Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. Asia ma zapchaną skrzynke :cool3:
  2. ale sam psiunio jest niezwykle grzeczny i taki spokojny, to szorowanie w wannie, potem suszyłam mu uszy i grzbiet suszarką żeby jak wyjdziemy siku żeby sie nie przeziebił, nawet suszarke spokojnie znosił... jest taki wzruszający w tej walce ze słabością nóżek, ciut idzie a troche go tak za brzucho podnosze, a dzisiaj jeszcze przy wejściu gdzie mam wszystko płaskie budowlańcy kończyli kłaść płytki więc musimy wychodzić z drugiej strony gdzie mam 5 schodków, po schodkach już nóżyny nie pozwalają przejść, więc muszę chlopaka wnieść i znieść ale on jest taki grzeczniutki, taki wdzięczny... super psiucho i zasługuje na wszystko co najlepsze...
  3. te kreseczki to nie żadne brudki tylko pchły jedna kolo drugiej..... ...i to już po kąpieli i czesaniu fotka....matko ale walka przed nami ;)
  4. ...już Giselle wszystko opowiedziała prawie, faktycznie tak zapchlonego biedaka nie widziałam jeszcze jak żyję po prostu jego skóra żyje swoim życiem, widać ze ktoś próbował go odpchlać bo faktycznie część pcheł na nim była martwa, część "kołowata" ale! jeszcze i tak milion żyje... kąpaliśmy sie godzine, i utopiliśmy całą armie a i tak jeszcze sie rusza na chłopaku, nawet ja mam nogi pogryzione.. wkleje fotke jak mu sie odgarnie włoski w każdym miejscu tak sie rusza... kupilam fieprexa(czy jak to tam sie pisze) bo nic innego nie miala moja wetka ale nie wiem czy to wystarczy...
  5. dzisiaj na spacerku był taki dziarski, że chciał normalnie pobiec za patyczkiem rzuconym dla Edzia (innego psiuńka), po kilku krokach w śniegu sie zniechęcił, bo ciężko sie chodzi...ale zawsze!
  6. Ozzik jest najsłodszym psiuniem na świecie, mądry, grzeczniutki, po prostu ideał.. (no czasem jak mu sie tam jakiś pałęta koło nosa to troche podniesie ostrzegawczo warge.. ;) ) Człapie sobie za mną na tych koślawych nóżynach... Stres związany z podróżą zupełnie minął i od dwóch dni już sie nie zdarzyło chłopakowi posisiać w domu... Uszka kropimy ale chyba sie podgoiły porządnie bo Ozzik już nie jest zaniepokojony jak sie go tam dotyka, tasiemiec zniknął z kupy ale trzebaby jeszcze przebadać kał za dwa tygodnie czy faktycznie nic nie zostało... Na jednej z przednich łapek ma takie jakby zgrubienie, jakby guzka czy narośl..
  7. zaktualizowane.. jeszcze był bazarek Bambino, info o nim wstawi sama Bambino i zrobi przelew, [I](odłozyłysmy to na luty ponieważ ze względu na przeprowadzke ponad miesiąc byłam bez internetu.....)[/I]
  8. Bardzo prosze Dziewczyny z Szansy Goldenom żeby wkleiły linka gdzie prowadzą rachunki Oldusia!!!!
  9. poniżej wykaz wpłat od ostatniej aktualizacji: 24-12-2009 POKER 40,00 PLN (ZA TECZKĘ OD MAGAH) 31-12-2009 xmartix 10,00 PLN 04-01-2010 MAJA7 30,00 PLN 04-01-2010 Bambino 20,00 PLN 05-01-2010 YANA 20,00 PLN 12-01-2010 Baldek2 40,00 PLN 13-01-2010 GOGONEK 20,00 PLN 01-02-2010 MAJA7 30,00 PLN 02-02-2010 YANA 20,00 PLN 02-02-2010 Bambino 20,00 PLN 04-02-2010 Olena84 60,00 PLN 05-02-2010 Baldek2 40,00 PLN bardzo Dziekujemy Wszystkim za pomoc i terminowe wpłaty!!!! Jeśli chodzi o karme to Agatek je cały czas Renala z RC ale ta Pani mu tam dodatkowo gotuje więc jak z Nia rozmawiałam pod koniec stycznia to mówiła że jeszcze mają z pół worka, czyli jeszcze spokojnie...;) ...prosze posprawdzać czy wszystko sie zgadza, ponad miesiąc nie miałam internetu i sporo sie tego zebrało do uzupełniania....
  10. na watku Oldusia nie robie rozliczeń bo fundusze zbiera Szansa Goldenom, nie mam pojęcia jakie Dziewczyny mają wpływy i wydatki i One rozliczają Oldusia na swoim Forum
  11. do Shanary pisała Bambino zanim jeszcze Gosia napisała do Lilutosi o karmie (wtedy obdzwoniłysmy i obmailowałyśmy bardzo wiele osób ;) ), a wpłate od Lilutosi potwierdziłam już pare dni temu na wątku benia tak jak sobie życzyła. Karma już dawno jest u Rudzika tylko Wiosna nie ma chwilowo czasu na dogo...żeby potwierdzić. Doszła też jednocześnie karma od ProAnimals więc w sumie nasz cherlaczek ma aż 19kg jedzonka czyli conajmniej na 3 m-ce mamy spokój... ufff Dziękujemy Wszystkim za pomoc!!!!!
  12. przez te swoje przeprowadzki dawno juz nie rozmawiałam z tą panią od naszego dziadziusia, zadzwonie do Niej w nowym tygodniu
  13. tytuł zmieniony, dużo szczęścia psiuńku w nowym (starym ;) ) domku!!!!!
  14. może w podróży podmienili nam Sońke ;)
  15. ...i niech sie domki o mnie biją.. (ale raczej domki bez innych psiaków-Sonia nawet za chłopakami nie przepada)
  16. ....taka jestem teraz piękna (złośniczka do innych psów ;) )
  17. dama zadumana.... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e8e9f187ceb73e6b.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/252/e8e9f187ceb73e6bmed.jpg[/IMG][/URL]
  18. zapraszamy, każda pomoc na wage złota! ....a ja mam nową fotke dziewuszki, zaraz "grzeję" fotosika...
  19. Promysio nawet jak jest było ładnie na dworze nie miał już sił na prawdziwe spacerki, także jego kontakt z zimnym światem ogranicza sie do 3 minut sisiania i czasem kupkania... Ale Promyśko jest mimo tego przeokropnego stanu nadal na tyle trzeźwy że nie sisia w domku, nadal podchodzi pod drzwi.. mały zuch! A już tak przeokropnie wygląda, jeden szkielecik... ale i tak pierwszy jest w kuchni o poranku i niech sie świat wali Promyśka czeka na swoją zupke... ;) w styczniu jak zwykle otrzymaliśmy 50,- od Mruczki - bardzo dziękujemy za pomoc!!! ja troche zaniedbałam te rozliczenia lekarstw Promysia ale nasz niunio przyjmuje standardowy zestaw (na wątrobe, trzustke+krople do oczek), tylko zamiast żelaza je mleczko dla niemowląt z żelazem... ;)
  20. nie mieliśmy zbytnio czasu na komputer.... ale i tak nie za wiele osób zajrzało do biedulka.... Kiciuś ma sie coraz lepiej, im lepiej sie czuje tym jest dzikszy, dziabnął mnie jeszcze ze dwa razy, w każdym razie je super, mięsko jak widzi to aż sie cały trzęsie, jest już w tak dobrej kondycji, że chyba nie potrzeba karmy dla rekonwalescentów bo apetyt dopisuje, kupa zrobiła sie "ładna" więc brzusio w porządku, ciągle jeszcze bierze do końca swój antybiotyk, odrobaczyliśmy sie.... wielka wola życia w naszym kiciusiu... ...i teraz tylko bieda z tą wiszącą nóżką ,tymstarym urazem
  21. ...no i nie aż taki depresyjny nasz chłopczyk, owszem spokojniutki jak na dziadzia przystało ale i pomacha ogonkiem jak zbieramy sie na spacerek i ciut pomacha ogonkiem jak szuram garnkami i macha ogonkiem jak sobie spacerujemy powolutku i wita mnie jak gdzieś wyjde i wracam po jakimś czasie... a jak sama coś jem to kładzie główke na moich kolanach i szturcha mnie łapką że też coś chce... (ale ja niestety jestem konsekwentną wstręciuchą i psiunie nie dostają ludzkiego jedzonka pomiędzy swoimi posiłkami...)
  22. ...pierwszego dnia Ozzik bardzo sisiał dosłaownie co chwilke ale to chyba troche reakcja stresowa była, bo jakkolwiek sisia nasz chłopczyk często ale teraz już ładnie trzyma od wyjścia do wyjścia i w domu juz prawie mu sie nie zdarza, również noc ładnie przesypia bez sikania... Nasz maluszek ma fatalne ząbki i należałoby pomyśleć mad ich oczyszczeniem oraz zastanowić sie nad kastracją, szczególnie że chcecie go wysłać do niemiec. Pani Weterynarz oczywiście wystawia faktury.
  23. Ozzik jest bardzo słodkim biedaczkiem, świetnie dojechał i sie zaaklimatyzował, wszędzie drepcze za mną, zrozumiał gdzie jego miejsce, mieszka w kuchni pod kaloryferem... ;) musieliśmy iść do weta, bo zaraz wpierwszej kupie odkryliśmy przyczyne słabych wyników krwi, Ozzik miał strasznego tasiemca, teraz już jest po tablecie na pasozyty i czuje sie dobrze, zapalenie w uszkach jeszcze jest i zakrapiamy dalej, z Sonią mamy problem, Sonia nie lubi innych piesków, odrazu na wejściu prawie musiałam jej wyciągać mikrusy z paszczy, więc niestety musze izolować dziewczyne....
  24. już na stu innych wątkach pisałam ale jeszcze tu uzupełnie cały styczeń nie miałam internetu dlatego nie mogłam nic nowego pisać... Dziczusia moja ma sie niezbyt dobrze, tj funkcjonuje jak to on, padaczke mamy pod kontrolą, dziczuś biega odprężony z podniesionym ogonkiem, tylko niestety przeprowadzka dała mu sie mimo wszystko we znaki bo wygryzł sobie znowu futerko na jednej nodze... i już sama nie wiem czy to ze stresu czu z uczulenia.. uczulenie niby ciut lepiej, wykluczyliśmy z diety kurczaka i dziczuś je karme dla uczuleniowców z łososia a gotowane też przeważnie ryby tylko z ryżem czasem z wołowiną... nie ma nowych zaognionych placków na szyjce... ale niestety włoski na jednej nóżce znowu wygryzione... Zakładam, że to ta nieszczęsna przeprowadzka daje mu sie we znaki, mieszkamy tu dopiero 2 tygodnie, no nic obserwuje to jeśli to kwestia przeprowadzki wkrótce powinien sie zaaklimatyzować i powinno sie uspakajać.... :(
×
×
  • Create New...