Szkoda,że mieszkasz tak daleko...Znam weta,który byłby najlepszy,a przy tym nie jest zbyt drogi...
Ale mam pomysł:może skonsultowałabyś się z nim telefonicznie lub przez gg?Jak chcesz,podam Ci jego namiary...
Widziałam Twojego nowego podopiecznego.Żal serce ściska...
Dobrze,że trafił do Ciebie.
Królu,kochany,walcz,walcz o te Twoje łapeczki...Trzymam za Ciebie kciuki!