-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
wiem, że na "stu" wątkach zalegam z regularymi fotkami....... ale mam tu taką malutką sesje naszego "leniwca" z malutkim Edziem (bo Chojruś przeważnie tylko sie wyleguje jak lew....tylko a spacerze sie ożywia...) a jak nie na fotelu...to przecież jest jeszcze kanapa:
-
Wroclaw . Norka - starsza , samotna , chora sunieczka . Już w BDT u Kasi .
kikou replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
matko...... "moja" bieda Negris dorobiła sie jedej strony wątka przez 5 miesięcy...... zaznaczam sobie, w wolnej chwili uzupełnie wieści -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
tak, ostatnio w lutym właśnie jak usiadłam do finansów Gajeczki to wylałam sobie kubek kawy a klawiature co sprawiło, że niestety zowu dość długo byłam bez komputera... jeśli chodzi o bazarek to ja nawet też miałabym co nieco ale nie jestem w stanie się nim zająć, nawet wysyłką, ponieważ od późnej jesieni nie mam nawet samochodu bo spaliłam sobie silnik nie zmieniwszy w odpowiednim czasie rozrządu.... wiec jakby jeszcze ktoś zechciał zrobić dla Gai bazarek to ja bym chętnie wysłała paczke z fantami. JAk mnie nie dotknie żaden kolejny kataklizm to niebawem zbiore ostatnie wpłaty -
teraz jeszcze stoje przed takim dylematem, otrzymalam od Was kilka wpłat, a skoro Maluchy nie są do adopcji to prosze o Wasze opinie co życzycie bym z tymi środkami zrobiła..... natomiast ponieważ do takich słodkich maluchów sporo osób zagląda, a do dziadeczków prawie nikt, to pozwole sobie "zareklamować" kilka starszaków które są u mnie: KAROL [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195055-Wrocław.-Gromadka-błagających-o-pomoc-zapomnianych-i-niechcianych-staruszków-./page4[/URL] a tym wątku u góry powinie pojawić sie też WASYLEK, ktory też u mnie gości, a który chyba w ogóle ie ma wątka [IMG]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/resources/Vasyl6184977ngy.jpg[/IMG][IMG]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/resources/Vasyl6184976bgx.jpg[/IMG] FILIP [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193552-Wrocław.-15-sto-letni-Filip-z-chorym-sercem.-Potrzebne-deklaracje-na-leki-i-karme[/URL] NORKA [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195953-Wroclaw-.-Norka-starsza-samotna-chora-sunieczka-.-Już-w-DT-u-Kasi[/URL] to takie biedaki zapomniae przez wszystkich, ktore mieszkają u mnie od jakiegoś czasu..... nie takie łądne jak maluszki.... :(
-
chciałabym prosić żebyście sie nie gniewały...... [B]ale nie jestem w stanie rozstać sie z tymi mikrusami[/B] [B]dlatego prosze zdejmijcie ogłoszenia i wybaczcie mi to zamieszanie.....[/B] cały weekend niemal "zagryzłam" sie myślami co powinnam zrobić..... niemniej one po prostu wdarły sie w ten nasz "staruszkowy, niemrawy" świat jak toranado ale jednocześnie wiosły tyle dobrej energii i życia... wszystkie staruszki je akceptują, pozwalają sobie spać na głowie... ;) Z jedej strony być może gdyby ich nie było mogłabym wziąć z naszego schronu kolejnego umierającego staruszka.... z drugiej jedak strony ten właśnie fakt że te staruszeczki tak szybko odchodzą tak strasznie obciąża psychicznie, że może jednak i tak nie dałabym rady robić tego bez końca bo kiedy odchodzą tak trudo sie pozbierać...
-
BARDZO DZIEKUJE ZA WSZELKĄ POMOC!!!! Nic wiecej nie potrzeba bo małe są zdrowe, na pierwszy "rzut oka" Pani Wet mówi że oczko to jedno to raczej defekt genetyczny lub przy porodzie, a drugie zdaje sie być zdrowe, poza tym są w dobrej formie. Natomiast zdaje sie że są starsze bo mają a swoich stałych ząbkach kamień, wiec mają na pewno wiecej niż trzy miesiące jak mi sie początkowo zdawało, mogą mieć nawet ok. pół roku do roku... Pani Iza dzwoniła do mnie, długo rozmawiałyśmy.... mimo to nie umiałam podjąć decyzji rozdzielać je czy nie. Maluchy w dwupaku są niesamowite, szaleją, szczekają, skaczą jak pchełki. Są bardzo bystre.... i wszędzie pchają się razem... biegną nawet z "zębiskami" na mieszańce owczarków (gonią Lisia i Agdana) co jest takie komiczne bo oba razem są mniejsze niż owczarkowatych głowa.... a najśmieszniejsze że te ostatie uciekają przed nimi, chyba są w szoku że takie "małe myszy" mogą w ogóle atakować.... Wnoszą tyle radości u nas.. zintegrowały sie błyskawicznie....
-
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fabiuś jadł geeralnie długi czas renala i puszki (jak mieliśmy) i suche....ale ostatnio niestety je już tak mało i słabiutko, że daję mu przeważnie gotowane jedzoko bo z tego coś chociaż czasem poliże, mieszam w gotowanym namoczone chrupki renala ale on wylizuje tylko naokoło.... a to i tak święto jak w ogóle coś podje Fabiuś to taki prawie "duszek".... gaśnie dziadzio.... już prawie tylko śpi... Pani wet mówi że chyba spróbujemy go znowu popłukać kroplówkami... ale ile to da? mam tu jego fotki z końca stycznia, teraz wylenia już mocno zimowe futerko -
Już dość dawno nikt nie zaglądał do Majeczki..... a Majeczka niestety ma sie gorzej.... Majeczka zawsze była taka już w swoim świecie troche zamkięta, długo trwało (prawie miesiąc) zanim w ogóle zechciała zintegrować sie z grupą..... ostatnio Majeczka ma dwojakie problemy, już tak bardzo żyje w swoim świecie, że np leży sobie, wstanie, nasisia tam gdzie stoi albo przypomni sobie droge na wybieg, wystawi główke przez drzwi na zewątrz, a pupke w domku i tak załatwi sie w drzwiach..... taka mocno demencyja robi sie malutka.... No i niestety zaostrzyły sie też kłopoty z jej oskrzelami, dostaje coraz mociejsze sterydy...a i tak ciągle pokasłuje... Tylko podczas jedzonka odżywa i nawet robi sie sprytna i zawsze zajdzie.... jak inny psiak coś zostawi..... ale jest już taka bardzo biedniutka.... Ale te jej słodkie minki powalają każdego i wszystko można jej wybaczyć...
-
bardzo dziekuje, że tak mocno wspieracie maluchy!!!!!1 wprawdzie nie miałam skąd wziąć samochodu i nie byłam z nimi jeszcze u weta ale maluchy są bardzo radosne, jedzą jak wilki i "ładnie" sie załątwiają wiec nic niepokojącego, wymagającego natychmiastowej interwencji sie na szczęście nie dzieje..... za to cały dom zwariował :) staruszki latają za "bimbomkami", a tych wszędzie jest pełno.... czują sie już pełną gębą u siebie, wskakują na sofe do koszyczków, nawet powarkują na psiaki, które są 100 razy od nich wieksze.... to takie niespotykane u nas, taka niesłychana energia młodości są niezwykle mocno ze sobą związane, gdzie jeden tam i drugi, śpią zawsze jeden wisi na drugim..... nie wiem co to bedzie jak trzeba bedzie je rozdzielać..... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c35e16fc897dc91c.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/676/c35e16fc897dc91cm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1959b13f7a3bf75e.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/683/1959b13f7a3bf75em.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://images41.fotosik.pl/676/34e77f1a1561d15am.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7a46e040ad1064d9.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/643/7a46e040ad1064d9m.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Neris']To jest rozliczenie Kikou z 8 grudnia, od tego czasu mam wpłaty: Avii 100zł (07.12.10) Mari 23 - 332zł RAZEM 4545+ 432 zł = 4977zł wydatki - wizyta kontrolna 40zł +transport 19,50 pobyt 27.11-26.12 - 200 pobyt 27.12-26.01 - 200 pobyt 27.01-26.02 - 200 RAZEM: 4203+659,50 = 4862,50 Czyli dzięki pomocy dogomaniaków Maksio jest na plusie 114,50zł[/QUOTE] Fajnie, że zrobiłaś rozliczenie tych ostatnich tygodni, wieczorkiem przeniose je na pierwszą strone i dodam co sie u mnie pojawiło choć było tego bardzo mało..... (tylko jedna Dziewczyna wpłaca na Maksia regularnie) no ale damy rade....musimy.... jak zwykle ;)
-
Ale dzieciaki są świetne, ładnie jedzą, gdrzecznie przespały noc, jeden spał na drugim biedaczk, sa ze sobą bardzo związane, jak tylko sie do nich nachylić to wdrapują sie na kolana i chca dawać buźki.... cudne. Ten bez oczka jest bardziej nieśmiały i strachliwy ale tez słodziutki.... Raczej nie ma nużeńca bo to wygląda na takie po prostu łyse "z urody". Natomiast to drugie oczko faktycznie nie wygląda normalnie, jest jakby zbyt wypukłe i takie mętnawe, okulista by sie przydał...ale ja choćbym pękła nie dam rady przyjechać do wrocławia (mam spalony silnik do wymiany w moim aucie) Wygląda na to, że ktos o nie nawet dbał, nie są zastraszone wiec nawet nie robiono im krzywdy fizycznej..... tylko chyba jak "towar" podrósł i sie nie sprzedał to został wywalony przy drodze....
-
Przeczytałam dopiero dzisiaj wątek Bartusia.... i widze że dziewczyny bardzo precyzyjnie opisały wszystkie wieści z ostatnich tygodni.... Faktycznie odpukaC, ostatnio te incydenty z wymiotami po jedzeniu nie wróciły, chłopaczek znowu je w miare normalnie tylko małe porcje, niestety dostaje miseczki jak psiaki o połowe od niego mniejze bo jak za dużo na raz zje to tez odrazu wymiotuje.... ale na szczeście w ogóle ostatnio je. Bo na początku byłam juz tak zestresowana że chciałam pare razy dzwonić żeby jednak pojechał gdzieś do jakiejś lecznicy bo nic gorszego jak psiuńko nie chce jeść. Człowiek staje na głowie a on ciągle polizał, polizał i zostawiał.... no ale teraz coś tam je. Nawet ożywia sie w porze posiłków i wyraźnie czeka i sie cieszy na jedzonko czego wcvześniej nie było.... Jest nadal straszną chudzinką ale żebra już tak okropnie mu nie wystają. Jeśli chodzi o badania to jeszcze powtórze: Miał morfologie jeszcze u Kasi, wyniki by łu mniej wiecej w normie do wieku. Ja mu robiłam dodatkowe badanie w kierunku trzustki, wyniki były podniesione, w związku z tym dostaje enzymy trzustkowe.... Natomiast bardzo wyciszył sie nerwowo, na początku był zestresowany, faktycznie niszczył, zjadł mi dwie pary butów i coś tam jeszcze... Ostatnio nic podobnego sie nie dzieje. Psiak zostaje z grupą jak muszę gdzieś wyjść, ma swój ulubiony koszyk, w którym spędza większą część doby, na początku bardzo dużo chodził tak nerwowo po całej posesji, ciągle wchodził i wychodził (bo u mnie drzwi na wybieg są okrągły rok otwarte) ostatnio niechętnie wychodzi, pewnie dlatego że była zima i zimno. W sumie najczęściej można go spotkać w koszyczku....aż sama go zaprowadzam na dwór po jedzonku bo najchętniej wcale by nie wychodził... Sprawdzałam, miałam pare puszek intenstinala i jadł je chętnie... dzisiaj na szybko mały portrecik: [IMG]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/resources/Kasia-Januar-2011+017.jpg[/IMG] Acha.... i on jest faktycznie takim biednym smutaskiem, niemal zawsze ma taki smutny wyraz pysia i niemal nie macha ogonkiem.... aż sie serce kraje, straszny biedak z niego....
-
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Lisio woli zdecydowanie kobiety ale jak zna mężczyzne to też nie okazuje lęku, jest skory do zabawy i posłuszny.... tylko jak przyjdzie ktoś obcy, nie zna mężczyzny to raczej ucieka, schodzi z oczu... ale nie ma co robić z tego problemu dla dobrego człowieka bedzie cudownym towarzyszem. -
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Lisio oczywiście wojuje z Agdankiem dalej, chociaż tak naprawde to Agdanek bardziej zaczepia, a Lisio no też wsciekle wtedy szczeka na pana Agdana ale to nie Lesław jest prowodyrem. Przy czym Lisio jest bardzo sprawny, taki muskularny i sprężysty że Pan Agdan nie miałby najmniejszych szans.... ale i tak zaczepia ;) Dlatego niestety obaj Panowie spędzają tylko po pół dnia z resztą grupy, bo jak jeden biega, to drugi musi sobie odpocząć w odosobnieniu.... Ale od paru miesięcy jest u nas jeszcze pan Filipusis, straszny biedak, ledwo powłóczy tylnimi nóżkami, stary i tak schorowany, że jak lekarz zobaczył jego zdiecie rtg to był w szoku jak on w ogóle chodzi..... no i oczywiście pan Filipusis też zaczepia Liska..... a Lisio co najśmieszniejsze omija Filipka wielkim łukiem mimo że jest ponad dwa razy większy.... Tak naprawde to ludzie nie mają pojęcia co tracą nie adoptując Lisia, bo on jest naprawde bardzo bystry i strasznie kochany. Ktoś mógłby mieć z niego jeszcze niesamowitego kompana...... choć ja nie narzekam bo za to ja moge cieszyć się jego obecnością... ;) [IMG]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/resources/Kasia-Januar-2011+029.jpg[/IMG] -
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bezpośrednio do mnie nikt nie wpłaca nic na Fabiusia, kiedyś tylko wczesną jesienią Holly przysłała mu na mój adres jedzonko nerkowe... zdiecia bedą (tylko kiedy ja to wszystko ogarne) niestety zima na wsi dla mieszczucha to po prostu piekło.... + sporo innych problemów... niestety fotki i notki spadają na bardzo odległy plan.... no ale idzie wiosna wiec obiecuje poprawe Fabiuś jest już tak stareńki że przesypia praktycznie 23 godziny na dobe.. wstaje tylko na siczku i jedzonko...ale tak jak pisałam wcześniej na szczeście to ciśnienie w oczkach sie uspokoiło. Jak jego nereczki trudno powiedzieć bo na nowe badania go nie ciągałam, (jak to z nereczkami bywa, dużo pije i sisia) zresztą co by nam dała ta wiedza i tak staram sie zawsze skombinowac mu renala i ipaktine, a jakiś cudownych leków na nerki przecież i tak nie ma... ostatnio Fabiuś wylenia zimowe futro, a futro to on ma jak niedzwiedz polarny.... i strasznie nie lubi sie czesać, na swój dziadziowy, nieporadny sposób próbuje nawet złapać za reke i prawie szczeknie ostrzegawczo..... ;) ma troche gorszy apetyt, jeszcze pare tygodni temu wymiatał miseczke jak wilk, a teraz tak troszke dziamda, zostawia, potem znowu podje ciupinke... na dworek to już go tylko wynosze i zaraz przynosze bo tylko kreci sie bezładnie, kiedyś potrafił sam wrócić mimo że od początku jak jest u mnie to nie widzi i nie słyszy...a teraz już nawet orientacje stracił... jest już taki nieporadny, naprawde najstarszy z całej mojej gromadki... -
BARDZO PROSZE O POMOC!!!!!! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/203227-2-mikro-ODPADY-Z-PSEUDO-POMOCY!!!?p=16405292#post16405292[/URL]
-
07 marzec 2011. Podjęłam decyzje że mikruski zostają u mnie. Dziękuje wszystkim osobom za bardzo szybką, udzieloną wszelką pomoc!!!!!! 28.02.2011Dzisiaj we wsi , w której mieszkam środkiem drogi dojazdowej do miasta biegły sobie dwie maciupenkie kruszynki.... Najpierw myślałam że moze sie komuś zgubiły na spacerze, bo takie maleństwa to jednak "chodliwy towar" i nie wyrzuca się ich tak nagminnie przy drogach jak pospolite kundelki..... Ponieważ jednak maluchy pędziły prosto pod nadjeżdżające samochody zatrzymaliśmy sie z tą myślą, że pewnie ktoś za nimi pędzi i ich szuka...... .....niestety kiedy już udało sie te wystraszone biedaczki złapać...musiałam zweryfikować swoje przekonanie..... "mało urodziwa" buźka jednego z psiaczków wygląda raczej na to że chłopaczki zostały wywalone przy tej drodze przez jakiegoś "cudownego hodowce".... bo przecież nie sprzeda psiaka bez jednego oczka. Psiuńki są młodziutkie mają może po 3-4 miesiące ale już ravczej nie urosną, mają bardzo drobniutkie kostki. W tej chwili sytuacja wygląda tak, że maluchy siedzą u mnie ale jak Wiecie lub nie ... mam w domu 19 chorych staruszków i i tak nie wiem już w co rece włożyć.... a już na pewno nie dam rady z tym mniejszym pojechać do okulisty do Wrocławia..... Rece opadają [B][SIZE=4]Prosze o jak najwiekszą pomoc w ogłaszaniu!!!!![/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Trzeba im znaleźć porządne domy.[/SIZE][/B] Chłopaczek z normalną buźką waży może ze 2 kilo, a ten biedak bez oczka jest jeszcze mniejszy i waży pewnie max z 1,5 kg. Nie dałam rady już dzisiaj nawet podjechac z nimi do weta, choć nie wydają sie być chore, bo po pierwszym stresie są dość żywe i zainteresowane jedzonkiem. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a06d2fd2fa160004.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/657/a06d2fd2fa160004m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/578eb42d9a5b0cf5.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/674/578eb42d9a5b0cf5m.jpg?a[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5850385d2fb8ec3a.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/637/5850385d2fb8ec3am.jpg?a?a[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/55601b4c296a731e.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/676/55601b4c296a731em.jpg[/IMG][/URL]
-
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
kikou replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
nie, nigdy nie otrzymalam zwrotu za ten wyjazd do niemiec z Ozzim -
zrobilam przelewy, wieczorem zrobie zestawienie wplat
-
dzisiaj usiąde do rachunków, na kogo przekazać pieniąde jakie zostały po Rudziku?
-
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fabiuś jak najbardziej żyje sobie nadal, w grudniu miał zapalenie uszka, poza tym ma sie dobrze jak na niego, nawet nie powróciły te objawy jaskry, oczka sie uspokoiły zupełnie. Ze strony nerek też nie ma pogorszenia, wprawdzie nie robiłam mu nowych badań ale je ładnie, załatwia sie normalnie, nie ma żadnych wymiotów ani zwiększonego pragnienia i siusiania.... Mam zdięcia wkleje je może w przyszłym tygodniu dam rade. Ostatnią wpłte na Fabia otrzymałam za październik. -
Blueberry pewnie później Dziewczyny prześlą Ci właściwe konto zapisałam na pierwszej stronie to brakujące rozliczenie.... NA PODSTAWIE WPŁAT U MNIE I POSTU ROZLICZENIOWEGO NERIS chociaż chyba nadal coś sie nie zgadza... bo z Neris wyliczeń wyszło że zostało Jej 412 złotych.... a mi po dodaniu wszystkiego wyszło że zostało tylko 342 złote... może chciałoby sie komuś uzdolnionemu matematycznie przejrzeć to jeszcze raz. Dodam tam może na pierwszej stronie informacje że dalszy ciąg rozliczeń znajduje sie na stronie 30 wątku. CZY TAK CHCECIE?