Rozmawiałam z pania Romą. Paczki poprzychodziły,jest bardzo szczęśliwa i prosiła żebym koniecznie podziękowała w jej imieniu. Co niniejszym czynię:Rose::Rose::Rose:
Dłuuugo wymieniała ich zawartośc: kożuszki i karma z krakwetu i środki czystości, wiaderko, miód,kawa,ciasteczka, puszki...Ciotki, to już wiecie, czyje paczki podochodziły?
Duduś i wilczyca czują się lepiej, włosy powoli zaczynają im odrastać:lol:
Zagląda Zaba ,który uczy jej psy chodzenia na spacerki - a niektóre nigdy nie słyszały o czymś takim... Teraz Roma szykuje kolejnych sześć piesków do oddania do Orzechowców - wszystko oczywiście ustalone z panem Arturem.
Sąsiedzi dokuczają,ale Roma powiedziała,że już się ich nie boi, bo wie,że ma w nas wsparcie - chowa sie wtedy do domu i koniec. Tak,ciotki, wszystko zaczyna powoli zmierzać ku lepszemu, ale jeszcze duzo pracy przed nami...