-
Posts
2548 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basiapron
-
to naprawdę cudowna psina,nei chcę żeby całe życie musiała zostac u ciotki,nawet jeśli jej tam zafunduje kojec porządny to i tak zostaje problem kur czyli zero wolności.A ona chce mieć domek i kogoś kto by ją głaskał i mówil jej jaka jest śliczna i kochana.Bo jest.Troszkę nieokrzesana co prawda ale to przez rzadką okazję przyjemności.Ale zawsze można ją wysłać na szkolenie żeby była jeszcze bardziej pańskim psem,bo ona lubi czuć że ma właściciela.Każdy pies lubi:(
-
Dziękuję,sama miałam ja tam dać ale widze ze mnie ubiegłaś:multi: niewiele czasu mi zostało na szukanie,w następny weekend planuje podjąc jakąś decyzje. tutaj jest ten hotel ze szkoleniem- [url]http://www.hsmkorkus.com/szkolenie/new.htm[/url] moja siostra stwierdziłą ze przyszły własciciel musiałby pokryć jakąś część kosztów (np 1/4) żeby nie było ze nic nie włożył w psa i stwierdzi po 3 dniach ze go nie chce,a tak jak już dałby pieniądze to by czuł sie bardziej właścicielem.
-
a gdzie ten piesek załatwia swoje potrzeby fizjologiczne?bo się domyślam że na tym samym balkonie.niemiło:-o
-
jasne że podnosimy.aaa i widzę droga dogomanko żeś z Olkusza.W takim bądź razie w tamtch terenach chętna bym była na umieszczenie Kudłatej bo często bywam w Sławkowie i tam tez szukamy czegoś dla niej.Chcieliśmy nawet do nas ją wziać ale niestety małżeństwo opiekujące się Babcią nie lubi psów w zwiazku z czym ważniejsze dla nas dobro Babci i pomysł upadł:(
-
nie da rady,trzeba tam dojechać i jeśli juz to bym jechała dopiero zeby psa zabrać.Nie chce utrzymywać za bardzo kontaktu z ciotką i udawać sztuczność że wszystko jest ok.Poza tym dla neij to byłaby przykrość-przyjadę,wyjdę na spacer i sobie pojadę.Lepiej jak poczekam aż będe mogła ją wziać.W sumie za 2 tygodnie chce już wiedziec co z tym wszystkim zrobić.I czy brac ją na szkolenie.
-
nie głaszcze na pewno,jeśli chodzi o dbanie to sądzę że też raczej nie będzie kapieli i czesania.Z tego co wnioskuje stałe zamknięcie jest przez kury właśnie.Nie bedzie błędnego koła jeśli następny pies będzie mniejszy i rozmiary kojca będą dla niego lepsze i jeśli nie będzie zżerał kur to spokojnie może sobie tam żyć i biegac po podwórku (nawet jest tam jeden taki mały co luzem chodzi i tylko za kostki łapie).Jeśli chodzi o karmienie to jest ok.
-
Ty,wiesz że to nie głupie,pogadam o tym z wujciem jednym.Ale to jest też genialna wymówka w razie czego-jak np znajdę jej już dom to zadzwonie do cioci i powiem że jest konkurs fryzjerski dla psów i szukaja kudłatych stworzeń głównie i czy moge ją pożyczyć i w ogóle że bardzo proszę.A pó[I]ź[/I]niej to tylko ściemnic że pies zwiał albo lepsza opcja że ktoś sie nim tak zachwycił że koniecznie go chciał odkupić i nie mogłam mu odmówić.Potem sie wróce po książeczkę zdrowia do niej bo przecież kupiec chciał i wetknę cioci 2 stówy że niby część tamtej kasy i za stratę kur które Kudłata zeżarła.
-
komuś wysyłałam jeszcze jedno zdjecie,niestety wiecej zasobów nie mam bo gdzies zniknely.tekst napisze jak bede miała chwilke,teraz musze lecieć.Chodzi o to ze po śmierci jej właściciela Kudłata trafiła do ciotki i miała tam sobie po podwórku biegać,a zamiast tego została zamknięta w kojcu który bardziej przypomina klatke i w ogóle jej nie wypuszczają bo kury zagryza.I ona tam siedzi i cierpi.