A ja tam sobie podczytuję ten wątek i nadal wychodzi mi,że tak jak różni są ludzie tak różne są ich psy...I marzy mi się,żeby w Polsce były takie przepisy jak w Sztokholmie... Spuszczasz psa ze smyczy - proszę bardzo ale na własna odpowiedzialność...Jak pies bez smyczy nawywija, to kary są bardzo wysokie, a psy poubezpieczane i o ile włąsciciel czy policja by odpuścili to ubezpieczyciel na pewno nie...Efektem tego jest codzienny widok: piesek idzie bez smyczy obok pani/pana ,ale ten na widok innego psa natychmiast zwierzakowi zapina smycz i wszyscy mijają się z radosnym "hej" Sa też spore ogrodzone parki, w których psy ze smyczy się spuszcza i tam mogą sobie biegać bez ograniczeń...Tylko dlaczego na bezstresowy spacer z psami trzeba jechać tak daleko?