Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. ostatnie wpłaty dla Grafcia u mnie: 26.10 Kiyoshi 20,- 02.11 Tianku XI. 10,- 03.11 Elficzkowa XI 20,- 04.11 Mruczka XI 50,- 04.11 Keyuta XI 50,- 07.11 Aldrumka XI 20,- 07.11 Nesiowata 10,- 07.11 Mari23. 10,- 17.11 Konfirm31 XI 20,- Serdecznie dziękujemy
  2. A jak on z Frankiem nie lubi chłodu i deszczu. Jak większość tych biedakow co lata spędziły na dworze, kiedy jest zimno, wietrznie czy mokro wychodzą niechętnie i siusiają na wyścigi i juz są spowrotem.
  3. Nasz Bonusio niegrzeczniusio W większości jest grzeczny, no zdarzyły sie dwie nowe dziury w męskiej łydce i raz ciągnął ogonek starszego kolegi pod bramką żeby go zjeść... ale do niczego nie doszło, a poza tym sama słodycz. Zdrowko doskonale dopisuje.
  4. Ale wczoraj Fiduś miał lepszy dzień, obudził w sobie siebie z dawnych lat.. i przejął miskę 30kilowej owczareczki oneczka łagodna, bardziej była zdziwiona niż zła
  5. No i wieczorem musi być kołderka. (Wzięłabym go bez problemu do siebie do łóżka ale on nie umie sam zejść i mógłby spaść jak zasnę)
  6. A nasz Słodziaczek biedniusi taki, tupta ze spuszczoną główką, chociaż ładny ma apetyt przytyć nie może ale mówi, że na zaprzyjaźnionych kolanach jakoś leci
  7. Makunio ma się lepiej jesli chodzi o klopoty z brzuszkiem, lepiej je i zalatwia się poprawnie ale nóżeńki coraz slabsze przejdzie ledwie kilka kroków nasz chłopak i bęc na pupkę. I to tylko na zewnątrz gdzie jest dobra przyczepność w domu nie ma siły nawet się podnieść.
  8. Piesek drugiemu nierówny, wszystko pewnie zależy od "stopnia tej dzikości", dotychczasowych doświadczeń, innych czynników. W każdym razie ten jej kolega czarny spedzil po odłowieniu 4 lata w schronisku w budzie, wychodząc maksymalnie do jedzenia w nocy jak nie bylo ludzi w schronisku. U mnie jest dwa lata i dopiero kilka dni temu wziął pierwszy kęs z mojej ręki, zaczął też machać ogonkiem kiedy wracam z pracy ale żeby podszedł i chcial się przytulić to nawet nie mam co marzyć.
  9. Odpukać, maleńka zdrowa, wesoła, chetnie biega ze swoim przyjacielem w opadłych, szeleszczących listkach, apetyt rewelacyjny, kupki modelowe. Do domu wpada i wypada, wszystko wie, dobrze się czuje ale kontaktu z człowiekiem "bez jedzenia" nie szuka Jeśli człowiek ma jedzonko to uprzejmie weźmie, nawet z rąk ale to już jej maximum kontaktu z nami.
  10. Nasza pięknisia uznała, że ze względu na kłopoty z opałem w kraju, będzie tu "miała oko" na zapasy wraz ze swoim najlepszym kolegą (też biedakiem dzikuskiem)
  11. A w międzyczasie skarbonkę chłopaka zasiliły: 04.10 Sue 10,- IX 04.10 Mruczka 100,- IX, X 05.10 Mari23 10,- 05.10 Elficzkowa 20,- X 05.10 Tianku 10,- X 06.10 Aldrumka 20,- X 06.10 Keyuta 50,- X 07.10 Nesiowata 10,- 11.10 Konfirm31 20,- X Najpiękniej dziękujemy! I wydaliśmy 450,- za pobyt wrześniowy
  12. Po kolei, te wymioty i biegunka byly 1 dzień kolejnego dnia byliśmy u weta, maly miał stan podgorączkowy i dostał dlatego antybiotyk. Potem niby bylo lepiej, zadnych dalszych sensacji brzuszkowych ale coś się dzieje z chłopakiem. Jest słaby, nie zjada pelnych porcji, a do tej pory mial przedni apetyt, czasem przejdzie kilka kroków a są dni, że nie ma siły. Dlatego byliśmy dzisiaj na badaniach i badaniach krwi, wyniki powinny być jutro i w zależności co wyjdzie dowiemy się co dalej robić.
  13. Potwierdzam, że Grafcio otrzymał pieniądze tego bazarku. Serdecznie dziękujemy
  14. Niestety ma się gorzej nasz Słodziaczek, jesien nie jest łaskawa dla naszych starszaków. Makunio w połowie tygodnia mial wymioty i biegunkę, dostal antybiotyk i faktycznie juz następnego dnia sensacje brzuszkowe ustały ale niedługo po kuracji trzeba będzie zrobić badania krwi. I z nóżkami też jest gorzej. W dzień sensacji w ogóle nie mógł się podnieść, potem jako tako ale w sumie jest wyraźnie gorzej, najczęściej sam nie ma siły powstać. Wnosimy go i wynosimy i na dworze gdzie jest lepsza przyczepność podłoża niz w domu, chodzi samodzielnie ale ze wstawaniem jest wyraźnie kiepsko. Jego ostatnie 2 librele skończyły się już ale miałam jeszcze fiolkę leku od innej psinki, na którą librela w ogóle nie działała, mimo to widać pogorszenie.
  15. Rewunia dopiero powoli "przebaczyła" mi ciąganie jej na zabieg sterylizacji. Pierwsze dni tygodnie po zabiegu nastąpił duży regres w naszych kontaktach. Niunia unikała mnie wyraźnie, nawet nie chciała jeść w domu. Ale powoli, najwyraźniej mi przebaczyła i znowu coraz częściej przebywa w domu. To nie znaczy oczywiście, że chcialaby się przytulić albo być pogłaskana... No ale chociaż tyle
  16. A w skarbonce Grafcia pojawily sie ostatnio takie wpłaty (Przelewu od Nadziejki nie ma jeszcze bo dzisiaj wysyłała to na pewno jutro się dopiero zaksiegują) 14.09 Aldrumka 20,- IX 14.09 Nesiowata 10,- IX 14.09 Dwbem 10,- IX, 14.09 Konfirm31 20,- IX 26.09 Kiyoshi 20,- Dziękuję serdecznie w imieniu przecudnego jabłkoluba
  17. Niestety medycyna nic już nie ma do zaoferowania Timusiowi, pani wet rozklada rece z przykrością i wspomina, że należy się zastanowić czy nie czas ulżyć naszemu chłopaczkowi. Nie ma biedak komfortu, bezładnie macha nożkami, uspokaja sie na krotko podczas jedzenia i jak śpi ale głównie kreci się bezładnie w koszyczku.
  18. Bardzo proszę o linka jak już podejmiecie decyzję co chcemy kupić chłopakowi. Ja tylko ze swojego doświadczenia powiem, że nie mam dobrego zdania o zadnych ciastkach i smaczkach, bo mają zwykle bezwartościowy skład, za wyjątkiem suszonych naturalnych części zwierząt i to dla seniora bardziej płucka niż cos ze skóry,
×
×
  • Create New...