Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. Bo Franek np bardzo się rządzi, często warczy, burczy szczeka ostrzega ale nigdy nikogo nie złapał mocno. Bonus też kiedyś skoczył do Franka ale Franek chociaz ciut niższy pokazał mu zdecydowanie co o tym myśli i od tego czasu Bonus nawet może jeść razem z Franiem i nawet nie zbliża się do jego miseczki. Ale "słabiaki" nie mają szans.
  2. Ale ta jego nadzwyczajna bystrość to niestety też przekleństwo. Wczoraj zabił domową kotkę. Kiedy Bonus wychodzi na podwórko, w stresie przynosze wszystkie mniejsze pieski, liczę i sprawdzam. Bonus na wybiegu moze być tylko z Frankiem i jeszcze dwoma większymi od siebie kolegami, dla wszystkich mniejszych jest śmiertelnym zagrożeniem. Zamknęłam psy ale niestety akurat kotka szla w stronę domu. W sekundę zlamal jej kręgosłup nawet nie zdążyłam dobiec. Bardzo kocham tego psa ale stres jaki sobą powoduje ciąży. jest tak bystry ze przez szczeble bramy dał radę odgryźć pol ucha psu sasiada który podszedł do bramy. W domu jeden piesek mial szytą skórę na czaszce, mial szczęście ze czaszka wytrzymała bo Bonus złapał go przez szpare w drzwiach w sekundę dosłownie. TO nie jest zazdrość czy cokolwiek innego to jest niezwykle posluszny i grzeczny pies, ale albo byl szkolony jakos do polowania albo ma taki przemożny instynkt zeby zabijać. Nie ostrzega nie warczy, łapie odrazu żeby zabić.
  3. Bonus przysparza mi zmartwień. Jest tak wybitnie bystry, z jednej strony to zachwycające. Niewidoby piesek daje rade bawić się. Biega po terenie naprawdę szybko, tak zna teren, że jest w stanie naprawde szybko biec. Kiedy daję pieskom jedzenie jest tak byatry że wie kiedy szykuje jedzenie dla niego i dla Franka bo wtedy schodzi schodami na dół, a kiedy szykuje wcześniej jedzenie dla staruszków to nie schodzi, skad on to wie, liczy stukania misek?
  4. Nasza dzikuska ślicznota w dobrej kondycji ale człowiek, tak czy inaczej, interesuje ją jedynie trochę jak ma jedzonko w dłoniach, poza tym może nie istnieć. I od kiedy jest ciepło wchodzi do domu w porach karmienia, ew w nocy jak pada
  5. Nasz Myszek- Fiduś jest już bardzo nieporadny, tupta dość bezładnie, całkowicie zapomniał o wychodzeniu na dwór, nawet rzadko już uda mu się wyjść z posłanka do siusiania. Ale! Jeszcze zdecydowanie ma przyjemność z kontaktu z czlowiekiem i z jedzonka.
  6. Przepraszam ostatnio ja trochę choruję i nie zagladalam na dogo. A nasz Franio w znakomitej formie, on jest u nas takim "kierownikiem zamieszania", jest jednym ze sprawniejszych piesków, pierwszy biegnie szczekać do bramy jak ktoś idzie, rządzi się w domu i na podwórku. (W sumie też nieźle chodzi na smyczy)
  7. Słodki Miłeczek dziękuje i życzy miłego nowego tygodnia.
  8. Będzie potrzebował te największe fiolki 30mg/ml.
  9. Proszę nr 20 za wyw.
  10. Chyba oczka to teraz nie jest jej najpoważniejszy problem, ważne żeby organizm jeszcze dał się odtruć z kwasicy. Jak drapie to boli albo swędzi albo odzyskuje świadomość i jest w szoku że nie widzi. Moje psinki - 2 cukrzyczki przychodziły do mnie już niewidome, nie wiem jak to było kiedy traciły wzrok.
  11. Jesli nie tracila wzroku stopniowo tylko faktycznie oslepla tak gwaltownie to po odzyskaniu pelnej świadomości będzie strasznie zdezorientowana i nerwowa.
  12. Ja też miałam pieski z cukrzycą, i potwierdzam że przy cukrze 500 psinka ma słaby kontakt z otoczeniem i jest bieduli wszystko jedno gdzie się znajduje.
  13. Podoba mi się imię robocze dziadzia - nadane na watku przez Aska7 - DRUGI - pozwolę sobie zgłosić je tutaj oficjalnie i głosów 12 oddaję na DRUGIEGO
  14. Dziadek Tadzio (ten zaatakowany) to autystyczny piesio, ktory nie konkuruje o czlowieka, nawet nie podchodzi. Mam wrażenie, że to bardziej jakieś silne istynkty targają naszym Bonuskiem. Plusem jest to, że daje się odwołać. To naprawdę świetny psiak, tylko trzeba mieć go stale "na oku"
  15. Oczywiście dopytam co z plytkami, moze trzeba będzie powtórzyć morfologię. Badania robilam w najbliższym gabinecie, a zabiegi są zawsze w innej, dalszej klinice- miasteczko obok. Więc weterynarz, który ma operować nie widział jeszcze wyników.
  16. Jestem naprawdę sama zdziwiona, że tak widać ten efekt. Pogoda jest okropna dla starszaków, (w domu mamy istny błotny armagedon - 80 nóżek roznosi nam brunatną paćkę, rąk brakuje zeby się choćby trochę dosprzątać ) Deszcze, wiatry, zawieje, zadymki, kałuże, a Makuś chodzi dobrowolnie po podwórku. Jeszcze kilka tygodni temu musiało byc idealnie sucho i ciepło żeby kawalek się przeszedł, niechętnie nawet szedł siusiu. Także lekarstwo Makusiowi służy póki co.
  17. Oczywiście Wyniki Timusia- nerki wydolne, wątroba wydolna, trzustka ok, tarczyca w normie, pasożytów nie ma a Timuś jest chudy i chudy. Najczęstsze przyczyny niedowagi wykluczone - w sumie za bardzo nie wiem co jeszcze badać i oprocz leczenia objawowego nic nam nie zaproponowano. Nasz Timulek jest juz w ogóle biedniusi, główka marnie pracuje, chłopak błądzi nam bez kontaktu, zapomniał jak wychodziło się na dwór, coraz częściej zapomina jak się wchodziło na kanapę, jeszcze tylko jedzonko ciagle cieszy tak samo.
×
×
  • Create New...