Zaczniemy oczywiście od poszukiwania wetów, którzy przystaną na wspólpracę, a nie będzie to łatwe, o nie.Tak się składa,że w naszym przypadku najlep[sza będzie metoda Quickspay (Spy - hook), bo nie mamy miejsc na DT dla suczek na rekonwalescencji... a hoteliki trochę drogie. Ta metoda jest o tyle fajna,że bardzo tania w porównaniu z nnymi stosowanymi przez polskich wetów, usuwane jest przy niej wszystko, więć nie zostają jakieś fragmenty jajników jak przy metodzie bocznej i suczka nie jest w permanentnej cieczce... No i najwazniejsze - taka zoperowana dziewczynka może praktycznie już na drugi dzień iść sobie do domu, bo zakładane są szwy wewnątrzskórne i jest ich bardzo mało...
Przeszkodą, niestety - będzie opór wielu wetów, bo to psuje im rynek...
Np. w Warszawie w wielu miejscachzwykła sterylka suki kosztuje i 400 zł, a koszta sterylki, o której wyżej napisałam, to 100 - 120 zł...Jest różnica? Jest..