Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. Saszeńka ma tę zapowiadaną rujke, wiec niestety wiekszość dnia spędza osobno .... ale ona jest taka grzeczna i mądra, z wielką wyrozumiałością poddaje sie tym zabiegom. prosze zaznaczcie w swoim rozliczeniu, ze Saszenia otrzymała od Brzóśki 20,- zł po staruszku, którego finanse prowadziłam przez ostatnie lata ja: http://www.dogomania.pl/threads/116722-Rudzik-ODSZEDŁ-ZA-TM-(/page58 żeby nie przesyłać w tę i spowrotem tych pieniędzy, po prostu przy najbliższej wpłacie odejmijcie te 20,- które fizycznie są u mnie
  2. [quote name='xmartix']Kikou a mi napisz czy nie mam zaległości to wpłacę i przekaże się na innego pieska[/QUOTE] ostatnia Twoja wplata na Rudzika była z listopada.... ale już do mnie nic nie przesyłaj żeby nie mieszać rachunków..... chyba że chciałabyś wesprzeć Maksa :) tylko wtedy już z adnotacją że to na Maksia.....
  3. ostatnie, zaległe rozliczenie: 08-12-2010 Bambino 30,- PLN 20-12-2010 Anna B. 10,- PLN 29-12-2010 SBD 5,- PLN 30-12-2010 Poker 20,- PLN 30-12-2010 Mruczka 50,- PLN 03-01-2011 Bambino 30,- PLN 07-01-2011 Shanara 30,- PLN 20-01-2011 AnnaB 10,- PLN 28-01-2011 Poker 30,- PLN 28-01-2011 Mruczka 50,- PLN 28-01-2011 SBD 5,- PLN 03-02-2011 Brzoska 40,- PLN 07-02-2011 Bambino 30,- PLN 21-02-2011 AnnaB 10,- PLN razem: 350,- nadplata z grudnia 110,- pobyt styczeń 279,- PLN 460-279 = 181 Czyli pozostało u mnie "po Rudziczku" 181,- zł z tego: 20,- od Brzóśki ma iść na Sasze 60,- od Poker i Bambino zostało przeznaczone na moje starszaki zostaje jeszcze 101 złotych które przekazuję niniejszym do skarbonki Maksa - kolejnego wrocławskiego staruszka, który ma amputowaną żuchwę, jest w platnym dt u Neris........ a na którego z potrzebnych 200,- miesięcznie mam dokładnie 10,- PLN deklaracji miesięcznych... http://www.dogomania.pl/threads/189591-pan-umarł...-Maksio-w-dt-SKOMPLIKOWANY-ZABIEG-SZCZĘKI-KOSZMARNY-DŁUG-W-LECZNICY!!! może nawet ktoś zechciałby przenieść swoją Rudzikową deklarację na Maksia.....
  4. Venter lek osłonowy na żołądek.... a jakby już było całkiem dobrze to te odpowiedniki karsivanu lub sam karsivan (na początku tego wątka sporo było o tym) A Majeczka ze swoim żołądeczkiem minimalnie chyba lepiej, wczoraj nie wymiotowała.... no ale czy to już całkiem dobrze to jeszcze nie wiem....
  5. ROZLICZENIE FINANSÓW GAJKI OD OSTATNIEGO KSIĘGOWANIA: 07-12-2010 Monika 083 bazarek 120,00 PLN 15-12-2010 Mruczka 50,00 PLN 17-12-2010 Leyla 50,00 PLN 22-12-2010 Mruczka 100,00 PLN 24-12-2010 Cajus JB 20,00 PLN 27-12-2010 Maja7 30,00 PLN 07-01-2011 Leyla 50,00 PLN 12-01-2011 Gogonek 25,00 PLN 14-01-2011 Mruczka 50,00 PLN 17-01-2011 Olena84 40,00 PLN 28-01-2011 Maja7 30,00 PLN 10-02-2011 Gogonek 20,00 PLN 15-02-2011 Mruczka 50,00 PLN 25-02-2011 Olena84 40,00 PLN 28-02-2011 Leyla 100,00 PLN 01-03-2011 Maja7 30,00 PLN 15-03-2011 Mruczka 50,00 PLN RAZEM 855,00 PLN STYCZEŃ 300,00 PLN LUTY 300,00 PLN MARZEC 300,00 PLN RAZEM 900,00 PLN prosze posprawdzać czy przypadkiem nie pominęłam jakiejś wpłaty, uzupełniam też na pierwszej Ponieważ już w grudniu brakowało 109,00 zł, od tamtej pory jeszcze zabrakło 45,00 PLN czyli ogółem brakuje na marzec 154,00 PLN
  6. [quote name='olenka_f']Oli nie trzyma moczu, sika jak śpi i jak chce wyjść przypomina mu się o tym na tyle późno że robi ścieżkę do drzwi dostał dziwny lek wyczytałam że dla suk sterylizowanych ale podobno ma pomóc - propalin jeszcze nie pomógł dziś znów łóżko zalane a nie bardzo mam możliwość żeby na nie nie wchodził, ponieważ robi to jak ja śpię[/QUOTE] jeśli śpi pod kołdrą to może po prostu używać takich prześcieradeł dla osób z inkontynencją.... ale przeważnie piesie lubią leżeć na kołderkach i pierzynkach....i tam też sisiają..temat jak dla mnie dziwnie znajomy.... ja po prostu używam kołder które nadają sie do prania...i niestety w kółko piore.... :)
  7. [quote name='GoskaGoska']a ja chyba do konca roku zapłaciłam a teraz jestem na minusie[/QUOTE] zgadza się ;) na szczęście bazarki z końca roku troche załatały braki....
  8. :crazyeye::oops:mocno sie wstydze, ostatnie podsumowanie wplat robilam w listopadzie.... ale Olafek na szczęście ma [B]bardzo obowiązkowe sponsorki[/B] w związku z tym sytuacja finansowa nie jest zła [B][COLOR=red]BARDZO, BARDZO DZIĘKUJEMY!!!!![/COLOR][/B] od tamtego rozliczenia pojawiły sie u mnie: 29-11-2010 POKER 20,00 PLN 30-11-2010 KIKOU 30,00 PLN 30-11-2010 NERIS 50,00 PLN 06-12-2010 BRZOSKA 20,00 PLN 08-12-2010 BAMBINO 20,00 PLN 30-12-2010 POKER 20,00 PLN 30-12-2010 KIKOU 30,00 PLN 30-12-2010 NERIS 50,00 PLN 03-01-2011 BAMBINO 20,00 PLN 07-01-2011 malicja 30,00 PLN 28-01-2011 POKER 30,00 PLN 30-01-2011 KIKOU 30,00 PLN 30-01-2011 NERIS 50,00 PLN 03-02-2011 BRZOSKA 40,00 PLN 07-02-2011 BAMBINO 20,00 PLN 28-02-2011 POKER 20,00 PLN 28-02-2011 KIKOU 30,00 PLN 28-02-2011 NERIS 50,00 PLN 02-03-2011 BRZOSKA 20,00 PLN 03-03-2011 BAMBINO 20,00 PLN RAZEM: 600,00 PLN GRUDZIEN2010 175,00 STYCZEN 2011 175,00 LUTY2011 175,00 MARZEC2011 175,00 RAZEM 700,00 PLN jeśli przypadkiem bym przeoczyłam coś prosze alarmować!! uzupełniłam też na pierwszej
  9. [quote name='terierfanka']oddam dla potrzebującego psiaka: Encorton 20mg - 1 pełne opakowanie, drugie bez 2 tabletek (czyli w sumie 38 tabletek) ...... Venter 1g (osłonowo na żołądek) - 34 tabletki[/QUOTE] u mnie Majeczka bierze encorton i ostatnio potrzebowałaby też venter, bardzo by sie przydały [URL]http://www.dogomania.pl/threads/191120-Staruszka-Maja-uratowana-z-dobrocińskiego-piekła-prosi-o-pomoc-!!!/page4[/URL]
  10. w arthrofosie jest tylko glukozamina i chondroityna, brakuje mu jeszcze jednego składnika aktywnego nazwijmy go (używająć dużego skrótu myślowego) "przeciwzapalnym" czyli msm albo czarciego pazura abo bosvelli serraty czyli takim preparatem jest np CANIVITON albo ARTHROFLEX I TE mają znacznie efektywniejsze dzialanie, są też niestety dużo droższe.... podobny choć nie identyczny sklad ma też ludzki ARTHROBLOCK i wychodzi dużo taniej... no i dla Bartusia jeszcze koniecznie przydałby sie ten HMB, (to preparat białkowy, ktory wspomaga odbudowe miesni, a przynajmniej przeciwdziała degradacji tego co zostało) przy czym może warto byłoby zastanowić sie nad preparatem ludzkim dla sportowców bo w środku jest dokladnie to samo w wiekszej dawce natomiast wychodzi znacznie taniej niż preparaty dla zwierzaków. Flexusa nie znam, nie mam doświadczeń... ale zerknelam teraz na slad i tu glukozamina i chondroityna jest wzbogacona kolagenem i kwasem hialuronowym
  11. ....akurat jak zaczęłam pisać coś na dogo .... MAjeczka sie pochorowała... wymioty, najpierw standardowo dostała antybiotyk. To jednak nie była infekcja, musiałam jej zrobić morfologie bo kiedy to tak sie utrzymywało to już myslałam że może wątroba czy nerki ale nie, wyniki wątroby i nerek są w porządku wygląda raczej na podrażnienie żołądka z powodu długiego przyjmowania sterydów które dostaje na jej problemy z oskrzelami. Tak wiec ostatecznie mała dostała zalecenie diety, odstawienie innych leków na jakis czas, nospe i venter.... Jak może pamiętacie powinna też brać karsivan lub jego odpowiedniki... Już od dawna nic takiego nie mamy...
  12. a tu mam Peginię z Edziem i królem kanapy Mongusiem [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aefd6701884f75b6.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/701/aefd6701884f75b6m.jpg[/IMG][/URL]
  13. [quote name='Bjuta']Co słychać u szczylków?[/QUOTE] Maluchy w najlepszej formie, szaleją jakby nigdy nigdzie indziej nie mieszkały, znają każdą mysią dziurę i cały dom należy do nich....a starszaki je tolerują i lubią, nawet te takie zadziory jak Elvisek, który każdego już dziabnął (ale ludzi "na szczęście" bardziej), Leoś czy Filips, który też mocno zaczepia inne pieski.... jeszcze ciągle nie byliśmy sie zaczipować i zaszczepić bo dwa inne piesie są tak doraźnie chore(Fabiuś musi codziennie na kroplówki, a to taki mało chodzący piesio, trzeba go nosić na rekach) i logistycznie ciężko to pogodzić... tak sobie śpimy we dwóch: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bcc3172c93872f5e.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/711/bcc3172c93872f5em.jpg[/IMG][/URL] ale siedzimy sobie też ze wszystkimi innymi: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/771f86fcaed46cf4.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/708/771f86fcaed46cf4m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6afd0418c113bb6c.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/703/6afd0418c113bb6cm.jpg[/IMG][/URL]
  14. widze w postach powyżej, że wszystkie aktualności Bjutka referuje na bieżąco... Monguś rzeczywiście przedkłada życie kanapowe nad łażenie po podwórku, ogólnie jest w bardzo dobrej kondycji... już kiedyś o tym troche pisałam.... Monguś ma troszke "podły" charakter czasem ugryzie jakiegoś innego pieska ale sam to w sumie bardzo rzadko kogoś zaczepi ale niech tylko zobaczy, że jakieś dwa pieski sie zaczęły gryźć, podbiega i atakuje tego , który wydaje sie być w danej sytuacji słabszy... to pewnie jakieś instynktowne ale inne psiaki tego nie mają, np Rediś nigdy, przenigdy żadnego innego pieska nie ugryzł, a Mongo to taki hultaj.... Zawsze dlatego jak muszę wyjść to Monguś musi iść do boksu... bo Mongo jest bardzo bystry i kiedy mnie nie ma pozwala sobie na dużo wiecej niż kiedy jestem w pobliżu. Monguś to też nasz domowy złodziej różności z kuchennego blatu. Tylko Sasza i Mongo potrafią na dwóch łapkach stanąć i porwać coś do jedzonka co sie akurat szykuje w kuchni na blacie... dlatego nigdy nic tam nie może zostać bez opieki bo można wtedy obstawiać 100:1 że zaraz Mongo wybiegnie na wybieg z jakąś moją bułką albo co tam akurat leżało ;) w paszczy... czasem widze go kątem oka jak sie wspina na paluszki i bada noskiem po blacie czy czasem nie przeoczyłam czegoś smakowitego... Monguś też jest "etatowym oblizywaczem" michy ;) Szykuje jedzonko dla prawie wszystkich piesiów (oprócz tych k ttóre akurat muszą jeść coś specjalistycznego) w takiej wielkiej plastikowej misce i jak już wszystkich obdzielę to Mongo dostaje tę ogromną michę do wylizania bo Mongo jest jednym z niewielu psiaków na tyle bystrym że przytrzymuje sobie miskę przednią łapką i wylizuje bardzo dokładnie każdy okruszek, wiec po jego "zabiegach" już jest mało co do mycia....
  15. [quote name='Mysia_']tak mi się przypomniało... czy Redisiowi nadal zdarza się siusianie w domu?[/QUOTE] naprawde mało...... ale żeby tradycji stało sie zadość czasem na zmiane z Agdankiem(ale Agdanek bardziej) nasisiają sobie to na komode to na ściane..... teraz u nas wszędzie morze błota.... ale dla Redisia to żadna przeszkoda, jak chętnie biegał po śnieżku, równie chętnie biega po błotku i ogólnie jest w dobrej formie... ... niestety nadal nie przychodzi sie "kiziać".... Choć kiedy nie ma mnie jakiś czas w domu i wracam i wtedy wszystkie pieski, jeden przez drugiego nadstawia główke do głaskania to i Rediś podbiega jakby już chciał żeby go pogłaskać.... ale kiedy wyciągne do niego reke to jednak odchodzi...
  16. wiosna jest dla Agdanka taka nie całkiem łaskawa.... o badaniach pod koniec lutego już Wiecie... Agdanek łyka swoje wąrobowe tablety i miejmy nadzieje że bedzie dobrze, zresztą ładnie je i nie ma żadnych nowych, niepokojących objawów od strony przewodu pokarmowego. Natomiast Agdanek gorzej oddycha i nie jest to kwestia infekcji tylko jego słabego serduszka. JAk pewnie pamiętacie, Agdanek od kiedy jest u mnie bierze codziennie vetmedin i to sie dobrze sprawdza ale teraz jest ciut gorzej. Przy czym w zimie dawałam mu tylko 5mg na dobe (bo w lecie 10mg) i chyba do tej dawki "letniej" trzeba bedzie wrócić. Jeszcze podjade z nim na ekg i wtedy Pani wet ostatecznie podejmnie decyzje. Ostatni vetmedin dla Agdanka dostaliśmy w prezencie.... ale niestety wiele już tego nie zostało... ze zdięciami oczywiście kuleję.... szczególnie że na podwórku mamy po prostu bajoro błota, śnieg stopniał, a jeszcze za zimno żeby trawka wyrosła... no ale "złapie" gdzies Pana Agdana w domu...
  17. test na koty wyszedł lepiej niż sie spodziewałam, Pegusia generalnie zaproszona na odległość 30 cm od kotka chciała tylko sobie iść, troche pogrzebała mu w misce i w piasku ;) ale ani razu nie szczeknęła... nawet jak kot fukał to tylko popatrzyła i nic.... to nawet dobrze wróży , przynajmniej nie rzuciła sie odrazu do szczekania i warczenia.... z drugiej strony Peginia ma taki charakter, że jak jest w nowym miejscu czy sytuacji to jest wycofana i niepewna, a jak sie poczuje pewnie to troche taka zadziorna, pyskata pannica sie z niej robi.... Pani zadzwoniła następnego dnia, zreferowałam Jej sytuację i Pani powiedziała że się zastanowi, a jeśli by to właśnie Pegunia miała być jej nową towarzyszką to najpierw przyjechałaby do mnie żeby ją poznać...ale od tamtej pory narazie sie nie odzywała...
  18. cały czas, codziennie chodzimy na kroplówki i w przyszłym tygodniu dalej bedziemy.... troche mu pomaga, pare razy zjadł z zapałem jak już dawno sie nie zdarzało... ale niestety są i wymioty, jest taka huśtawka jeden dzień ciut lepiej, następnego rano znowu marnie (choć, odpukać wczoraj wieczorkiem troszke zjadł i nawet dziś rano odrobine) ale generalnie rokowanie jest złe, Fabiuś jest stareńki i jego nereczki chyba sie poddają..... :( no ale dopóki przynosi to choć odrobine poprawy bedziemy walczyć....
  19. tak, puszki dotarły, BARDZO, BARDZO DZIEKUJEMY!!!! rzeczywiście to porządne jedzonko, Bartuś bardzo je lubi i służy mu, nie mamy nowych problemów z wymiotami.... natomiast wraz z wiosną jego nóżki są chyba bardziej kiepskie niż zwykle.... wczoraj zastanawiałyśmy sie jeszcze z lekarką co robić... Pierwotnie Bartuś miał przepisany Reumocam ale to lek z grupy niesterydowych przeciwzapalnych i znane są one z tego że mocno nadwyrężają śluzówki żółądka, a przy tak nadwrażliwym przewodzie pokarmowym jaki on ma "zawymiotowałby sie"...albo i dużo gorzej... może przez chwile lepiej by chodził ale wykończyłby go żołądek... nawet niebezpiecznie byłoby mu podać nivalin choć ma mocne zaniki w tych nóżynach bo ten z kolei zwieksza wydzielnie wszystkich gruczołów, a zatem znowu byłoby zwiekszone wydzielanie soków żołądkowych. Ostatecznie rozpatrując wszystkie za i przeciw pozostało podawanie mu suplementów na stawy i w ostateczności coś przeciwbólowego w czopkach jak byłoby jeszcze gorzej... Bartuś to bardzo trudny "przypadek" z tej racji że ma tyle chorób jednocześnie i trzeba sie strasznie nagimnastykować żeby mu jednym lekiem nie zaszkodzić na coś innego. Mam od Was te jedną fiolke kwasu hialuronowego ale tak naprawde nie wiemy czy to stawy w kolanach czy biodrach czy raczej zaniki mięśni są tą najbardziej pierwotną przyczyną kiepskiej formy jego nóżek... Miałam nadzieje że jak sie ogólnie wzmocni to i nóżki sie poprawią ale niestety są ciągle bardzo słabe....
  20. Lisio jest w świetnej formie.... nic mu nie brakuje... teraz u nas zamieszanie bo Saszenia pachnie już rują i wszystkie duże chłopaki wariują, Lisio oczywiście jeden z najbardziej zainteresowanych... wiec mamy troche problematycznie, trzeba na chłopaków jeszcze bardziej uważać bo w czasie rujki nawet staruszki takie dwa razy starsze od Lisia przypominają sobie że są "mężczyznami" i szukają zwady ;) ....a Saszenia w ogóle musi na dworek sama wychodzić...
  21. teraz dopiero przeczytałam tytuł tego wątka..... ej, ej...... jaka z Pegi jest babuleńka???? ja PAni powiedziałam że Peginia ma 5-7 latek, ona u mnie to prawie szczeniorka, chce sie bawić, biegać i szczekać, i szczekać, i szczekać ;) żadna z niej tam babuleńka..... ale co do kotów to też sie trochę boję bo Peginia taka "pyskata" dziewuszka......
  22. wielkie dzięki, że Bjutka zawsze roznosi "fotki zbiorówki" po innych zaiteresowanych wątkach..... ;) wczoraj dzwoniła też do mnie bardzi miła Pani zainteresowana adopcją Pegusi.... tylko PAni ma 4 koty.... a ja nie wiem w sumie jak Pegi "żyje" z kotami, dzisiaj idziemy z Pegi do Sąsiadki zobaczyć czy bedzie wojnai.... PAni mówiła mi, że rozmawiała już z kimś z ogłoszenia, wiec pewnie z Sylwią czy Beatką.... wiec pewnie te sprawy z ew. wizytą czy umową już omówiłyście (??) no i Pani mieszka 35 km ode mnie wiec w razie czego nie byłoby ciężko z transportem
  23. chodzimy od poniedziałku na kroplówki, Fabiuś zaczął troszke jeść..... ale nie wiem na ile można odetchnąć z ulgą :(
  24. za kanapą stoi chudy Bartuś, on nie pcha sie na sofke, tam z tyłu ma swój koszyczek i tam sobie poleguje
  25. wiem że ciągle zalegam ze zdięciami....ale nie nadążam żeby im wszystkim robić fotki a bieżąco.... ale widze że wszsystkie ostatnie wieści o zdrówku już są.... ostatnio chłopaki z zaiteresowaniem wąchają Saszenie, czyli niestety chyba rujka sie zbliża, a wszystkie skoki hormonalne są niekorzyste dla niej.... no ale zobaczymy... a nasza dziewuszka odkryła ostatnio dla siebie kanapę, bo dawniej sypiała na byle kocyku, w lecie najchętniej w ogóle na chłodej podłodze, a teraz nawet czasem do łóżka wskoczy...... no jak już Saszeńka wpakuje sie do łóżka to nawet obrócić sie nie ma jak :)
×
×
  • Create New...