcze szybciej dojdzie do siebie, jemu potrzeba uwagi, miłości, człowieka, poczucia bezpieczeństwa a wtedy dopiero pokaże swoja naturę
  14. Drops to oaza spokoju, taki flegmatyczny wielki bokser. Na wszystkie psy reaguje bardzo pozytywnie, nawet kiedy jest zaczepiany. Na razie jest troche zagubiony tymi wszystkimi nowymi osobami i psami, ale to kwestia czasu. Straszny z niego przytulak, przyszedl i połozył mi głowe na kolanie i tak stał, zeby go przytulac i miziac, cudo pies:loveu: We wtorek pojedzie na usg kontrolne, jutro badanie moczu
  15. Niech będzie Bruno i Rupert ... Staruszek pojechał dzis prosto do kliniki, miał poobraną krew i zrobione rtg, czekamy na wyniki. Jest jakiś problem z prostatą i problem ze skórą, zreszta widać na zdjęciach liczne rany na całym ciele. Będziemy też badać kał na pasożyty
  16. Kochani, I ja chciałam się dołaczyć do tych podziękowań, wiecie przecież, ze bez Waszego wsparcia i pomocy nie poradzilibysmy sobie, a dzieki Wam wszystkim możemy działać i ratować takie bidy:p
  17. Kochani, Niech kazdy kto tu zagląda zadeklaruje chociaz 10 zł, kwota nieduza, ale jesli przemnożymy przez x osób to uda się uzbierac na to szkolenie
  18. Spokojnie, zmiana była nieduża, został wykastrowany z odjęciem moszny, więc mam nadzieje, że nie bedzie komplikacji, lekarz powiedział, że nie powinno być
  19. Odstawiłam dzis Falco na kastrację, po 10 minutach zadzownił do mnie chirurg, że jest deformacja lewego jądra, podejrzenie rozrostu i nowotworu. Lekarz zadecydował o kastracji z odjęciem moszny. Własnie przed chwilą odebrałyśmy go z Joaa, biedak przymulony, boi sie kołnierza, a jak mu się zdejmie to zaczyna tam sobie gmerać.
  20. Bylismy wczoraj z Falco na konsultacji kardiologicznej, nawet pan doktor był zachwycony jego zachowaniem. Na szczęscie na ekg i echo serca nie wyszło nic niepokojacego, Falco jedzie więc dzisiaj na kastrację :p
  21. Skin pojechał w niedzielę, zrobiło sie cicho, pusto :-(, wyprowadzałam ostatnio Czitusa, wrócił i czekam przy drzwiach na Skinka, zeby wszedł do domu.... dopiero sobie uświadomiłam, ze go nie ma. Barkuje nam go, chociaż był terrorsyta, szczekał i sie awanturował o jedzienie o róznych porach. W nowym DT pokochał bardzo mała dziewczynkę Natalkę, chodzi za nia wszędzie, spi przy niej i jak tylko Natalka wykona ruch, Skin juz sie budzi i jest obok. Z suka rezydentka sie dobrze dogadał i nie było problemów od samego początku...
  22. Jak można przez 3 dni nie ragować i nie starac sie pomóc takiej bidzie? I jak można odmówic pomocy kiedy sie wie, że pies 3 dni siedzi przywiazany w kagańcu, zaniedbany, w złym stanie? Jak można odmówic mu pomocy wiedząc, że w tym stanie pies nie będzie miał szans w schronisku?
  23. Miałysmy zabrać hudiniego wczoraj, ale jak dojechałysmy to się okazało, że jelita są zgazowane i postanowiłysmy go jeszcze zostawić pod opieką lekarzy. Weszłysmy do szpitala, żeby go zabrac na spacer, a Hudiś jak zobaczył Joaaa zaczął szaleć z radości, wtulił jej głowę w ramię, piszczał, płakał, lizał po twarzy, podgryzał w ucho, nieasmowite, kochany psiak, nie spodziewałam się, że potrafi aż tak okazywać uczucia. Z cięzkim sercem wyszłyśmy ze szpitala .... Dziś go odebrałyśmy i Hudisiowi bardzo się speiszyło, żeby wyjśc ze szpitala, na pewno da Joaa popailić w nocy siedząc w klatce, ale musi dla własnego bezpieczeństwa
  24. Czipa czy tatuazu nie ma, sprawdzalismy ... Dzis zrobilismy badanie krwi, wyniki są złe ponadto, przechyla głowe na jedna stronę, w badaniu otoskopowym wyszło, ze ma mega syf w uszach, pobralismy wymaz i wysłaliśmy do laboratorium Jest tez problem z serduchem, sa szmery, w środę ma konsultacje kardiologiczna u dr Niziołka Ogólnie jest psem zaniedbanym, nie wiemy jak długo sie błakał Jest zrezygnowany, smutny, ciagle leży :shake:
  25. Odwrotnie :eviltong: Jak sie Ciztusek zaprzyjaźnił ze Skinem terrorystą :diabloti:
×
×
  • Create New...