[LEFT][SIZE=5][COLOR=Red][COLOR=SeaGreen][U][SIZE=3][B]14.07.2008 CZY TAK SZCZęśLIWY PIES MOżE BYć GDZIE INDZIEJ???[/B]
[/SIZE][/U][/COLOR] [/COLOR][/SIZE][/LEFT]
Od dwóch tygodni szukam jej nowego domu, strasznie mnie męczy ta sprawa i ciągle mam ta psine przed oczami.Nie wiem co robić. Może pomożecie?
Kudłata- duża,zdrowa,kudłata suka która potrafi się zarówno bawić jak i pilnować posesji. Nie lubi kur- to jest pewne. Po śmierci właściciela długo szukaliśmy jej domu (my mieszkamy w bloku,a moja mama nie jest w stanie jej utrzymać bo to silny pies) w końcu wzięła ją rodzina byłego właściciela. Miała mieć kojec i podwórko do biegania. Ma kojec,ma podwórko. Kojec-wymiary jakieś 1,2 m na 1,5 m, w środku buda,zamknięty od góry żeby nie wyskakiwała, całośc odwrotnie proporcjonalna do jej rozmiarów.Podwórko-widzi tylko przez kraty,od ponad miesiąca nie była wypuszczana bo kury zjada,no więc po co. 10 centymetrowa warstwa gówna i pies przygarbiony na dachu budy (kręgosłup jej wysiądzie jak tak dalej pójdzie). Będąc kiedyś w schronisku widziałam że tamte psy mają lepiej.
Szukam dla niej ratunku,nie poddam się bo to dla mnie zbyt ważne.Ciagle walczę,po każdej negatywnej odpowiedzi ciagle mam nadzieję że ktoś sie zastanowi i będzie chciał dorosłego psa do pilnowania jego posesji. I bedzie dbał o Kudłatą. Bo psa trzeba kochac... :-(