-
Posts
329 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ACTINA
-
aro - nie przerażaj mnie ! Widać że część artystyczna jest mocno zaakcentowana muszą jakoś przyciągnąć ludzi -ale to się przeżyje (mam nadzieję). Ja znalazłam info o campingach tutaj: [url]http://www.campingsplit.com/eng/index.php[/url] ale po tym co słyszę to chyba poszukam hoteliku... Trochę Europy zjeździłam z psem i wiem że nie ma jak wypoczynek w normalnym łóżku. Moje psiaki uwielbiają świeżo ściętą trawę, szczególnie tarzać się na niej ale mam nadzieję, że nie zrobią mi takiego numeru na ringu :-D panbazyl - widzę, że ty masz doświadczenie w zagranicznych wystawach!
-
Gia -Wiesz nie pomyślałam o tym :-) W końcu będzie lato. Ale gdybym znalazła dobre zakwaterowanie to kierowca by odpoczął i nie ma co porównywać do nocy na polu. Z jakim psem chcesz jechać? Co prawda mam już jedną chętną osobę ale to wszystko jest jeszcze w fazie ustaleń. Poza tym nie wiem jeszcze jakim samochodem pojadę-więc możliwe, że będzie miejsce. Ostatecznie będę wiedzieć wszystko przed pierwszym terminem wpłat (czyli 20.04.2010). Swoją drogą szkoda, że nie pojechałyście w tamtym roku! Ja bym chętnie dowiedziała się trochę więcej o organizacji wystawy od osób które już tam były.
-
Ja jestem za chipami, ze względu na złe doświadczenia z związane z tym zabiegiem. Jednak na razie ZKwP uznaje tylko tatuowanie i chyba się to nie zmieni bo chipy są droższe. Nie jest to także takie bezproblemowe wyjście, tatuaż widzi każdy i gdy coś mu nie pasuje (np. kupił psa bez papierów z tatuażem) może to zgłosić do ZK. Chipa nie widać i można nawet nie wiedzieć że zakupiło się psa kradzinego. W naszym oddziale każdy robi tatuaże na własną rękę a później udaje się do ZK na przegląd. Szczerze myślałam nad wykonywaniem tego zabiegu osobiście, bo wielu weterynarzy nie zna się na tym . Jeden wet złamał nogę szczeniakowi, wiele tatuaży jest nieczytelnych niektóre są podwójne, nie wspomnę już o stanach zapalnych i bólu -dlatego mam już czarną listę . Kilka lat temu byłam w czeskiej hodowli i tam hodowca miał własną tatuownicę-to jest jakaś alternatywa, oczywiście gdy ktoś ma doświadczenie. Słyszałam też o "mazakach" do tatuażu ale podobno to jeszcze gorsze - trwa długo i też boli. Warto poprosić weta o maść znieczulającą -troszkę łagodzi ból.
-
[quote name='Adamant']No niestety najlepsza jest sterylizacja z uwagi na zbyt dużą ilość w Polsce spokrewnionych psów. W tej hodowli rodzi się bardzo dużo pierwsza suka urodzona w 2001 roku a miotów od litery I do G a 4 w kolejce tyle miotów mają na koncie hodowle zagraniczne działające ok 20 lat a czasem nawet więcej np 30 lat np [url=http://www.skansehoj.dk]Skanseh Nie mogę poprawiać chodzi o to że założycielka hodowli urodzona w 2001 roku czyli uprawnienia hodowlane uzyskała w 2003? a miotów 20? plus 4 jeszcze nie opublikowane brak dokładnych danych na stronie [/QUOTE] Nie no bez przesady! Może całe zmieszanie z tego, że hodowca nie musi już iść już wg. alfabetu. Jeden miot może zaczynać się na literę A a drugi na Z. No i proszę nie oceniajcie hodowcy na podstawie danych z internetu-takie informacje mogą być nie kompletne. Nie bronię hodowcy, bo widać że jakaś tam jego wina jest -ale nie przesadzajcie. Na pewno jest też to mała wina osób które odjęły się skojarzenia tych psów-chociaż tutaj na pewno nikt nie miał złych zamiarów, dlatego nie ganię a łącze się w smutku. Mój dziadek (świętej pamięci) zawsze gdy brał się za coś nowego -kupował odpowiednią literaturę. I tak powinien robić każdy nie liczmy na to, że każdy hodowca szczerze zdradzi nam sukces na powodzenie, nawet jeśli to zrobi może być w błędzie. MĄDRY POLAK PO SZKODZIE. Dlaczego każdy pisze dopiero jak stanie się coś złego... Jedno mogę powiedzieć na pewno: NIE jest to wina psów, gdyby one miały wybór to pewnie wybrały by partnerów-kundelków bo zwierzęta instynktownie wybierają parę najbardziej odmienną genetycznie. Szkoda szczeniaczków-to jest przykre. To mogła być wada genetyczna, lub wpływ leków jak ktoś wcześniej powiedział. Herpeswiroza raczej tu nie pasuje. Choroby genetyczne są ciężkie do przewidzenia, nawet najlepszy hodowca na oko nie jest wstanie ocenić psa. Potrzebne są odpowiednie badania genetyczne a tych w Polsce wykonuje się bardzo mało. Zresztą do niedawna takich badań nie dało się zrobić. Ja jako hodowca jestem szczęśliwa z postępu techniki bo to sprzymierzeniec każdej hodowli. Jednak nie ma jeszcze wszystkich badań :-(
-
Tak na stronie są podane koszty wystawy w Euro. Ja będę szukać noclegów - jak na razie wiem że w kilkuosobowym pokoju ceny zaczynają się od kilkunastu euro. Średnie ceny to 60euro w hotelach. Ale nie wiem jak będzie w praktyce -no i oczywiście w sezonie letnim. Poza tym trzeba znaleźć takie zakwaterowanie w którym mile widziane są psy. Pod tym adresem można uzyskać informacje na temat noclegów:[B] [EMAIL="accomodation@ksp-split.com"]accomodation@ksp-split.com[/EMAIL][/B] na stronie podane jest kilka adresów hoteli ale szczerze wątpię że w tych hotelach można przebywać z psem :-D
-
panbazyl - Już poprawiłam :-)
-
Czytałam z ciekawością temat. Co prawda wiem jak ma się sprawa z inseminacją mrożonym nasieniem ale tylko zwierząt gospodarskich. Co do psów to podobno trudności w mrożeniu wynikają właśnie ze względu na jego rzadkość... Inseminacja świeżym nasieniem jest bardzo popularna w krajach europejskich ze względu na ograniczenie chorób wenerycznych - i to jest duży plus inseminacji świeżym jak i mrożonym nasieniem. Drugi plus to kontrola stanu jakości nasienia - która zawsze musi być robiona w takim przypadku. Jednak ZKwP źle patrzy na inseminację mrożonką. A to dlatego, że pies który nie może pokryć naturalnie -ewidentnie ma problem i może go przekazywać potomstwu. Problem może mieć także suka, jeśli nie może być pokryta naturalnie. Bardzo ważne jest aby psy miały naturalną zdolność rozmnażania. Dlatego też zgoda ZKwP na takie działanie powinna być udzielona na piśmie. Sprowadzenie nasienia jest bardzo kuszące - jeździłam na krycia zagraniczne z różnym efektem i z doświadczenia wiem, że stres spowodowany podróżą nie sprzyja zapłodnieniu. Jak najbardziej popieram też inseminację jeśli reproduktor jest bardzo daleko. Tylko czy nie lepiej mimo wszystko zobaczyć psa osobiście? Pies może być bardzo utytułowany a mimo to nie będzie się nadawał dla nas (niektóre choroby genetyczne wychodzą z wiekiem). Oczywiście inseminacja nie może bym wykonywana u suki która nigdy wcześniej nie miała wcześniej naturalnego krycia. Nie zauważyłam żeby ktoś o tym pisał a to ważne. Jeśli już skorzystała bym z inseminacji mrożonym nasieniem to badania DNA były by dla mnie obowiązkiem - bo chciała bym mieć pewność że to właśnie od tego psa za którego zapłaciłam. Być może w przyszłości skorzystam z takiej możliwości, jest taki pies w Australii ... ale czas pokaże :-) Zachęcona jestem wynikami Rhodesianów!
-
A byliście też na "Summer Night Schows" czy przy okazji innej wystawy? Ja będę po raz pierwszy :-)
-
W lipcu 2010 odbędzie się sesja 4 nocnych wystaw "Summer Night Schows". Podczas tych wystaw można zdobyć tytuł [B]Ch. Chorwacji[/B] lub [B]Młodzieżowego Ch .Chorwacji. [/B] PLAN WYSTAWY Wejście psów 17:00 - 19:00 Otwarcie wystawy 19:15 Ocenianie w ringach 19:30 - 00:00 Program specjalny 00:00 Młody prezenter 00:15 BEST IN SHOW 00:30 Lista sędziów: [URL]http://www.ksp-split.com/summershows/main.php?pid=9&lang=hr[/URL] WAŻNE: "Tylko psy z rodowodem FCI mogą być zgłoszone na wystawę. Psy wykastrowane (chyba też wysterylizowane), oraz psy chore jak i suki w okresie rui są wyłączone z wystawy. Psy powinny być zaszczepione przeciwko wściekliźnie i posiadać międzynarodowe świadectwo zdrowia w przeciwnym razie nie mają wstępu na teren wystawy." Ceny są przystępne a miasto piękne (w dzień można zwiedzać a nocą udać się na wystawę). A dodatkowo jeśli ktoś zgłosi psa na cztery wystawy płaci tylko za trzy. [B][COLOR=SeaGreen]Właściciele Dalmatyńczyków nie ponoszą opłat za zgłoszenie!!! [/COLOR][/B] Organizator wystawy pomaga w znalezieniu zakwaterowania. Więcej informacji o wystawie na stronie: [URL="http://www.ksp-split.com/summershows/main.php?pid=11&lang=en"]http://www.ksp-split.com/summershows[/URL] Zdjęcie z SUPER BIS 2009r (Basenji KAZOR – JOKUBA'S AMERICAN TREASURE) sędziował Jorge Nallem (UY) [URL="http://www.ksp-split.com/uploads/sbis1.jpg"][IMG]http://extra.strefa.pl/sbis1a.jpg[/IMG][/URL] W każdym razie zapowiada się bardzo ciekawa wystawa, i wyjątkowy klimat - kto się wybiera???? [U][B]Ps:[/B] Ja mogę zabrać ze sobą jedną osobę z psem ( chyba, że było by więcej chętnych to też coś mogę wykombinować).[/U]
-
Weterynarz ma rację w przypadku psa w takim wieku sama operacja jest zagrożeniem. Może nie obudzić się po narkozie jeśli ma słabe serce. A nie wiadomo ile jeszcze życia mu zostało. Dziąślak to rak ale chyba nie złośliwy więc usunięcie mogło by mieć sens niestety nie u tak starego pieska.
-
[quote name='gratka']Czy ktoś może z Was sprowadzał psa z Rosji? Jak tam wyglądają wszystkie sprawy papierkowe? Jak średnio ce****ą sie ceny szczeniąt?[/QUOTE] Jeśli chcesz sprowadzić stamtąd psa to uważaj. Najlepiej jeśli hodowca podwiezie go pod granicę, jazda przez ten kraj jest dosyć niebezpieczna... A Rosjanie dosyć się cenią za swoje psy, można też kupić tańsze -tak jak wszędzie. Jeśli hodowca jest zarejestrowany w związku podległym pod FCI to papierkowe sprawy będą takie same. A jeśli chodzi o wywiezienie psa to nie powinno być problemu -ciężej chyba było by go tam wyeksportować. [quote name='Patisa']Powiedzcie proszę, jakie dokumenty jako potencjalna właścicielka suki musiałabym przygotować, aby dopuścić ją do zagranicznego reproduktora? I co byłoby mi później niezbędne, aby wydano mi metryki dla szczeniąt? P.S. Czy gdzieś prócz dogo mogę uzyskać takie info? :cool3:[/QUOTE] Masz na myśli wyjazd i krycie? Od hodowcy takiego psa musisz wziąć kopię rodowodu oraz certyfikaty badań i championatów, bo jeśli jeszcze nikt z Polski nim nie krył to będzie trzeba wprowadzić go do bazy. W UE na wyjazd musisz mieć paszport z aktualnym szczepieniem na wściekliznę. Poza kartą krycia (która jest dla ciebie bo zagraniczni hodowcy przeważnie tego nie potrzebują) nie musisz mieć nic, ale lepiej weź rodowód lub kopię aby odpisać dane . Zapytaj też hodowcy wcześniej jakie są jego warunki bo czasami wymagają oni dodatkowych zaświadczeń np. na herpeswirus, czasami też stosują jedynie sztuczną inseminację ( a to wymaga przygotowania suki). Poza UE wymagania na przekroczenie samej granicy z psem są bardzo różne.
-
[B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/78.html"][COLOR=#00bb00][B]zaba14[/B][/COLOR][/URL][/B] wiesz masz rację jak jest dobry pies to dla niego najważniejsze jest być ze swoim panem i to go uszczęśliwia -nie ważne gdzie. Jeśli tylko ktoś czuje się na siłach i chce trzymać psa w bloku to wszystko ok. Psy w blokach są bardziej zadbane bo właściciel spędzając więcej czasu z psem bardziej zwraca na niego uwagę. Jest tylko sprawa wychowania małego szczeniaka, jeśli w mieszkaniu jest ktoś tylko 3razy na dzień to trochę ciężko jest na początku. Po prostu szczeniak ma za mały pęcherzyk żeby wytrzymać kilka godzin na powrót pana (co dla dorosłego psa nie jest problemem) i zrobi nie raz siku. Dlatego najlepiej znaleźć odpowiedni czas na szczeniaka -tak aby przez pierwszy miesiąc-dwa ktoś był częściej w domu.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Pamiętam dawno temu taką dobermankę... która młode szczenięta obdzierała ze skóry żywcem :shake: uznałam że jest psychicznie chora. To nie był jednorazowy przypadek... Dobrze wiedzieć, że to się dziedziczy-nie chciała bym drugi raz widzieć takiej wyrodnej matki! Warczenie i odgryzanie szczeniąt od misek to co innego - po prostu matka uczy szczenięta hierarchii, uległości i innych psich zachowań społecznych. Dla nas wygląda to groźnie ale szczeniętom przeważnie nic się nie dzieje.
-
[quote name='rrojka']Chcecie czy nie , ale psy to drapieżniki i należy karmić je w zgodzie z ich naturą. I między bajki należy włożyć twierdzenie, że "po surowym mięsie psy są bardziej agresywne". Oczywiście , karmienie mięsem jest bez wątpienia droższe, chociaż zauważyłam na przykładzie mojego psa, że porcje surowego mięsa są wagowo i objętościowo mniejsze niż karma przemysłowa, która tania także nie jest. I na koniec propozycja: przeczytajcie etykiety karm, które zjada Wasz pies - jaki procent mięsa, głównego składnika pokarmowego drapieżników, zawierają w swym składzie? [/QUOTE] Całkowicie się z tobą zgadzam! Ja też wiele razy powtarzam, że najlepsze jest mięso (Czy tygrysy w zoo karmi się suchą karmą? Nie!) A to co mówią sprzedawcy karm to inna sprawa. Co prawda surowe mięso może sprawić, że pies poczuje iż jedzonko które pani daje pachnie tak samo jak tak kura chodząca po podwórku i wtedy jest mały problem. Ale ogólnie pies nie będzie bardziej agresywny niż jest. Czasami jednak gotowe karmy to wynik nie wyboru (bo nie mamy czasu, bo przygotowanie posiłku dla psa jest droższe) tylko konieczność np. przy alergiach gdzie stosować można jedynie specjale karmy. Moje psy nie lubią suchej karmy:-/ [quote name='rrojka'] PS. Prześwietlenie na dysplazję zrobimy w październiku lub listopadzie, wtedy mój aki będzie miał skończone 2 lata,a to podobno najlepszy wiek do badania dysplazji u tej rasy... Zobaczymy.[/QUOTE] Tak w 2roku życia wyniki będą najbardziej miarodajne. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do wyniki RTG to są jeszcze inne metody diagnozowania dysplazji np. próba Ortolaniego - podobno dosyć wiarygodna. Niestety wyeliminowanie dysplazji w hodowli jest bardzo trudne ze względu na mnogość genów przyczyniających się do tego schorzenia i niestandardowego dziedziczenia. Dlatego nie można mieć pretensji do hodowców. Jednak hodowca który używa psa z HD-C jest winny. Naprawdę mimo, że można to ten pies musiał by być naprawdę piękny i poza dysplazją nie powinien mieć innych wag żeby go użyć w hodowli.
-
Ja zawsze powtarzam, że wszystko zależy od kota! Ale w takim przypadku polecam wybrać spokojnego szczeniaka z miotu. Bo jak będzie żywiołowy to będą się gonić/bawić z kotem po całym domu! Z doświadczenia wiem,że ludzie którzy wzięli ode mnie szczenięta i mieli już w domu kota/koty nie mieli z nimi większego problemu (po prostu się przyzwyczajały), mimo iż ja obecnie nie mam kotów .Kiedyś miałam kotka który jadł z jednej miski z psiakami, ssał także sutki suki. Zresztą on ssał wszystko (był chyba bardzo wcześnie odstawiony od matki) i gdy się z nim zasnęło to można było obudzić się z malinką na szyi!:lol: Ale moje psy tolerowały tylko mojego kota inne przeganiały! Zaobserwowałam też pewną sytuację w pobliskiej stajni, w której też żyją bezdomne koty i kilka psów. Jeden pies gonił koty ale nie wszystkie bo nie wszystkie na niego tak samo reagowały. Jak uciekały to biegł za nimi. A wśród miotu młodych kotków(chodzących ale jeszcze nie stabilnie): jeden maluch dał się psu wylizać a drugi naprężył grzbiet i zasyczał za co pies go obszczekał .
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja bym chętnie zapisała się na jakieś kursy lub szkolenia z dogoterapii w Krakowie bo mam jednego psa - jak sądzę doskonałego kandydata.
-
Witam! Ja też się wybieram na tą wystawę i [B]też mam jeszcze jedno miejsce wolne!!![/B] Jak ktoś chce się zabrać to pisać na pw.
-
[quote name='ksenka1']Jak odpowiedzielny właściciel może wiedzieć ze nie jest w stanie upilnować suki???:crazyeye: Na jakiej zasadzie sterylka moze zaszkodzić?:crazyeye: Nie wymyślaj nowych teorii:roll: Suka (bez hodowlanki) która właściclela/opiekuna ma, nie powinna zachodzićw ciążę!!! To że zajdzie jest jedynie spowodowane GŁUPOTĄ właścicela/opiekuna!!! No comments:roll:[/QUOTE] A CZY JA TWIERDZĘ, ŻE POWINNA ZACHODZIĆ W CIĄŻE?! Przeczytaj sobie lepiej to co piszę! Powtarzam jeszcze raz chodzi mi o działanie po - jak już jest w zaawansowanej ciąży. Ja nigdy nie zrozumiem zabijania małych bezbronnych kociąt i szczeniąt - wybacz no nie potrafię! To przechodzi moje wszelkie wyobrażenia. "Na jakiej zasadzie sterylka moze zaszkodzić?" - jeśli uważasz że to całkiem fizjologiczne dla zwierzęcia i nie ponosi za sobą żadnych konsekwencji to tylko pozostaje mi tylko :chaos: i pozdrawiam.
-
Zapobieganie -owszem jeśli ktoś wie,że nie będzie w stanie upilnować swojej suki bo jeśli może ją upilnować to sterylizacja nie jest najlepszym wyjściem-dlatego że może jej zaszkodzić. USYPIANIE ŚLEPYCH MIOTÓW [B]BEZDOMNYCH[/B] PSÓW! (Tak wynika z tego co pisze dalej) To jest uzasadnione-schroniska nie są w stanie wyżywić dorosłych psów a co dopiero małych które miały by się rodzić. Sprawa sprawie nie równa i nie piszcie o schroniskach-bo każdy pies który się tam urodzi wegetuje. A ja mówię o suce która właściciela ma! I nie można wybrać tego lepszego na oko (nie ważne czy pod względem wyglądu jak i zdrowia) bo może się okazać, że to najgorszy pod względem charakteru szczeniak albo ma wady wrodzone tak jak napisano powyżej. Zakładając, że suka ma właściciela to powinen on o za nią odpowiadać. Nie piszcie też,że usypianie ślepych nieplanowanych miotów jest moralne. Bo każdy właściciel takiej suki będzie się usprawiedliwiał ze swojego czynu. A tak naprawdę wiele takich ludzi jest w stanie utrzymać takie szczeniaki ale po co będzie wydawać na nie pieniądze :-/
-
[quote name='wiska']ja tylko dodam,ze nigdy nie ma sie pewnosci,ze ktos nie rozmnozy tych naszych "rasowych" szczeniat i skad pewnosc ,ze wnuki naszych "rasowych ,pieknych" psow nie trafia do schrona?To smutne,ale ludzie tacy juz sa,ze rodowodowego psa,za ktorego zaplacili te 2tys PLN nie oddadza za darmo,a "rasowego"?Tani to mozna podlozyc pod schron jak zuzyta rzecz. [URL="http://www.rodowod.republika.pl"]www.rodowod.republika.pl[/URL][/QUOTE] Może nie oddadzą za darmo tylko wyrzucą :-/ bo dla niektórych ludzi te 2tyś to nic w porównaniu do dywanu za kilkanaście tyś, albo mebli które pies zgryzł - znam taki przykład z życia wysoka cena psa z rodowodem nie gwarantuje mu dobrego życia niestety :-( Ale takich przypadków jest niewiele. [quote name='Greven']NIE. Gdy "już się coś stało" (tak po ludzku pisząc: gdy pies pokrył sukę, a suka w wyniku krycia jest szczenna), to trzeba szybko zadziałać środkami wczesnoporonnymi. Jak zabrakło refleksu, to pozostaje sterylizacja aborcyjna. Jeśli zabrakło refleksu na sterylizację aborcyjną, to pozostaje uśpienie ślepego miotu. Osobiście jestem za zostawieniem jednego szczeniaka, żeby suka mogła "realizować się, jako matka". [/QUOTE] Co do środków poronnych to owszem dobre wyjście tylko one też mogą być szkodą dla suki-no i nadają się tylko w przypadku wczesnej ciąży. Nie mówiąc już o całym zabiegu operacyjnym... A to co piszesz dalej jest okropne... Ciekawa jestem jak wybrałabyś którego szczeniaka zostawić??? Czym byś się kierowała wyglądem :-/ bo ten jest ładniejszy to przeżyje.... Może powiesz też jakbyś je zabiła? Wsadziła do worka i wrzuciła do rzeki? Bo eutanazja zdrowych zwierząt na życzenie właściciela jest niedozwolona! Który weterynarz wykona za ciebie brudną robotę...?
-
[quote name='Błyskotka']A ja mam pytanie co do pępowiny. Lepiej jest ją przerywać czy ucinać nożyczkami ? Czy nitka do zawiązania pępowiny ma być jakaś specjalna czy wystarczy zwykła ? Słyszałam że nie można za bardzo ścisnąć podczas zawiązywania :roll:. Wstążeczki do oznakowania maluchów są jakieś specjalne ? No i jak wygląda łożysko ?[/QUOTE] Jeśli chodzi o tą pępowinę to wydaje mi się,że zbyt mocne przewiązanie sznurkiem może ją po prostu przeciąć i pewnie dlatego tak słyszałaś. Można zacisnąć kleszczykami chirurgicznymi (oczywiście też bez przesady) i przyciąć nożyczkami, i ważne jest też odkażenie. Ja nie stosuje wstążeczek bo u collie zawsze widać minimalne różnice ale rzeczywiście przy niektórych rasach może być problem, ale zamiast wstążeczek warto np. pomalować pazurek, poduszki łapek lub inne miejsce niezmywalnym mazakiem. A oto moje pociechy :-D [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c5a59a0665823a29.html][IMG]http://images33.fotosik.pl/417/c5a59a0665823a29m.jpg[/IMG][/URL]
-
Naprawdę wielkie te baseciki !!!
-
[quote name='SLIM']Witam, to zalerzy od szczeniaka jeden ma wcześniej bójną sierść, a inny nawet w wieku 3 lat może dopiero pięknie obrosnąć.[/QUOTE] A jeszcze inny wcale .... jeśli jest to krótkowłosy collie :eviltong: [quote name='SLIM'] Już malego szczeniaka należy przyzwyczajać do czesania i oglądania, [/QUOTE] Tu masz całkowitą rację-to bardzo ważne by przyzwyczajać szczeniaka do czesania praktycznie od samego początku (czyli od 2mieś). [quote name='SLIM']przed czesaniem spryskuje się szate czystą wodą, opuszkami palcow przemasować sierść i czesać do połysku, [/QUOTE] Nie wiem czy to dobry pomysł z tą wodą- są do tego odpowiedniejsze specyfiki. [quote name='SLIM'] do czesania nadaje się druciana szczotka z gumowymi końcówkami. Powodzenia bo pies nie podda się czesaniu bez walki.:) Pozdrawiam[/QUOTE] Gumowe końcówki wyrywają włos. Na początek dobry jest grzebień a do wyczesywania podszerstka (np. przy linieniu) dobra będzie płaska szczotka drobnymi i gęstymi drucikami (jak się nie mylę to mówi się na nią berlinka) [B]Poza tym nie każdy pies protestuje przy czesaniu. A wiele też zależy od czeszącego![/B]
-
Jak tylko znajdę trochę czasu to wstawięc zdjęcia maluszków:cool1: Małe collie też nie są podobne do dorosłych (bo tak jest chyba u wszystkich ras). Często spotykam się ze zdziwieniem w stylu: "To collie są? A to czemu mają takie krótkie pyszczki?" :-D he he a czasem bywa nawet śmieszniej :-P
-
Faktycznie wątek się nie ciągnie-trzeba by troszkę go rozuszać. :cool3: Ciekawe ile jest na forum właścicieli Collie (nie możliwe że tylko tyle)? Ja też od długiego czasu tu jestem ale żadko piszę. Szukamy dumnych właścicieli Collie - Odzywać się! Liczymy! W takim razie na rozgrzewkę świeża fotka. Nie wstawiałam ich jeszcze nawet na swoją stronę-bo nastąpiła zmiana panelu z którym sobie nie radzę ale myślę,że wkrótce to rozpracuje. REDA (na pierwszym planie) i BETI [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=124b4b77f34eef0f][IMG]http://images40.fotosik.pl/35/124b4b77f34eef0fm.jpg[/IMG][/URL] To zdjęcie ze spacerku jeszcze przed opadami śniegu(czyli całkiem nie dawno).