Jump to content
Dogomania

Germaine

Members
  • Posts

    328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Germaine

  1. Bardzo dziękujemy wszystkim za pomoc i zaangażowanie!! Andziu naklejki są śliczne :p
  2. Sunia Elena jest pod naszą opieką (Adopcje Bokserów: [URL="http://www.bokserywpotrzebie.pl"]www.bokserywpotrzebie.pl[/URL] - nie mylić z Fundacja Boksery w Potrzebie) , jest w klinice, jutro badanie krwi, potem rentgen i konsultacja w sprawie operacji tego gigantycznego guza. Oprócz tego guza sunia ma jeszcze kilka mniejszych guzów, nie wiadomo, czy lekarze będą w stanie jej usunąc wszystko jedną operacją, być może będa potrzebne dwa zabiegi. Sunia jest bardzo smutna i zrezygnowana. Informacje na jej temat i zdjęcia znajdą sie wkrótce na naszej stronie. Bazarki na operacje i leczenie Eleny na pewno sie bardzo przydadzą!! Erazm, BARDZO dziekujemy za pomoc!! Germaine
  3. Super pomysł, Andzia, co Ty na to?
  4. Tu nie chodzi o pyskówkę, fakty mówią same za siebie, a ludzie to widzą i sie zastanawiają, dlaczego wstawiacie info o staruszkach na stronę, ale na tym sie kończy i ich nie ratujecie. A to nie miejsce na pyskówki, tu trzeba psa ratować i działać!!
  5. Przed chwilą sie dowiedziałam, że Fundacja Boksery w Potrzebie wiedziała o tym psie dużo wczesniej, była wysłana prośba o pomoc i nic. Dziwne, że my jako Adopcje Bokserów nie będąc organizacja jestesmy w stanie pomagać kiedy sa takie sytuacje, a Fundacja która sie chwali wszędzie, że dostała 45000 zł z samego podatku 1% sie tłumaczy, że nie może na razie pomóc.
  6. Czu jest tu ktoś na forum z okolic Kielc, kto by mógł przenocowac boksera do jutra?? On przy tych temperaturach bez chociażby budy zamarźnie!! Czy ta sąsiadka która go dokarmia nie może go przygarnąć do jutra?
  7. Czy Fundacja Boksery w Potrzebie ma zamiar podjąć jakies działania, czy zostawi tą sprawę znowu nam czyli Adopcjom Bokserów?( [URL="http://www.bokserywpotrzebie.pl"]www.bokserywpotrzebie.pl[/URL] - nie mylić z Fundacją Boksery w Potrzebie)? Tu nie ma czasu na czekanie i zastanawianie się. Andziu odezwij się do mnie pls pilnie na pw Germaine [URL="http://www.bokserywpotrzebie.pl"]www.bokserywpotrzebie.pl[/URL]
  8. Oskar już bezpieczny w klinice, jest mocno przeziębiony, ma zapalenie dróg oddechowych, zanik mięśni ud i pośladków, powiększoną wątrobę. Więcej będziemy wiedzieli jutro po badaniu krwi. Pies jest cudowny i mimo tych przeżyć bardzo radosny i garnie się do ludzi :loveu:. Szczegółowe informacje będą uzupełniane na naszej stronie: [URL="http://www.bokserywpotrzebie.pl"]www.bokserywpotrzebie.pl[/URL] (nie mylić z Fundacją Boksery w Potrzebie).
  9. Dziś wieczorem zabierzemy Oskara do kliniki w Warszawie. Informacje o nim oraz zdjęcia będą się pojawiać na naszej stronie: [URL="http://www.bokserywpotrzebie.pl"]Boksery w potrzebie - strona adopcyjna psów rasy bokser[/URL] Bardzo dziękujemy Adzie za upór i pomoc w zabraniu psa Germaine [URL="http://www.bokserywpotrzebie.pl"]Boksery w potrzebie - strona adopcyjna psów rasy bokser[/URL]
  10. To prawda, zycia mu nie wrócimy, ale osoba która to zrobiła powinna ponieść konsekwencje. Nie po to tyle osób walczyło o Huberta, żeby nowy dom bez konsultacji go usypiał :shake: Sonia go wyciąnęła ze schroniska, od początku robiła wszystko, żeby go uratować, trafił do niej na dwa dni i wszystko było ok, cieszył się, jadł, wychodził na dwór. Potem pojechałam z Markiem po niego i przywiozłam do Warszawy do DT. W DT dogadał się z innymi psami, były problemy tylko kiedy jadł, miał taki apetyt, że nie dopuszczał innych psów do miski. Uwielbiał spacerować, szczególnie chodzić do pobliskiego lasu, był bardzo spragniony bliskości człowieka, kładł głowe na kolanie i czekał na mizianie. Potem trafił do kolejnego DT, ale tam też miał apetyt i w bardzo zabawny sposób bawił się na dworzu z pozostałymi psami. Jego jedyną winą widocznie dla nowego domu widocznie było to, że był staruszkiem, że chodził niezdarnie, ponieważ stawy miał chore. Nie wierzę w te bzdury, że nie jadł, apetyt miał wilczy we wszystkich domach, nie wierzę w to, że nagle stał sie osowiały i nie wierzę w to, że nowy dom musiał go uspić ponieważ nie jadł dwa dni i umierał śmieacią głodową, nie umiera się z głodu po 2 dniach. Hubert pojechał do nowego domu po prostu na egzekucję, ja poznałam go, on był stary ale bardzo chciał żyć. Nowy dom NIE miał prawa uśmiercać psa bez poinformowania Tatiany!!! A to nie wysyłanie zdjęc, nie odbieranie telefonów i informowanie o tym, że się psa uśpiło wtedy kiedy piszemy smsa, że psa zabieramy .... bardzo dziwne :angryy:
  11. Straszne te zdjęcia, kojarzy mi się z psami trzymanymi na wsiach na łańcuchu. I ten smutek w oczach :shake: Kiedyś hodowało sie psy, żeby ulepszyć cechy danej rasy, nie dla pieniędzy. Teraz patrząc na te zdjęcia można mieć tylko jedno skojarzenie: kasa i jeszcze raz kasa za wszelka cenę i kosztem psa.
  12. Nie chodzi mi o stronę Fundacji Boksery w Potrzebie, ja z tą Fundacja nie chcę mieć nic wspólnego. Chodzi mi o stronę [url]www.bokserywpotrzebie.pl[/url], która nie jest własnościa Fundacji, czy możemy tam wykorzystać info i zdjęcia psa, żeby mu szukać domu?
  13. Czy można wykorzystać informacje o bokserku staruszku oraz zdjęcia wstawione na wątku, żeby go ogłosić na stronie [url]www.bokserywpotrzebie.pl?[/url]
×
×
  • Create New...