Jump to content
Dogomania

ACTINA

Members
  • Posts

    329
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ACTINA

  1. To był pierwszy balonik [url]http://www.youtube.com/watch?v=4ejUdHMNBAk[/url] Niestety baloniki długo nie wytrzymywały. W ostatecznym rozrachunku DONII vs BALONY = 5:0 ! :-D Muszę kupić jakieś wytrzymalsze baloniki bo te zbyt szybko pękają :-( A tutaj moja najmłodsza pociecha - IDEA ( wieku 8tygodni): [IMG]http://farm5.static.flickr.com/4032/4627735728_d7d3651e23.jpg[/IMG] Więcej zdjęć suni oraz jej rodzeństwa pod tym linkiem: [URL]http://www.flickr.com/photos/actiscollies/sets/72157623706400643/[/URL]
  2. Sukę o takim umaszczeniu powinno kryć się tylko tricolorem. Nie zaleca się krycia drugim blue-merle, chociaż doświadczeni hodowcy też tak robią. Chodzi o to,że szczenięta ze skojarzenia merle+merle są obarczone bardzo dużym ryzykiem wad genetycznych tj. ślepota, głuchota itp. Istnieje też duże prawdopodobieństwo,że dadzą białego potomka, czasami nawet albinotycznego z czerwonymi oczami i różowym nosem (tzw. podwójny merle) a takie psy są niehodowlane - chociaż umaszczenie to najmniejszy problem przy wymienionych wcześniej wadach...
  3. ACTINA

    Sprzęt

    Ja chciała bym zacząć treningi flyball ale właśnie mam problem z wyrzutnią piłeczek :-( Gdzie w polsce są takie boksy - czy istnieje możliwość wynajęcia takiego... albo coś w tym stylu. A może ktoś taki ma i udostępni w podczas własnego treningu?
  4. "Flyball - psi sport, polegający na przebiegnięciu psa przez płotki i inne przeszkody do maszyny, która po naciśnięciu łapą (lub w przypadku małych i lekkich psów - całym ciałem) wyrzuca piłkę, a następnie powrót do właściciela w jak najkrótszym czasie. Sport ten uprawia się w drużynach składających się z czterech psów. [COLOR=black]Na torze znajdują się cztery płotki ustawione 3 m od siebie, w tym pierwszy z nich znajduje się w odległości 1.8 m od linii startowej, a ostatni 4.5 m od maszyny wyrzucającej piłkę. Łącznie daje to 15.5 m długości toru.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Wysokość przeszkód zależy od wysokości w kłębie najniższego psa w drużynie."[/COLOR]
  5. [quote name='Toller']ja też albo bym poczekała do jego pierwszego miotu, albo wybrała któregoś z tych pozostałych, co piszesz że pasują, a mieszczą się w tych 5 ciu wybranych[/QUOTE] Wszyscy wolą reproduktora po którym są już szczeniaki (i to dobre) więc rzucają się na te popularne psy a czasami naprawdę wartościowe psy marnują się bo po prostu niewiele osób o nich wie. Jeśli młody pies nie ma jeszcze potomstwa to równie dobrze może dawać dobre szczeniaki jak i złe - jak nikt nie spróbuje to się nie dowie. Nie sugeruj się wiekiem tylko tym czy pies ci się podoba. Jakość potomstwa też jest ważna ale brak (u młodego psa) nie jest zły. Chociaż może i dobrze skorzystać ze starszego psa (póki jeszcze żyje) a młodego będziesz jeszcze nie raz mogła użyć. Jeśli ten pies ma na prawdę tak ładną głowę to inbred może tą cechę utrwalić. Najlepiej zobacz zdjęcia jego szczeniąt i oceń czy on przekazuje tą ładną głowę kolejnym pokoleniom. Zapytaj też hodowcy kiedy były ostatnio po nim mioty - jeśli w ciągu ostatniego roku to jeszcze ok, ale jeśli przerwa była większa to może już nie być zdolny do spłodzenia potomstwa. Z tego co wiem to Chihuahua mają dosyć sporo przypadłości - więc tu na pewno pomogłyby w decyzji badania (jeśli pies takie posiada).
  6. Mam nadzieję,że piesek się znajdzie. A tym czasem wstawiam zdjęcie mojej DONII - zabawa z balonikiem: [IMG]http://farm2.static.flickr.com/1194/4598628491_3650144cab.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Ania W']Ja już od co najmniej 5 lat wiem, że w przypadku psów nie ma takiego ograniczenia -są tylko w przypadku suki i to w przypadku suk działa "krycie warunkowe", bo to dla ich oragnizmu ciąża jest obciążeniem. Dla psa w formie krycie w wieku 8-10 lat nie jest problemem.[/QUOTE] Tak masz rację co najmniej od kilku lat wiek reproduktora nie ma znaczenia ale wydaje mi się. że tak już jest od bardzo dawna! [quote name='daga10011']Ale roczny pies nie moze miec uprawnien hodowlanych....[/QUOTE] Może być jeśli pochodzi np. z Czech, Serbii (i kilku innych krajów) tam już 12miesięczny pies może kryć suki. Wychodzę z założenia, że jeśli jest tyle krajów które pozwalają na tak młody wiek reproduktora to nie szkodzi to jego zdrowiu. Oczywiście w tak młodym wieku ze zdrowego rozsądku powinno się ograniczać jego używanie. Zawsze jest dylemat -czy użyć młodego niesprawdzonego psa czy starszego wypróbowanego. To nie łatwy wybór. Ale ten młody musi mieć kiedyś pierwszy raz. Młody może nie mieć doświadczenia z suczkami i do kopulacji może nie dojść wcale. Nikt nie doradzi ci inbredu bez znajomości rodowodów. Poza tym są też takie nowinki których w rodowodach nie piszą. Takie informacje wyłapie będący w temacie hodowca.
  8. [quote name='Gracjana']Collie i Sheltie: W polsce srednia cena jednego szczeniaka przy miocie 4+ jesli miot jest mniejszy to proporcjonalnie mniej (3=3/4, 2=1/2, 1= 1/4 albo za darmo) Zachodnia Europa okolo 400 euro Skandynawia 100-150 euro krycie + 100-150 euro za każdego szczeniaka[/QUOTE] Ja dodam ze swojego doświadczenia (jeśli chodzi o collie) w Europie od 300EURO za reproduktora hodowlanego ale bez wyjątkowych osiągnięć, do nawet 1000EURO (gdy reproduktor posiada komplet badań genetycznych i ma jakieś osiągnięcia). Ps: skandynawski sposób jest bardzo ciekawy
  9. Świetnie wiedzieć o takiej suni, ale nie zawsze zejdzie się ten sam wiek szczeniąt. Niestety coraz miej jest takich dobrych matek.
  10. Kto jeszcze na 100%? [SIZE=1]Ps: [B][URL="http://www.dogomania.../members/78072-shadow9"][B]shadow9[/B][/URL] [/B]masz klimatyczne banerki - kto ci je robi? Ja muszę swój zmienić...[/SIZE]
  11. Też składam wyrazy współczucia [*] Czy to te ostatnie problemy zdrowotne miały taki wpływ na suczkę? Ja mam dwa starsze collie sukę 11lat i psa 10. I one są takie same , namolnie domagają się pieszczot :-)
  12. [FONT=Tahoma][SIZE=2]icenine - your cat ist very interesting :-) And your blue merle [/SIZE][/FONT][FONT=Tahoma][SIZE=2]smooth is very nice[/SIZE][/FONT]! I want to present my spring puppies: (first days) [IMG]http://images39.fotosik.pl/275/5c13caa30b9ad373m.jpg[/IMG] (and now) [IMG]http://images37.fotosik.pl/275/558768e4eb00e3e1m.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/275/6d335f1d622a915cm.jpg[/IMG] The parents: [IMG]http://www.actis.collie.pl/gal.R_pliki/th_reda_1.jpg[/IMG] J.Ch.PL., Ch.PL. [B]REDA Actis[/B] (HD-A, MDR1 +/+, CEA/PRA/KAT -frei) + [IMG]http://images12.fotosik.pl/112/84a630da7832195am.jpg[/IMG] Int.Ch. Ch.CZ, PL, SK, A, DE JCh.CZ, DE, SK, GrandCh.SK [B]Queenly Mighty Quinn of Kassiopeia[/B] (HD-B, MDR1 +/-, CEA/PRA/KAT-frei) More photos and informations on my website! Ps: where are Collie fans? Nobody writes here...
  13. Bo border collie mają zupełnie inny temperament. Gdyby właściciel nie poświęcił im czasu na naukę były by nieznośne. Colaki niestety nie mają bardzo mocnego instynktu pasterskiego. Na pewno nie można go porównać z instynktem border collie. Jeśli szukasz hodowli typowo użytkowych to w Europie ciężko będzie ci znaleźć. Najwięcej o pracujących collie słyszałam w USA lub Australii. Może znajdziesz taką linię w Niemczech tam jest znacznie większa rozbieżność typów. Moja znajoma we Francji spodziewa się szczeniąt po psie który ratuje ludzi w górach - ma w tym duże osiągnięcia. Jeśli chcesz to mogę podać ci kontakt. Owczarki Szkockie nie są do niczego - a raczej powiedziała bym inaczej, są uniwersalne. W Polsce niewiele jest hodowli owiec, nikt nie pasie stad gęsi i kaczek itp. więc szkolenie psów w tym celu było by bez sensu. Tutaj collie są raczej psami rodzinnymi niż pasterskimi.
  14. Dlaczego niby zostawiać psa w domowym kojcu?! Bez przesady. Chyba że masz bardzo delikatne i wartościowe rzeczy w domu. Bo collie na pewno zainteresuje się czymś zwracającym uwagę, ale może co najwyżej strącić to przypadkiem nosem. Mam w domu kilka psów i nie mam problemów (no może trochę budzą ściany bo czasem zdarza się in otrzeć). Border collie [U]wymagają[/U] pracy a collie mogą być szklone ale nie muszą (chociaż podstawy są wskazane dla każdej rasy). Miałam okazję porównać obydwie rasy i nie widzę wielu podobieństw. Żeby wytresować dobrze border collie trzeba mieć chyba trochę doświadczenia, na początek nie stawiaj sobie poprzeczki za wysoko. Najważniejszy jest (jak napisał mat33) kontakt z właścicielem. Możesz wybrać psa opanowanego ale z takim temperamentem nie będziesz miała osiągnięć sportowych. Nie pytaj ile pies może sam wytrzymać w domu - powiedz ile czasu musiał by zostać sam. Jeśli musisz wybierać psa ze względu na pojemność pęcherza to raczej zrezygnuj z zakupu. Bo o ile dorosły pies wytrzyma całą noc to najpierw musi dorosnąć a podczas wychowania szczeniaka potrzebne jest dużo czasu. Ja też szkolę swoje collie i jest to bardzo przyjemna współpraca. Nie jestem w stanie powiedzieć jakie są wszystkie collie ale mogę ci powiedzieć jakie są moje - jak chcesz to pisz na pw bo to dużo opowiadania!
  15. Ja miałam jamniczkę krótkowłosą i dorównywała tempa grupie colaków. Tylko czasami plątała się im pod nogami. Ogólnie obydwie strony były usatysfakcjonowane :-) Wszystko zależy od temperamentu psa bo można spotkać collie nad aktywne i są też takie bardzo opanowane. Aktywność to przeważnie cecha młodych collie ale one z tego wyrastają...
  16. [FONT=Tahoma]POPIERAM - powinny wylecieć ale pewnie nie wylecą :-/[/FONT] [FONT=Tahoma]To co zrobiły nie jest okropne - [B]ale bulwersujące jest jak to zrobiły[/B]!!![/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma]Zawód weterynarza czy lekarza wymaga pewnej oziębłości. I każdy taki ochotnik powinien przynajmniej raz w ciągu swojej edukacji na żywo zobaczyć podobny widok. Musi sprawdzić czy się nadaje. Bo gdyby uczył się tylko teorii i zdał z wyróżnieniem a nie mógł znieść widoku krwi (niektórzy mdleją, lub paraliżuje ich strach) to zmarnował by kilka lat nauki i mimo wiedzy nie był by wstanie pomagać ludziom czy zwierzętom.[/FONT] [FONT=Tahoma][quote name='Olka_Olga']jeśli obdzieranie psa ze skóry nazywają pracą domową, to co według tych "Pań" jest sprawdzianem ?!.[/QUOTE][/FONT] [FONT=Tahoma]Ja skończyłam Tech.Weteryanrii i domyślam się o jaką pracę domową im chodziło. Na ostatnim zdjęciu kości są w garnku - myślę więc, że chodziło o sporządzenie szkieletu-preparatu do nauki (po ugotowaniu zostały by same kości) Ale to tylko durny pretekst bo na pewno żaden nauczyciel nie kazał im w taki sposób pozyskiwać kości. Mogły to przecież zrobić ze starych zwłok leżących przez dłuższy czas w rowie . A zganiają na nauczycieli-zrobią wszystko co nauczyciel każe, nie mają własnego mózgu?[/FONT] [FONT=Tahoma]Mogły przeprowadzić sobie sekcję na gnijących od 1-2 tygodni w rowie psich zwłokach - ciekawe czy by się tak uśmiechały :-/ pewnie nie, zatykałyby nosy ze smrodu. A tu świeżutkie zdrowiutkie mięsko no przecież panienki nie mogły się porudzić! [/FONT][FONT=Tahoma](Wybaczcie za ironię) ! W każdym zawodzie są ludzie powołani do tego a reszta skuszona jest dobrymi zarobkami, nie każdy student weterynarii taki jest ale niestety zdaża się, te dziewczyny mają nie równo pod sufitem. :angryy:[/FONT] [FONT=Tahoma][quote name='Evelin'] Nie chciałabym leczyć swojego zwierzaka u kogoś takiego. [/QUOTE][/FONT] [FONT=Tahoma]Nigdy nie wiesz na jakiego weterynarza trafisz. Po oczach nie poznasz co robił nastolatek w szkole. Dobre oceny i doświadczenie praktyczne może być wynikiem właśnie takich „dzikich sekcji” lub po prostu pilności ucznia. Ale tego nigdy się nie dowiesz, jeśli ta osoba nie obnosiła się z tym tak jak te panienki.:shake:[/FONT] [FONT=Tahoma][quote name='Kate-80'] Drugi powód, to wiwisekcja i zabijanie zwierząt [B]w celach[/B] dydaktycznych. [/QUOTE][/FONT] [FONT=Tahoma]Zabijanie zwierząt w celach dydaktycznych :-/ coś takiego chyba nie istnieje (przynajmniej oficjalnie)! Nie można zabić zdrowego zwierzęcia tylko do celów dydaktycznych. Co najwyżej może być to padłe (uśpione ze względów zdrowotnych) zwierze ale i tak jest z tym bardzo trudno. [/FONT][FONT=Tahoma]Może w Rosji jest inaczej.[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma]Jednakże w tym artykule pozostaje wiele nie wyjaśnionych kwestii:[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT][FONT=Tahoma]-Czy dziewczyny były w stanie naprawdę stwierdzić, że pies już nie żył?[/FONT] [FONT=Tahoma]-Gdzie byli ich rodzice (bo zdjęcia wyglądają na wykonane w domu)[/FONT] [FONT=Tahoma]Na pewno nie nauczyły się dzięki temu prowadzenia profesjonalnej sekcji -nie miały profesjonalnych narzędzi a jedynie nóż kuchenny :-/[/FONT] [FONT=Tahoma]Naprawdę mogły zanieść psa do weterynarza który ocenił by jego stan i wyleczył (lub uśpił jeśli nie było szans) ale może bały się, że jednak psa można wyleczyć i straciły by eksponat. A może same chciały go leczyć. Jeśli pies mimo interwencji weta nie przeżyłby - to wtedy mogłyby sobie robić sekcje bo pies nie cierpiałby z bólu.[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma]Też mam pewien respekt do artykułu. Wiadomo prasa szuka sensacji - a najlepszą sensacją są drastyczne zdjęcia. Zresztą widzicie jaki odzew spowodował...[/FONT]
  17. Problem bezdomności to bardzo złożona sprawa. Astronka faktycznie niezbyt aktualna. Ps:Anashar-świetny masz podpis :-) taka gustowna grafika w dobrym stylu.
  18. Super - już dawno powinna być!!!
  19. Hmm... taki katalog kundelków miał by rację istnienia ale krajach gdzie hodowca może ustanawiać nowe rasy. Ale w przypadku Polski nie przyniesie nikomu korzyści, poza samym właścicielem portalu. Co prawda będzie otrzymywał nieprzyjemne e-maile ale ponieważ nie jest pewnie członkiem ZKwP to nikt mu tego nie zabroni . A taki katalog będzie popularny niestety bo wielu ludzi szuka psów do pokrycia swoich suczek bez papierów...
  20. [quote name='aro']Tecia - my też lubimy Chorwację i jesteśmy tam każdego roku. A Dalmacja the best ;) Narisowa - "braku komfortu w połaczeniu prawdziwego odpoczynku z czterodniówką" akcent położony był na "połączeniu". Chodzi mi o to, że jeśli ktoś jadąc na 4-5 dni, na wystawy ( czyli z podróżą - tydzień), liczy na to, że odpocznie tak, jak byłby to zwykły wypoczynkowy wyjazd, to faktycznie wygląda to trochę inaczej... I z tym się trzeba liczyć. My też byliśmy dłużej. Chyba 11 albo 13 dni. I dzięki Bogu ;) bo był czas zdominowany przez wystawy i zdominowany ;) przez wypoczynek. [/QUOTE] Nie liczę na formę wypoczynku - wolę bardziej aktywnie spędzać czas w wakacje. Wypoczywać mogę w sanatorium. Sama podróż nie będzie chyba aż taka męcząca, jestem przyzwyczajona do długiej jazdy, 1200km dla dwóch kierowców to oczywiście pewien wysiłek ale nie wyjątkowo duży. Chciała bym jednak wiedzieć - jakie jest tam jedzenie? Może głupie pytanie ale chcę wiedzieć czy będę musiała zabrać ze sobą Polski prowiant :-D Mimo iż lubię arbuzy to chyba nie mogła bym żyć jedząc tylko to :-)
  21. [quote name='Judit']kurcze.. pierwszy raz słyszę aby był taki "nakaz" że suka która nie była wcześniej kryta naturalnie nie może być inseminowana. [/QUOTE] Nie jest to tyle nakaz co wskazanie. Chodzi o to że drogi rodne u suki która już przynajmniej raz rodziła są dobrze rozwinięte a i świadczy to o prawidłowej budowie tych dróg co zapobiega nieprzewidzianym problemom.
  22. Właśnie - może hodowca powinien mieć umowę z bankiem i gdy ktoś chce u niego kupić szczeniaka na raty to hodowca odsyła takiego człowieka do banku i jak pozytywnie rozpatrzą jego prośbę o kredyt to wraca po szczeniaka ;-) Ale tak by nikt nie chciał bo procenty są i jak nie będą spłacać to komornik się za nich weźmie. U hodowcy nie ma procentów a i tak czasem ludzie nie szanują tego tak jak w przypadku opisanym przez [B]morgan77 [/B]poza tym hodowca jest człowiekiem a nie instytucją i może poczekać na pieniądze miesiąc dłużej itp. Ale jak ktoś przeciąga specjalnie to jest żałosne. Całe szczęście są też ludzie bardzo kulturalni i mili, którzy przysyłają listy pocztówki na święta czasami zadzwonią, a przy odbiorze szczeniaczka dają miły prezent. Dbają o szczeniaka jak mogą i otaczają go należytą opieką weterynaryjną. Naprawdę takich właścicieli dla szczeniąt życzę wszystkich hodowcom na DG w Nowym Roku ! [U][B][/B][/U][URL="http://www.dogomania.pl/../../members/17141-morgan77"][/URL][URL="http://www.dogomania.pl/../../members/17141-morgan77"] [/URL]
  23. Ja osobiście oferuję możliwość rat ponieważ wiem,że z wyłożeniem całej kwoty czasami jest trudno. Sama na początku hodowli też szukałam takich opcji. Przecież lepiej jak ktoś kupi rodowodowego na raty niż takiego bez papierów-a możliwość spłaty w ratach często pomaga w podjęciu właściwej decyzji. Mam już trochę doświadczenia w tej sprawie niestety te nieprzyjemne też się zdarzały, obecnie więc zabezpieczam się jak mogę . Naprawdę ten kto się miga od spłaty nie ma co liczyć na taryfę ulgową. Dawno temu za krycie suczki dobrodusznie zgodziłam się by zapłacono mi po urodzeniu szczeniąt. Właścicielka wyjechała za granicę, szczeniaki przyszły na świat. Najpierw mówiła, że zapłaci jak sprzeda szczeniaki bo nie ma pieniędzy a później uznała, że wcale nie zapłaci bo (tu uwaga!) jej szczeniaki zjadły meble za kilka tyś :roll: Mam nauczkę-teraz już zawsze biorę z góry. I nie ma zlituj się, bo nie każdy szanuje dobre serce hodowcy. Najprzyjemniejszą formą rozłożenia płatności (zarówno dla hodowcy jak i nabywcy) jest wspomniana już wcześniej zaliczka. [B][COLOR=Black]U mnie jest tak[/COLOR][/B]: każdy zainteresowany jest informowany o planowanym terminie narodzin szczeniąt -wtedy potencjalny nabywca przygotowuje się psychicznie i finansowo na szczeniaka. Gdy szczenięta przyjdą na świat informuję o tym wszystkich zainteresowanych (ale często sami się pytają -"czy już są") wtedy przyjmuję zaliczkę i rezerwację (przeważnie 1/3 wartości) pierwszeństwo wyboru jest oczywiście wg. kolejności. Do czasu odbioru szczeniąt można wpłacać kolejne raty lub po prostu sobie odkładać i zapłacić przy odbiorze, takie 7-8 tygodni spokojnie wystarczy. Wiele osób korzysta z takiej możliwości bo jest to bardzo przyjemne. Część ludzi decyduje się na normalne raty-chociaż robię to trochę nie chętnie. Bo mimo iż wiem już jak postępować to i tak to są niepotrzebne nerwy. Nie sprzedałam za to jeszcze psa na prawach hodowlanych, bo rzadko kto o to pyta a jak się mu już wszystko wytłumaczy to i tak woli kupić pieska normalnie. Większość moich szczeniąt trafia do domów rodzinnych i nie mam do nikogo o to pretensji wręcz przeciwnie bo pieski tam są kochane i mają należytą opiekę. Chociaż wiele z nich miałoby szanse na ringu to są tylko domownikami. W przypadku hodowli zagranicznych nie ma co liczyć na taryfę ulgową -niestety :-/ Trzeba by bardzo dobrze znać hodowcę aby się zgodził na raty albo chociażby na późniejsze płacenie z krycie. Zresztą nie dziwię się.
  24. Oczywiście doświadczenie jest ważne, bo w przypadku używania mazaka o którym ja wiem to był pierwszy i ostatni raz.
  25. A jak długo można takie nasienie przetrzymywać zamrożone po przeniesieniu z pojemnika transportowego do normalnego??? W przypadku miotu Rhodesianów nie czekało ono długo na zapłodnienie, a co jeśli suczka dostała by cieczki wcześniej? Czy można poczekać do następnej?
×
×
  • Create New...