Pewnie,że nie jest to łatwe, ale wyobrażasz sobie Weroniczko te kolejne szczeniorki u Romy?Połowa pewno od razu się pochoruje i wyzdycha, tak jak ostatnio...albo pojawi się nowy Osiuołek-Zębatek, bo to pewnie on przy swoim jednym jąderku tam może nabroić...reszta panów unieszkodliwiona...
Co do kostki mięsnej: rozmawiałam z dostawcą. Dowiedziałam się tego samego co i poprzednio,że trasy układane są w soboty na następny tydzień i że czasami trasy do Przemyśla nie ma, bo nie mogą specjalnie dla 30 kg wysyłać tam samochodu.Ja Romę już uprzedzałam wcześniej,że musi mieć tygodniowy zapas, tak na wszelki wypadek...Teraz, w poniedziałek mają zawieżć jej podwójna ilość, tą zaległą i tą aktualna. Na wszelki wypadek jeszcze to potwierdzę przed południem...Gorzej,że Romie skończyła się sucha karma i faktycznie,jeśli nie utrzyma sztywnego zapasu to psy mogą być skazane tylko na kaszę...Może by jej kupić jakiś olej w dużej butli?
Wg wyliczeń psich dietetyków na 1 kg psa przypada dziennie 1 dkg mięsa i 1 dkg kaszy. Jamnikowate i niezapasione waży mniej więcej 10 kg, czyli 20 dkg jedzenia na dobę. Nie sądze,by u Romy wszystkie psy były małe, choćby Duduś:evil_lol:, więc to jedzonko naprawdę jest tam na styk...albo i ciut może brakować...