Jump to content
Dogomania

basiapron

Members
  • Posts

    2548
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basiapron

  1. o 7 rano zaczęła dreptac pod drzwiami więc wyszliśmy na spacerek.teraz została posmarowana tymi odkażającymi,o 11 znowu wychodzi.Pozniej bedzie musiala poczekac z 6 godzin i pojdziemy na spacer do jej starego domu gdzie bede mogła ja wyczesać,ciekawe jak zareaguje jak zobaczy swoja posesje.Pozniej zachaczymy pogadać z sąsiadką która ją karmiła jak ojciec był w szpitalu.Dowiemy się też co z panią mieszkającą niedaleko która przed rokiem myślała nad Kudłatą-moze cos wymyśliła. Kudłata (zwana tez Miśką bo to bardziej dźwięczne imię) jest bardzo towarzyska-jak tylko któraś z nas sie ruszy to drepcze za nią.Jak leżymy to tez leży.No i domaga sie pieszczot.Moze ktoś ma tymczas bo w hoteliku to wiadomo-osobny kojec i czekanie na swoją porę spaceru i pieszczot.
  2. nie da rady,mama sie boi z nia wychodzic na dwór bo ona spora jest i moze mamę wywalić (Reksio który był 3 razy mniejszy mame wywalił kiedyś i miała bark złamany).Poniewaz nie wiem czy warto jechac aż do Wieliczki to jutro ide na zwiad do Sosnowieckiego hoteliku.Jeśli ktoś coś o nim wie to prosze o info (to szczególna prośba do Aguśki bo gg mi nie chodzi:-/). i pamietajcie: MUSIMY SZYBKO ZNALEŹC DOM:-) idziemy spać,juz po spacerku:-) dobranoc
  3. wstrętne sprytne bydle,wpakowała sie na kanape do mamy,odsunęła pościel (wychowana:-) ) i zwróciła obiadek w samym konciku. prawdopodobnie to przez leki. ale poza tym jest ok, bo umie w mieszkaniu zachować czystosc i jest grzeczna:-)
  4. ma jednego piesa ale on jest na wolności bo tam sie wychował i nie zjada innych,poza tym jest malutki i ma krzywy zgryz wiec łapie gości za kostki:)śmieszny.no i ciocia powiedziała że jej wystarczy i już nie chce innych brac.
  5. dzięki za zdjecia kochana:) szelki ma,ja zawsze mam pieski na szelkach,na zdjęciach nie widac bo połowe zasłania sierść,ale sie nie martw,i ma długaśną smycz,taka mocną i bardzo ładnie na niej chodzi.Właśnie bylismy na spacerze i taki czarny duży pies sie obślinił na jej widok.Bo przeciez piękna jest.Zjadła podwójną Reksiową miche żarełka (Reksio był 3 razy mniejszy) i wyszła sobie na balkonie poleżeć.
  6. no niestety okazało sie że kolczatka była mocno założona przez co powstały te dziury,poza tym była w stodole na łańcuchu i miała takie małe zakratowane okienko przez które widziała świat
  7. muszą się zagoić rany po kolczatce,poza tym musi dojść do siebie.Widac że strasznie to przeżyła.Poprosze Aguśkę zeby wkleiła zdjecia bo jej wysłałam.
  8. zabrana,jest u nas,była u weta,ech...to był mój pierwszy raz z taką historią i to jeszcze nie koniec...zmęczona jestem,ona też.
  9. śpi,jest po środkach uspokajających,bardzo się bałam.Resztę napisze później.I bardzo przepraszam Aguśkę że miałam wątpliwości,ale niech zrozumie że ja musze brac pod uwagę zdanie mojej mamy,bo ona decyduje.Ktoś chce wiedzieć więcej?prosze o pytania.
  10. zobaczymy jutro.Naprawdę chciałabym mieć tą całą historię już za sobą.Mimo codziennie łykanego nervosolu śni mi sie po nocach:-/
  11. ja wiem że pies na łańcuchu nie powinien być,ale większe krzywdy się dzieją bez łańcucha,do piątku blisko więc sie przekonam.Przyglądając sie innym psom widzę większe tragedie,mam po prostu cichą nadzieję że życie Kudłatej się poprawiło,że nie będzie p[otrzeby jej brać i dalej szukac kogoś.Zauważcie że szukam od dawna,jeszcze zanim ona trafiła do ciotki rok temu to szukaliśmy kogoś i jedynie ciotka się zgodziła ją przyjąć nie widząc jej nigdy na oczy i nie znając.Na wsi pies jest tylko psem,ale dostaje jedzenie, ma gdzie mieszkac, nie musi patrzeć w oczy każdego człowieka i czekać aż ktoś sie zlituje.Ważne jest żeby nie musiał patrzeć przez kraty.Ja po prostu chce sie przekonać czy w jakikolwiek sposób życie Kudłatej sie zmieniło na lepsze-wczesniej nie miała gdzie tyłka ruszyć jak była w klatce,wydaje mi sie że to też jest ważne,że ciotka zauważyła że pies potrzebuje troche więcej przestrzeni.
  12. jade w piątek zobaczyć jak wyglądają warunki i razem z mamą zdecydujemy.Z tym ściemnianiem to jest tak ze sam fakt ze ciocia wzieła Kudłatą był dla nas pozytywny bo nie było co z nią zrobić.A teraz nagle nam sie nie podoba w jakich warunkach żyje,no to wiesz,dla ciotki to normalne że psa sie tak trzyma i dla niej to dziwne że my coś złego w tym widzimy.Podobno ma widok na podwórko.Musze to sama zobaczyć i zadecydować.Bo jeśli sie okaże że warunki są ok to zrezygnuję z zabierania jej.Musze zobaczyć ten łancuch i kolczatke,bo jak ostatnio widziałam tą klatke w której mieszkała to byłam zdecydowana.Wiecie,liczy sie też to ze Kudłata dostaje jedzenie,nie jest wychudzonym psem z Krzyczek,nie jest bita,nie ma łańcucha wrosnietego w szyję.Zauważcie że utrzymywanie psa w hoteliku i szczepionki będa mnie kosztować póki sie nie znajdzie nowy właściciel.Dlatego musze zobaczyć na własne oczy jaka jest długośc łańcucha i jak wygląda i czuje sie pies.wtedy podejmiemy decyzje.
  13. czyzby wszyscy zapomnieli o Kudłatej? bardzo prosze o jakieś wsparcie psychiczne bo musze mieć pewnosć że dobrze robie.
  14. wiesz co,może traktują psy źle,bo pies jest wg nich po to żeby pilnował domu i nie musi miec nawet imienia,ale to ludzie z miast często wyrzucają szczeniaki przy ulicy albo w lesie,skazujac je na pewną śmierć.Więc bez względu na to czy to wieś czy miasto to nie każdy wie że pies to żywe stworzenie:-(
  15. jak juz pisałam dzwoniłam do ciotki naściemniać że niby kurs szkolenia znajoma prowadzi i że byśmy wzięli psa na 2 miesiace,oczywiscie po 2 tygodniach zadzwonie ze pies uciekł bo ktoś nieodpowiedzialny otworzył klatke.tak naprawdę jechałaby do hoteliku w wieliczce gdzie będzie mozna jej zdjecia porobić i poszukac na spokojnie właściciela-tam jest 15 zł za dobe.tyle ze wcześniej musi mieć wszelkie szczepienia na choroby zakaźne-wścieklizna,nosówka,parwo,kto wie co jeszcze w ten skład wchodzi? jako że bedzie miała obniżoną odporność to przejdzie kwarantannę.przy okazji sprawzi sie jak sie zachowuje w mieszkaniu (u mnie przez 2 dni) i jak reaguje na dzieci (sąsiadka ma rocznego chłopczyka wiec sobie pożyczę:) ) no i na koty w hoteliku-dzięki temu będziemy dużo wiedzieć. moze rzeczywiscie jak sie okaże że ciocia ma kolejnego psa to wtedy wyśle kogoś na kontrole i sie naśle cos na nią.czekam na dalsze wasze wypowiedzi- to dla mnie ważne zeby podjąć ostateczną decyzje. ps.sniło mi sie dzis że ojciec miał wiecej psów i że też musze im pomó[I]c.[/I]
  16. chodzi mi o to ze i tak warunki ma lepsze niz w tym kojcu który był cały zasrany,potrzebuje waszych wypowiedzi bo wiem że na wsiach i tak trzymają psy na łańcuchach więc tej mentalności nie zmienimy niestety,dlatego mówię że jest do zniesienia jeśli ma trochę wolności i nie wrośnięty łancuch w szyję bo wiemy że tak bywa.Próbujemy z mamą zorganizowac ludzi na za tydzień,transport i w ogóle.nie wiecie moze jakie szczepienia dotycza chorób zakaźnych?i czy wet ma na codzień takie szczepionki u siebie?i ile kosztuja?
  17. ustaliłyśmy z mamą że przewozimy Kudłatą do hoteliku w Wieliczce,ale... dziś dzwoniłam do ciotki ze ściemą że koleżanka prowadzi kurs szkoleń i że dałoby się psa oduczyć zjadania kur,ciotka sie zgodziła,będe sie z nia kontaktować za tydzień i wtedy tam pojedziemy z kontrolą czy rzeczywiście brac psa.mianowicie podobno ciotka zmieniła jej miejsce zamieszkania i pies teraz ma kolczatke i mieszka na łańcuchu w stodole tak ze kury nie dochodzą,z tego wniosek że dalej jej nie puszcza,ale nie wiem tego na pewno.Wg mnie jeśli ja puszcza na noc to ok,jest to do zniesienia,ale jeśli pies jest nie puszczany to mamy poważny problem.Bo jak ją weźmiemy i za 2 tygodnie powiemy że pies uciekł to istnieje duże prawdopodobieństwo ze weźmie następnego i co wtedy? pomóżcie mi wymysleć jakiś dobry plan-żeby uratować Kudłatą i jednocześnie nie skazać kolejnego psa:/
  18. ktoś sie odezwał na gg,ja mam juz pewne plany,tylko z mamą je omówię i z wujkiem który nas transportuje jakby co.powinno być ok.dam znać w piątek jaką decyzje podjęliśmy.
  19. ktoś mi dal dobry pomysl na hotelik,dziekuje,juz o tym mysle...
  20. nie probowalam ale jesli chodzi o lokalna gazete to ciagle daje ogloszenia w innych sprawach i staram sie to ograniczac bo duzo osob dzwoni a ja nie zawsze mam czas odebrac a pozniej sie gubie w tym wszystkim
  21. podnoś podnoś,ja ciągle dzialam.tydzien zostal na decyzje:/
×
×
  • Create New...