ewkar
Members-
Posts
2370 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewkar
-
Musiałam wyprawić dwa koty, które pojechały dzisiaj do swojego DS-u, wiadomo, że trzeba sporo spraw pozałatwiać, wisiałam na telefonie, słałam maile, uzupełniałam książeczki zdrowia..itd.Kilka nocy z rzędu łapałam kotkę, już jest po sterylce, o karmieniu bezdomniaków też nie mogłam zapomnieć, a w domu gromada kotów, którą trzeba się zająć.Mam też chorego tymczasa, być może jutro będzie operowany.Mam dość, naprawdę.Może weekend będzie luźniejszy. Bardzo dziękuję p.Annie za deklarację dla Ergo.Przydałoby się takich deklaracji więcej, martwi mnie jego sytuacja finansowa.
-
Ja również bardzo Ci dziękuję.Domek dla Ergo to moje marzenie, czasem marzenia się spełniają i oby tak było w tym przypadku.Lubię tego psa, on odżył, ma super warunki, psie towarzystwo, jest wybiegany, wybawiony, zdrowy i piękny.Ktoś musi pokochać tego uśmiechniętego psa.Cieszę się, kiedy jakikolwiek pies znajduje swoje miejsce na ziemi, to jakoś podnosi na duchu, prawda? Człowiek wtedy wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych.
-
Raz jeszcze dziękuję wszystkim pomagającym Ergo. Ciekawa jestem co u niego słychać.Czy nabył jakieś nowe umiejętności, czy się zmienił, chętnie obejrzałabym jakieś nowe zdjęcia.Przyzwyczajona jestem do takich bardziej "literackich" wątków, jakie są na miau, moje na pewno bardzo rozbudowane, wciąż coś piszę, wklejam zdjęcia.To też robię z prostego powodu.Kiedy dzwoni ktoś chętny na kota to oczywiście rozmawiamy, ale też odsyłam na wątek, gdzie może bardzo dokładnie zapoznać się z kotem.To mi pomaga.Chyba dzięki właśnie takim dokładnym relacjom mnóstwo moich kotów znalazło domki forumowe, nie musiałam robić ogłoszeń.Bardzo podobał mi się wątek jednej z dziewczyn, czytałam go na bieżąco i namówiłam ją na napisanie książki.Tak też zrobiła, wydała ją, kupiłam jeden egzemplarz, przyszedł z dedykacją i przeczytało tę książkę wielu moich znajomych.Jest kapitalna, są piękne zdjęcia, napisana jest świetnym językiem, a składa się głównie z postów z miau, oczywiście odpowiednio wybranych. [url=http://naforum.zapodaj.net/15d6cda649a5.jpg.html][/url]
-
Wiecie co? Ja nie lubię takich domków "tiutających", czyli "jaki śliczny piesek, jaki był biedny..itd".Nie umiem tego jakoś wyrazić, ale wiadomo, o co chodzi.Lubię sensownych ludzi, nie okazujących zbytnio emocji, konkretnych.Pies nie ma mieć kokardek wiązanych na ogonie, wcale nie musi spać na kanapie, mieć wypasione zabawki i obrożę z cyrkoniami.Ma dostawać dobrą karmę, być pod opieką weta, chodzić na długie spacery, to jest najważniejsze.Zwykle ludzie, którzy stracili psiego przyjaciela i którzy chcą adoptować nowego są świadomi, że pies może coś zniszczyć, wykopać dół w ogrodzie..itd i im to nie przeszkadza.Myślę, że Doman pojechał do takiego właśnie domku.Zaakceptowali psa takim jakim jest i już.Oby i Ergo tak dobrze trafił.Jestem dobrej myśli,naprawdę.
-
Trzymamy!!!!!Bardzo dużo można wywnioskować ze zwykłej rozmowy, takiej niekoniecznie o zwierzętach.Pan ma doświadczenie, miał sunię kilkanaście lat, na pewno brakuje mu towarzystwa, tak zwykle jest po stracie ulubieńca.Ergo jest miłym , bardzo ładnym pieskiem, po fullserwisie, czyli atrakcyjnym z punktu widzenia adoptującego.Byłby jedynakiem, na pewno byłby rozpieszczany, poświęcano by mu dużo uwagi, tak sobie myślę.No i dom z ogrodem, super sprawa.