Jak któraś może, to zamiast leków itp dobrze by było wrzucić do paczki kilka nutridrinków z apteki zwłaszcza truskawowych...) Te od Halci bardzo postawiły ją na nogi, bo był moment,że prawie nic nie jadła, opowiadając ciągle coś o jakichś zatruciach kalafiorem itp...
Ależ Wy macie serducha....:loveu::loveu::loveu:
No dobrze, a ja nauczyć 2 miiesiecznego szczeniaka przychodzenia a na komendę? Wiadomo,że dopóki nie szczepiony, nie może całować się z innymi psami,więc socjalizacja ciut utrudniona....
Owszem, ćwiczymy to i czasami się udaje.Trudniej, gdy po drugiej stronie ktoś robi to samo, co ja...wtedy jest śmiesznie.Albo,gdy ten drugi pies lata luzem i ja słyszę,żę on jest odwoływalny, tylko moja cholera go zdenerwowała...
Vectro, te przysmaki itp. miały służyc temu,żeby suka skierowała na mnie uwagę a nie nagradzaniu jej brzydkich zachowań...Spotkałam sie też z opinią,że szarpanie psa za obrożę kojarzyć mu się z bólem na widok innego psa...Juz sama nie wiem - widać jestem skazana na opinię damulki z dziamgoczącą cholerą....Tyle,że zwierzaka nie spuszczam i starannie omijam wszystkie nieznajome psy,....