Gagato,nie zamierzam dyskutować ani z Tobą,ani z nikim innym.Szkoda mojego czasu i nerwów.Wy wiecie swoje,ja wiem swoje.Pomagałam psom i będę im pomagać czy się to Wam podoba,czy nie.Psy u mnie są tak samo bezpieczne jak u Ciebie,nie na wszystko w życiu człowiek ma wpływ.
I tak,jak na wątku starachowickim tak i tutaj napiszę tylko tyle: są odpowiednie paragrafy na rozpowiadanie nieprawdy.(np.o moim stanie zdrowia).Być może będę musiała skorzystać z tej opcji,jeśli nie zostawicie mnie w spokoju.Czarnym Kwiatkiem już jestem,więc cóż...niech sobie i tak będzie.
Nie ja pierwsza i nie ja ostatnia padłam pod "sprawiedliwym" wyrokiem wszechwiedzącej Dogomanii...
Na szczęście są jeszcze ludzie,którzy wolą zaufać swojemu rozumowi niż plotkom.
I to na tyle.