Jump to content
Dogomania

Fortuna

Members
  • Posts

    903
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fortuna

  1. Domek czeka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  2. Jest szansa i to na 100% pewna. Z tym, ze oni zakochali sie w Muszce. Maja nawet watek Muszki, ktory sobie tlumacza i czytaja od dzisiaj co o nich piszemy. Takze pozdrowienia dla nowych panstwa. Pieski. ktore maja tez sa ze schroniska , jeden nawet rozumie polskie komendy. Mial kiedys polska pania.Pieski sa starszawe, maja okolo osmiu lat. Co tutaj duzo mowic, to wspaniali ludzie, ktorym ja natychmiastowo moge oddac psa. Oczywiscie zdjecia z zycia ich rodzinki beda na biezaco.Powiedzieli mi, ze oni bardzo chca zaadoptowac Muszke, szczegolnie mlody pan sie w niej zakochal, gdyby jednak nie wyszlo wezma z dogomani innego pieska. Zdjecia nowego domku i nowych panstwa: [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/7290/domekmuszkiwu5.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/7236/domekmuszki1yb8.jpg[/IMG]
  3. Super zdjecia, o wiele lepsze niz poprzednie, wstawie je do ogloszen. Pozdrowionka dla chlopakow. :loveu:
  4. Ale powiem Wam, ze jestem w kropce. Jutro ide na spotkanie i nie wiem co tym ludziom powiedziec, oni naprawde sie zdecydowali i mysla, ze jak spotkanie wypadnie pomyslnie to beda mogli zaadoptowac Muszke . A przeciez nic nie wiadomo. Mysle, ze bede rozmawiac z nimi tez o Lusi i Muszce ale z Olsztyna. Poniewaz gdyby okazalo sie, ze to dobry dom, to nie chcialabym go stracic.
  5. Nie ma co plakac ,ja caly czas szukam. Na pewno w koncu znajdzie sie domek i to nie byle jaki. :loveu::loveu::loveu:
  6. Ja jestem z nimi umowiona na niedziele, moge zrobic zdjecia psow, nie wiem czy wypada mi robic zdjecia domu, bo to troche dla mnie dziwne. Jezeli to wam nie wystarczy to bede proponowala inne psy do adopcji. Sama adoptowalam jednego psa z dogo, moi rodzice adoptowali psa z dogo, wiec jezeli moje zapewnienie jest dla Was nie wystarczajace to niestety przykro mi. Nie bede robic z siebie detektywa, ktory robi zdjecia domu, bo przeciez sam fakt , ze ja tam jestem i wszystko widze chyba wystarczy. Poza tym na pewno dostane zdjecia w przyszlosci z zycia psiaczka.
  7. No i narobilo sie, znalazl sie dom dla Muszki. W niedziele jestem umowiona z tymi ludzmi na rozmowe w ich wlasnym domu. Sa to ludzie w wieku okolo 30 lat, maja ulozone zycie i dwa psy, jeden jest tez ze schroniska. Maja fiola na punkcie psow i chca miec koniecznie trzy psy. Uznali, ze jezeli Muszka jest kochanym psiakiem to bedzie do nich pasowala. W niedziele powiem Wam na 100 % jaki jest ten dom i jacy to ludzie.
  8. Zycie jest piekne, zalezy tylko jak na nie spojrzysz. Ja uwazam, ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Widocznie zdarzy sie cos innego, ja zawsze wierze , ze lepszego. Ale ja od kilku lat jestem pozytywnie nastawionym czlowiekiem , a nauczylo mnie tego bardzo , bardzo , bardzo negatywne zdarzenie. Teraz wiem, ze to moje nastawienie przyciaga odpowiednie do tego sytuacje, pozytywne nastawienie przyciaga pozytywne sytuacje, a negatywne przyciaga negatywne sytuacje.
  9. Mam dla Was niedobra wiadomosc.:shake: Przed momentem mialam telefon od Carmen, ze nie moze adoptowac Lusie. Lekarz domowy zrobila badania jej synkowi i okazalo sie, ze ma alergie na kilka rzeczy w tym na zwierzeta domowe. Nie komentuje takich sytuacji zazwyczaj wiec i teraz tego nie zrobie. Do mnie nalezy dac ogloszenie, odebrac telefon i sprawdzic dom. Ten dom wedlug mnie byl wspanialy dla Lusi. Wielka szkoda ale ja sie nie poddaje i szukam dalej. Ogloszenia caly czas Lusia ma, a ja szukam jeszcze na wlasna reke wsrod znajomych.
  10. [quote name='Isadora7']No nie dziwne w końcu Lordowska Mość, Pan Jamnik, bardzo jamniczy jamnik. Nic innego nie można oczekiwać. Pan Jamnik chce i rząda :loveu::loveu::loveu:[/quote] Wiem cos na ten temat. :evil_lol:
  11. Jestem z powrotem. Danusiu dla mnie im pozniej tym lepiej poniewaz nowa pani Lusi w polowie sierpnia sie przeprowadza, wiec pasuje jej przyjazd Lusi okolo 27 sierpnia. Gdy Lusia przyleci z Erazm 15-08 to zostanie u mnie jakis tydzien. Jak tylko Carmen sie przeprowadzi zawioze Lusie do jej nowego domku.
  12. A kiedy Danusiu twoj maz jedzie do Niemiec ? Ja teraz wyjezdzam ale jak wroce to dalej pogadamy. Milego dnia zycze wszystkim.
  13. W sierpniu jedzie do Holandii Lusia z cukrzyca (w podpisie) , ma osiem lat, bez problemu znalazl sie tutaj dla niej dom. Ja osobiscie mysle ze i dla nich znajdzie sie dom, tylko na dwoch jest o 50% mniej chetnych, wiec trzeba dluzej czekac. Moge zrobic im ogloszenia osobno, na pewno szybciej znajdzie sie dom, ale mozemy czekac bo i dla dwoch w koncu dom znajdziemy. Jest jeden minus , szkoda , ze oni nie sa wykastrowani, wtedy jest jeszcze wieksza szansa na adopcje. Lusia jest wysterylizowana, a tutaj takze w schroniskach psy sa sterylizowane. Powiedzcie mi co mam robic z tymi ogloszeniami.
  14. Pozdrowienia dla Maksa i calej rodzinki od Fortuny, od Alfika i od Lenki.
  15. Powiedzcie mi, ktory to Tiko a ktory to Tobi i ktory ma 8 lat a ktory 11 ? I ktory jest grzeczny a ktory niegrzeczny. Bo ja sie juz pogubilam. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/216/cd2e9f7710de2516.jpg[/IMG][/URL] I co ja mam robic, oglaszac ich osobno czy nie. Czy jest jakis duzy problem w zachowaniu jednego z nich poniewaz gdyby doszlo do adopcji to ja jestem osoba odpowiedzialna za informacje , ktore przekazuje przyszlym wlascicielom.
  16. Zrobilam ogloszenia Muszce w Holandii, ale musiecie mi powiedziec jak to bedzie gdy znajdzie sie ktos chetny adoptowac Muszke. Kto ja wyciagnie ze schroniska przede wszystkim. Pytam sie poniewaz jest duza szansa na adopcje tutaj w Holandii i trzeba byc przygotowanym na taka ewentualnosc. To moze troche potrwac ale w koncu na pewno ktos chetny sie znajdzie. I co wtedy. Transport to chyba najmniejszy problem, to da sie zalatwic ale co z chipem , paszportem i wyadoptowaniem jej ze schroniska. [B]jedno z ogloszen[/B] [URL]http://link.marktplaats.nl/180517844[/URL]
  17. To w takim razie wszystko wiemy, Lusia leci z Erazm do Holandii. Mysle, ze koszty bedziemy w stanie jakos razem pokryc. Wszystko bedzie dobrze. Pozdrowienia dla Lusi od jej nowego domku i od nas. :loveu::loveu::loveu:
  18. Dzisiaj rozmawialam z Carmen. Powiedziala mi, ze dla niej to chyba byloby najlepiej gdyby Lusia przyjechala okolo 27-08-2008.W tym momencie bedzie juz po przeprowadzce , przeprowadza sie z duzego miasta do miasteczka niedaleko mnie. Ona chciala by juz miec Lusie dzisiaj ale po namysle doszla do wniosku, ze to duze obciazenie dla niej . Gdyby Lusia leciala z Erazm wtedy musiala by kilka dni przeczekac u mnie w domu, ale to zaden problem.
  19. Nie chce obciazac nowej wlascicielki kosztami transportu, tyle ile bede mogla ja zaplace. Gdyby Lusia leciala samolotem to z dziewczyna z fundacji Emir, ktora ma wszystko co potrzebne do przelotu. Natomiast ja nie wiem czy moj maz nie pojedzie do Polski wtedy trzeba by bylo podwiesc Lusie do miasta , w ktorym on bedzie. Narazie innego pomyslu nie mam. Moze ktos jedzie do Niemiec, teraz sa wakacje to ludzie duzo kursuja. Ja moglabym Lusie odebrac.
  20. Zyczymy Wam milych wakacji. Zabieracie Filusia czy zostaje z rodzicami ? :lol::lol::lol:
  21. Sytuacja wyglada tak, z Erazm moze Lusia leciec do Holandii 15-08, to ponad miesiac wiec moze warto pomyslec jeszcze o innych mozliwosciach. Jak nic innego nie wyjdzie to 15-08 Lusia przeleci sie samolotem razem z Erazm. Z tym ze Erazm musi wiedziec ile Lusia wazy.
  22. Co do dzieci zgadzam sie z Toba calkowicie. Uwazam , ze jak dorosly umie obchodzic sie z psami to i dziecko bierze z niego przyklad. Poza tym ja osobiscie jestem zwolennikiem dorastania dzieci wsrod zwierzat. Napisalam do Erazm w sprawie transportu z Polski do Holandii, czekam teraz na odpowiedz. Jakos to zorganizujemy, jak nie Erazm to moze ktos dowiezie do Niemiec Lusie a ja odbiore ja w Niemczech lub w ostatecznosci ja przyjade do Polski. Moj TZ wybiera sie do Wroclawia na dwa dni, nie wiem jeszcze dokladnie kiedy ale moze to bedzie rozwiazanie. Juz niedlugo Lusia bedzie w swoim nowym domu. A jej nowa pani juz nie moze sie doczekac.
  23. Dostalam dzisiaj pozytywna odpowiedz od Carmen. Carmen z synkiem chca adoptowac Lusie. Mieszkaja oni teraz niedaleko mojego miejsca zamieszkania, ale wkrotce przeprowadzaja sie i beda mieszkac jeszcze blizej. Szaleja za psami i pomimo tego, ze Carmen mogla by adoptowac mlodszego i zdrowego pieska decyduje sie ona na Lusie, tak jak wielu z nas chce pomoc komus kto tego naprawde potrzebuje. Synek Carmen ma dopiero 2 latka i wedlug wielu z Was jest to problem, dla Carmen to nie jest zaden problem, wie jak maly reaguje na psy, jak potrafi sie z nimi bawic poniewaz mial do czynienia z innymi psami. Zdjecia i relacje beda na biezaco. Jezeli chodzi o transport trzeba byloby skontaktowac sie z Erazm z fundacji EMIR. Ona czesto jezdzi do Holandii. Mysle, ze lodowka to tez zaden problem. Tutaj na miejscu ja zawioze Lusie do domu. Czekam na wasza opinie.
  24. Sluchajcie wiem, ze sie powtarzam. ale dajcie mi jeszcze troche czasu. Dla Lusi, ktora ma 8 lat i jest chora na cukrzyce, ktorej trzeba podawac insuline w zastrzykach, znalazlam prawdopodobnie dom , jutro bedzie wiadomo na 100%. Mysle wiec , ze dla nich tez sie dom znajdzie.
×
×
  • Create New...